jowitta17 11.10.05, 20:40 Hormonalna terapia zastępcza-jakzapatrujecie się na nią? budzą mnie co noc te okropne poty, brać czy samo przejdzie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dama-kanaliowa Re: HTZ-co myślicie? 11.10.05, 20:45 A co na to lekarz? Poziom hormonow zbadany dokladnie? A moze wystarcza fitohormony albo cos lekkiego na uspokojenie? Hormony to nie zloty srodek na wszystko jakby sie wydawalo, potrafia rowniez szkodzic. Odpowiedz Link
maria285 Re: HTZ-co myślicie? 11.10.05, 21:02 Święta racja,potrafią szkodzić.Mnie sam lekarz kazał odstawić. Odpowiedz Link
kendo Re: HTZ-co myślicie? 11.10.05, 21:10 z niektorymi polaczeniami sa szkodliwe, stosowanie "punktowe"moze pomoc, stezenie hormonow wtedy jest bardzo male... podyskutj z lekazem,jakie formy beda dla Ciebie odpowiednie. a tak pozatem,to pomaga duzo ruchu na swiezym powietrzu, lub na silowni....zmienic nieco diete na lzejsza i nie myslec o zadnych dolegliwosciach. Odpowiedz Link
jowitta17 Re: HTZ-co myślicie? 12.10.05, 12:26 dolegliwości to ja żadnych nie mam ,prócz tego że raz w nocy obudzi mnie to gorąco,lekarz przepisał:"femoston conti"bez określania poziomu hormonów i tak się zastanawiam czy wykupić to lekarstwo,albo próbować przetrwać? Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: HTZ-co myślicie? 12.10.05, 13:43 W ciemno, ot tak? Musisz miec zaufanie do lekarza. Ale skoro tutaj piszesz i pytasz, to chyba z tym zaufaniem nie do konca gra. A moze zapytaj lekarza homeopate? Tylko lekarza, a nie jakiegos znachora. Odpowiedz Link
basia.borowska1 Re: HTZ-co myślicie? 19.10.05, 12:17 Czy któraś z was próbowała odstawić hormony,zażywam już parę lat i pewnie czas skończyć, ale boję się reakcji organizmu, lekarze nie chcą podjąć decyzji i uprzedzają,że to trudna decyzja. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: HTZ-co myślicie? 19.10.05, 17:29 Brałam hormony przez kilka lat,przepisala mi je moja /ginekolog/czułam sie dobrze do pewnego czasu,potem potrzebowałam wiekszej dawki hormonów i znów wiekszej..moja ginekolog przepisywa mi te hormony,ale z kolei mój lekarz domowy powiedział mi,ze powinnam przerwac kuracje hormonal....bo ginekolodzy patrza tylko pod /jednymkątem,/okey..odstawiłam hormony i przez jakis czas czułam sie świetnie,potem znów zaczeło się budzenie po nocach.Zmieniłam lekarza/ginekolog/i ta z kolei przepisała mi swietne tabletki-zadne hormony,nie wiem czy w Polsce sa do kupienia(bez recepty)CIMICIFUGA.Takze basiu-borowska nie obawiaj się zawsze mozna zastapić hormony.A hormony radziła bym Ci przerwać,po paru latach /brania/mam problem z prawą piersią,mam termin do kliniki na biopsję bo coś tam sie dzieje,mam nadzieję-nic złego,boje sie okropnie,ale sama chciałabym juz wiedzieć tzn.znać wynik tego badania,ale musze czekać 2-tyd.Takze basiu rzuc w diabły hormony. Odpowiedz Link
maladanka Re: HTZ-co myślicie? 19.10.05, 23:22 brałam biorę i nie rozmyslam, czuję sie super i nie wiem co dalej, bo jak pomysle, jak się czułam przed braniem.. to szkoda gadać. Moja znajoma nie brała - jest po amputacji piersi czyli różnie z tym jest Odpowiedz Link
grenka1 Re: HTZ-co myślicie? 12.10.05, 14:28 Ja to przetrwałam, ponieważ są podstawy, że ta kuracja może spowodować raka piersi (to mi powiedział w czasie szczerej rozmowy ginekolog). Odpowiedz Link
ziuta49 Re: HTZ-co myślicie? 13.10.05, 21:40 Ja od ponad trzech lat stosuję Systen Conti w postaci plastrów. Przed pierwszą receptą lekarz zlecił szereg badań. Dopiero mając wyniki zaordynował mi HTZ. Co cztery m-ce stawiam się w gabinecie po kolejne recepty, a lekarz co ok półtora roku zleca potórzenie badań typu cytologia, mammografia czy USG. Pewnie nie biorąc leków nie byłabym tak zdyscyplinowana, żeby regularnie dopilnować kolejnych kontrolnych badań. A czuję się dobrze, jestem sprawna fizycznie i ponoć nie wyglądam na swoje 56 lat. Odpowiedz Link
basia.borowska1 Re: HTZ-co myślicie? 20.10.05, 10:13 Dzięki za informacje.Del-wa - nie martw się, 5 lat temu podejrzewano u mnie nowotwór tarczycy, skończyło się na nerwach, też miałam biopsję, tomograf i w końcu operacja, na szczęście nie był to złośliwy nowotwór, teraz wszystko ok. Gdybyś mogła mi podać bliższe informacje o tym lekarstwie, które zastępuje Ci hormony, bodaj firmę, która je produkuje, pogadam wtedy z moim lekarzem. Biorę teraz hormony w zmniejszonej dawce (estrofem mitte) i to wystarcza, ale może jednak warto zrezygnować i z tego. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: HTZ-co myślicie? 20.10.05, 14:25 Hej..Basienko,dzieki za słowa otuchy,sama sobie powtarzam,ze napewno nic zlego nie bedzie,ale podswiadomosć(glupia)za dwa tygodnie bedę spokojniejsza,a tabletki CIMICIFUGA(STADA),a teraz kupiłam w aptece (bez recepty)inne bo tych moich nie było(REMIFEMIN)w składzie tych tabletek jest równiez /cimicifuga/jak działaja jeszcze nie wiem,dopiero zaczne je brać/za tydzien/.Te pierwsze kosztuja u nas niecałe 10-euro,90-tab.A te drugie około 15-euro..100- tab.Pozdrawiam Cie basiu-borowska. Odpowiedz Link
kujka48 Re: HTZ-co myślicie? 20.10.05, 14:58 Witam, stosuję plastry Systen Conti od 5 lat i ani myślę przestac. Również mialam operację tarczycy i chociaż biopsja tego nie wykazala, jeden z guzków byl zlośliwy. Minęlo 9 lat, biorę eltroxin, naklejam plasterki i wszystko jest ok.Oczywiście kontroluję stan swojego zdrowia zgodnie z zaleceniami lekarzy, ale nie boję sie hormonów.W końcu trzymają mnie w niezlej formie. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: HTZ-co myślicie? 20.01.06, 22:05 Pamietacie dziewczyny ten temat? i jak sie bałam badania? Dzisiaj moge powiedziec/śmiało/nic złego u mnie nie znależli,jestem zdrowa i bardzo szczęsliwa z tego tytułu,trwało to dośc długo i kosztowało mnie troche nerwów,ale warto było czekać:))) Badania kontrolne za rok/mammografia/ Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: HTZ-co myślicie? 20.01.06, 22:19 Ile doplacilas aktualnie do tych badan? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: HTZ-co myślicie? 21.01.06, 13:35 Witaj!!!Za te badanie nie zapłaciłam nic,żadnych dopłat!!Dostałam termin do kliniki,położono mnie do łóżka?? byłam bardzo zdziwiona!! całe badanie(biopsja) trwało to około godziny,piers miałam znieczuloną(żadnego bólu)potem musiałam jeszcze odlezeć chyba z półtorej godziny z zimnym okładem na pierś,co rusz mierzyli ciśnienie i ogladali pierś(czasami mocno krwawi) dlatego ten pobyt półtoragodzinny po biopsji,potem mogłam sie ubrać,acha...musiałam jeszcze koniecznie zjeśc sniadanie/drugie/w klinice,inaczej nie wypuszczą hi..hi.. naprawde byłam mile zaskoczona dbałościa o pacjenta,przemiły personel. Po tej biopsji musiałam jeszcze czekac chyba tydzień na wynik i to było najgorsze...czekanie!!!.Została mi mała prawie niewidoczna blizna/punkcik/. Naprawdę ciesze sie bardzo i musiałam sie z Wami tym podzielić:)) Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: HTZ-co myślicie? 21.01.06, 13:47 No w takim przypadku to rozumiem, mnie chodzilo o badania rutynowe, ktore sa jak wiesz czesciowo platne. A za pobyt w szpitalu tez zadnych oplat? Przeciez za kazdy dzien pobytu trzeba doplacic kilkanascie euro raz w roku - przy nastepnym pobycie juz nie. Egal zdrowia zycze i ciesze sie, ze wszystko ok, bo to nerwowe i strsujace badania. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: HTZ-co myślicie? 21.01.06, 14:05 Tez byłam zdziwiona,ale naprawdę nie płaciłam ani centa(w klinice byłam pół dnia) Dzięki za zyczenia:)) Fakt badania stresujące jak wróciłam do domu,padłam i spałam trzy godziny(chyba potrzebowałam tego) Odpowiedz Link
graga21 Re: HTZ-co myślicie? 21.01.06, 11:33 Witajcie. Badania Amerykanow (bodaj w 2001r), a rok pozniej Anglikow dowiodły, ze HTZ zwieksza zagrozenie wystapienia raka piersi, a także chorob zakrzepowych, bowiem estrogeny sprzyjaja powstawaniu w zylach skrzeplin, które wędrując z krwia, mogą np. spowodowac zawal serca, udar mozgu i in. HTZ skutecznie jednak znosi tzw. objawy wypadowe (uderzenia goraca, bezsenność, zlewne poty, zle samopoczucie) Kto ma je w znikomym natężeniu - a za takie uwazam jednorazowe budzenie sie w nocy z powodu powyższych dolegliwości – nie powinien ryzykowac. Jednak istnieja kobiety, u których objawy wypadowe sa tak czeste i tak nasilone, ze nie pozwalaja im normalnie funkcjonowac. Miałam znajoma 20 lat starsza ode mnie, która wkroczyla w menopauze i nawet w ciagu dnia co chwile robila się czerwona niczym piwonia, spływała rzęsistym potem, zrzucala z siebie ubranie, ktore ja parzylo, a za chwile bladla, trzęsła się z zimna i wkładała je napowrot. Znajoma umarla nagle i to na… zawal serca, choc przeciez nie przyjmowala zadnych estrogenow (wtedy jeszcze nie znano HTZ). W koncu i mnie dopadlo klimakterium tak samo trudne, jak dla niej. W nocy budziłam się rowno co 2 godziny mokrusienka na wylot. W ciagu dnia to samo. Chodziłam rozdrazniona, niecierpliwa, zle znoszaca caly swiat, wrecz szukajaca zaczepki. I niech nie pisza takich bzdur (cytuje z rozmowy PANA redaktora z PANEM prof.dr hab): „Czy jest sens narażać się na powazne choroby po to tylko, by wyleczyc taka drobnostke?” i dalej: „Takie dolegliwości (…) maja swoje źródło w glowie”, „to syndrom pustego gniazda”, „to w dużej czesci choroba duszy” i takie tam blebleble, które tylko MEZCZYZNA może pleść, bo nigdy czegos podobnego nie doświadczy. Hormony przyjmowałam 10 lat, co roku poddawałam się wszystkim niezbędnym badaniom lacznie z mammografia, co 3 miesiace USG macicy z 2 cystami, które od jakiegos czasu nie rosna, wiec tylko je obserwujemy. Przez wiele lat nie mogliśmy trafic z właściwym dla mnie zestawem, na plasterki uczuliłam sie, wyskakiwala wysypka i w krotkim czasie nie było już gdzie ich przyklejac. W koncu stracilam cierpliwość, przerwalam terapie i zaczelam wydawac spore pieniadze na te wszystkie sojowe i inne fitohormonalne specyfiki, ktor nic a nic nie pomagaly, dlatego po 3 miesiacach wrócilam do lekarza z błaganiem o recepte... Ostatnie pol roku przekrawałam tabletke na pol zmniejszając tym samym dawke, a od tygodnia wcale nie biore. Nie wiem, jak będzie dalej. Masz racje basiu.borowska, ze lekarze nie chca podjąć decyzji, nawet nie potrafia wyjaśnić, co może nastąpić, ani kiedy należy przerwac. Dziwia się tylko, ze 10 lat i jeszcze zyje z obiema piersiami… Sugestia del.wa jest szalenie interesujaca. Odpowiedz Link
