dama-kanaliowa
21.09.05, 11:07
Gdzies pojawil sie na forum gorzki watek o pokoleniu 1200 brutto - czyli o
tych, ktorzy przecietnie takie kwoty w Polsce obecnie zarabiaja i zdaja sobie
sprawe, iz szanse na poprawe sa znikome, ze taka egzystencja jest im do
przezycia zadana.
A jak bylo z nami? Mieszkania malutkie z rodzicami, kasa, ktora nie
wystarczala na wiele ale mielismy stepione materialne apetyty i nadzieje na
zmiany i dlatego cierpienie bylo mniejsze no i wyjazdy emigracyjne wlasciwie
ze statutem azylanta, ktory dostawal wsparcie na starcie byly tez latwiejsze.
A przynajmiej sie tak wydawac moglo. Dzisiaj zyje nasze pokolenie srednio z
renty/emerytury prawie glodowej. Zal mi mlodych ale nie tak do konca.