pokolenie majacych nadzieje

21.09.05, 11:07
Gdzies pojawil sie na forum gorzki watek o pokoleniu 1200 brutto - czyli o
tych, ktorzy przecietnie takie kwoty w Polsce obecnie zarabiaja i zdaja sobie
sprawe, iz szanse na poprawe sa znikome, ze taka egzystencja jest im do
przezycia zadana.
A jak bylo z nami? Mieszkania malutkie z rodzicami, kasa, ktora nie
wystarczala na wiele ale mielismy stepione materialne apetyty i nadzieje na
zmiany i dlatego cierpienie bylo mniejsze no i wyjazdy emigracyjne wlasciwie
ze statutem azylanta, ktory dostawal wsparcie na starcie byly tez latwiejsze.
A przynajmiej sie tak wydawac moglo. Dzisiaj zyje nasze pokolenie srednio z
renty/emerytury prawie glodowej. Zal mi mlodych ale nie tak do konca.
    • cogito-44 Re: pokolenie majacych nadzieje 22.09.05, 17:03
      dama-kanaliowa napisała:

      > Gdzies pojawil sie na forum gorzki watek o pokoleniu 1200 brutto - czyli o
      > tych, ktorzy przecietnie takie kwoty w Polsce obecnie zarabiaja i zdaja sobie
      > sprawe, iz szanse na poprawe sa znikome, ze taka egzystencja jest im do
      > przezycia zadana.
      Dzisiaj zyje nasze pokolenie srednio z
      > renty/emerytury prawie glodowej. Zal mi mlodych ale nie tak do konca.

      Witam. A czy zastanawiałaś się jak to się stało i dlaczego tak jest?
      Jak można cokolwiek zmienić, skoro nasze społeczeństwo nie dorosło do tego, aby
      samodzielnie myśleć? Nadal tkwimy we wczesnym średniowieczu. Ciemnota i
      zabobony. Wykształcenie nie daje pewnoći, że osobnik będzie mądry. Na codzień
      mamy tego przykłady. Choćby ranking kandydatów na prezydenta. Kogo wybrać, jak
      ci już byli? I co zrobili?
      Zatem nie mamy zbytnich widoków na przyszłość. My dorośli, a młodzież tym bardziej.
      Pozostaje zagranica.
      • maria73 Re: pokolenie majacych nadzieje 23.09.05, 13:17
        brawo Cogitto - masz 100% rację!!
        Bez komentarza!
        • dama-kanaliowa Re: pokolenie majacych nadzieje 23.09.05, 13:27
          Zagranica tez w impasie ale naturalnie z perspektywy nizszego konia wyglada to
          inaczej.
    • cogito-44 Re: pokolenie majacych nadzieje 23.09.05, 18:22
      Witam ponownie. Pozostaje zagranica. Już to przerabialiśmy (Za chlebem) i co?
      Ten naród jest niereformowalny. Potrafimy tylko narzekać i umartwiać sie
      przeszłością. Szczególnie politycy nas w tym przekonaniu umacniają. Rozliczać,
      rozliczać i tylko rozliczać. A gdzie oni wcześniej byli i co robili? Nic nie
      widzieli i nic nie wiedzą jak to się stało? Widocznie samo się zrobiło.
      Czasu się nie cofnie i nie wszystko będzie można naprawić. I napewno nie zrobią
      ci, którzy teraz rwią się do władzy.
      Pozostaje zagranica. Jak dawniej. Polska miała szansę pójść do przodu, ale nie z
      takimi sternikami.
      Czy ktoś pamięta co znaczy słowo patryjotyzm? Ech, szkoda słow.
      Pozdrawiam serdecznie. Szczególnie Marię 73 , znajomą z innego wątku.
      • porcja Re: pokolenie majacych nadzieje 23.09.05, 20:01
        cogito-44 napisał:

        > Witam ponownie. Pozostaje zagranica.

