ugryzł mnie pies-odszkodowanie

08.11.05, 17:51
Ugryzł mnie pies. Już miesiąc rana się ślimaczy.Kontynuuję grupowe
ubezpieczenie pracownicze w PZU.Chcę zgłosic to zdarzenie, ale p. doktor
powiedziała, że szkoda zachodu bo to nawet nie 1% uszczerbku na
zdrowiu.Właściciele psa to małżeństwo nauczycielskie i nie chcę ich obciążac
kosztami leczenia. Dali mi jednak polisę ubezpieczenia mieszkania w Warcie i
oświadczenie o zaistniałym wypadku. Nie wiem czy warto starac się o
odszkodowanie w PZU? Ile mogłabym otrzyma odszkodowania za dwie ok. 3cm rany?
Nie chcę popełnic jakiegoś błędu co do dokumentacji i co napisac w piśmo do
Warty. Jeżeli ktoś z Was drodzy forumowicze ma w tym względzie jakieś
doświadczenie proszę o pomoc.Pozdrawiam Seniorów. Emerytka
    • pempek_sadelko Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 08.11.05, 20:02
      czy pies mial na imie Pimpek???
    • framberg Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 08.11.05, 21:06
      Za ugryzienie nie dostaniesz pieniędzy. Bo nie ma uszczerbku zdrowia a to jest
      przedmiotem ubezpieczenia.
      Ale, być może, otrzymasz zwrot udokumentowanych kosztów leczenie: płatne
      zabiegi, leki.
      Sprawdź czy twoje ubezpieczenie obejmuje również koszty leczenia.
      Oczywiście musisz mieć faktury.
      • kryzar Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 08.11.05, 21:43
        a czy nie lepiej dogadać się z nauczycielami. Pies to ich wychowanek więc
        odpowiadają za niego.
        Szybkiego powrotu do zdrowia i powodzenia z załatwianiu spraw
        • waldka_zmora Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 09.11.05, 02:46
          bardzo mi przykro ale potwierdza to glupote tych nauczycieli-dali ci polise i
          mysla ze za to nie zaplaca.
          Szkoda zachodu musi jeszcze 40 lat minac aby komunistyczne glupoty przestaly
          ludziom po glowach telepac
      • 52ania1 Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 09.11.05, 11:57
        No tak, nie jest to byc może uszczerbek na zdrowiu ale blizny będę miała do
        końca życia. Moje podudzie zostało oszpecone. Przeczytałam w polisie" za
        nieszczęśliwy wypadek objęty ubezpieczeniem uważa się zdarzenie w wyniku
        którego ubezpieczony doznał trwałego uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub
        zmarł. Jeszcze się leczę ale może ktoś z Was miał taki przypadek. Proszę o
        porady. Dziękuję za odzew. Życzę wszystkim "wolności" bez nieszczęśliwych
        wypadków
        • dama-kanaliowa Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 09.11.05, 12:32
          Bardzo Ci wspolczuje. Dawno temu mojego psa pogryzl bedacy bez opieki wielki
          psi potwor, zagrazal stawajacej w obronie corce i narazil nas na koszty i
          cierpienie. Ale to byla komuna i wiadomo. Ja na Twoim miejscu domagalabym sie
          zwrotu wszelkich kosztow i nie wiem jak to jest w prawie polskim, zwrotu za
          trwale okaleczenie i oszpecenie nogi oraz zwiazane z tym cierpienie(konieczne
          zabiegi, zastrzyki, psychiczne - strach, oszpecona noga) - nie wiem jak to
          nazywa sie w polskim prawniczym jezyku.
          Na Uniwerstytecie Warszawskim dzialala taka poradnia porad prawnych - studenci
          prawa, gdzie mozna bylo bezplatnie uzyskac wstepna porade. Moze tam? Jesli
          znajde link to podesle.
    • basia553 Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 09.11.05, 13:31
      i tutaj w Niemczech dostalabys odszkodowanie za strach, przykre przezycie itd.
      Nie tylko za trwale slady. Dobra rada, faktycznie zapytaj prawnika. Ja za
      chwile bede rozmawiala z moja warszawska siostra, prawnikiem na emeryturze i
      zapytam czy ma jakis lepszy pomysl. zglosze sie pozniej.
      • chimera86 Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 09.11.05, 14:40
        Przede wszystkim, w jakiej sytuacji ten pies cie pogryzl?Gdzie to się stało?Czy
        zgłosiłaś na policję? Czy był na smyczy ? A może to Ty go czymś
        sprowakowałaś?Może chciałaś się od niego odpędzić i wymachiwałaś np.torebką
        albo siatką?Nie można jednoznacznie twierdzić,że tylko była wina psa.Chyba,że
        wina właścicieli jest udowodniona to wtedy możesz z nimi porozmawiać o
        zadośćuczynieniu,ale z góry mogę Ci powiedzieć,że jesteś na przegranej
        pozycji.Niki dobrowolnie nie chce płacić.Chyba,że podasz ich do sądu lecz to się
        wiąże z kosztami i długim czasem oczekiwania.
        • basia553 Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 09.11.05, 15:16
          No wiec zdaniem mojej siostry odszkodowanie nalezy Ci sie w kazdym wypadku (za
          doznana krzywde oraz cierpienia fizyczne).
          Proponuje abys sprobowala najpierw polubownie sprawe z wlascicielami psa
          zalatwic, zanim ew. wystapisz na droge cywilno prawna. Nie musisz sie tez
          martwic o ew. koszty, wystarczy wystapic do sadu o zwolnienie od kosztow gdyz
          jestes emerytka.Odpowiednie pismo do wlascicieli psa podyktowala mi, podaj na
          jaki adres (mailowy) mam Ci wyslac. Wszystko bedzie dobrze!
          • 52ania1 Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 09.11.05, 18:00
            Wina właścicieli. Dziękuję Ci Basiu za poradę. Nie chcę występowac przeciwko
            właścicielom. Szkoda mi ich, to młode nauczycielskie małżeństwo. Zgłoszę to do
            ubezpieczycieli: PZU-moje i Warta ( ubezpieczenie OC zawarte w ubezpieczeniu
            domu). Muszę to sama załatwic. Najgorsze, że nie mam faktur tylko
            paragony.Byłam w szoku i nie przywiązywałam do tego wagi. Teraz czuję się
            lepiej i pomyślałam o poniesionych kosztach. Gorsza sprawa, że panicznie boję
            się psów. Właściciele beztrosko puszczają swoje pupile i tłumaczą: on nikomu
            jeszcze nie zrobił krzywdy. A ja co, mam teraz każdemu tłumaczy dlaczego się
            boję. Na widok zbliżającego się psa oblewam się zimnym potem i cała drżę. Staję
            jak wryta i musi to chyba okropnie wyglądac. Muszę sobie z tym poradzic
            sama.Dziękuję za słowa otuchy. Pozdrawiam. Emerytka
            • dama-kanaliowa Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 09.11.05, 18:08
              Oczywiscie Twoja sprawa co z tym zrobisz, ale jesli wlasciciele psa maja
              ubezpieczenie, to niech poniosa koszty z niego korzystajac. Ja napisalabym do
              nich pismo z roszczeniami w formie, ktora jak zrozumialam podala znajoma Basi i
              nie musisz na tym etapie nikogo oszczedzac, bo jak twierdzisz sa ubezpieczeni.
              Jesli nie pojdziesz na terapie, to bedziesz z czasem miala dygotki i leki nie
              tylko na widok psa. Nie chodzi o odgrywanie sie, ale nie mozna moim skromnym
              zdaniem lekka raczka uwolnic kogos od odpowiedzialnosci. A moze porostu juz sie
              lekasz - urzedow i wlasnie tych mlodych nauczycieli?
              • basia553 Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 09.11.05, 18:31
                moja siostra jest nie tylko prawnikiem, ale i wlascicielka psa, ktory kiedys
                ugryzl mlodego czlowieka. Powiedziala, ze wtedy nie zastanawiajac sie nawet
                wyjal jej maz pieniazki i dal mlodemu czlowiekowi, bo to zrozumiale.
                Wymienianie sie ubezpieczeniami ma sens w wypadku kraksy samochodowej. W
                wypadku pogryzienia przez psa zalatwia sie to najczesciej polubownie.
                Zdaniem mojej siostry powinnas wystapic do nich o conajmniej 1.000 zl jako
                zaliczki na odszkodowanie, o ktore mozesz wystapic dopiero po calkowitym
                zakonczeniu leczenia. Nie znaczy to, ze ci nauczyciele maja to zaplacic ze
                swojej kieszeni. To jest ich obowiazek rozliczyc sie ze swoim ubezpieczeniem, a
                nie obarczac Ciebie tym. I nie potrzebu7jesz absolutnie zadnych kwitkow.
                Skoro nie zalezy Ci na tym pismie, ktore moja siostra mi podyktowala, to radze
                Ci naprawde zwrocic sie do ktoregos z tych mlodych prawnikow przy Uniwersytecie.
                PS Jako wlascicielka psa powiedziala mi siostra, ze kazdy normalny wlasciciel
                psa jest ubezpieczony od takich wypadkow, wiec Twoja litosc nad nimi jest
                zupelnie nie na miejscu.
                • dama-kanaliowa Re: porady prawne bezplatnie - adresy 09.11.05, 18:39
                  66.249.93.104/search?
                  q=cache:AkYtLtmhyMoJ:www.integracja.org/labeo/app/cms/x/5029+warszawa+bezp%C5%
                  82atne+porady+prawne&hl=pl

                  mam nadzieje, ze kopia wyszla dobrze.
                  • dama-kanaliowa Re: porady prawne bezplatnie - adresy 09.11.05, 18:51
                    www.klinika.wpia.uw.edu.pl/strony/kontakt.html
                    moze tym razem bedzie prawidlowo
                    • dama-kanaliowa Re: porady prawne bezplatnie - adresy 09.11.05, 18:55
                      academiaiuris.pl/index.php?go=porady
                      i jeszcze jeden adres.
                      • 52ania1 Re: porady prawne bezplatnie - adresy 09.11.05, 20:12
                        Jesteście kochane.Tyle pomocy, otuchy i ciepłych słów.Dziękuję za
                        wszystko.Napiszę jak to załatwiłam. Podzielę się na tym forum swoim
                        doświadczeniem. W życiu wszystko może się zdarzyc, ale nikomu tego nie życzę.
                        Odezwę się w tej sprawie w grudniu, bo jeszcze trwa leczenie. Jedna rana już
                        zabliźniona ale druga otwarta, była głęboka na ok.1,5 cm. Jeszcze raz dziekuję.
                        Do Basi:52ania1@gazeta,pl. Pozdrawiam Wszystkich Seniorów
                        • framberg Re: porady prawne bezplatnie - adresy 09.11.05, 21:36
                          Nie bój się psów. Żyją z nami od zawsze. Być może zaprzyjaźniliśmy się z nimi
                          niedługo po tym jak staliśmy się odrębnym gatunkiem (homo sapiens). Pogryzienia
                          zdażają się, ale również napaści ludzi, agresja wyrostków wobec starszych. Psy
                          to nasi, ludzi, przyjaciele.
                          Pytasz czy zdażyło się komuś z nas coś takiego? Miałem dwa poważniejsze
                          przypadki ale nieco inaczej się skończyły.
                          Pierwszy: podczas pracy w terenie, w miejscu, w którym pracowałem grasował
                          wielki, agresywny wilczur. Zdażyło mu się parę razy napaść ludzi - ostrzegano
                          nas. Faktycznie skoczył na plecy mojego pracownika ale ten, kawał byka po
                          prostu zrzucił psa. Wyszedł bez uszczerbku. Kilka dni później skoczył na mnie.
                          Zabiłem go.
                          Drugi: rasowy pies porzucony przez właścicieli (oddali na przechowanie i się
                          już nie zgłosili) mieszkał u kolegi w zagrodzonej części ogrodu. Pies miał
                          nieco wykoślawioną psychikę ze wzgledu na zmiany właściciela. Tolerował tylko
                          kolegę i mnie. Wszedłem do zagrodzonej części żeby go nakarmić a on na mnie
                          warknął. Natychmiast trzasnąłem go pięścią w łep a on się na mnie rzucił. Był
                          silny i nie mogłem mu dogiąć szczęki do piersi - to on zgryzł mi dłoń. On mnie
                          szarpał a ja go tłukłem po łbie. tyle z tego zapamiętałem, że się strasznie
                          kurzył, po każdym ciosie unosiły się całe tumany kurzu. Później się okazało, że
                          pies warknął bo za mną do kojca weszła jakaś dziewczyna (u kolegi była
                          impreza). To na nią warknął, czyli moja wina. Ja zacząłem awanturę z psem. Dłoń
                          mi spuchła tak, że wyglądał jak nadmuchana, gumowa rękawiczka. Następnego dnia
                          wchodziłem do kojca na miękkich nogach (koledze kazałem najpierw wytrzepać psa -
                          w końcu miałem rany i mogłem mieć następne a ten kurz był nieco
                          niehigieniczny). Jednak pies uznał, że ta cała wieczorna sprawa to
                          nieporozumienie.
    • basia553 Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 10.11.05, 09:59
      masz racje Framberg, jesli pies na kogos napada to jest to albo nieporozumienie
      albo wina ludzi. Sama psa nie mialam, ale wiele takich historii slyszalam. Np.
      to co mi wczoraj siostra o swoim przypadku opowiadala: ona byla w sklepie, maz
      z psem czekali po drugiej stronie ulicy. Ona wychodzi ze sklepu, maz
      mowi "pani!" i pies jak zwykle biegnie aby ja przyprowadzic bezpiecznie do
      pana. W tym momencie zbliza sie - miedzy psem a pania - mlody czlowiek, porusza
      sie szybko w strone pani. co mysli pies? oczywiscie, ze pani zagraza
      niebezpieczenstwo. wiec rzucil sie na faceta. nikt nie byl winien, to instynkt
      opiekunczy psa plus nieporozumienie.
      • 52ania1 Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 23.01.06, 18:16
        Obiecałam na tym forum, że napiszę jak zakończńczyłm problem odszkodowania za
        pogryzienie przez psa.Szkodę zgłosiłam w "Warcie" i PZU. Do jednego i drugiego
        wniosku musialam dostarczyc dokumentację przebiegu leczenia. Do wniosku z Warty
        dodatkowo: oświadczenie właściciela psa, jego polisę ubezpieczenia mieszkania i
        świadectwo szczepienia pieska.Najważniejsze żeby umiec wycenic swoją szkodę, ja
        wycenilam na 5000 zł. Musialam się stawic na dwie komisje lekarskie. W PZU
        uznano 2% uszczerbku na zdrowiu i otrzymałam 550 zł. Z Warty otrzymałam 4000
        odszkodowania i zwrot kosztów leczenia ( miałam tylko paragony). Serdecznie
        wszystkich pozdrawiam.
        • framberg Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 23.01.06, 23:09
          To ciekawe. Różnica między Wartą a PZU jest zdumiewająco wysoka. Gdyby mieć
          więcej opisanych takich przypadków możnaby stworzyć listę migających się od
          obowiązków ubezpieczyciela towarzystw.
    • gabidd Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 24.01.06, 19:39
      Moja rada nie słuchaj lekarza, nie wiadomo co jeszcze bedzie z tą raną. Napisz
      gdzie mieszkasz.
      • 52ania1 Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 24.01.06, 20:18
        Rana zagojona. Pozostały dwie szramy.Noga w tym miejscu jest twarda wg p.doktor
        może to trwac do roku, jest to skutek uderzenia przez psa.Mam nadzieję, że tak
        jest.Miejsce to smaruję maścią Heparinum.Napisałam o ubezpieczycielach bo byc
        może komuś to będzie kiedyś potrzebne. Oczywiście nie rzyczę tego nikomu, ale
        różnie to bywa.
        Emerytka
        • gabidd Re: ugryzł mnie pies-odszkodowanie 24.01.06, 21:02
          Ty tez mozesz startac si ę o odszkodowanie
Pełna wersja