Dodaj do ulubionych

człowiek jest młody dotąd, póki CHCE być młody

      • del.wa.57 Re: człowiek jest młody dotąd, póki CHCE być młod 28.11.05, 19:37
        Aja jestem MŁODA i PIĘKNA na dokładke.....a tak powaznie,to zgadzam sie z tym
        powiedzeniem,ze człowiek jest młody na ile chcemy być młodzi.Wiadomo,ze są
        dni,ze czuje sie jakbym miała 80-lat,ale sa dni,ze mam no ...moze nie 18-
        lat,ale 40-sci,to zalezy od samopoczucia.Prawda jest tez,ze za 5-10 lat bedzie
        mi pewnie trudniej wyjsc na moje 2-gie,pietro,teraz nie mam problemów,przeniose
        sie wtedy do ogrodu he..he..Obysmy zdrowi byli-reszta to pryszczyk;)))))))
          • mxp4 Re: człowiek jest młody dotąd, póki CHCE być młod 01.12.05, 20:35
            del.wa.57 napisała:

            > Wiesz ja mysle,ze Ty byłas juz ''stara'' majac 30-40 lat,nie chce Cie obrazac
            > mxp4 ale optymizmu w Tobie zero.null.



            Nie, mylisz sie bardzo Ja jednak patrze trzezwo na swiat. Wierz mi, nie ma nic
            smieszniejszegi i bardziej zalosnego jak taka dzidzia piernik. Mini, kokarda w
            tlenionych wloskach, ostry makijaz i inne mlodziezowe akcesoria. Ani na jote
            nie ujmuja latek ale za to osmieszaja nie tylko mnie i innych ale ciebie tez.
            • maria73 Re: człowiek jest młody dotąd, póki CHCE być młod 01.12.05, 21:11

              > Nie, mylisz sie bardzo Ja jednak patrze trzezwo na swiat. Wierz mi, nie ma nic
              >
              > smieszniejszegi i bardziej zalosnego jak taka dzidzia piernik. Mini, kokarda
              w
              > tlenionych wloskach, ostry makijaz i inne mlodziezowe akcesoria. Ani na jote
              > nie ujmuja latek ale za to osmieszaja nie tylko mnie i innych ale ciebie tez.



              to smutne - w jakim świecie ty się obracasz??? Zal mi ciebie ,ze wokół siebie
              nie potrafiłaś zebrać kobiet z klasą !!
              Ale podobno swój ciągnie do swego !!! No i pewnie tu jest przyczyna twego
              zgorzknienia.Bez względu na to ile masz lat jesteś zgorzkniałą ,samotną starą
              kobietą,której marzy się młodość -ale nie jest jej dana.
              Uśmiechaj się częściej i rozejrzyj bez złośliwego spojrzenia wokół.Swiat nie
              jest taki zły - tylko ty go nie znasz!
              A szkoda.Pozdrawiam i zyczę Ci lepszych dni.
            • del.wa.57 Re: człowiek jest młody dotąd, póki CHCE być młod 02.12.05, 19:51
              Posłuchaj mxp4,zadna z nas napewno nie chodzi w mini,ani stosuje /ostry/makijaz
              i kazda z nas,wierze w to nie udaje podfruwajki,ale napewno jestemy
              zadbane,zawsze uczesane ze stosownym makijazem w przeciwieństwie do Ciebie a
              przedewszystkim mamy poczucie humoru,życzliwość,serdecznośc,wiesz kobieto co to
              jest??podejrzewam,ze to wszystko jest Ci obce,jestes zgorzknałą,marudną i
              smutną kobietą i widzisz świat w czarnych kolorach,roztaczasz wokół siebie
              niezdrowe fluidy;(
    • framberg Re: człowiek jest młody dotąd, póki CHCE być młod 28.11.05, 23:26
      Wogóle nie czuję starzenia. Trochę coś tam zaboli (stare kontuzje) i tyle. Z
      wyglądu wiek nieokreślony, zainteresowania różne, trochę głupot w głowie czyli
      na razie nic czemu można by określony wiek przypisać.

