dama-kanaliowa
24.09.05, 14:54
rzecz o pajacykach, ktorych pelno w polskim necie. Wiec ja nie podbijam. Bo
nie wierze w moc i prawde takich lancuszkow. O co wlasciwie chodzi tez nie
wiem dokladnie ale takie akcje pomozecie-pomozemy wywoluja u mnie odruch
odmowny. Wielka Orkiestra, czy podobne tez mnie nie motywuje do siegania do
kieszeni.
Ale kupilabym chetnie dzieciaczkowi ladna wyprawke do szkoly, nawet
kloszardowi daje na cos tam, bo to jest dla mnie autentyczna osoba w
potrzebie.
W tych wszystkich akcja czuje sie manipulowana. A jak jest z tym
charytatywnym odruchem u Was?