anka125 Re: HTZ-co myślicie? 21.01.06, 19:03 No to skutecznie mnie przestraszyłyście drogie Panie.Objawy przekwitania zaczęły mi się 8 lat temu.Na początku ubiegłego roku miałam operację wycięcia macicy wraz z przydatkami( z powodu mięśniaków).Myślałam,że po operacji znikną dolegliwości menopauzalne,ale niestety nie.Po wyjściu ze szpitala dostałam plastry Fem-7.Stosowałam je przez pół roku ale w dalszym ciągu twarz miałam burakową i zlewne poty.Ginekolog(prywatnie)dał mi zastrzyk Gynodian Depot.Poczułam się lepiej,ale jak dowiedziałam się ,że taki zastrzyk kosztuje 80 zł i mam go brać raz na miesiąc i nie wiadomo jak długo,zwątpiłam.Po prostu mnie nie stać na taką kosztowną terapię.Znajoma też po takiej operacji przyjmuje zastrzyki Estradiol Depot.Prawie całkowicie są refundowane i płaci się za 10 sztuk coś ok.12 zł.Poszłam do przychodni do ginekologa i ta lekarka na moa prośbę wypisała receptę.Bez żadnego określania poziomu hormonów.Zaczęłam brać te zastrzyki i na początku było o key,ale po trzecim mam dziwne objawy:swędzą mnie piersi i do tego chwilami tak bardzo,że mogłabym je porozdrapywać.Poza tym mam chorobę zakrzepową a prawdopodobnie hormony są w tym wypadku niewskazane.No cóz?Czuję jak żyły zrobiły mi się twarde i czsami bolą.Piersi także mam twarde jak kamienie,ale jak odstawię zastrzyki to otoczenie ze mną nie wytrzyma.Już próbowałam.Próbowałam także pseudoleków sojowych,lecz to wyrzucone pieniądze.A na dokładkę od kilku lat jestem pacjentką poradni chorób sutka.Mam guzek,który jest mały i na razie...odpukać - nie rośnie.Za to jest inny problem.Mieszkam niestety w Polsce i tu bezpłatna mammografia jest robiona tylko co 2 lata.Lekarka u której się leczę,każe mi robić częściej,gdyż jestem w tzw grupie podwyższonego ryzyka.A NFZ za częste badania nie płaci.Mnie nie stać na koszt 80 zł.W tej chwili muszę czekać do września,aby zrobić mammografię.Do lekarza zarejestruję się na pażdziernik.Myślę,że się dostanę.A w międzyczasie muszę się modlić aby guzek siedział cicho.Del-wa opisała swój pobyt w szpitalu na biopsji.Ale to chyba nie w Polsce?W moim mieście na wizytę u onkologa czeka się pół roku.To jest paranoja. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: HTZ-co myślicie? 21.01.06, 22:28 Aniu!! nie bój się,moja siostra miała to samo,usuneli jej macicę i nie brała zadnych zastrzyków,dostala tylko jakies tabletki przez jakis czas,potem zaczela sama brać preparaty z soji,ale nie czuła sie po nich najlepiej,kupiłam jej inne,tylko nie wiem czy w Polsce sa dostępne(ja mieszkam w Niemczech) CIMICIFUGA pisałam o tych tabletkach w moich poprzednich postach,sama łykam te tabletki a siostra czuje sie po nich o niebo lepiej,sa dostępne bez recepty. Odpowiedz Link
krysta_w-wa Re: HTZ-co myślicie? 21.01.06, 22:29 9 lat brałam hormony w tabletkach i co roku przeprowadzałam obowiazkowe wszystkie badania.Wyniki zawsze miałam dobre. Taka wówczas była moda. Obecnie zaleca sie w sposób naturalny przejść menopauze. Po odstawieniu hormonów endokrynolog zalecała ziołowe srodki - jest wiele. Były napady goraca i pocenia sie , ale po pół roku mineło. -- Odpowiedz Link
graga21 Re: HTZ-co myślicie? 22.01.06, 10:11 No i chyba to jest najlepszy sposob, przeciez menopauza zawsze byla czescia zycia kobiet i chcac nie chcac musialy przez nia przejsc. Gdyby dopadla mnie na emeryturze, to pewnie udaloby mi sie jakos przezyc bez HTZ, jednak moj charakter pracy nie pozwalal na niedyspozycje ani humory. Nie mialam tez zbyt wiele czasu na cala te celebracje, jak intensywniejszy ruch, kapiele, herbatki, itp. No, ale coz, kazdy tlumaczy sie jak umie... Kuzynka przyjmuje preparat homeopatyczny o nazwie Klimakt-Heel. Sa to tabletki podjęzykowe, 50 szt za ok. 22PLN bez recepty. Odpowiedz Link
anka125 Re: HTZ-co myślicie? 22.01.06, 11:13 Niestety na mnie sojowe pseudoleki nie działają.A co to jest ta CImicifuga? Naturalnie przejść klimakterium u mnie się nie da.Nawet tylko przez tą czerwono burakową twarz nie da się wyjść na ulicę,gdyż jest to krępujące.Żadne pudry tego koloru nie zatuszują.Napady złości też są dokuczliwe.Sama sobie z tym nie poradzę.Może gdybym miała pracę. Bo jeszcze inaczej odbiera się wyjście do ludzi.A ja jestem nikomu już niepotrzebna i ta myśl też nasila u mnie złe objawy.Poza tym ostatnio oprócz uporczywego swędzenia piersi doszedł kłujący ból w jednej(tam,gdzie mam guzek)i piekący ból w udzie.Nie wiem czy to jest powiązane z HTZ ale czuję się nieciekawie.I ta świadomość,że do lekarza dostanę się dopiero pod koniec roku,dobija mnie.Chwilami miewam stany depresyjne. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: HTZ-co myślicie? 22.01.06, 15:53 Aniu!! nie opowiadaj bzdur,ze jestes nikomu nie potrzebna!!!zrób coś dla siebie,zajmij sie czymś,ucz sie języków,idż na basen,jak nie boisz sie wody,czytaj ksiązki,jest wiele możliwości.Kazdą z nas dopada handra,may dobre i złe dni u mnie to cholerne klimakterium ciągnie sie już przeszło 10-lat,można dostać...wiesz!!!a ta CIMICIFUGA to sa tabletki,żadna soja,po nich czuje sie wspaniale,mogę spac w nocy.Głowa do góry dziewczyno:)) Odpowiedz Link
anka125 Re: HTZ-co myślicie? 23.01.06, 20:27 Miła del.wa czy te tabletki są na receptę?I ewentualnie ile kosztują? Słyszałam już kiedyś tą nazwę i ewentualnie kupiłabym je jeśli nie trzeba recepty. Spróbuję zapytać w znajomej aptece.Chciałabym lepiej się poczuć. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: HTZ-co myślicie? 23.01.06, 21:47 Te tabletki Aniu są bez recepty,koszują niecałe 10 euro,ale wystarczaja na trzy miesiące i naprawdę(dla mnie)skutkują,powodzenia i pozdrawiam:)) Odpowiedz Link
gabidd Re: HTZ-co myślicie? 24.01.06, 19:36 Wszystko zależy od tego ile masz lat. Następna sprawa czy jesteś zdrowa. Czy sprawdzałaś się pod kontem onkologicznym, bo już wtedy nie wolno brać hormonów, nawet przy najmniejszych zmianach w piersiach nawet tych nieszkodliwych. A dolegliwości same przejdą trwa to trochę, pamiętaj tylko o jednym niech żadna koleżanka Ci nie wmówi że stajesz sie bezwartościową kobietą. Jesteś taka sama jak wszystkie , bo nawet lepsza w łóżku . Odpowiedz Link