halloween

13.10.05, 21:46
Czy ten zwyczaj sie w Polsce "przepchal"? Wiadomo, ze chodzi w tym przeciez o
pieniadze. A jesli tak, to jak to daje sie pogodzic z naszym bardzo glebokim
w tradycji kultem zmarlych 1 listopada? Osobiscie ten caly kiczowaty horror
halloween jakos mi nie pasuje.
    • bdx65 Re: halloween 13.10.05, 21:51
      moda i do tego głupia
      • framberg Re: halloween 14.10.05, 00:59
        No nie wiem... Mam wrażenie, że polskie święta są poważne, smutne. Stąd pęd
        młodzieży do wesołej wersji obchodów. Zauważcie, czcimy bardziej wybuch wojny
        niż jej koniec, czyli ten czas kiedy oberwaliśmy. Czcimy nieudane powstania,
        przegrane, a wielkopolskie czy wileńskie mniej (wileńskie wogóle). Święta
        religije są poważne, wzruszające, moralizatorskie. Jeśli do święta jest
        dodawany przymiotnik "narodowe" to znacza, że każdy uśmiech, każda zabawa
        będzie świetokractwem. Opinie na tym forum też o tym świadczą. A młodzież jest
        tym zmęczona, chce się bawić. Skoro nasze święta są nadęte to przeszczepiają
        obce - wesołe. Sądząc po popularności było na nie wielkie zapotrzebowanie.
        Szkoda, że nie czcimy naszych zwycięstw tak jak amerykanie.
        • jakte Re: halloween 14.10.05, 01:08
          Co kraj to obyczaj. Jednak halloween moim zdaniem się nie przyjmie, co innego
          walentynki.
          • dama-kanaliowa Re: halloween 14.10.05, 12:40
            Ale nasze polskie Swieto Zmarlych, to wlasciwie przeogromny festyn albo odpust,
            jak sie bez zaangazowania i powiazania z tradycja popatrzy. Wyobrazam sobie,
            jak w tym czasie ktos z innego kraju to odbiera? Kwiaty, znicze, dekoracje,
            choragiewki, gastronomia, kwesty. Czyli tez nie bez maney, maney.
            • maria73 Re: halloween 14.10.05, 15:32
              kochana zapomniełaś o jeszcze jednym - kto wie czy nie równie ważnym aspekcie
              tego dnia!!
              Mianowicie
              :nowe ciuchy,futra/to nic że świeci słońce - niech sąsiadkę trafi../,kapelusze -
              czyli zapomniałaś o rewii mody ,swoistym targowisku prózności które się przy
              tej okazji odbywa!!!
              • dama-kanaliowa Re: gdzie te prywatki 14.10.05, 15:49
                Przyznam sie Wam na zasadzie przedawnienia do czegos. W liceum (klasa
                maturalna) - pamietacie byla taka moda na prywatki. Otoz u jednej z kolezanek
                dom 31 wieczorem opustoszal, rodziciele i mlodsza siostra wybrali sie syrenka
                wowczas "na groby" w Polske. Wiecie co - prywatka byla taka, ze do dzis
                wspominam. I zadnych wyrzutow sumienia. Do rana byl bal z wermutami, dzikimi
                tancami....I na koniec okazalo sie, ze winko z balonow w piwnicy wyparowalo....
                Ale to niestety odkryli starzy, kiedys tam. Tak a propos halloween. Mlodosc ma
                swoje prawa.
                • maria73 Re: gdzie te prywatki 14.10.05, 16:06
                  ;)))
                  • framberg Re: gdzie te prywatki 14.10.05, 23:01
                    Mnie się właściwie podoba halloween. Sam bym się chętnie pobawił. Myśle, że ten
                    zwyczaj się jednak nie rozwinie bo o tej porze roku jest u nas za zimno i
                    niewielu ma siłę żeby się pętać po ulicach.
                    • dziewczynka15 Re: gdzie te prywatki 22.10.05, 21:10
                      Pierwszy Halloween, byl dla mnie szokiem, zbezczeszczeniem Swieta Zmarlych.
                      Teraz widze to inaczej, nie wszedzie 1-szy listopad znaczy to samo.Tu gdzie
                      mieszkam,nie jest to rodzaj karnawalu. tu przebrane i przejete maluchy, z
                      rodzicami w tle pukaja do twoich drzwi, dajesz im po cukierku i czekasz na
                      nastepnych.Dzieci przychodza tylko wtedy, gdy przed domem jest jakis
                      halloween-owy znak. Jest to calkiem sympatyczne.
                      • ania1022 Re: gdzie te prywatki 24.10.05, 02:15
                        I jaka frajde maja dzieci !!
    • mka_4 Re: halloween 27.10.05, 20:29
      Mnie też ten kiczowaty horror nie pasuje:)
      Myślę, że jest to raczej nieudolna próba oswojenia problemu śmierci, obcowania
      z nią w sposób sprzeczny jej naturze.

      Większość ludzi zwyczajnie nie potrafi o umieraniu rozmawiać. Myślą: "śmierć
      owszem, istnieje, ale gdzieś, tam, daleko, nas nie dotyczy, ludzie umierają ,
      ale tu? A gdzież tam, tu nie."
      Takie małe jednodniowe fałszerstwo faktów.
      Myślę, że właśnie na bazie nieumiejętności rozmawiania o śmierci, a nawet
      myślenia o niej, powstały te igrzyska.
Pełna wersja