Coś prozaicznego chodzi za mną

12.11.05, 17:08
a mianowicie zalewajka na tzw. pecłonkach.
Lubię zbierać grzyby, znam je doskonale, ale niestety nie mam z kim iść do
lasu.
A na rynku są potwornie drogie. Kupka na zupę kosztuje około 15 zł.- tyle co
1 kg szynki. Muszę się obejść smakiem.
    • dama-kanaliowa Re: Coś prozaicznego chodzi za mną 12.11.05, 17:50
      Peclonki, coz to za regionalna tajemnica?
      • grenka1 Re: Coś prozaicznego chodzi za mną - damo 12.11.05, 18:07
        Tak się nazywają gąski zielone, albo szare.
        • dama-kanaliowa Re: Coś prozaicznego chodzi za mną - damo 12.11.05, 18:28
          Grenuska jak to gotujesz, z czym laczysz - kluseczki, ziemniaki? Czy gaski to
          te lekko zielone i bardzo piszczyste?
          • del.wa.57 Re: Coś prozaicznego chodzi za mną - damo 12.11.05, 19:23
            Grenka kochana mam tyle grzybków suszonych ,ze chetnie bym Ci podrzuciła,zeby
            to było blizej,sama zbierałam nie z męzem sorka,bo gotów sie obrazić,ale takiej
            zalewajki jeszcze nie jadłam.
          • grenka1 Re: Coś prozaicznego chodzi za mną - damo 12.11.05, 22:03
            Dokładnie trzeba wypłukać te zielone gąski nawet w 4 wodach, bo to cholerstwo
            bardzo piszczyste,następnie pogotować z cebulą i listkiem laurowym tak około 20
            min.Listek i cebulę wyrzucić. Do ugotowanych grzybków włozyć ziemniaczki
            pokrojone w drobną kostkę.
            Gdy ziemniaki są już miękkie zalewamy to białym kiszonym barszczem, pieprzymy
            oczywiście tą zupkę (a nie głupoty).
            Kto ma ochotę może dodać śmietany, lub przesmażonej słoninki ze skwarkami.
            Ja osobiście wolę bez tych dodatków.
            Z braku barszczu (żuru) można też rozrobić wodę z mąką zaprawić tym zupę, a
            potem dodać trochę soku z cytryny.

            P y c h o t k a.
            • dama-kanaliowa Re: Coś prozaicznego chodzi za mną - damo 12.11.05, 22:11
              No to dopiero mi smaku narobilas. Niestety moge sobie poczytac i pomarzyc do
              nastepnego sezonu. Teraz, tak pozno jest gaskowy sezon? Pozdrowienia do
              Tomaszowa.
              • framberg Re: Coś prozaicznego chodzi za mną - damo 12.11.05, 22:29
                Ależ jest gąskowy sezon. One wytrzymują nawet lekki mróz. Bywało, zbierałem
                oszronione. W tej chwili na pewno są gąski w sosnowych lasach między Rakowem a
                Cisowem na kielecczyźnie. Pewnie gdzie indziej też są.
    • sto100 Re: z kurkami 12.11.05, 19:35
      Z kurkami najlepsza zwykła kartoflanka,
      z odrobiną śmietany i masła.
      Ot bardzo prozaiczna zupa, a jaki smak!
      Tylko kurek u mnie w tym roku nie było,
      a gąski to bardzo aromatyczne grzyby,
      zwłaszcza w zupach. Narobiłaś apetytu.
      • jowitta17 Re: z kurkami 12.11.05, 20:58
        podgrzybki w Katowicach za kg 12-13zł
        • framberg Re: z kurkami 12.11.05, 21:45
          Gąski nadal są w lesie.
          Lubię zalewjkę z grzybami i ziemniaczkami. To chyba przyzwyczajenie - nie
          wyobrażam sobie bez dużej ilości pokrojonej w kostkę i przysmażonej na brązowo
          cebulki (przysmażona na złoto rozmięka). I skwarki. Chuda.
          Zalewajka "full wypas" - jak rzekł młodociany znajomy, ma jeszcze jajka na
          twardo i białą kiełbasę.
Pełna wersja