czy rozpieszczacie się ( siebie) ?

18.11.05, 23:04
czy sprawiacie sobie przyjemności?
    • framberg Re: czy rozpieszczacie się ( siebie) ? 18.11.05, 23:46
      Owszem.
      Coś dobrego do zjedzenia, kielisazczek czegoś dobrego, trochę lenistwa od czasu
      do czasu.
      Lubię sobie kupić jakąś małą rzecz. Ostatnio myślę o jakimś fajnym zegarku.
      Mój, mimo, że chodzi bez zarzutu od 6 lat i ma wygodną formę znudził mi się.
      Chcę kupić jakiś "antyczny" - z początku XX wielku, drugi - jakiejś dobrej
      szwajcarskiej firmy (sam snobizm - czyste dogadzanie sobie) i trzeci - digital
      (krzyk mody z lat siedemdziesiątych).
      • jowitta17 Re: czy rozpieszczacie się ( siebie) ? 20.11.05, 14:43
        pewnie jak tylko złapała mnie chandra to zaraz sobie coś
        zafundowałam,kosmetyki ,albo ciuch teraz kiedy jestem sama to z powodów
        finansowych nie stać mnie na takie rozpieszczanie siebie
    • grenka1 Re: czy rozpieszczacie się ( siebie) ? 20.11.05, 15:32
      Zależy co masz na myśli!!!
    • teresa_55 Re: czy rozpieszczacie się ( siebie) ? 20.11.05, 17:38
      Trudno to nazwać rozpieszczaniem. Ja po prostu biorę pod uwagę potrzeby
      domowników w jednakowym stopniu. Ale bywa,że mam czasem dni większego
      zapotrzebowania na bycie damą. Wtedy zdarza mi się zaszaleć i wydać duzo na
      jakieś pachnidło czy ciuch.Bardzo to poprawia nastrój, jest lepsze niż prywatny
      psychoanalityk no i chyba tańsze.
    • del.wa.57 Re: czy rozpieszczacie się ( siebie) ? 20.11.05, 18:02
      Evwi,zalezy co masz na mysli??;)))))) jak napisala grenka...dobre
      pytanie,bardzo lubie /te przyjemności/moja wyobraznia!!!Atak powaznie,to mam
      czasem /napady/ide do sklepu kupuję buty i torebkę,koniecznie musi byc torebka
      do butów,których potem czasami wcale na nogi nie założe,za to moja
      siostra,zawsze czeka na taki mój zakup.
    • evwi Re: czy rozpieszczacie się ( siebie) ? 20.11.05, 22:23
      co autor miał na myśli? Czy potraficie zrezygnować np. z wymiany mebli, firan na
      nowe, a w zamian tę kaskę przeznaczyć na wspaniały urlop, na który mieliście
      ochotę ? Czy potrafie nie ugotować obiadu bo w lodówce zawsze jest coś na ząb ,
      a poczytać sobie dobrą książkę lub wybrać się do kosmetyczki bo właśnie masz na
      to ochotę. Odmówić dyplomatycznie wspólnego obiadu z dziećmi, na który
      oczywiście to Ty miałaś zaprosić do siebie, a w ten wolny dzień spędzić tak jak
      masz ochotę itd, itp.
      • dama-kanaliowa Re: czy rozpieszczacie się ( siebie) ? 21.11.05, 14:07
        Moze napisze kartke do Mikolaja? A co, chyba nie jestem za stara?
      • graga21 Re: czy rozpieszczacie się ( siebie) ? 21.11.05, 15:11
        evwi, jesli o to chodzi, to ja jestem juz calkowicie rozpieszczona, cha! Cha!
      • del.wa.57 Re: czy rozpieszczacie się ( siebie) ? 21.11.05, 19:41
        O tak,moge zrezygnowac z mebli,firan czy czegos innego w zamian za urlop,a ze
        jestem tylko z męzem moge nie ugotować obiadu,bo rzeczywiscie mam zawsze cos
        do /zjedzenia/ w lodówce a pójśc właśnie do fryzjera czy poczytac
        lekturę.Kiedys jak mieszkałam w kraju,zawsze moja córka z zieciem musieli byc u
        mnie na obiedzie w niedzielę,tego bym nie zamieniła na nic,wspólne obiady byly
        dla mnie bardzo wazne z dziecmi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja