luszu 25.10.05, 14:08 Wiem, że mieszkasz za granicą, ale jak w Polsce to w Jeleniej Gorze? Bywam tam prawie co roku, bardzo lubię to miasto. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kendo Re: Do Kendo ... i nie tylko 25.10.05, 15:26 luszu,zmienila sie teraz , moim zdaniem na pozytywniejsze,szkoda tylko ze zlikwidowali tramwaje i zaraz po zmianie zagubilam sie w miescie;)) nagle nie wiedzialam na jakiej ulicy jestem;)) a teraz nie bedziez w jel.Gor.??bysmy sie moze przy kawce spotkaly;?? Odpowiedz Link
luszu Re: Do Kendo ... i nie tylko 25.10.05, 16:41 To ja Jeleniej z tramwajami nie znam chyba. Zaczęłam tam bywać od 1977 r. nie co roku oczywiście, ale często.W tym roku już byłam koniec czerwca pocz. lipca, tak że niestety. Mam tam przyjaciółkę z technikum, wyobrażasz sobie ile lat się znamy? Jestesmy ciociami dla naszych dzieci, i choc latka lecą nasza przyjażń jakoś się trzyma. Odpowiedz Link
kendo Re: Do Kendo ... i nie tylko 25.10.05, 22:39 wow...luszu,ale swietnie, to mase lat tak sie odwiedzacie,ale milo musicie miec, no zobacz a ja bylam tez w lipcu w kraju i niespotkalysmy sie;)))))))) niepamietam kiedy tramwaj zlikwidowali,ale mysle ze chyba jeszcze byl w tym roku co w/w ale moge sie myli, poczekamy do nastepnego roku i moze nam sie zejda wolne dni urlopowe i sie spotkamy;) Odpowiedz Link
luszu Re: Do Kendo ... i nie tylko 27.10.05, 16:31 W Jeleniej Górze zetknęłam się ze środowiskiem ludzi niesłyszących, przyjaciółka jest tłumaczem języka migowego. W Kościółku św.Anny w niedzielę odprawiana jest msza dla niesłyszących, gdzie nawet ksiądz z grubsza zna język migowy.2 lata temu spędziłam w tym kościółku nawet sylwestra. Niezapomniane wrażenia. Odpowiedz Link
kendo Re: Do Kendo ... i nie tylko 27.10.05, 19:18 o to ciekawostka dla mnie,nie wiedzialam nic o tym, jak pamietam to kosciolek jest na Konopnickiej. az wdepne do niego tym razem. Odpowiedz Link
luszu Re: Do Kendo ... i nie tylko 27.10.05, 20:05 Jak człowiek spotyka ludzi mniej sprawnych, to od razu życie nabiera innego wyrazu. U nas nigdy nie widziałam niesłyszących, a w Jeleniej jest ich sporo. Nawet nie wyobrazamy sobie jak zwykłe sprawy moga byc niedostepne dla takich ludzi i jak potrafia sobie na codzień radzić. Znam dziewczyne która studiuje na KUL w Lublinie, jest już na V roku. Jej siostra, której mąż też jest niesłyszący ma ślicznego 3 letniego synka ( słyszącego) i za 2 tygodnie zostanie znów Mamą. Odpowiedz Link