      Tak naprawdę odczułem upływ czasu wiele lat temu. Flirtowałem sobie z
      dziewczynami aż przyszły lata, kiedy najmłodsze z nich, ale bardzo ponętne i
      interesujące mnie, zaczęły mi mówić z szacunkiem "proszę pana". Oj bolało,
      bolało. Wypchnęły mnie z orbity swych adoratorów jako poważnego statecznego
      pana. Jak sobie wyobrażę swoją minę po pierwszym takim "proszę pana" to od razu
      mi się chce śmiać. Zaskoczenie, niedowierzanie głupiego cielaka? Ha, ha, ha...
      Powinni mi zrobić zdjęcie.
      No to wtedy odczułem, że czas nieubłaganie leci. I, że nie dla każdego jestem
      młody. Stary się nie czuję, więc chyba taki nieokreślony?.
        • framberg Re: człowiek jest młody dotąd, póki CHCE być młod 29.11.05, 12:39
          Facetom się nie ustępuje, zresztą nie ma powodu mi ustępować; ale raz się
          zdarzyło jak byłem na studiach. Ćwiczyłem tae-kwon-do (koreańska sztuka walki).
          Ponieważ byłem kontuzjowany, mistrz nie chcąc bym odpuścił sobie trening,
          zaproponował sparing: ja -starszy stopniem i o wyższych umiejętnościach ale
          kontuzjowany przeciw dwóm sprawnym ale o niższych stopniach i umiejętnościach.
          No i w walce dostałem się między nich (mój błąd), z jednym sobie poradziłem,
          odwróciłem się i ... dostałem strasznego kopa piętą pod oko. Zanim poradziłem
          sobie z drugim dostałem jeszcze raz w twarz, trochę niżej.
          Kiedy wlokłem się kulejąc do kasownika biletów w autobusie wyglądałem jak
          ofiara wojny. Kulejący, z wielką śliwą pod okiem i opuchlizną na kości
          policzkowej. Ustąpiono mi miejsca ;-)))
          A na następny dzień miałem egzamin u nobliwej pani profesor. Ona udawała, że
          nic nie widzi, ja rzeczywiście niewiele widziałem, powinni takie rzeczy
          filmować ;-)))
    • graga21 Re: człowiek jest taki, jaki chce byc...... 29.11.05, 14:50
      Cztery lata temu, wlasnie o takiej jak teraz porze, znalazlam sie w szpitalu.
      Ktorgos pieknego dnia weszla mamuska z coreczka, obie pieknie
      powiedzialy “dziendobry”, po czym mamunia dodala: “Z ta starsza pania powinno
      byc ci dobrze”, a we mnie jakby grom z jasnego nieba strzelil: STARSZA pani!!!!
      Po raz pierwszy ktos wyrazil sie tak o mnie przy mnie.
      Zaraz podeszlam do lustra i co zobaczylam? Blada, wymieta twarz bez makijazu,
      wlosy jak pan Bozia stworzyl z widocznymi juz odrostami, a ponizej pizama,
      szlafrok i kapcie na bosych stopach. Rozpacz! Kiedy minelo pierwsze
      zaskoczenie, powiedzialam odbiciu w lustrze: “Widzisz, doigralas sie!” i od
      tego momentu zaczelam spogladac na swiat calkiem nowymi oczami. Od razu na
      wstepie odkrylam, ze dla pielegniarek nie ma roznicy, czy pacjentka jest stara
      czy mloda, ale za to dla panow doktorow przychodzacych na obchod – jeszcze
      jaka, ho, ho! Na mnie spogladali jak na powietrze wcale nie sluchajac, co mam
      do powiedzenia (z czego zreszta bylam calkiem zadowolona), za to moja
      sasiadeczka wywolywala prawdziwe iskry w ich oczach, i pytan mieli mnostwo, i
      chetnie ogladali ich wlasna cere na jej brzuszku, i termometr, czy przypadkiem
      nie klamie, i czy apetyt ma dziewczatko, i czy nie brakuje czego, bo jesli tak,
      to prosze natychmiast zawolac siostre... Poczatkowo myslalam, ze to moze corka
      jakiego prominenta?? Ale okazalo sie, ze nie, zwykla smiertelniczka, tyle, ze
      mloda.
      I wiecie co? Moj “podeszly” wiek juz wiecej mnie nie frustrowal. Wlosy
      przestalam farbowac, pokochalam ich piekny bialy kolor, rowniez pokochalam
      swoje zmarszczki i w nosie mam, ze smiech dodaje nowych, mimicznych. Ciesze sie
      rowniez wiekiem i za skarby swiata nie chcialabym znowu byc mloda i borykac sie
      z tym, co mlodosc z soba niesie.
      Wszystko ma swoj czas. Nalezy go tylko przezyc dobrze, jak najintensywniej i
      jak najrzadziej spogladac wstecz. A jesli juz, to tylko na to, co bylo dobre.
      Cieszmy sie dniem dzisiejszym, bo nie wiadomo, jakie bedzie jutro.....
      • del.wa.57 Re: człowiek jest taki, jaki chce byc...... 29.11.05, 16:02
        Kiedys mnie cos tez/niemiłego/spotkalo,wprawdzie nie tak jak Grago Ciebie ,to
        był szpital,choroba.U mnie było to tak,ze zrobiłam sobie pasemka a miałam wtedy
        chyba około 40-stki,wiec młodziutka laseczka,wybrałam sie do kina na
        jakis /kasowy/film,tytułu juz nie pamietam,stoimy sobie z kolezanka wkolejce po
        bilety,a tu z przodu odwrócił sie jakis pan(starszy odemnie napewno) i
        mowi ...boze jaka pani siwiutka!!! czym pani sie tak martwi?? prosze niech pani
        idzie ...do tej kasy...myslalam,ze rozniose faceta!! Panie to są pasemka-tak
        zrobione miało być,nie jestem SIWA,ten film wcale mnie nie interesował,ciagle
        miałam w głowie...siwa...siwa.Od tamtej pory nigdy wiecej nie zrobiłam sobie
        pasemek;)))
        • jednapani Re: człowiek jest taki, jaki chce byc...... 29.11.05, 16:27
          Tak samo bylo z moja siostra cioteczna!
          Przyjechala do mnie po kilku latach niewidzenia.
          Zobaczylam ja z daleka i moja pierwsza mysl byla: SIWA, a przeciez
          mlodsza ode mnie o 10 lat :(

          Kiedy podeszla blizej zobaczylam, ze to biale to PASEMKA.
          Nie wytrzymalam i powiedzialam jej, ze na odleglosc wygladala siwiutka
          i po przyjacielsku poradzilam , zeby tego nie robila w przyszlosci.

          Na to moja siostra cioteczna odezwala sie wyniosle:
          To NAJNOWSZA MODA w WARSZAWIE!

          Gdybym miala tendencje do kompleksow, to poczulabym sie
          jak krewna z prowincji :)
          • dama-kanaliowa Re: człowiek jest taki, jaki chce byc...... 29.11.05, 17:40
            Wiec tak w okolicy 50, bez kompleksow, bardzo modnie, dobra figura, sladu
            zmarszczek, zawsze - nawet te najbardziej nieprzyjazne kolezanki mowily, no ta
            to sie trzyma - 35 gora. I nagle ktos zdemaskowal moja metryke. Wyjezdzalam
            samochodem a kilku uczniow wychodzacych ze szkoly daje mi fory przy skrecie i
            dodaje animuszu slowami babciu dawaj czadu - czy tez podobnie. I co, zdechl
            silnik. I do tej pory nikomu o tym incydencie nie opowiadalam.
      • landal16 Re: człowiek jest młody dotąd, póki CHCE być młod 02.12.05, 19:57
        matylda2001 napisała:

        > Jeśli tylko chcesz to zawsze będziesz młody,trzeba tylko nie zaniedbywać
        > się,nie narzekać,cały czas być na bieżąco i ciągle się uczyć.
        -------------------------------------------------------------
        Matyldo.......moze nie odpowiem na temat poruszony, ale jak zobaczylam twoj
        post to mi sie az cieplo zrobilo kolo serca.....Matylda to bylo imie mojej
        zmarlej juz 30 lat temu mamusi. Piekne imie i rzadko spotykane dzisiaj...badz
        zawsze mlodo myslaca i czujaca......
            • jednapani Re: jak to, nikt nie chodzi w mini? ja chodze 04.12.05, 12:48
              W mini nigdy nie chodzilam, nawet bedac bardzo mloda, bo do tych dlugonogich
              nie naleze i w mini wygladalam "znieksztalcona".
              Natomiast jeszcze niedawno chodzilam latem w bardzo krotkich spodenkach.
              Przestalam kiedy jakas pani w sanatorium zobaczywszy ze biore masaz wirowy nog
              stwierdzila ze nie powinnam tego robic z takimi rozszerzonymi naczynkami na
              udach!!!
              Az sie zachnelam i zapytalam GDZIE on to widzi?
              Okazalo sie ze z boku na lewej nodze byly trzy rozszerzone naczynka, moze
              wynik mojego opalania bez umiaru?

              Ale czasem "grzesze" i zakladam krotkie spodenki na rower, bo mam gladziutkie
              uda bez sladu gesiej skorki czy celluitow .
              A te zylki mam zamiar usunac laserem lub za pomaca zamrazania.
              • maria73 Re: jak to, nikt nie chodzi w mini? ja chodze 04.12.05, 13:15
                chodziłam w mini że ho ho !! / mam 173 cm wzrostu i nogi zawsze miałam dlugie/
                teraz noszę spodnice do kolan,a kiedy chcę wyglądać elegancko - dłuższe
                zdecydowanie.
                Na urlopie preferuję krótkie spodnie przez dzień cały.
                Na codzień na ulicę jednak zachowuje umiar / to mi się już nie podoba ,a tamto
                przeszkadza - latka swoje robią no nie??/ ;))
                • teresa_55 Re: jak to, nikt nie chodzi w mini? ja chodze 04.12.05, 13:43
                  Już teraz nie ,ale kiedyś moje nogi wzbudzały zachwyt, długie i
                  zgrabne.Dlaczego nie teraz. Ponieważ zmieniłam garderobę na dłuższą.Często
                  chodzę w spodniach. W czasie urlopów chodzę w spodniach krótkich i 3/4. Na
                  rower oczywiście krótkie spodnie. Ciuchy raczej młodzieżowe niż poważne. Teraz
                  moda daje tyle możliwości,że tylko wybierać.
                  • del.wa.57 Re: jak to, nikt nie chodzi w mini? ja chodze 04.12.05, 21:01
                    Wow...Margo,ale z Ciebie laseczka,nie powiem,no to sie pomyliłam piszac,ze
                    zadna z nas nie chodzi w mini,sorka laseczki....osobiscie nigdy nie zadkładałam
                    mini juz jako młoda kobietka,a miałam wtedy chyba około 40-stki,mialam
                    operowane obie nogi/zylaki/no i chowalam moje blizny i nie wystawialam zabardzo
                    nóg latem na slonce,a moze jestem zakompleksiona-to nie wykluczone,ale spodnic
                    nie lubie,wyłacznie spodnie,czasami od wielkiego/dzwonu/kiecka czy
                    spodniczka.Pozdrawiam Was laseczki;)))))))
                    • margo.pf Re: jak to, nikt nie chodzi w mini? ja chodze 07.12.05, 02:22
                      delwa, nie mam zaslug. Ten typ tak ma,, cala rodzina taka oszukana. Co do mini
                      to nosze ja tutaj, bo tu nawet i 80-latki kuso sie nosza. Taki klimat i tyle. W
                      Europie biegalam w jeansach i marynarach, bo trudno chodzic po odlewniach,
                      hutach i innych zakladach produkcyjnych w szpilaczkach i spodniczce krecac
                      kupereczkiem (pisze kupereczkiem bo te krecace naprawde wierza w to, ze maja
                      kupereczek zamiast doopala). No mozna, bo widzialam na wlasne oczy :)) tylko ci
                      odlewnicy tak jakos gwizdza :))
                      • del.wa.57 Re: jak to, nikt nie chodzi w mini? ja chodze 07.12.05, 10:03
                        I tak trzymaj Margusiu,grunt to nie przejmowac się i w ciasnych butach nie
                        chodzić-to takie powiedzonko,ale jest w tym troche prawdy.Fakt,jak sie ma
                        kuperek to mozna nim pokrecić i trzeba a co !!! moze nie w pracy....ale jak sie
                        ma/wielki kuper/to lepiej to...to troche zamaskować co??ale Francuzi to
                        tolerancyjny naród? bo nie znam,Niemcy sa tolerancyjni czy obojetni na to w co
                        ktos ubiera się i to bardzo mi sie tutaj podoba,chodzisz w czym chcesz i nosisz
                        co chcesz,nikt sie za toba nie bedzie ogladał czy komentował,w przeciwieństwie
                        do naszych rodaków.Zrobiłam sobie kiedys włosy na żólto-bardzo mi sie
                        podobały,przyjechałam do mamy na wies,o kurka co to było?? jak szłam drogą
                        myslałam,ze sąsiedzi szyby w oknach wycisną,patrzcie jakie ona ma włosy!!??
                        itd,wisiało mi to i dalej wisi wielkim kalafiorem....Buzka;))
                        • chimera86 Re: jak to, nikt nie chodzi w mini? ja chodze 07.12.05, 13:30
                          Witam,rozmarzyłam się o tych mini i długich nogach.Jeszcze 10 lat temu chodziłam
                          w mini i butach za kolano.Do tego (oczywiście nie latem)długie sztuczne
                          futerko.Ach.... Było miło i się ...przytyło. Rzuciłam palenie - przytyłam
                          prawie 15 kg i to bardzo szybko.Teraz dołożyły mi się sprawy hormonalne związane
                          z babskim przekwitaniem,operacja i ... jak stanęłam na wadze to się
                          załamałam.Staram się zrzucić te zbyteczne kilogramy,zaczęłam z powrotem palić
                          ale waga stoi w miejscu.Na intensywne ćwiczenia nie mogę sobie pozwolić gdyż mam
                          chorobę zakrzepową i problemy z krążeniem.Tak,że duszę mam młodą,ale przez tą
                          tuszę czuję się czasami jak hipopotamica i wstydzę się swojego wyglądu.
                          Nie trzeba być staruszką aby nie chciało się żyć.
                          • grenka1 Re: jak to, nikt nie chodzi w mini? Chimero 07.12.05, 17:00
                            zastosuj dietę ŻP i daję Ci moje słowo honoru, że szybko schudniesz.
                            Nie załamuj się. Jeszcze wszystko przed Tobą, weź się w garść, zastosuj ŻP i
                            dużo ruchu, a nie tak jak moja znajoma.
                            Przeszła na emeryturę, uwaliła swoją "panią" na wersaluni, cały czas podjada i
                            jeszcze narzeka, że tyje.
                            Jesienią namawiałam ją na spacer po lesie, zachęcałam ewentualnymi grzybami -
                            gdzie tam groch o ścianę. Bo to trzeba wcześnie wstać, trzeba się nachodzić,
                            nogi potem bolą itd., itp.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka