pytanie

06.10.05, 10:25
Gdzie może znaleźć męża 63-letnia wdowa???
    • kendo Re: pytanie 06.10.05, 10:40
      moze jak udasz sie na cmentarz,
      bedzie stal rowniez jakis wdowiec przy mogile swej zony.
      (to niezlosliwie,ale taki pomysl pierwszy nasulal mi sie)
    • maria285 Re: pytanie 06.10.05, 10:43
      A czy to warto szukać?
      • kendo Re: pytanie 06.10.05, 11:12
        moze dla ulanii warto?
        kazdy ma inne potrzeby.
      • danurn Re: pytanie 06.10.05, 11:14
        Ja bym poleciła jednak biuro matrymonialne. Bo przecież osoby samotne tak
        naprawdę mają bardzo mało okazji do poznania kogoś w innych okolicznościach.
        Czy wiecie,że w Japonii podobno 70% ludzi poznaje się w takich biurach? I
        raczej nie męża a przyjaciela, osobno mieszkając. W naszym wieku trudno chyba
        już wychodzi docieranie, nie jesteśmy już tak bardzo elestyczni.
        • kendo Re: pytanie 06.10.05, 11:27
          a mozna tez sie zapisac do jakiegos klubu "recistow"
          gdzie sa organizowana spotkania i rozne wycieczki.

          masz racje danurn
          w tym wieku to chyba najstosowniej znalesc dochodzacego przyjaciela,
          z ktorym by sie dzielio - spedzalo wolne chwile.
          • moherowy-komandos Re: pytanie 06.10.05, 11:42
            Z kasa czy na utrzymanie. Samo zycie. Mlodszy czy starszy. Gruby a moze chudy.
            Maminsynek czy super chlop. Z seksem czy bez. Zagraniczny czy swoj.
            Precyzyjnie musi byc. Ale tutaj szanse slabe masz lepiej nie zapeszac kobitce.
            • jednapani WDOWIEC 06.10.05, 13:16
              Podobno najwiecej panow jest na kursach gotowania!

              Co do wdowcow to widzialam taki film.
              Pani czytala anonsy pogrzebowe w gazetach, chodzila na pogrzeby i tam
              pocieszala wdowcow...
              Jesli nie od razu, to przychodzila codziennie niby przypadkiem
              na grob pochowanej zony
              i tam pocieszala zrozpaczonego...
              Miala obfite ksztalty, byla naprawde kobieca no i oczywiscie starsza.

              Bardzo skuteczne!
              • moherowy-komandos Re: WDOWIEC 06.10.05, 14:00
                No to oczywiste. Panie gotowac nie chca i nie umia(watek jest na swiadka) to
                sie trzeba samemu zaprowiantowac. Nie dziwne ze na kursy sie chlop zapisac
                musi. Zawsze doborowo zorganizowane. Najlepiej gotuja menszczyzni wszystkim
                wiadome.
                Spryciulla ta anonsowa. Ale fajna w ksztaltach.
                • gunnera Re: WDOWIEC 06.10.05, 14:41
                  > Najlepiej gotuja menszczyzni wszystkim
                  > wiadome.

                  Bo dla mężczyzn to hobby, a dla kobiet "święty obowiązek".
                  Kobieta, która przyznaje się, że nie umie gotować jest traktowana jak cielę z
                  ośmioma nogami.
                  • kendo Re: WDOWIEC 06.10.05, 19:31
                    a co z kobieta,ktora deklaruje ,ze NIE LUBI GOTOWAC ??
                    czasami tak wlasnie mam,
                    a czasami poezje przyrzadze dla oka i zoladka.
    • jowitta17 Re: pytanie 07.10.05, 17:19
      Witam ! a dlaczego musi być to zaraz mąż?
      nie wystarczył by dochodzący przyjaciel?
      ale myślę ze dobre biuro matrymonialne napewno sprosta Twoim
      wymaganiom .Zyczę powodzenia!
    • jowitta17 Re: pytanie 07.10.05, 20:44
      Może oglądałaś dzisiaj "Uwagę" na TVN reportaż daje do myślenia
      i ogarnia strach.Pozdrawiam!
      • kendo Re: pytanie 07.10.05, 20:48
        nie,nie widzialam:((
        a o czym traktowalo??
        • jowitta17 Re: pytanie 08.10.05, 08:05
          wejdż na "onecie" do TVN na dole strony i tam na Uwagę
          jest tam zawsze skrót każdego reportażu
          • kendo Re: pytanie 08.10.05, 11:01
            dziekuje jowitto,
            przy wolnym czasie wleze i poczytam:-))
    • basia553 Re: pytanie 08.10.05, 13:41
      spröbuj przez internet. w czasach internetu korzystanie z biura matrymonialnego
      to wyrzucony pieniadz. Gazeta Wyborcza ma np. randki, gdzie mozesz poszukac
      pana. nie wiem gdzie jeszcze na polskich stronach cos takiego jest, ale w
      Niemczech to i yahoo i freenet i kilka jeszcze innych miejsc w necie ma swoje
      strony "Dating". I faktycznie, moze lepiej nie nastawiac sie na meza? Znalezc
      przyjaciela, z ktörym mozna pogadac, podzielic sie problemami, poradzic, ale i
      wyjsc do kina czy na spacer - to juz jest baaardzo wiele. w naszym wieku
      zmieniac przyzwyczajenia i dostosowac sie do kogos? Przed podjeciem takieg
      kroku trzeba by sie dlugo, bardzo dlugo zastanowic.
Pełna wersja