podbijac czy nie podbijac

24.09.05, 14:54
rzecz o pajacykach, ktorych pelno w polskim necie. Wiec ja nie podbijam. Bo
nie wierze w moc i prawde takich lancuszkow. O co wlasciwie chodzi tez nie
wiem dokladnie ale takie akcje pomozecie-pomozemy wywoluja u mnie odruch
odmowny. Wielka Orkiestra, czy podobne tez mnie nie motywuje do siegania do
kieszeni.
Ale kupilabym chetnie dzieciaczkowi ladna wyprawke do szkoly, nawet
kloszardowi daje na cos tam, bo to jest dla mnie autentyczna osoba w
potrzebie.
W tych wszystkich akcja czuje sie manipulowana. A jak jest z tym
charytatywnym odruchem u Was?
    • grenka1 Re: podbijac czy nie podbijac 24.09.05, 15:33
      Co roku dawałam cósik tam na WOŚP, ale gdy w zeszłym roku dowiedziałam się,
      tylko 10% zebranej kwoty trafia do potrzebujących, a reszta idzie na pensje,
      reklamy itp. duperele przestałam dawać. Bo rodzi się we mnie bunt - dlaczego
      tylko 10%? Skoro jest to instytucja charytatywna to ....
      resztę dopowiedzcie sobie sami.
      • moherowy-komandos Re: podbijac czy nie podbijac 04.10.05, 19:59
        Czlowiek sie glupi urodzi i glupsiejszy umiera. Cytat przyslowia mondrego.
        Podbijalo sie oko kiedys.
        • dama-kanaliowa Re: podbijac czy nie podbijac 21.10.05, 14:04
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=30486045&a=30486045
          I wiecie co? Wysle kartke. Nie sadze, ze to zabawa z moja wrazliwoscia.
Pełna wersja