dama-kanaliowa
21.09.05, 19:51
w czasach kiedy dobre herbaty byly w PRL nieznane, mnogosc gatunkow prawie
zerowa (junan zielony i czarny, assam, cejlon, ulung, gruzinska,
erlgray??????) byly osoby w moim kregu znajomych i przyjaciol, ktore
sporzadzaly wspaniale mieszanki przy tych skromnych mozlwosciach . Mnie sie
nigdy nie udawalo. Dlatego pilam herbate na smyczy. Teraz kupuje rozne
mieszanki uspakajajace lub podniecajace w zaleznosci od stanu ducha i ciala.
Ale marzy mi sie taka dobra herbatka wymieszana wlasnorecznie. Znacie sie na
sztuce mieszania herbat?