        No to jedź, kto Cię tu trzyma ? :-)

        > Ten naród jest niereformowalny.
        > Potrafimy tylko narzekać i umartwiać sie
        > przeszłością.

        A może byś tak zaczął mówić w swoim tylko imieniu ?
        Co (kto) Cie upoważnia do przemawiania w imieniu narodu?
        Bo jeśli idzie o to forum to widzę, że Ty ciągle narzekasz,
        zaś narzekającego narodu i umartwiającego się narodu
        tu jakoś nie dostrzegam :-)

        > Szczególnie politycy nas w tym przekonaniu umacniają. Rozliczać,
        > rozliczać i tylko rozliczać. A gdzie oni wcześniej byli i co robili? Nic nie
        > widzieli i nic nie wiedzą jak to się stało? Widocznie samo się zrobiło.
        > Czasu się nie cofnie i nie wszystko będzie można naprawić. I napewno nie
        zrobią
        > ci, którzy teraz rwią się do władzy.

        Ach, och !!! Politycy wszystkiemu sa winni, a zwłaszcza Twemu zgorzknieniu,
        prawda ? No to może dobrze, że są ci politycy, bo gdyby ich nie było,
        to na kogo zwaliłbys winę ?

        > Pozostaje zagranica. Jak dawniej.

        No to jedź, powtarzam :-)

        > Polska miała szansę pójść do przodu, ale nie
        > z
        > takimi sternikami.

        To może szkoda, że sam nie zostałeś sternikiem :-)
        Cóż Cię powstrzymało, by stanąć u steru, hm ?

        > Czy ktoś pamięta co znaczy słowo patryjotyzm?

        Może ktoś i pamięta, ale chyba nie Ty :-)
        p.
        • maria73 Re: do Porcji ....... 23.09.05, 21:16
          jak zwyjkle jesteś bardzo radykalna w ocenie ludzi ,ktorzy pozwalają sobie na
          posiadanie własnego zdania i maja odwage o tym mowic.
          Postaraj sie prosze przekonac nas o tym że :
          - nie zmarnowalismy zadnej z szans jakie dała nam historia
          - mamy nareszcie kolejne rządy ktorym na sercu lezy interes kraju
          - młodzi wyksztalceni ludzie robią wszystko aby w tym kraju pozostać
          a jeśli jeszcze przekonasz mnie o tym że do polityki pchaja sie kryształowo
          czysci ludzie,ktorz wiedzą co to uczciwość,prawdomowność,dobro ogółu -
          wiem ,wiem są wyjatki,ale giną w morzu afer,przekrętów,prywaty i pospolitego
          złodziejstwa- to posypie glowe popiołem.
          Ziostrał;am wychowana w szacunku dla OPjczyzny i kiedy przed 13 laty corka
          otrzymała po studiach propozycje pracy za granica,powiedzialam jej ze tu sie
          wykształcila i tu powinna zostac.Zostala.
          Dzisiaj bym już tego nie zrobila.


          • porcja Re: do Porcji ....... 24.09.05, 14:10
            maria73 napisała:

            > jak zwyjkle jesteś bardzo radykalna w ocenie ludzi ,ktorzy pozwalają sobie
            na
            > posiadanie własnego zdania i maja odwage o tym mowic.

            No no no :-)))
            A któż to tutaj ma taką ODWAGĘ, i czy aż odwagi trzeba, by pisać
            na forum ? Śmieszna jesteś , Mario :-)))

            > Postaraj sie prosze przekonac nas o tym że :
            > - nie zmarnowalismy zadnej z szans jakie dała nam historia
            > - mamy nareszcie kolejne rządy ktorym na sercu lezy interes kraju
            > - młodzi wyksztalceni ludzie robią wszystko aby w tym kraju pozostać
            > a jeśli jeszcze przekonasz mnie o tym że do polityki pchaja sie kryształowo
            > czysci ludzie,ktorz wiedzą co to uczciwość,prawdomowność,dobro ogółu -
            > wiem ,wiem są wyjatki,ale giną w morzu afer,przekrętów,prywaty i pospolitego
            > złodziejstwa- to posypie glowe popiołem.

            "Czyś z rozumu obrana" , Mario ? :-))
            A niby dlaczego ja miałabym Cię do czegokolwiek przekonywać ?
            Chcesz być zgorzkniałą staruszką mającą pretensje do wszystkich
            o swoje nieudane życie, to sobie bądź, co mi do tego ?

            > Ziostrał;am wychowana w szacunku dla OPjczyzny i kiedy przed 13 laty corka
            > otrzymała po studiach propozycje pracy za granica,powiedzialam jej ze tu sie
            > wykształcila i tu powinna zostac.Zostala.
            > Dzisiaj bym już tego nie zrobila.
            >

            No, faktycznie głupio zrobiłaś wtrącając się tak dalece do życia swej
            córki. Należysz pewno do tych koszmarnych mamusiek, które urządzają
            swoim dzieciom życie, nawet gdy te dzieci są już BARDZO dorosłe.
            Ale przynajmniej jakąś naukę wyciągnęłaś ze swych błędów :-)
            a.

            • maria73 Re: do Porcji ....... 24.09.05, 14:21
              rozśmieszyłaś mien swoją tyradą i baradzo mi kogoś przypominasz...
              Słów szkoda .
              Powodzenia porcjo majaca PATENT NA ROZUM.
        • cogito-44 Re: pokolenie majacych nadzieje 23.09.05, 21:35
          porcja napisała:

          > cogito-44 napisał:
          >
          > > Witam ponownie. Pozostaje zagranica.
          >
          > No to jedź, kto Cię tu trzyma ? :-)
          >
          > > Ten naród jest niereformowalny.
          > > Potrafimy tylko narzekać i umartwiać sie
          > > przeszłością.
          >
          > A może byś tak zaczął mówić w swoim tylko imieniu ?
          > Co (kto) Cie upoważnia do przemawiania w imieniu narodu?
          > Bo jeśli idzie o to forum to widzę, że Ty ciągle narzekasz,
          > zaś narzekającego narodu i umartwiającego się narodu
          > tu jakoś nie dostrzegam :-)
          >
          > > Szczególnie politycy nas w tym przekonaniu umacniają. Rozliczać,
          > > rozliczać i tylko rozliczać. A gdzie oni wcześniej byli i co robili? Nic
          > nie
          > > widzieli i nic nie wiedzą jak to się stało? Widocznie samo się zrobiło.
          > > Czasu się nie cofnie i nie wszystko będzie można naprawić. I napewno nie
          > zrobią
          > > ci, którzy teraz rwią się do władzy.
          >
          > Ach, och !!! Politycy wszystkiemu sa winni, a zwłaszcza Twemu zgorzknieniu,
          > prawda ? No to może dobrze, że są ci politycy, bo gdyby ich nie było,
          > to na kogo zwaliłbys winę ?
          >
          > > Pozostaje zagranica. Jak dawniej.
          >
          > No to jedź, powtarzam :-)
          >
          > > Polska miała szansę pójść do przodu, ale nie
          > > z
          > > takimi sternikami.
          >
          > To może szkoda, że sam nie zostałeś sternikiem :-)
          > Cóż Cię powstrzymało, by stanąć u steru, hm ?
          >
          > > Czy ktoś pamięta co znaczy słowo patryjotyzm?
          >
          > Może ktoś i pamięta, ale chyba nie Ty :-)
          > p.

          Nie przemawiam w imieniu narodu, ale piszę o narodzie. A to wyraźna różnica. I
          nie jestem zgorzkniały, ale oceniam obecną sytuację objektywnie. Nie silę się na
          uśmiech, gdy dzisiejsza młodzież nie ma żądnych perspektyw. Czy zastanowiłaś się
          ile kosztuje wykształcenie jednego ucznia? Kogo stać na opłacenie studiów, albo
          jakim obciążeniem są studia choćby jednego dziecka dla rodziny mającej kilkoro
          dzieci? Czy nie widzisz tej wszechobecnej biedy?
          Widocznie swój optymizm opierasz na tym, co podadzą Tobie w polskich mediach i
          wierzysz, że jest dobrze. Zatem żyjesz w wirtualnym świecie.
          Ja na codzień widzę zupełnie co innego. Również inaczej nas oceniają za granicą.
          Ale trzeba znać języki.
          Widocznie mam lepszy wzrok i znam języki obce.
          A co do steru, to byłem kiedyś przy sterze. Budowałem to, co zniszczyli obecni
          sternicy.
          • maria73 Re: pokolenie majacych nadzieje 23.09.05, 21:55
            nie czepiałabym sie narodu ,bo uwazam ze mamy w sobie to "cos ".
            Potrafimy sie jednoczyc w trudnych chwilach,nie nadajemy się niestety
            do "mrowczej" pracy,takiego codziennego trudu,ale naszym najwiekszym
            nieszczęściem są ci którzy nami rzadzą.
            Tak bylo ,jest i..... ?
            Obawiam sie że jeszcze jakiś czas bedzie.
            Mam jednak nadzieję że dzieci moich dzieci to już będzie inne pokolenie
            • kryzar Re: nieszczęściem są ci, którzy nami rządzą? 24.09.05, 09:55
              A może każdy naród ma taką władzę, jaką sobe wybrał albo na jaką zasłużył ?
              • jednapani Re: nieszczęściem są ci, którzy nami rządzą? 24.09.05, 11:30
                Polacy stale zwalaja na cos...
                Najpierw ze byla wojna, potem wladza komunistyczna, teraz wladza postkomunistow.
                A na co zwala za 20 lat???
                • maria73 Re: nieszczęściem są ci, którzy nami rządzą? 24.09.05, 12:18
                  cóż - może jak powiedziała pewna posłanka jesteśmy "przypadkowym
                  społeczeństwem",które nawet wybrać nie potrafi??
                  Ale to nikt inny tylko ona odmówiła nam prawa do zabierania głosu,a ilu takich
                  posłów jest jeszcze?
          • porcja Re: pokolenie majacych nadzieje 24.09.05, 14:25
            cogito-44 napisał:

            >
            > Nie przemawiam w imieniu narodu, ale piszę o narodzie. A to wyraźna różnica.

            A właśnie że przemawiasz w imieniu narodu, bo piszesz MY :-)
            Zresztą może nawet tego nie dostrzegłeś, wiesz, to są takie niuanse
            gramatyczne i stylistyczne, a widzę, że Ty masz z tym spore problemy.


            > I
            > nie jestem zgorzkniały, ale oceniam obecną sytuację objektywnie.

            :-)))

            Subiektywnie oceniasz, że oceniasz obiektywnie :-))) Dobre !!! :-)))

            > Nie silę się n
            > a
            > uśmiech, gdy dzisiejsza młodzież nie ma żądnych perspektyw.

            Co za bzdura !!!
            Dzisiejsza młodzież ma w Polsce mnóstwo perspektyw. Trzeba tylko
            chcieć, bardzo chcieć. No, ale jeśli ktoś woli jechać np. do
            Londynu i tam w domach prywatnych szorować kible, byleby tylko
            zarobić więcej niż w Polsce - to jego rzecz; tylko niech mi taka
            osoba nie opowiada, że nie ma w Polsce perspektyw, bo właśnie takie
            kraje jak Polska są krajami wielkich perspektyw dla ludzi zdolnych
            i ambitnych.


            > Czy zastanowiłaś si
            > ę
            > ile kosztuje wykształcenie jednego ucznia? Kogo stać na opłacenie studiów,
            albo
            > jakim obciążeniem są studia choćby jednego dziecka dla rodziny mającej kilkoro
            > dzieci? Czy nie widzisz tej wszechobecnej biedy?
            > Widocznie swój optymizm opierasz na tym, co podadzą Tobie w polskich mediach
            i
            > wierzysz, że jest dobrze. Zatem żyjesz w wirtualnym świecie.

            Co Ty , za przeproszeniem, pierniczysz, cogito44 ???
            Ja mam 54 lata, które przeżyłam w Polsce (wyjąwszy urlopy :-))),
            więc nie gadaj do mnie jak do pensjonarki :-)))

            > Ale trzeba znać języki.
            > Widocznie mam lepszy wzrok i znam języki obce.

            Ja tez mam dobry wzrok :-))) I znam języki. Pod tym względem
            raczej nie próbuj się ze mną licytować, bo możesz przegrać :-)))
            Tym bardziej, że - jak widzę - język polski znasz słabo
            (robisz okropne błędy :-)), więc jeśli obce języki znasz tak
            jak język polski... no, to słabiutko, słabiutko ... :-)

            > Aco do steru, to byłem kiedyś przy sterze. Budowałem to, co zniszczyli obecni
            > sternicy.


            Aha. No tak. Znowu jacyś ONI są winni Twym niepowodzeniom :-))
            W żadnym razie nie TY - tylko ONI :-)

            Pozdrawiam :-)
            p.

            • maria73 Re: pokolenie majacych nadzieje 24.09.05, 14:39
              i jeszcze jedno porcjo - sama jakoś nie miałaś czasu czy odwagi urodzic dziecka
              i być matka .
              Daruj więc sobie chociaż jedno - nie sil sie na ocenianie mnie jaką jestem
              matką,bo nasza dyskusja przypominać będzie rozmowę ze ślepym o kolorach.
              To że zabierasz głos na ten temat jest kolejnym dowode na to, że uważasz się za
              osobę która wszystko wie najlepiej.
              • porcja Re: pokolenie majacych nadzieje 30.09.05, 21:00
                maria73 napisała:

                > i jeszcze jedno porcjo - sama jakoś nie miałaś czasu czy odwagi urodzic
                dziecka
                >
                > i być matka .

                Ale mam odwagę się do tego przyznać, Mario :-)

                > Daruj więc sobie chociaż jedno - nie sil sie na ocenianie mnie jaką jestem
                > matką,

                A Ty, Mario, nie masz odwagi przyznać się do tego, że jesteś wredną mamuśką,
                która z powodu jakichś nieporozumień przez dwa tygodnie nie raczy odezwać się
                do swoich dzieci. I jeszcze jest z tego dumna.

                > bo nasza dyskusja przypominać będzie rozmowę ze ślepym o kolorach.

                > To że zabierasz głos na ten temat jest kolejnym dowode na to, że uważasz się
                za
                >
                > osobę która wszystko wie najlepiej.

                Oceniam Cię tylko na podstawie tego, co sama tu o sobie piszesz.
                Tak jak Ty - mnie :-)
                p.
            • cogito-44 Do Porcji 24.09.05, 17:36
              porcja napisała:

              > cogito-44 napisał:

              > Tym bardziej, że - jak widzę - język polski znasz słabo
              > (robisz okropne błędy :-)), więc jeśli obce języki znasz tak
              > jak język polski... no, to słabiutko, słabiutko ... :-)

              > Aha. No tak. Znowu jacyś ONI są winni Twym niepowodzeniom :-))
              > W żadnym razie nie TY - tylko ONI :-)
              >
              > Pozdrawiam :-)
              > p.
              Nie zastanawiałem się nigdy nad tym, czy język polski znam dobrze. Może to
              wynika z faktu, że jestem dwujęzyczny.
              Za to zawsze ponad formę cenię sobie treść. Dlatego nadal twierdzę, że w Polsce
              jest żle. Jeżeli jesteś optymistką i roztaczasz przed młodzieżą świetlaną
              przyszłość, to widocznie Twoje dobre samopoczucie wynika z oglądania wiadomości
              telewizyjnych lub czytania kolorowej prasy. Ja opieram się na własnej obserwacji
              oraz na opracowaniach fachowców ( niezależnych ekspertów).
              Tak samo kwestia pracy za granicą. Podałaś przykład Londynu. Widocznie powielasz
              obiegową opinję. Zdolni i wykształceni nigdy nie otrzymają tu w kraju tyle, co
              za granicą. I nie wiem ile lat upłynie, nim tu w Polsce będzie można żyć na
              takim poziomie jak tam. Oczywiście dla szerokich mas, a nie dla wybranych.
              Nawet podany przez Ciebie przykład Anglii. Tam za miesięczną pensję można żyć na
              luzie. Pralkę , lodówkę, zmywarkę czy telewizor kupisz za dutygodniową wypłatę.
              Porównaj relację cen do zarobków. A tu w kraju?
              Dobrze, że cieszysz się z tego co masz i jesteś optymistką. Ty możesz sobie na
              to pozwolić, ale co mają zrobić młodzi? Wierzyć tak samo jak Ty, że jest dobrze
              , a będzie jeszcze lepiej? Kiedy? Za 10, 20, 50 lat?
              Dodam, że nie jestem malkontentem. Wystarcza mi na wszystko i jeszcze zostaje.
              Ale często jeżdzę po kraju, bywam też często za granicą i widzę jak daleko
              Polsce do reszty świata.
              Naprawdę nie podzielam Twojego optymizmu. Przemawia za tym mój obiektywizm.
              Pozdrawiam serdecznie.




              • porcja Re: Do Porcji 30.09.05, 21:03
                cogito-44 napisał:

                > Jeżeli jesteś optymistką i roztaczasz przed młodzieżą świetlaną
                > przyszłość, to widocznie Twoje dobre samopoczucie wynika z oglądania
                wiadomości
                > telewizyjnych lub czytania kolorowej prasy.

                Jesteś rozbrajający, cogito-44 :-))
                Pozdrawiam Cię równie serdecznie jak Ty mnie :-)
                p.
              • maria73 Re: Do Porcji 30.09.05, 22:56
                oj tracisz refleks i jasność widzenia!!
                A gdzież to ja - dobra kobieto- napisalam ze przez dwa tygodnie nie rozmawialam
                ze swoim dzieckiem??
                jak już mi coś wytykasz to precyzyjnie proszę !!
                Chyba że wychodzisz z załozenia ze nie ważne co piszesz byle zaistnieć.
    • maria285 Re: pokolenie majacych nadzieje 30.09.05, 21:14
      Polska krajem wielkich perspektyw dla młodych,ha,ha,ha....Wiem coś o tym!
      Niestety.
      • grenka1 Re: pokolenie majacych nadzieje 30.09.05, 21:27
        Ojejku, czy oni mają nas za kompletnych głupków ???
        • maria285 Re: pokolenie majacych nadzieje 30.09.05, 23:18
          O jakich "onych" mówisz? Ja mam już emeryturę, ale moja córka ma straszny
          problem z pracą.Dużo by o tym pisać.Ale nie lubię jęczeć i mam nadzieję,że
          wszystko obróci się na dobre wreszcie.
          • jednapani Re: pokolenie majacych nadzieje 01.10.05, 15:13
            Podobno prace za 700 zl znalezc nietrudno... chyba ze kogos stac
            na siedzenie w domu to moze szukac...
            Moi rodzice na starosc wynajeli opiekunke. Kobieta dobrze zarabiala
            bo pracowala w kilku rodzinach.
            Tez jakis sposob na zarabianie.

            Spotkalam sie z faktem kiedy pani z Francji szukala opiekunki do swojej matki
            w Warszawie. Zapewniala mieszkanie i dobra pensje.
            Ale chetnych nie bylo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja