A są tu Warszawianki?

26.09.05, 22:52
Jutro rozwinę wątek,bo dziś już idę spać.
    • maria285 Re: A są tu Warszawianki? 27.09.05, 22:58
      Szukam pewnej osoby,która uciekła na studia do Warszawy i nie daje znaku życia
      już 30 lat/ponad/.
      • dama-kanaliowa Re: A są tu Warszawianki? 28.09.05, 09:22
        napisz ktoz to taki,kogo szukasz. Ja tez kiedys ucieklam do Warszawy. Prawie 40-
        letni jubileusz za kilka latek od tej "madrej" decyzji. No ale Warszawa duzym
        jest miastem.
    • maria285 Re: A są tu Warszawianki? 28.09.05, 10:08
      Kolega ze szkolnej ławki i bliski sąsiad/z tej samej dzielnicy/.Skończył studia
      z fizyki i pracował w Liceum tzw.dewulocie,chyba na Żoliborzu,a mieszkał na
      ul.Brązowniczej w W-wie.Nikt nie wie co z nim jest,bo od kilku lat ma
      emeryturę.Nazywa się Grzegorz Janikowski.
      • dama-kanaliowa Re:swiat jest naprawde maly 28.09.05, 10:27
        Dewulot to moje terytorialnie bliskie sasiedztwo - kiedys tam. Dziecko chodzilo
        na basen - chyba. To Bielany. A ksiazka telefoniczna? Brazownicza to chyba
        stare Bielany, mala romantyczna uliczka z gazowymi latarniami . Jesli ktos mial
        tam domek lub mieszkanko to sobie raczej cenil i dobrowolnie adresu nie
        zmienial. Nazwiska juz napewno Twoj znajomy nie zmienil. Powodzenia.
    • maria285 Re: A są tu Warszawianki? 28.09.05, 11:46
      Adres podano mi w szkole.Nawet telefon,ale pod tym numerem telefonu jest
      całkiem inna osoba,która nie ma pojęcia o osobie o nazwisku Janikowski.Były
      uczeń tej szkoły również obiecał go odnaleźć,ale jak narazie nic z tego.Trwa to
      już ponad miesiąc.Coś mi się zdaje,że w naszym kraju strasznie trudno znaleźć
      człowieka.Trzeba by chyba jeździć za tym samemu.A ja narazie nie mogę sobie na
      to pozwolić.
      • jednapani Re: A są tu Warszawianki? 28.09.05, 16:23
        A jestes pewna ze jeszcze zyje? :(
    • maria285 Re: A są tu Warszawianki? 28.09.05, 16:56
      Jeżeli by zmarł,to w szkole wiedzieliby o tym. A nic takiego mi nie
      powiedziano.I dalej nie wiem jak szukać.
      • jednapani Re: A są tu Warszawianki? 28.09.05, 17:28
        Czy to Ty szukalas na forum "poszukuje krewnych"???


        • Grzesiek Janikowski odezwij się - maria80 16.07.05, 10:38
        • dama-kanaliowa Re: bedzie brutalnie 28.09.05, 17:39
          A moze uciekl od Ciebie jak sama to okreslilas i nie ma ochoty na kontakt?
          Przeciez w ciagu tych 30 lat mogl sie zameldowac? Wiesz mam znajoma, po
          przekroczeniu...mniejsza z tym. A wiec wyszukuje stare znajomosci i je
          odgrzewa. I poza kosztami pierwszych telefonow, listow nic z tego na stale nie
          wychodzi. No nie wiem czy nie powinnas sobie odpuscic.
    • maria285 Re: A są tu Warszawianki? 28.09.05, 21:11
      Tak to ja pisałam,ale nic to nie dało.Odpuścić sobie jeszcze nie odpuszczę,może
      to coś da.Kiedyś,gdy ja byłam w Wałbrzychu,to on szukał kontaktu ze mną.Ale
      jemu też się nie udało. On nie wie,że ja wróciłam.A poza tym tam gdzie dawniej
      mieszkałam już nikt z dawnych mieszkańców nie mieszka.Gdyby żyła jeszcze moja
      mama to on poszedłby do niej,a tak to nie ma gdzie.
      • dama-kanaliowa Re: A są tu Warszawianki? 28.09.05, 21:16
        Wzruszylam sie. Naprawde. Zycze aby Ci sie udalo.
        • maria285 Re: A są tu Warszawianki? 28.09.05, 21:21
          Dziękuję,zobaczymy.Jeśli to się stanie,to opowiem o tym.
Pełna wersja