Czy ktoś z Szacownych Seniorów lubi męczyć się

30.10.05, 21:31
na rowerze?
Jeśli tak, a mieszka w Łodzi/okolicach to może zdrowo i przyjemnie spędzić
nadmiar wolnego czasu ze Zgierskim Tow. Cyklistów.
Zbieramy się w niedziele /od 16 października/ o godz.10:00 na Starym Rynku w
Zgierzu.
Wiek i ilość uczestników bardzo różna.
Można przykleić się do grupy jeżdżącej szybciej i na dłuższe dystanse, albo
zmontować grupkę jeżdżących wyjątkowo rekreacyjnie.
zob. ztc.republika.pl/
i nieoficjalną witrynkę
> yo-bike.republika.pl/

Zapraszamy!
    • ziuta49 Re: Czy ktoś z Szacownych Seniorów lubi męczyć si 31.10.05, 18:57
      Lubię męczyć sie na rowerze albo pieszo /nieco mniej lubię mówić o
      sobie "szacowna seniorka"/. Niestety do Łodzi trochę daleko, a chętnie
      dołączyłabym do Waszej grupy. Życzę udanych wypadów za miasto.
    • del.wa.57 Re: Czy ktoś z Szacownych Seniorów lubi męczyć si 31.10.05, 19:20
      Chetnie bym do Was dołaczyła gdybym mieszkała w kraju,uwielbiam /meczyc sie/na
      rowerze,ale niestety...za daleko.Pozdrawiam wszystkich cyklistów w kraju.
    • yb Dziękuję za pierwsze odpowiedzi na mój post... 31.10.05, 19:58
      i przepraszam za "Szacownych Seniorów", jeśli to źle zabrzmiało, ale sama,
      jakże pełna dostojności nazwa forum, wymusiła niejako użycie tego zwrotu.
      Pozdrawiam Ziutę49 i del.wa.57 ! :-))
      P.s. Może napiszecie nieco o swoich rowerowych dokonaniach. Na jakich rowerach
      jeździcie, dystanse, same czy w jakichś grupach, itd., itp.

      Pozdrower
      yb
      • dama-kanaliowa Re: Dziękuję za pierwsze odpowiedzi na mój post.. 31.10.05, 21:42
        Jezdze duzo, ale tylko na zakupy i po miescie, czasem dla relaksu troche dalej
        wycieczkowo, ale mam tylko skladak z koszem na zakupy albo plecaczek. U nas
        rower to koniecznosc. Mam samochod ale zawsze kalkuluje czy rower wystarczy,
        czy potrzebny samochod. Mieszkam daleko od Was Cyklisci ale Wasze strony sa mi
        znane. Wiecie, ze nauczylam sie jezdzic na rowerze jako dorosla osoba? Jako
        dziecko i mloda dziewczyna nie mialam roweru, bo moich rodzicow nie bylo stac
        na kupno. Rower to fajna sprawa wlasnie dla seniorow. Widze duzo starszych ode
        mnie sasiadow, ktorzy dobrze radza sobie na rowerze, ale trudniej jest im
        chodzic.Pozdrawiam
      • del.wa.57 Re: Dziękuję za pierwsze odpowiedzi na mój post.. 01.11.05, 11:04
        Dzieki..za pozdrowionka.Mam normalny rowerek /górala/jeżdże duzo sama
        (zakupy,lekarz,urzedy itd,)z mezem robimy wypady za miasto ale tylko
        sobota,niedzielka,mój pan pracuje,do pracy jezdzi autem,totez wyciagam go jak
        tylko pogoda dopisuje na rajdy rowerowe,chociaz tez narzeka ,że (tyłek boli-
        podobnie jak Framberg)życzę miłych wrazen i pozdrawiam raz jeszcze cyklistów.
      • ziuta49 Re: Dziękuję za pierwsze odpowiedzi na mój post.. 01.11.05, 20:29
        "Szacowny senior" brzmi pięknie, zaliczam się do seniorów i nie powinnam się
        przeciw temu buntować, a powracając do rowerowych dokonań to niestety - nie
        potrafię się niczym pochwalić. Wsiadam na wysłużony składak i jadę na
        działkę /ok 10 km/, w tym większość przez miasto, czasem do Leśnego Parku
        Kultury i Wypoczynku, gdzie jest sporo ścieżek i można jeździć na czym dusza
        zapragnie. Jeżdżę sama. Kiedyś nawet umówiłam się na rower z pewnym /wydawało
        się ciekawym panem/ ale zamiast przejażdżki rowerowej było siedzenie nad
        filiżanką kawy, a to zdecydowanie mniej ciekawe.
        Czy Wasza grupa na zimę odstawia rowery do piwnic i garaży, bo ja już swój
        zakonserwowałam na zimę.
        Dziękuję za pozdrowienia, wzajemnie pozdrawiam.
        • yb Jeździmy jak długo się da 02.11.05, 23:04
          jeździć po szosie, póki jest czarna i w miarę sucha. Kiedy temp. spada w ciągu
          dnia do =/- 0 st.Celsj. i ciut poniżej też jeździmy. Marzną nam dotkliwie
          dłonie i palce u nóg, lodowaty wiatr pozbawia nas oddechu, na wąsiskach zbiera
          się lód, ale wytrwale kręcimy. Oczywiście nie wszyscy. Głównie ci dotknięci
          nieuleczalną cyklozą.
          Kiedy śnieg zasypuje wszystko dokoła też niektórzy jeżdżą. Oczywiście wtedy na
          mtb i oponach o w miarę dobrym na te warunki bieżniku.
          Mieszkam w pobliżu Lasu Łagiewnickiego i Parku Krajobrazowego Wzniesień
          Łódzkich. To tereny, które wabią zapaleńców wszelkich odmian cyclingu tak latem
          jak i zimą. Z obserwacji wynika, że większość jeżdżących rowerem na dłuższe
          trasy to osoby raczej blisko wiekowych stanów średnich lub wyższych. Podobnie
          zimą wyglada to w odniesieniu np. do biegania na nartach.
          Jazda po śniegu nie jest jednak lekka. Jedzie się dosyć mozolnie, a najgorzej
          to wpaść kołem w koleinę po kołach samochodowych. Czasami trudno jest wyskoczyć
          z takiej pułapki i czasem jest wywrotka /dlatego trzeba jeździć w kasku-zresztą
          nie tylko zimą/.
          Jeśli jest śnieżnie to wybieramy trasy czystego śniegu. Solno-błotna bryja jest
          groźna dla naszych rumaków.
          Niestety zimą jeździmy niezbyt często.
          Jeśli jeździsz regularnie, nawet owe 10 km to z pewnością dasz radę przejechać
          i więcej, chociaż i to wystarczy dla zachowania kondycji.
          Liczy się pobyt i jakiś wysiłek na świeżym powietrzu.
          To dużo daje.
    • framberg Re: Czy ktoś z Szacownych Seniorów lubi męczyć si 31.10.05, 21:36
      Koło mojego domu wyznaczono aż dwa turystyczne szlaki rowerowe. Może zacznę
      jeździć, bo na razie nie bardzo mi się chciało (tyłek boli).
      Wybieram mniej męczące sporty. Strzelam z łuku. Ale też zamierzam się pomęczyć,
      po lekkim angielskim (longbow) o naciągu 14 kg zacząłem strzelać z bloczkowego
      18 - 20 kg. Teraz kupiłem refleksyjny (właściwie retrorefleksyjny) Grozer
      krymsko-tatarski o naciągu 25 kg. Naciągam go swobodnie ale drżą mi ręce. Muszę
      sporo poćwiczyć zanim osiągnę jaką taką celność.
      • yb Łucznictwo to z pewnością piękny 31.10.05, 22:04
        sport dla bardzo cierpliwych osób. Podziwiam!
        Myślę, że w każdym wieku trzeba się ruszać, a rower bardzo w tym pomaga.
        Poza tym, ktoś powiedział wsiadając na rower : " w moich łydkach moje serce".
        Umiarkowane, częste "kręcenie korbą" wpływa zbawiennie na krążenie, wydolność
        oddechową,pomaga stabilizować ciśnienie krwi i zrzucić nieco zbędnych
        kilogramów.
        Co do bolesności 4liter to niestety trzeba się przyzwyczaić, że mogą doskwierać.
        Należy pamietać o właściwym ustawieniu siodełka /wysokość, poziom/ i jeśli chce
        sie trochę więcej jeździć warto zastanowić się nad kupnem spdenek kolarskich z
        wkładką zwaną przez cyklistów nomen omen "pampersem".
        Zachęcam do przejechania wspomnianych szlaków rowerowych.
        • framberg Re: Łucznictwo to z pewnością piękny 31.10.05, 23:35
          Tak zrobię. Przejadę te szlaki. Chociaż bardziej podobało by mi się konno.
          • dama-kanaliowa Re: Łucznictwo to z pewnością piękny 01.11.05, 14:49
            Moj maz tez taki delikutasny w siedzeniu, ale zmienil sobie siodelko na jakies
            zelowe - ktore rzeczywiscie jest bardzo miekkie i teraz nie narzeka.
            • framberg Re: Łucznictwo to z pewnością piękny 02.11.05, 21:49
              Myślałem o siodełku na sprężynach (takie w starym stylu) plus żelowe sidzisko
              plus resorowanie. Widzałem w Białowieży rowerową wycieczkę z Anglii (osoby w
              przeróżnym wieku) - wszyscy na siodełkach amortyzowanych sprężynami.
              Coś pewnie wymyślę.
              • yb Siodełko 02.11.05, 23:21
                na sprężynach i żel. Niewątpliwie zapewniaja odpowiedni komfort, zwłaszcza
                osobom niezbyt często dosiadajacym roweru lub jeżdżącym na krótkich dystansach.
                Ja zasiadam na moim rowerze szosowym na czymś takim twardym, ale o uchylnych
                skrzydełkach.
                >zob.>www.cyklotur.com/?id=49130
                Oczywiście wszystko w dopasowaniu się do siodła.Niektórzy powiadaja, a ja za
                nimi, że "dupsko musi spancernieć", ale też nie należy jej zbytnio katować. Od
                czasu do czasu trzeba stanąć na pedałach,albo popedałować na stojąco.
                Polecam też spodenki kolarskie /krótkie lub długie z wkładką-zakłada sie toto
                na gołe ciało/.
                • ania1022 Re: Siodełko 02.11.05, 23:43
                  yb napisał
                  > że "dupsko musi spancernieć",

                  Nie zawsze chce spancerniec. W moim przypadku odgniotlam sobie chyba kosc.
                  Dwa lata temu jezdzialm bardzo duzo na rowerze mimo ze kuper mnie bolal
                  niemilosiernie. Znajoma moja twierdzila ze sie pieszcze ze soba i jak nie
                  wsiade nastepnego i nastepnego dnia na rower to nigdy mi du.. nie stwardnieje.
                  Zeby jej udowodnic ze nie pieszcze sie ze soba jezdzilysmy po 30 km dziennie.
                  Niestety efekt jest taki ze do dzis mnie boli dupska jak tylko usade na rower a
                  nawet przez jakis rok na krzesle siedziec nie moglam.
                  Uwielbiam jazde na rowerze ale niestety w tym roku bylam chyb ze dwa razy tylko
                  bo boje sie ze tylna czesc ciala mi odpadnie na ktorej wyciaeczce rowerowej:))).
                  • yb Re: Siodełko 02.11.05, 23:47
                    Ale , która kość? Ogonowa?
                    Jaka pozycje zajmujesz na rowerze? Wyprostowana czy wyciagnięta do przodu?
                    • ania1022 Re: Siodełko 03.11.05, 14:27
                      Nie, nie kosc ogonowa. Kosc spojenia lonowego, czy jak ja tam zwal..
                      Jestem pochylona na rowerze i tego tez nie lubie ale wiekszosc rowerow
                      kanadyjskich to wlasnie takie na ktorych sie "lezy".
                      • yb Re: Siodełko 03.11.05, 18:10
                        w takim razie masz zapewne "męskie" siodełko o wydłużonym nosku.
                        Siodełka dla pań mają krótszy nosek i są nieco inaczej modelowane w związku z
                        drobną odmennościa anatomiczną.
                        Inna sprawa to może ten rower jest dla Ciebie za duży i dlatego wymusza bardzo
                        wyciągniętą pozycje, a wtedy ugniatasz kość. Rada : ewentualnie przesunąć
                        siodełko bardziej do przodu, zastosować regulowany wspornik kierownicy,
                        zastanowić się nad typem siodełka i jego ustawieniem w poziomie.
                        Z tego co piszesz to faktycznie przeszłaś katusze.
                        • ania1022 Re: Siodełko 03.11.05, 18:40
                          Masz racje to byl meski rower. Juz go zreszta nie mam. Teraz idzie zima, wiec
                          dopiero na przyszly rok kupujac rower wezme pod uwage wszystkie twoje uwagi.
                          Szkoda ze ciebie wczesniej nie spotkalam bylabym dzis mniej obolala :))
                          Dziekuje za rady, napewno skorzystam na wiosne.
                • framberg Re: Siodełko 02.11.05, 23:51
                  Tych spodenek (z wkładkami) nie założę nigdy. Poczucie, że mam dupę jak szafa
                  trzydrzwiowa zabiłoby we mnie przyjemność jazdy.
                  • yb Re: Siodełko 03.11.05, 00:31
                    Niesłuszne obawy. Dobra wkładka dopasowuje sie do ciała i sylwetka jest nadal
                    nienaganna. Zaleta to wchłanianie potu i minimalizowanie ewentualnych otarć i
                    odparzeń.
                    Zauważ, że żaden zawodowy kolarz nie pojedzie w zwykłych gatkach, Wszyscy
                    jeżdżą w "pampersach", a dziewczyny, aż piszcza na widok ich pupć jak orzeszki.
                    Oczywiście są i tacy, ktorzy nie używaja takich wynalazkow, jak np. "Wiki"-
                    maratończyk, ktory startuje w nieodłącznych dżinsach. zob>
                    www.republika.pl/kwiki/rowery.html
                    • framberg Re: Siodełko 03.11.05, 19:57
                      Nic z tego. Mój tyłek jest niezły, i taki ma pozostać. Pozostaję przy pomyśle
                      wyposażania roweru (żelowe siodełko, sprężyny, resorowanie roweru).
                      • yb Re: Siodełko 03.11.05, 20:03
                        A więc do zobaczenia na szlaku! :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja