jakte 29.10.05, 20:44 Co roku obserwuję to pospolite ruszenie wśród polaków, groby przybrane jak choinki, monstrualnych rozmiarów znicze,wyścig próżności. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anna41 Re: Cmentarny biznes. 29.10.05, 21:33 tak, dobrze to ujęłaś - groby jak choinki.....a widziałam jak nasza polska rodzinka wszczęła kłótnię przy tak udekorowanym grobie o znicze, gdyż już nie mieściły się na pomniku....a tuż obok grób zapomniany, zarośnięty, i nikt nie domyślił się, żeby choć jeden znicz tam postawić. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Cmentarny biznes. 29.10.05, 21:51 O tak,zgadzam sie z Jakte,to dosłownie pospolite ruszenie.....Dlatego nigdy nie jezdze do kraju na swieto zmarłych(a mam do kogo jechać)ale zawsze jezdzimy z mezem na urlop,wtedy odwiedzamy groby. Odpowiedz Link
maria73 Re: Cmentarny biznes. 30.10.05, 01:13 dla mnie ta przesada to symbol nie smutku po zmarłym ale chęc pokazania się!! może jestem cyniczna..... Odpowiedz Link
grenka1 Re: Cmentarny biznes. 30.10.05, 09:08 Mario nie jesteś cyniczna, to faktycznie jest chęć pokazania się na co mnie stać no i oczywiście swoistego rodzaju "rewia mody". Podsłuchałam taką rozmowę: "muszę sobie iść kupić nowy płaszcz, bo w tym zeszłorocznym nie pokażę się na cmentarzu". Czyżby ten z zeszłego roku już się nie nadaje do chodzenia? Odpowiedz Link
maria73 Re: Cmentarny biznes. 30.10.05, 10:42 właśnie!! Na zadumę nie ma tam zbyt wiele czasu. Na wzajemne taksowanie się,głupawe dowcipy/no bo czas się dłuży/,palenie papierosów - jest. Pamiętam jak po śmierci teściowej musiałam z małymi dziećmi stać godzinami na zimnie.,bo co inni by powiedzieli.Córki grzały ręce roztopinym woskiem i .....obserwowały .Skutki m.inn.takich /i nie tylko / obserwacji i wniosków skutkują dzisiaj. Odpowiedz Link
framberg Re: Cmentarny biznes. 30.10.05, 22:00 To przykre. Ale widzałem też zachowania skłaniające do zadumy; np. zapalanie zniczy na grobie żołnierzy niemieckich z pierwszej wojny światowej i kilku mogiłach z drugiej - bo to przecież zmarli, świece na grobach znajomych, którzy nie mają już rodziny dbającej o grób (ostatni z rodu). Albo osoby idące na cmentarz postawić świeczkę na grobach znajomych lub ich rodzin bo sami nie mają w tej miejscowości zmarłych a to dzień im poświęcony. Niektórzy traktują ten obowiązek? jako swoistą kontynuację - na grobach Reklewskich stoją świece stawiane przez obecnych właścicieli mirogonowskiego dworu, na grobach Kłosińskich pali znicze właścicielka dworu skalskiego. Odpowiedz Link
anka125 Re: Cmentarny biznes. 31.10.05, 20:51 Macie rację- tylko kto zapali świecę u mnie?Nie mam książęcego pochodzenia,nie jestem nikim znanym,nawet nie wiem czy jestem jeszcze komuś ppotrzebna. Odpowiedz Link
ania1022 Re: Cmentarny biznes. 31.10.05, 21:10 Bardzo lubilam ten dzien, Mimo ze to prawda ze to rewia mody i przesciganie sie w stawianiu zniczy itp" Dla mnie to jednak co innego. Na jakis tydzie n dwa przed wszystkimi switymi chodzilismy z rodzicami na cmentarz, porzadkowac groby. Nie tylko te rodzinne ale i te opuszczone, zapomniane. We wszystkich swietych zawsze palilismy na nich znicze. A moim ulubionym cmentarzem byl malutki cmentarz partyzantow daleko w lesie, gdzie bylo duzo grobow na ktore nikt bliski nie przjezdzal ale w dzien wszystkich swietych na wszystkich grobach palily sie znicze, wszystkie byly oczyszczone z lisci i wyplewione. Tutaj nikt nie pali swieczek na grobach 1 listopada, nikt nie zanosi kwiatow i wcale nie uwazam ze tak jest lepeij.... Odpowiedz Link