dziewczynka15 09.10.05, 21:10 Jak reagujecie,gdy Wasze dziecko oswiadcza Wam, ze zdecydowalo sie zamieszkac ze swoim partnerem? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dama-kanaliowa Re: Jak to jest u Was? 09.10.05, 21:20 Truuuudne. No coz, jesli pelnoletnie to nie ma co jak zaakceptowac, nie psuc zabawy i sie razem cieszyc i czekac na rozwoj wydarzen. A co, kiedy Wasze dziecko oswiadcza, ze w zwiazke (udokumentowanym slubami) nie jest dobrze i chyba bedzie rozwod? Tez moze sie zdarzyc? Male dzieci maly klopot, duze.... itd. Odpowiedz Link
dziewczynka15 Re: Jak to jest u Was? 09.10.05, 21:33 Ja jestem barrrdzo konserwatywna.Czy myslisz, ze w takiej sytuacji plec dziecka robi roznice? Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: Jak to jest u Was? 09.10.05, 21:44 Nie wiem. Ja tez chcialam bardzo konserwatywnie. Ale nie ma co byc jak beton. Swiat sie zmienil. Zaluje jednego, ze nie postawilam pytania w momencie jak zdecydowali sie pobrac i o tym powiedzieli, czy naprawde dobrze sie zastananowila? A jeszcze jedno - zyli razem ale bez mojejgo wsparcia finansowego. Gadalam o swoich spostrzezeniach do meza, do przyjaciolki, do brata. A teraz zaluje, ze nie zapytalam wprost. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Jak to jest u Was? 09.10.05, 22:16 Ja pomyślałam, że mojemu dziecku "żyniadło odrosło". Jego życie, nie moje, każdy musi przeżyć swoje, chociaż serce trochę boli. Nie mój cyrk - nie moje małpy - to co ja mam się za bardzo martwić? Jak się w uszy wody naleje, to nie będzie miało do mnie pretensji. Wesołej nocki. Odpowiedz Link
roza511 Re: Jak to jest u Was? 09.10.05, 23:19 Nielada dylemat...też przeżyłam podobną sytuację.Nic jednak zrobić nie byłam w stanie,a dzisiaj już wiem,że dobrze zrobiłam nie sprzeciwiając się zbytnio.Po dwóch latach wspólnego zamieszkiwania,partnerka mojego syna wyjechała do USA do pracy,zasmakowała życia w luksusie i o powrocie do kraju nie chce myśleć.Związek się rozpadł,ale przynajmniej oboje nie mają problemów zcałą procedurą rozwodowa.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
dziewczynka15 Re: Jak to jest u Was? 09.10.05, 23:57 A u mnie to wyglada tak: nie wiem czy jestem strus, czy Dulska, czy moze wredna hetera.Bo u mnie nie ma problemu, kazdy zna swoje miejsce.Pod moim dachem, kazdy ma swoja sypialnie.Jak moje dziecko jedzie do domu panny , jest to samo. Nie wnikam co dzieje sie miedzy wizytami u rodzicow.( In fakt, kazde ma swoje mieszkanie-nie wlasne, ale osobne, ciagle studiuja).Zadalam to pytanie, bo swiat sie zmienia a ja nie.Potrzebuje rady. Odpowiedz Link
imka00 Re: Jak to jest u Was? 10.10.05, 00:12 We mnie nie ma za grosz konserwatyzmu. Mam syna i córkę. Obydwoje mogą o sobie sami stanowić. Są dorośli i uważam, że nie mam prawa decydować o ich życiu ! I nie chcę ! To nie jest dla mnie zupełnie żaden problem. Odpowiedz Link
dziewczynka15 Re: Jak to jest u Was? 10.10.05, 00:26 A pamietacie jak to z nami(wami) bylo? Imka, tak bardzo wierzysz w dojrzalosc i odpowiedzialnosc swojej corki. A co bedzie, jak ona bedzie w ciazy, a ten kochajacy ja stwierdzi, ze nie jest gotowy na dziecko? No chyba, ze ona jest finansowo absolutnie niezlezna i ustabilizowana.Wtedy ma prawo sama decydowac. Moje dziecko jest na dobrej drodze,ale jeszcze nie na tym etapie. Odpowiedz Link
imka00 Re: Jak to jest u Was? 10.10.05, 01:43 No widzisz, sama mówisz, że jest na dobrej drodze...To jest jej droga, no i mojej córki droga, i ma prawo nią iść !! Jak popełni błąd, jak podwinie się jej noga, to ja będę przy niej i nie powiem: a nie mówiłam...Przede wszystkim uważam , że swoje życie muszą przeżyć sami a moje zdanie może ich tylko wspierać . ZAWSZE ! Odpowiedz Link
maria73 Re: Jak to jest u Was? 10.10.05, 07:26 nie ma co mówić :ja sie nie zgadzam,po moim trupie!!! I tak zrobią co zechcą ,a będą na dodatek oszukiwać.To niepotrzebne.W końcu jesteśmy wszyscy dorosli. Ja znam to z autopsji wiec wiem co mówię. A wszystko świetnie się ułożyło. Odpowiedz Link
luszu Re: Jak to jest u Was? 10.10.05, 09:01 Nic nie poradzimy na "dorosłość" naszych dzieci.Mój syn poznał dziewczynei pierwsze co sobie zafundowali to dziecko.W obliczu trudności materialnych, lokalowych i Bóg jeszcze jakich związek się rozleciał.Mam wnuczka czy nie mam? Widuje Go bardzo rzadko, bo nie mieszkają tu gdzie ja, mają już nowych partnerów.Teraz wiem, że dobrze zrobiłam nie nastając na ślub bo co by to dało. Odpowiedz Link
framberg Re: Jak to jest u Was? 12.10.05, 22:23 Córka się wyprowadzała kilka razy. Potem wyszła za mąż. Teraz są z dzieckiem w Anglii. Być może na stałe. Syn studiuje w innym mieście, -tak jakby się wyprowadził. Najmłodszy syn jest malutki. Dobrze, że jest. Odpowiedz Link