Dodaj do ulubionych

Ogłaszam wszem i wobec,

10.10.05, 19:51
że dziś minęła III rocznica mojego niepalenia.
Ale ja forsy zaoszczędziłam !!!
3 lata to 1095 dni x 5,- zł = 5 475,- zł.
Z okazji tej doniosłej chwili zapraszam na kawkę, tort i winko - marka do
wyboru.
Obserwuj wątek
    • kendo Re: Ogłaszam wszem i wobec, 10.10.05, 20:04
      no to sie wpisze z tej okazji grenko,
      mialam siedziec juz cicho;))

      ciesze sie,ze udalao Ci sie,
      i co odkladalas do skarbonki?? jak tak,to zafunduj sobie jaks wspaniala podroz.

      GRATULUJE....buziaczki....

      lapie kawcie i zazeram sie ciachem;)))))))))))))
    • anna41 Re: Ogłaszam wszem i wobec, 10.10.05, 21:47
      Udało Ci się, ja rzucałam chyba z 15 razy / mam wprawę/
      Nawet była przerwa 8 m-czna, i tak się cieszyłam,że to juz koniec.
      Niestety, kłopoty, jakieś emocje znów popchnęły mnie w nałóg.
      W tej chwili zawzięłam się na metodę rzucania stopniowego.
      Każdego dnia o 1 papieros mniej, i jestem na etapie 12 szt dziennie.
      Czy dotrwam???????????????????
    • maria285 Re: Ogłaszam wszem i wobec, 10.10.05, 22:05
      A ja rzuciłam palenie ponad 10 lat temu.Paliłam bardzo dużo,nieraz nawet 3
      paczki dziennie.A rzuciłam w jeden dzień,tylko nosiłam paczkę papierosów w
      kieszeni i od czasu do czasu ich dotykałam,ale już po trzech dniach pozbyłam
      się ich na zawsze.
        • kendo Re: Ogłaszam wszem i wobec, 10.10.05, 23:29
          no to sobie miejcie dobrze....
          wypalilam cmoczka przed spaniem/schrupalam jabluszko i idem lulu:-))

          * dzieki grenko za zaproszenie,
          gdyby to bylo na Dol.Slasku moze i bym wpadla bo zaniedlugo tam jade:-))
          rozumie te wszystkie wydaki przezimowe...ceny zawsze ida w gore ale nie
          wyplata:(

          moj sw.pamieci Tato tez tak skonczyl palenie,noszac paczke papierosow w
          kieszeni,
          a moje zawsze wieczorem z kieszeni wyrzucal;))

          Dobranoc.
            • dama-kanaliowa Re: skarga 11.10.05, 14:46
              Poskarze sie. Jak nareszcie rzucialam a chyba byl to rok 1997 to pies z kulawa
              noga mi nie gratulowal a co niektore to pociaszaly, ze lada moment znow wpadne
              i musialam walczyc ze soba i nalogowcami w pracy, ktorzy mieli mnie gdzies i
              palili i zostawiali wszedzie papierosy i prowokowali moja silna wole. Mozna
              bylo sie przekrecic. Ale sie zawzielam. I wytrzymalam do dzisiaj. Czasem to bym
              sobie zapalila jak dawniej eve lub jakis slim ale wiem co mnie dalej czeka, i
              ze pewnie juz do konca bede smierdziala nikotyna. Brrrrrr
              I wiecie co? Okazuje sie, ze moje dorosle dziecko pali a moze palila juz
              wczesniej tylko teraz duzo i oficjalnie. Kleska!!!
              • kendo Re: skarga -pocieszam kameliowa:-)) 11.10.05, 18:28
                oj biedactwo..no to teraz Cie podziwiam i G R A T U L U J E
                mialas naprawde silna wole i tak trzymaj,
                i dobrze sobie tlumaczysz,ze zapalajac nawet slima jests juz "z g u b i o n a
                trzymam wszystkie dziesiec paluchow za niezapalaenie.
              • grenka1 Kanaliowa damo !!! 11.10.05, 18:53
                Biedactwo Ty moje !!!
                To ja teraz Ci gratuluję, że wytrzymałaś tyle lat.
                Nie marz o żadnym slimie, bo ja spróbowałam i zaciągnęłam się jednym "machem",
                to tak się rozkaszlałam, że wyobrażasz sobie co było dalej.... z tego kaszlu.
                Nie martw się, Twoje dorosłe dziecko też kiedyś wreszcie zmądrzeje i rzuci.
                Nic na siłę.

                Dzięki wszystkim za miłe słowa i trzymajcie się babeczki - te co nie palą, a te
                co palą niech przestaną, bo szkoda zdrowia.
              • framberg Re: skarga 12.10.05, 21:49
                Mogło palić wcześniej. Często nawyk palenia pozostaje w rodzinie. Moi rodzice
                nie palili, ja nie palę (próbowałem ale brak nawyków i obserwacji sprawił, że
                traktowałem to wyłącznie smakowo - były okropne), moje dzieci też nie. Ale zięć
                pali, więc wnuczka ma gorzej niż ja.
              • luszu Re: niepalaca margo 12.10.05, 12:28
                Czy 8 m-cy to jakaś granica? Ja też tyle wytrzymałam, ale moja głupota była
                ogromniejsza.Najgorsze jest to, że jak nie palę to tyję w oczach. A może to
                tylko takie "alibi"? Gratuluję wszystkim którzy rzucili palenie ! Tak trzymać !
    • del.wa.57 Re: Ogłaszam wszem i wobec, 13.10.05, 17:07
      Gratuluję Ci Grenko!!! trzy latka-super.Ja jakos nie mogę-nie palić,wszystko to
      wiem,ze szkodzą itd.ale wcale nawet nie próbuje zostawić-narazie..chyba,że mnie
      jakies wstretne chróbsko dopadnie(chroń mnie panie)to rzucę...kurka-lubie
      palić..ale kawke wypiłabym z Toba z przyjemnoscią,szkoda ze tak daleko
      mieszkam,ale jak mówi stare przysłowie''góra z górą''świat mimo wszystko nie
      jest wcale taki ogromny,a byc moze kiedyś bedziemy miały okazję spotkac się i
      poplotkować przy kawce czy lampce wina.Raz jeszcze GRATULUJĘ.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka