maria285 01.10.05, 09:54 Życie mamy jedno,a tak nie dbamy o nie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kendo Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 10:26 no,mozna by bylo tak rzec,gdy sie naduzywa roznych "uzywek" wydaje mi sie ,ze wiekszosc dba o swe zycie. Odpowiedz Link
jednapani Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 11:57 Moze moglabym byc bardziej aktywna niz teraz, ale co zrobic jesli sily juz nie te i chetniej sie poloze niz wyjde na jakas impreze... A jak zmusze sie do wyjscia to najczesciej tego zaluje... Odpowiedz Link
maria285 Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 12:33 A mnie męczy właśnie to,że nie mam gdzie iść.Chodzenia po ulicach mam dość.Wolałabym tam iść,gdzie jest coś konkretnego do zrobienia.Chciałam otworzyć Dom Dziecka,albo Pogotowie Opiekuńcze,ale ta nieszczęsna biurokracja... Odpowiedz Link
jednapani Jest co robic! 01.10.05, 15:04 Masz wielkie plany! A nie moglabys na poczatek zglosic sie do Pogotowia Opiekunczego, aby w razie potrzeby umieszczono u Ciebie jakies dziecko na 24 godziny? Isc do Domu Dziecka i ofiarowac swoja pomoc w odrabianiu lekcji jakiemus dziecku z problemami? Albo zglosic sie gdzies jako wolontariuszka? Takich zawsze potrzebuja. Mozesz zglosic sie do opieki socjalnej aby pomoc jakiejs staruszce w zakupach i czasem wyprowadzic ja na spacer? Odpowiedz Link
basia553 Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 15:21 Marnujemy? Nie mam wrazenia, ze swoje zycie marnuje. Moze nie wykorzystuje wszystkich mozliwosci, ale marnowac - nie, naprawde nie! A swoja droga i ja marzylam jeszcze niedawno, aby otworzyc maly Dom Spopkojnej Starosci. Taki, w ktörym starsi ludzie zyliby jak w rodzinie, wspölnie decydujac o wszystkim, no po prostu jeszcze aktywnie. Ale i mnie biurokracja przerasta nie möwiac juz o tym, ze nie mam zaufanych osöb ktöre by byly tez tym projektem zainteresowane. A na to trzeba conajmniej 3 osöb. Odpowiedz Link
kendo Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 15:25 plany piekne humanitarne.... lekarz i pielegniarka tez by sie przydala by byc w ciaglym kontakcie ze staruszkami.... no a same wyposazenie objektu,to tez chyba jakies normy obowiazuja? Odpowiedz Link
maria285 Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 15:48 Ja znalazłam budynek po byłym przedszkolu,bo w Częstochowie tylko zamykają obiekty oświatowe.No i strasznie trudno cokolwiek w tym mieście zdziałać.Brak mi znajomości niestety i trochę siły przebicia.Dawniej prędzej wszędzie się wepchałam. Odpowiedz Link
maria73 Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 21:29 Mario285 - a moze zajmij sie sobą?? Przecież miałaś w życiu jakies marzenia na które ,zapracowana ,nie miałaś czasu. Teraz jest twój czas.Zrób coś dla siebie.Jeśli sama sobie z tym nie poradzisz to dołącz do grupy majacej pomysł na życie na emeryturze - to zaden wstyd.Z pewnoscią sa w Częstochowie tacy ludzie . Marzy Ci sie prowadzenie Domu opieki czy czegoś w tym rodzaju.Myślę że nie sprawy organizacyjne są najwiekszym problemem.Problemem może okazać się utrzymanie go,rozwiazywanie konfliktów miedzyludzkich które bez wątpienia będą.Masz na tyle siły? Nie mów że trudno w tym mieście cokolwiek zrobic - sama nie poradzisz w grupie zawsze łatwiej. Nie zadreczaj się.Powtarzaj sobie : ja już nic nie muszę,ja wszystko mogę!! Możesz wszystko,ale musi sprawiać Ci to przyjemność a nie być udręką. Zyczę Ci powodzenia bo wiem co to znaczy znależć się nagle na "nowej ziemi". Wierz mi - wszystko sie ułoży tylko malymi krokami do przodu,częściej się uśmiechaj i czasem odpuść sobie!Szkoda Twojego zdrowia. Pozdrawiam. ;)) Odpowiedz Link
jednapani Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 23:14 Maria 285 chcialaby jeszcze popracowac bo czuje sie za mloda na emeryture, stad pomysl otworzenia Osrodka. A moze caly czas sie soba zajmowala, mimo pracy? Odpowiedz Link
maria285 Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 23:26 Właśnie,że pracowałam z dziećmi bardzo dużo to teraz tego mi brakuje.Wyrzucili mnie na emeryturę gdy miałam 52 lata,a 32 lata pracy.No to nie za młoda byłam? A teraz co? Tylko siedzieć w mieszkaniu,albo bez celu łazić? Odpowiedz Link
hatroha Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 23:46 jestem śmiertelnie uczulony na kwasy acetylosalicylowe(wstąs anafilaktyczny- zgon w ciągu 5 minut)Kilka razy po stwierdzeniu zgonu(akcja serca)mimo wszytsko udało się mnie odratować. Moge powiedzieć, że przeżyłaem kilka(naście) razy swoją smierć. Chwytam każdy dzień jakby był naprawde ostatni. Jednego się naczuczyłem - egoizm to jedna z najlepszych rzeczy jaka może spotkać człowieka. A marnujemy życie bo nie ma w nas miłości. Odpowiedz Link
maria285 Re: Dlaczego je marnujemy? 01.10.05, 23:59 Miłość może i była,ale nie odwzajemniona. Odpowiedz Link
maria73 Re: Dlaczego je marnujemy? 02.10.05, 07:28 cyba nie rozumiem niektórych dylematów! Przepracowałam 40,5 roku, z tego ostatnie 15 lat z ludzmi niepełnosprawnymi. Odeszłam na emeryturę w czasie który sama określiłam.Spotykam sie z byłymi pracownikami.Nie tęsknię do powrotu do pracy,do odpowiedzialności za innych. Nie siedze w domu,staram sie być wsród ludzi i z nimi.Dawniej nie miałam czasu na swoje prywatne przyjemności.Teraz nareszcie go mam i zamierzam sensownie wykorzystac.Szkoda marnować każdego dnia ogladajac sie wstecz.trzeba cieszyć sie tym co sie ma bez względu na to ile sie ma.Zycie jwest ulotne - ostatnie tragiczne wypadki tego najlepszym dowodem. Zyczę wszystkim miłej niedzieli. Odpowiedz Link
maria73 Re: Dlaczego je marnujemy? 02.10.05, 07:30 "...trzeba z zywymi naprzód iść po życie sięgać nowe a nie w umarłych laurów liść z uporem stroić głowę...." Odpowiedz Link
basia553 Re: Dlaczego je marnujemy? 02.10.05, 09:31 a mnie energia rozsadza, mam coraz to nowe pomysly. Poniewaz lubie duzo jezdzic na urlopiki, a emerytura, to wiadomo, nie na wszystko (choc na wiele) pozwala, wiec szukalam sobie pracy, zeby dorobic troszke. No i we wtorek mam sie w duzym domy mody przedstawic - potrzebuja kogos do pomocy, a ja tam w czerwcu juz pare dni pracowalam. To wprawdzie zupelnie nie möj kierunek, ale co mi szkodzi? Poniewaz jestem na przedwczesnej emeryturze, nie wolno mi za duzo zarobic, wiec byloby to zaledwie 7 dni w miesiacu, wiec fajnie. Trzymajcie kciuki, zeby mnie znowu przyjeli, bo chetnych jest wiele. Odpowiedz Link
jednapani Re: Dlaczego je marnujemy? 02.10.05, 17:47 Mnie sie zupelnie nie spieszy do pracy, nigdy tego nie robilam, tzn. praca nie byla celem mego zycia tylko srodkiem aby miec na jedzenie i przyjemnosci... Co nie oznacza ze swej pracy nie lubilam. Odeszlam przy pierwszej mozliwej okazji przedwczesnej emerytury, gdyby mi taka zaproponowali w wieku 40-lat, to tez bym wziela. Teraz juz nie te sily i nie ta energia. Kokosow nie mam, ale jestem szczesliwa ze moge robic co chce. Udzielam sie spolecznie, siedze przy kompie, latem opalam sie. Mam swoj maly swiat, bez wielkich ambitnych planow na przyszlosc, i to mnie w zupelnosci zadawala. Odpowiedz Link
teresa_55 Re: Dlaczego je marnujemy? 02.10.05, 18:18 Jestem bardzo zadowolona ,że jeszcze mogę pracować. Dorosłe dzieci są zajęte własnym życiem a ja nie jestem typem lubiącym bezczynność. Na emeryturę nikt mnie nie wygania ale skorzystam z niej w 2007 roku w ostatnim roku działania starej ustawy.Wtedy będę musiała zmienić również swój tryb życia. Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzę ale może znajdę czas na przyjemności z których dzisiaj nie mogę korzystać.Ciekawa jestem jak wspominacie swoje przejście na emeryturę. Odpowiedz Link
jednapani Re: Dlaczego je marnujemy? 02.10.05, 18:26 Bylam dosc dlugi czas na zwolnieniu lekarskim, przyzwyczajona do siedzenia w domu i zycia na zwolnionych obrotach. Otrzymanie przedwczesnej emerytury bylo tylko oczekiwane i to bardzo! Wiele lat temu bylam kilka miesiecy bezrobotna. Wszyscy pytali sie jak te sytuacje znosze, a ja nie rozumialam pytania! Po prostu mialam nareszcie czas dla siebie, nie musialam wszystkiego robic w pospiechu, zylam normalnym zyciem po latach stresu... Dla mnie byl to wyteskniony urlop. Odpowiedz Link