kury domowe

20.09.05, 22:49
albo bardziej wytwornie panie domu, czy sa na tym forum takie przypadki?
Ja po wielu aktywnych latach postanowilam prawie 3 lata temu dac sobie swiety
spokoj z zawodowymi ambicjami. Jest mi obiektywnie bardzo dobrze ale tego
wszystkiego, co sobie ambitnie obiecywalam wlasciwie nie zrealizowalam.
Ugrzezlam w malej, wygodnej egzystencji.
    • walderka Re: kury domowe 20.09.05, 23:21
      Ja jestem teraz kura domowa i bardzo mi ta rola odpowiada. Powiem więcej,
      często marzyłam o tym żeby nie zrywać się z rana do pracy, szczególnie gdy
      trzeba było dzieci zaprowadzać do przedszkola, po pracy zakupy, gotowanie
      obiadu, potem wieczorem przygotowywanie obiadu na następny dzień i tak w kółko
      przez ponad 30 lat. Wystarczy, ale jakoś wytrzymałam i teraz marzenia się
      spełniły i jest mi z tym dobrze. Energia i zdrówko jeszcze jest i oby ten stan
      trwał jak najdłużej.Naprawdę nie ma czasu na nudy bo zajęcia zawsze można sobie
      zorganizować i niekoniecznie musi to być praca zawodowa. A ambicje zawodowe
      trzeba było i tak schować do szuflady w momencie pojawienia się dzieci.
      • hatroha Re: kury domowe 21.09.05, 00:31
        jestem po 2 rozwodach własnie dlatego iz moje partnerki stawały sie kurami
        domowymi - bez ambicji, polotu...
        • basia553 Re: kury domowe 21.09.05, 00:42
          kura domowa Mlodziencze, nie musi byc bez polotu i ambicji. To kobieta,
          ktöra jak ktos wspomnial, zrezygnowala z jednego etatu i zajela sie domem.
          I jedna robi to z wdziekiem i wkladem inwencji, inna monotonia zabija, wiec
          staje sie nudna. Ale to tylko moje prywatne zdanie.
          Nawiasem möwiac, czy kura domowa to tylko niepracujaca pani domu,
          czy tez niepracujaca pojedyncza osoba? Nie wiem bowiem czy jestem kura czy
          nie:)))) a jesli nie, to co ja jestem????
        • maria73 Re: kury domowe 21.09.05, 00:43
          33 lata i dwa rozwody - bo one to kury domowe - ej czy ty aby nie przesadzasz
          ze swoimi oczekiwaniami??
          A co w zamian masz do zaoferowania??
          • maria73 Re: kury domowe 21.09.05, 00:45
            myślę miłe panie ze pan adam się zanudził wśród równolatek i wskoczył na nasze
            forum pohasać co nieco !
            witamy młody człowieku !!
          • hatroha Re: kury domowe 21.09.05, 00:47
            chcę robić coś nowego, inspirującego , lubie się rozwijać, chce jednocześnie
            być dzieckiem i być czasami smiertelnie powazny, chce zmian, szaleństw...
            Moja ostatnia żona ...jej jedynym marzeniem bylo czytanie książek...sorry mimo
            iż czytam 4 ksiązki na miesiąc to ...dla mnie jest to śmierć...biologiczne
            umarwianie się.
            Szkoda tylko iż z moją partnerką już nie da się paru rzeczy zrobić ( skoki
            spadochronowe)
            • hatroha Re: kury domowe 21.09.05, 00:49
              witajcie - prawda jest taka ze umieram z tęsknoty za kimś kogo już nie ma przy
              mnie od 2 tygoni
              powiem inaczej dostaję pierdolca- absolutnie nigdy nie tęskniłem tak bardzo jak
              za nią...mam huśtwakę nastrojów i w ogóle czuje się idiotycznie - gadam bezs
              sensu ( pewnie zaraz przyznacie mi rację-hahah)
              nie bądżcie dla mnie surowi
              • maria73 Re: kury domowe 21.09.05, 00:52
                a to że gadasz bez sensu to widać...
                • hatroha Re: kury domowe 21.09.05, 00:55
                  ja ma mam 34 lata ona jest starsza o 11 lat, już nie ta wytrzymałośc na udary...
                  • maria73 Re: kury domowe 21.09.05, 01:00
                    muszę ci za jedno podziekować - podły miałam nastrój!!!
                    aleś mnie ubawił !!!
                    Zyczę powodzenia w uwodzeniu i braku wątpliwośći w celowości tego co robisz -
                    bo jak nie to jeszcze ze dwa rozwody masz jak w banku ;))
                    • hatroha Re: kury domowe 21.09.05, 01:06
                      nie uwodze kobiet które w kapciach wchodza do łóżka
                      • maria73 Re: kury domowe 21.09.05, 01:09
                        ????
                      • hatroha Re: kury domowe 21.09.05, 01:11
                        przepraszam , ale przykro mi jest gdy jestem traktowany z góry. Oczywiście 1
                        związek ....wyjście za zone z powodów religijnych...wypadek samochodowy ,
                        poronienie, brak możlwiości poxniej zajścia w ciąże, 10 lat beznamiętnego życia
                        mimo tego ze jestem człowikeiem...
                        w sumie czemu ja sie tłumacze...
                        • hatroha Re: kury domowe 21.09.05, 01:13
                          na takich forach nie można liczyć na zrozumienie, zazwyczaj bywalcami takich
                          forów są tylko ludzie ktorzy rozumieją jedynie własne problemy , zachowania...
                        • maria73 Re: kury domowe 21.09.05, 01:15
                          ??????
                          oj cos chyba się zaplątaleś-nikt nie oczekuje że bedziesz sie tłumaczył.
                          Powodzenia i szczęścia Wam życzę ! Szczerze!!
                          • hatroha Re: kury domowe 21.09.05, 01:17
                            jeszcze ze dwa rozwody masz jak w banku ;))
                            mimo usmieszków na końcu odczytałem te słowa jak przytyk...
                            • hatroha Re: kury domowe 21.09.05, 01:17
                              dziękuję...
            • maria73 Re: kury domowe 21.09.05, 00:51
              nie martw sie ,kiedy twoja -mam nadzieje jeszcze- żona osiagnie nasz wiek to i
              ze spadochronem skoczy.....
              to przychodzi z latami ,cierpliwosci trzeba!!
              • dama-kanaliowa Re: totalna pomylka - do Basi 21.09.05, 09:07
                Kury domowe w wydaniu niektorym nie zajmuja sie domem ale zyciem i soba i
                partnerem. Do klubu kur domowych chyba Cie nie przyjmiemy nie mozna byc alfa i
                omega chociaz no moze...Bo teraz takie symultaniczne reakcje,zwiazki,zycie sa
                coraz bardziej modne, popatrzcie na mlodziez. Matka karmiaca dziecko piersia,
                rozmawiajaca przez komorke lub klikajaca na komputerze i pijaca cole. Albo inne
                podobne przyklady. No wiec wiem, ze nie wiem.
                • jednapani Komorka 03.10.05, 16:44
                  No wlasnie, komorka to moj konik!
                  Coraz czesciej widze spacerujace pary, kazde z nich zajete rozmowa przez komorke!

                  Albo mloda mamusia z dzieckiem w wozku, zajeta plotkowaniu z kolezanka
                  przez komorke, zamiast rozmowa z dzieckiem...
                  • moherowy-komandos Re: Komorka 03.10.05, 22:34
                    Jak siedzicie tu przy tych oltarzykach i robicie co sobie chcecie i flirtujecie
                    to jakie wy kury? Bzdura. Komore babka powinna miec, zeby z panem porozmawiac i
                    sie meldowac z zakupow to sie zrozumie.
                    • jowitta17 Re: Komorka 03.10.05, 23:08
                      moherowy-komandos napisała:

                      > Jak siedzicie tu przy tych oltarzykach i robicie co sobie chcecie i
                      flirtujecie
                      >
                      > to jakie wy kury? Bzdura. Komore babka powinna miec, zeby z panem porozmawiac
                      i
                      > tak czy ma sobie kupić różowe stringi ,czy niebieskie
                      > sie meldowac z zakupow to sie zrozumie.
                    • margo.pf Re: Komorka 04.10.05, 02:17
                      Komora nie po to zeby sie meldowac z zakupow tylko po to zeby poinformowac
                      slubnego fizycznego ze za 10 minut bedzie mial do wyproznienia caly bagaznik
                      zakupow.
                      • jednapani Re: Komorka 04.10.05, 05:27
                        A dlaczego nie bierzesz slubnego na zakupy? Nie musialabys wtedy dzwonic...
                        • grenka1 Re: Komorka 06.10.05, 18:36
                          A czy Ty byłaś kiedyś z mężczyzną na zakupach? Baaardzo wątpię !!!
                          • kendo Re: Komorka 06.10.05, 18:39
                            moje slubne tez nienawidzi sklepo,
                            robie podobnie jak Ty grenko,zeby byl w pogotowi "bo dostawa towaru " w
                            drodze:))
                            a swoja droga lubie handlowac oby kasy starczylo.
                          • margo.pf Re: Komorka 07.10.05, 03:17
                            :))) swiete slowa , grenko! kobiety w sklepach,mezczyzni w domu !!!
                            Jesli jednak juz musze go zabrac ze mna, to zostawiam go w ksiegarni albo w
                            dziale ksiegarskim jesli jestesmy w grande sourface. Pisze specjalnie "grande
                            surface" bo nie widze dlaczego francuska nazwa ma byc gorsza od anglo-
                            niemieckiego marketu, a obie od polskiego samu, ktora to nazwa od zawsze
                            bezblednie okresla zasade funkcjonowania tego typu placowki handlowej.
                            • moherowy-komandos Re: Komorka 07.10.05, 10:07
                              nie sam bo to moze i male g byc tylko dom handlowy a inaczej dom towarowy za
                              przyklad historycznie bracia Jablkowscy Margus. Cmokcmok
                              • zombi100 Re: ciekawostka 07.10.05, 22:19
                                he he he
                                • dama-kanaliowa Re: ciekawostka 07.10.05, 22:27
                                  Jeszcze lepiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja