widow_in_sorrow
20.10.05, 17:53
Przed 3 tygodniami całkiem nagle zmarł mój mąż. Miał dopiero 55 lat. Nie
potrafię opisac swojego bólu, nie próbuje zrozumieć, dlaczego tak się stało.
Cierpię tym mocniej, że właśnie urządzaliśmy nowe mieszkanie, wkrótce
mieliśmy się przeprowadzać.
Pomimo wsparcia ze strony najbliższych jest mi bardzo ciężko. Nawet łzy nie
chcą płynąć.
A życie toczy się dalej......