grenka1 Re: czy Mikołaj był u Was? 07.12.05, 18:56 OOOJJJ !!! Jowitko, chyba byłaś w tym roku baaardzo niegrzeczna, że nawet na rózgę nie zasłużyłaś. Odpowiedz Link
basia553 Re: czy Mikołaj był u Was? 07.12.05, 19:15 a ja mialam wczoraj tak; klienci zyczyli mi, zebym tez zostala obdarowana, a ja myslalam o pustym domu ktory na mnie wieczorem czeka:((((( a potem patrze, a po Domu Sportowym szwenda sie jakis Mikolaj z wielkim worem. Usmiechnelam sie do niego a on do mnie: a bylas grzeczna...itd. Okazalo sie, ze to Wlasciciel koncernu zorganizowal Mikolaja dla pracownikow. Moglam sobie wybrac z worka rozne owoce i slodycze i orzechy wielgachne. Wzielam tylko dwie mandarynki i bylo mi bardzo milo! A jak wychodzilam z pracy to sie jeszcze okazalo, ze rowniez od "derekcji" dostalismy kazdy przy wyjsciu olbrzymie pudlo slynnych piernikow z Lubecki! Fajna firma, nie? Placa marnie, ale stwarzaja mila atmosfere. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: czy Mikołaj był u Was? 07.12.05, 19:26 U mnie był, slodycze zostawił i jeszcze wieczorkiem podrzucił mi cieple skarpetki;)) Odpowiedz Link
maria73 Re: czy Mikołaj był u Was? 07.12.05, 21:38 a ja od meża list z żądaniem przysłania mu do konca roku 1500 zł bo jak nie to : 1/wystapi o alimenty 2/doniesie do US że nielegalnie/ przekręt podatkowy/ weszłam w posiadanie mieszkania!! hi hi hi - byłoby to może i śmieszne gdyby nie było w sumie takie smutne :(( a jeśli chodzi o 2/ - to on nie wie co pisze . Fajny mikołaj no nie?? Pewnie na lepszego nie zasłużyłam :( Odpowiedz Link
grenka1 Re: czy Mikołaj był u Was? - Do Marii 07.12.05, 23:19 HI, hi, hi co to za Mikołaj, co chce alimentów? Czyżbyś deprawowała małoletnich Mikołajów? Oj, nieładnie, nieładnie. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: czy Mikołaj był u Was? 08.12.05, 14:24 To nie Mikolaj był u Ciebie Mario,to ''widmo''Twego ex,ma tupet ten pan!!! nie powiem,mikołaje tak sie nie zachowują Mario,niech sie wezmie za robote ten/pasozyt/trzesie mnie jak słysze (taka gadkę)tych zbolałych ex-męzów!!! nie martw sie Mario,glowa do góry...wiesz co On Co moze??? guzik.Pozdrawiam cieplutko;))) Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: czy Mikołaj był u Was? 08.12.05, 16:27 W naszej rodzinie byl jeszcze fajniejszy, ale mu sie szczesliwie zmarlo. Po nieudanym szantazu wobec zony (ja), przerzucil sie z roszczeniami na dorosle dzieci. Nie dawaj sie Mario. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Dziewczyny 08.12.05, 16:38 nie straszcie mnie, bo do mnie też może przyjść taki "Mikołaj"!!! Ale mam nadzieję, że nie. Ostatnio widziałam dziada na ulicy, przeszliśmy obok siebie niewidząc się wzajemnie. Nie wiadomo też co takiemu może odbić. Może za 4 lata przyjdzie do mnie po alimenty. Odpowiedz Link
maria73 Re: Dziewczyny 08.12.05, 23:02 miłe jesteście ,dzięki bardzo,bardzo :)) Ten facet zapomniał,albo mu rozum odebralo,ze mnie nie stawia sie pod sciana!!! Byłam u radcy,za tydzień wnoszę sprawę o rozwód. Dopiero za tydzień bo muszę pozbierać papierki!! Cięzko będzie bo wiem ze nie cofnie się przed niczym. Ale tego sie nie spodziewa!! Powitam z nim "godnie nowy rok" Nie chcialam rozwodu bo na co mi on,ale szantazować się nie dam.Wystapię zarazem o podzial majątku i jakby co to on bedzie mnie musiał spłacic!! W sądzie bedę sama i na początek zaproponuję rozwod bez orzekania o winie ale jak zacznie robić świństwa to sie nie dam. Całe szczęście że mam zaprawę w sądowych przepychankach chociaz na klamstwo mało jestem odporna ale prowokować się nie daje. Zreszta pozyjemy,zobaczymy.najgorszy moment mam za soba/wczorajszy wieczór/. Dobrze ze problemy mnie mobilizuja a nie zalamuja.Jestem taka "wańka-wstańka" Odpowiedz Link
margo.pf nie byl bo reny narowiste w upaly 09.12.05, 08:47 Mario, a Tobie zycze, zeby ci sie ten paskud calkowicie wymazal z zyciorysu. Masz racje . Problemy sa po to, zeby je rozwiazywac a nie po to zeby sie nad nimi smarkac. :)))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: nie byl bo reny narowiste w upaly 09.12.05, 16:08 Tak trzymaj Mario,nie daj się,nie pozwol,zeby Cie wykorzystywał taki......ze nie skończę,Chce wojny-bedzie miał na wlasne zyczenie.Brawo Mario jestem z Tobą,buzka;))) Odpowiedz Link
grenka1 Re: Dziewczyny - Mario 09.12.05, 18:39 Wrzód w/g mnie przecina się od razu, jednym cięciem. Ja nie czekałam, aż mnie zacznie szantażować. Powiedziałam mu, że założyłam sprawę o rozwód, to nie wierzył - do chwili gdy otrzymał wezwanie na rozprawę. Mnie też nie był potrzebny rozwód, ale wiadomo co komu strzeli do głowy i jako współmałżonka będę pociągana do odpowiedzialności nawet karnej. Wolałam się zabezpieczyć. Mario Ty też piszesz, że rozwód Ci był niepotrzebny, a masz 100% pewności, że on nie pozaciągał długów, które Ty jako żona będziesz musiała spłacać? Chyba, że macie rozdzielność majątkową, bo inaczej może zabraknąć majątku. Czego nie daj Boże Ci nie życzę. Odpowiedz Link
maria73 Re: Dziewczyny - Mario 10.12.05, 12:56 chyba nie pozaciągał!!!! ale jestem głupia!! wczoraj zaczęłam się martwić że coś sobie zrobi jak dostanie pozew :( nie ja nie jestem głupia!! ja jestem bardzo głupia !!! że zacytuję ulubione powiedzonko mojego przyjaciela( on tak czasem mowi o sobie) Odpowiedz Link
grenka1 Re: Dziewczyny - Mario 10.12.05, 13:15 A niech sobie coś zrobi. - Martwisz się zostaniesz wdową i nie będziesz musiała zakładać sprawy o podział majątku, bo cósik mi się wydaja, że tej sprawy o podział nie przeskoczysz przy rozwodzie. Eksmisji można żądać i ją otrzymać, ale sprawy majątkowe to odrębna bajka. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Dziewczyny - Mario 10.12.05, 13:35 Wiesz co Mario,przypomniało mi sie,jak powiedzialam do mego ex,ze nie bede z nim/wiecej spała,nawet w jednym pokoju/nie chcialam rozwodu....powiedzial mi no co rozwod tak? jak bardzo tego chcesz to prosze bardzo,i zacząl mi /truć/nie mowie-dłuzej juz nie moge,nie chcę,kropka.Wyszedl z domu pozegnal sie z wnuczkiem/opiekowalam sie wtedy córki synkiem/i....zaczely sie dla mnie czarne mysli,o rany,a jak sobie cos zrobi?nie mialam spokoju!! dopiero córka zaczela mi wkladac do mózgu,mamus coś ty!! daj sobie spokoj,ze co ?cos sobie zrobi? trudno-jago wybór,nie zachodz w glowe,nie ty pierwsza itd.Nie wrocił na noc jedna ,druga,trzecią...jasne,ze myslałam,gdzie on moze być? wrócił po tygodniu,powiedział,ze pojechał do Częstochowy na jasna górę pomodlic się i skończyc ze sobą,miał zamiar się powiesic,ale zobaczył naszego wnuka,który niby to niego mówił;dziadku wróć.....ble..ble..co sie pózniej okazało,miał tam znajoma,pojechał do niej sie wypłakać,miał zamiar u niej zostać,ale pani ta wyszla w /międzyczasie/za mąż.Ciekawy egzemplaz z tego mego ex,co??Mario nie mysl/czarno/i nie pozwól sobie na słabość,oni nie mieliby takich/wyrzutow sumienia/glupich zresztą jak my,zrób krotkie ciecie,nie pozwol sobie na szantaż.Życze Ci Mario siły i wytrzwalosci i więcej pewności siebie.Buzka;))) Odpowiedz Link
maria73 Re: Dziewczyny - Mario 10.12.05, 15:48 dzięki za dobre słowa dziewczyny ;)) eksmisja nie wchodzi w rachubę bo już mieszkamy oddzielnie - dzieli nas 170 km . Podział majatku - oczywiście.Chcialam zrezygnować na rzecz zapisu mojej połowy córkom.Radca mi wyperswadowała mowiąc ze w razie gdyby mnie podał o alimenty zawsze to on bedzie moim dłużnikiem.Zresztą niewiele mamy - jedynie mieszkanie. Bardzo mi wasze słowa pomogły.Inna sprawa kiedy się wyprowadzał na nasze stare mieszkanie sugerował niedwuznacznie że.... Wczoraj miałam taki czarny dzień a raczej wieczór.Byłam na sympatycznym jubileuszowym spotkaniu w górach i raptem coś mi strzeliło do głowy.... i ta myśl nie opuszczała mnie przez cały wieczór i noc. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Dziewczyny - Mario 10.12.05, 18:11 U mnie podzial majatku nie wchodził w grę,poniewaz moja córka wrocila do domu po nieudanym małzeństwie,oczywiscie,ze chcialam,coś z naszego wspolnego dorobku zabrac ze soba,jak wychodzilam z domu,ale okazalo sie,ze nie ma tam nic mojego,kichałam na to bo zdrowie było mi wazniejsze.Dzisiaj mam więcej niz przez cale moje zycie z ex,mialam.Najwazniejsze nie dac sie zastraszyc panom i wladcom,ciesze sie,ze przeszly Ci Mario /czarne/mysli,raz jeszcze trzymam kciuki i powodzenia;)) Odpowiedz Link