kryzar Re: Biały miś - teraz 18.11.05, 15:48 www.silesiana.com/ chyba tak będzie lepiej Odpowiedz Link
basia553 Re: Biały miś - teraz 18.11.05, 15:58 Opowiedz cos o tym, bo nie bardzo kumam. I bialego misia tez nie znalazlam:(((( Odpowiedz Link
grenka1 Re: Biały miś - teraz 18.11.05, 17:52 Nie pamiętasz piosenki o "Białym misiu"? Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: Biały miś - teraz 18.11.05, 22:07 Przypominam sobie malego misia co to do lasu bal sie isc. Bialy? Nie pamietam. Moze jakas przerobka z malego? Odpowiedz Link
framberg Re: Biały miś - teraz 18.11.05, 23:54 Biały miś dla dziewczyny, którą kocham i kochał będę wciąż Hej dziewczynooooooo, spójż na misiaaaaaaaa .............................................. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Biały miś - teraz tekst 19.11.05, 00:46 BIAŁY MIŚ 1. Biały miś dla dziewczyny, Którą kocham i będę kochał wciąż, Lecz dziewczyna jest już z innym I pozostał mi tylko biały miś. ref. Hej dziewczyno, spójrz na misia, Niech przypomni chłopca ci Nieszczęślliwego małego misia, Który w oczach ma tylko białe łzy. 2. Minął czas, naszych spotkań, Minął dzień zaginął biały miś I pozostał żal i smutek, Po dziewczynie, po misiu i po snach. 3. Biały miś, nie kochany, Porzucony już dawno w ciemny kąt, Już dziewczyna go nie weźnie, Nie przytuli do swoich ciepłych rąk. Odpowiedz Link
framberg Re: Biały miś - teraz tekst 19.11.05, 00:51 Pamiętam tę piosenkę jako "ogniskową". Ostatnio chyba jakiś zespół ją reaktywował. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Biały miś - teraz tekst 19.11.05, 08:31 Wszystkie hiciory naszej młodości są reaktywowane, interpretowane i śpiewane przez coraz młodszych wykonawców. Odpowiedz Link
margo.pf Re: Biały miś - teraz tekst 19.11.05, 10:40 No dobrze, ale gdzie ten mis lasi po tej stronie ktora podalas? No i nie tylko muzyke nam podbieraja. Wszystko od nas sciagaja. Zobaczcie mini spodniczki, buty na koturnie, haftowane i obszarpane jeansy, indyjskie spodnice i cala reszta. Troche to wyszystko udziwnione i bardziej rozebrane i ot cala roznica. No coz :)) do chodzenia w bananowej spodnicy trzeba miec wyobraznie :)) Odpowiedz Link
grenka1 Re: Biały miś - teraz tekst - margo 19.11.05, 11:48 Zuważ, że nie tylko wyobraźnię, ale też duże lustro w domu, żeby mieć widok całości sylwetki. Odpowiedz Link
basia553 bananowe spodnice 19.11.05, 12:59 no wiec nie chce sie chwalic, ale jestem troche uzdolniona krawiecko. Wiec mi to Wasze pisanie przypomnialo, ze w czasach kiedy nastaly bananowe spodnice, a dostac ich nie mozna bylo, kolezanka zdobyla wykroj i wszystkim szylam te spodnice z....obrusow, ktore mozna bylo dostac w pieknych wzorach:)))) Wczesniej zreszta szylam ze starych jeansow sliczne mini-spodniczki. To byly czasy! Nam nie podawano wszystkiego gotowego do uzycia, trzeba bylo niezle kombinowac, nie? Odpowiedz Link
grenka1 szycie odzieży - basiu553 19.11.05, 14:10 A pamiętasz jak się wiązało w supły i farbowało pieluchy? Jakie później z nich powstawały piękne spódnice? Albo z małych skrawków materiałów jednego rodzaju ale w różnych kolorach szyło sukienki w stylu pop-art? A robótki na drutach? Śliczne bluzeczki, sweterki, spódnice, sukienki, garsonki - własnoręcznie robione na drutach z dobrej wełny. Nosiło się to latami, a jak się znudziło - to się pruło i robiło coś innego, modniejszego, albo przerabiało na ciuszek dla dziecka. A teraz co? Pójdzie jedna z drugą na stadion i kupuje chińskie badziewie ładne do pierwszego prania. Ale coś samemu zrobić to się nie chce, bo nauczyć się robić na drutach nie jest filozofią. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: szycie odzieży - basiu553 20.11.05, 17:31 Grenka,to były czasy,tago Misia spiewał mój brat(w zespole)od 20-lat, nie zyje,to byl mój najmłodszy brat,a Basia moze niepamietac (misia) była już wtedy w Niemczech przypuszczam.A te farbowane pieluchy wiazane w supły!! to był przebój;))) moja córka z kolezankami wyczynialy cudenka,a ja robiłam im kolorowe kamizelki z resztek wełny/ciuch sezonu/dzisiaj matki nie uczą dzieci robótek,kupuje sie gotowe....szkoda. Odpowiedz Link
grenka1 Re: szycie odzieży - del.wa 20.11.05, 17:58 Mylisz się kochana! Ja nie mam córki, ale mam synową i chciałam ją nauczyć robótek ręcznych to wiesz co mi odpowiedziała na moją propozycję:"Tylko stare baby robią na drutach". Ale gdy potem urodziły się wnuki to raz zrobiłam im po 4 sweterki. Uprzedzałam co do sposobu prania (ręcznie), ale wsadziła do automatu i się wszystko skurczyło. Koniec z robótkami jak ktoś nie umie uszanować. A ja przez 3 lata tymi robótkami na drutach (głównie swetry) utrzymałam siebie i dwoje dzieci, dopóki maluch nie podrósł. Teraz robię tylko dla siebie. Pozdrówka. P.s. A pamiętasz spódnice w kwiaty na sztywnych halkach + czarna podkoszulka przyozdobiona kolorowym żywym kwiatem + balerinki (też oczywiście z czarnego aksamitu) z ozdóbkami z kolorowych guzików. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: szycie odzieży - del.wa 20.11.05, 18:25 Ja mówie Grenus o dzisiejszych czasach,kto uczy dziewczyny szycia ,szydelkowania czy robótek recznych,chciałas nauczyc synową-nie chciała,widocznie było ją stać na kupienie w sklepie,albo sama jej zrobiłas czy wnukom jak piszesz.Aspódnice sama taką mialam,a potem moja córka zachwycala sie tym cudenkom.Przypomniałas mi...sama zarabiałam w domu na robótkach/skonczyłam kurs robótek na maszynie,kupiłam sobie maszynę<jednopłytówke>i robiłam znajomym przewaznie dla dzieci;sweterki,spodnie,czapki/itp.Dorabialam do pensji meza,trzeba było sobie radzić.Pozdrawiam Cie Grenus;))) Odpowiedz Link
grenka1 Re: szycie odzieży - del.wa 20.11.05, 18:50 Dzięki za pozdrowienia. Przypomniałaś mi - ja jeszcze mam taką jednopłytówkę marki "Moda". Ręcznie robiłam ściągacze, nadziewałam na maszynę i dalej jechałam na "Modzie", tylko przody robiłam ręcznie całe we wzory. Ja Ciebie też pozdrawiam cieplutko. Grażyna. Odpowiedz Link
teresa_55 Re: szycie odzieży - basiu553 20.11.05, 18:00 To dlatego jesteśmy takie uniwersalne. W sklepach niewiele było, jeżeli to w peweksach, a każda z nas chciała ładnie wyglądać. Pamiętam w akademiku dziewczyny szyły,robiły na drutach i szydełku. Farbowanie bluzek spódnic to była normalka.Pamiętam,że z cholewek kozaczków robiłyśmy paski i torebki/ takie sakiewki/.Spódnica w której pojechałam do Rumuni uszyta z tetry/pieluchowe/w falbany a następnie ufarbowana zrobiła taką furorę,że sprzedałam ją w drodze z plaży do hotelu. Dobrze, że nie pozwoliłam zdjąć sobie bluzki,która również była moim pomysłem i wykonaniem. Odpowiedz Link
anka125 Re: szycie odzieży - basiu553 22.11.05, 11:52 Ale mi wróciłyście miłe wspomnienia!Ja też namiętnie dziergałam na drutach.Jeszcze nie kończyłam jednego sweterka a już w zamyśle miałam jaki zrobić następny.Kiedyś,w pięknej młodości,nauczycielka w moim liceum wezwała moją mamę i ostro zwróciła uwagę,abym do szkoły przychodziła w "bardziej skromnym fartuszku"(to były piękne czasy,gdy do szkoły chodziło się w fartuszkach). A ja naprawdę miałam skromny,granatowy fartuszek - tyle,że zrobiłam sobie np.falbankę lub biały fajny kołnierzyk na szydełku.No cóż,były takie piękne czasy gdy (jak ktoś powiedział) "Anka nawet w worku po mące będzie wyglądała elegancko". Uf,rozmarzyłam się... A teraz? Nie te lata,nie ten czas...Nie te oczy.Na drutach nie robię gdyż wzrok szwankuje(podobno zgodnie z wiekiem).Czasami mam takie zrywy,gdy chce mi się ładnie ubrać,umalować paznokcie,pójść do fryzjera.Ale to tylko czasami.Lapię się na tym,że coraz częściej wracam do wspomnień i jest mi żal,że piękne lata tak szybko minęły...Chociaż wydaje się,że pewne fakty miały miejsce wczoraj...Czy Wy też tak macie? Odpowiedz Link
ania1022 Re: robotki na drutach 22.11.05, 15:20 grenka1 napisała: > A robótki na drutach? Śliczne bluzeczki, sweterki, spódnice, sukienki, > garsonki - własnoręcznie robione na drutach z dobrej wełny. > Nosiło się to latami, a jak się znudziło - to się pruło i robiło coś innego, > modniejszego, albo przerabiało na ciuszek dla dziecka. > A teraz co? A teraz drogie panie, porzadna welna jest drozsza niz gotowy wyrob. Sama kiedys mialam duzo rzeczy zrobionych przez siebie. Pamietam ze "drutowalysmy" nawet na niektorych wykladach i cale wieczory w akademiku. Ksiazke mialo sie przed soba z ktorej sie uczylo i robilo sie na drutach bez patrzenia na robotke. Teraz nie ma na to czasu i tak jak mowie, porzadna welna tutaj w Kanadzie + robota wyniesie duzo drozej niz gotowy sweterek a jest tego do wyboru do koloru, jest z czego wybierac.. Odpowiedz Link
grenka1 Jaskółką 22.11.05, 20:04 mnie nazwano (bo robiłam na drutach) i przy tej robótce też potrafiłam czytać, ale tylko wtedy gdy był prosty ścieg, przy wzorze już się nie dało. U nas też jest wszystkiego od licha i ciut ciut, ale to ładne do pierwszego prania. Ja szperam po lumpexach wtedy kiedy jest najtaniej i wybieram porozciągane swetry ze 100% wełny (tylko wełenka musi być ładna), kupuję za grosze, niosę do domu, pruję i przerabiam na taki jaki chcę i dopiero wtedy piorę (oczywiście ręcznie). Jeżeli ja kupię za 10 zł sweterek ważący kilogram to mam się czym rządzić, a za tą kwotę nie kupię kilograma nowej wełny. Ale zauważyłam już konkurentki, które robią to samo. Odpowiedz Link
ania1022 Re: Zagadka 22.11.05, 20:10 Gdy tak pisze i czytam o robieniu na drutach przypomnial mi sie kawal a raczej zagadka a mianowicie : czy sie rozni babcia od wrobelka? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Zagadka 22.11.05, 21:37 Aniu..chyba niczym,oboje dziubia na drutach?? czy tak?? Odpowiedz Link
ania1022 Re: Zagadka 22.11.05, 21:44 Tak prawie tak, ja to znam ze babcia robi na drutach i wrobelek tez robi na drutach. (Tyle ze babcia sweterki a wrobelek kupki). Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Zagadka 22.11.05, 21:57 Fakt..masz racje Aniu,nie znałam tego zgadywalam,jednak jest różnica z ta /robótką/he..he..Pozdrowka;)) Odpowiedz Link
grenka1 Re: Zagadka 22.11.05, 23:34 Ja to słyszałam w wersji z jaskółką. Pytanie: Czym się różni babcia od jaskółki? Odp.: Niczym. Bo jedna i druga robią na drutach. Odpowiedz Link