jowitta17 10.12.05, 14:16 Wigilię spędzę z jedną córką i rodziną a Święta raz Oni u mnie ,a pózniej ja do drugiej córeczki wnuka Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
basia553 Re: jak spędzicie Święta? 10.12.05, 20:34 ja spedze Swieta w znalomitym towarzystwie: w towarzystwie moich kotow. Pogadamy sobie, obejrzymy TV, bedziemy jesc cos pysznego (np. karpia). Bedziemy sie tulic i mowic sobie mile rzeczy, lub tylko mruczec rozkosznie. Tylko do kosciola ich nie zabiore. Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: jak spędzicie Święta? 10.12.05, 21:08 A co z wypadem do Polski Basiu? Odpowiedz Link
basia553 Re: jak spędzicie Święta? 10.12.05, 21:26 na same Swieta nie moge jechac, bo wlasnie z kim te kotki zostawic? Normalnie opiekuja sie sasiedzi, ale w Swieta nie moge nikogo tym obarczac. Wiec lece 12- tego stycznia, na dwa tygodnie i baaaardzo sie juz ciesze! Odpowiedz Link
kryzar Re: koty 11.12.05, 08:52 a ile masz kotów, bo ja 3 znajdy, więc też mi trudno gdziekowiek wyruszyć. Ale jaka przyjemność przy głaskaniu tego towarzystwa. Mam nadzieję, że z uwagi na kociarnie na zawał nie zemrę. Pozdrawiam cię i przez koty jeszcze bardziej cię lubię Odpowiedz Link
krysta_w-wa Re Swieta - las 12.12.05, 09:28 Na wigilie wpadna synowie i na krótko w swieta, a potem ja wybiore sie jak co roku na długi spacer do lasu. Przychodzi tam mnóstwo ludzi. Czasami spaceruje sama , a czasami zaczepiam podobne do mnie samotnie spacerujace kobiety i gadamy do utraty sił ...... Odpowiedz Link
basia553 hallo Kryzar, 12.12.05, 10:04 przeoczylam wczoraj Twoj wpis. Zazdroszcze kociarni, ja mam "tylko" dwa i sila musze sie powstrzymywac od powiekszenia tego towarzystwa:))))) Uwielbiam ich (parka), to moja rodzina - jakkolwiek by to smiesznie brzmialo dla nie-kociarzy. Glaskanie, mruki szczescia, rozmowy - a jakze! one mnie doskonale rozumia. Nigdy sie dzieki nim nie czuje sama. I dlatego w sumie nie zaluje az tak bardzo ze nie mkoge wiecej wyjezdzac, bo przeciez mam Bombla i Karola! Kazdy powrot do domu to wielka radosc obopolna. Pozdrawiamy Was serdecznie! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: jak spędzicie Święta? 10.12.05, 21:31 O ile sobie przypominam,to Basieńka wyrusza/nach Polen/w styczniu,pozdrawiam Cie Damo i Basie rownież;)) Odpowiedz Link
maria73 Re: jak spędzicie Święta? 10.12.05, 21:45 a ja jadę ze znajomą na 5 dni do Karpacza.Rodzinnych świąt w tym roku nie będzie - jakoś to przeżyjemy chociaż mi bedzie bardzo cięzko. Corka zaprosiła ojca/ zrezygnowałam więc z udziału/ a ten odpisał że w tym roku nie przyjedzie może w przyszłym. Ale sie porobiło :( Odpowiedz Link
framberg Re: jak spędzicie Święta? 12.12.05, 11:53 No co ty? Przecież zaprosiła cię córka a nie były. Trudno wymagać by nie zapraszała swego ojca. Nielubisz byłego a odmawiasz córce? Bardzo bym chciał spędzić święta z córką (jak dawniej). Niestety teraz odległość między nami to tysiące a nie setki km. Odpowiedz Link
maria73 Re: jak spędzicie Święta? 12.12.05, 13:07 framberg - co ty!! w życiu bym córce nie odmówiła!! Wyprzedziłam jej ruch i uprzedziłam że wyjezdzam. Chciałam aby jej spotkanie z ojcem było bez zbednych osób, liczyłam ze jemu bedzie łatwiej naprawić co zepsuł. Nie skorzystał z okazji.Więcej tego nie zrobię. dobrymi checiami piekło brukowane. Następne swięta będą nasze .Będzie dobrze. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: jak spędzicie Święta? 10.12.05, 21:29 Święta w domku,przyjezdża nas moja siostra,bardzo sie cieszę,ze nie bedziemy sami,corka nie przyjedzie[szkoda]syn tez nie,byl u mnie w zeszlym roku,to za daleko,ale milo ,ze bedzie z nami siostra,przez cale swieta;))) Odpowiedz Link
basia553 Re: jak spędzicie Święta? 10.12.05, 22:05 oj delwa, to bedziecie miec fajnie! Mnie moja siostra obiecala w przyszlym roku przyjechac na dluzej w zimie, to tez bede miala fajnie za rok w Swieta. To jest wlasciwie jedyna osoba, z ktora naprawde mialabym ochote spedzic Swieta. Odpowiedz Link
del.wa.57 Do Basi553 10.12.05, 23:03 Wiesz Basienko,ona gdzies tam sama[opiekuje sie dziadkami]wsrod obcych,więc zaproponowalam jej,zeby do nas przyjechala,po swietach jedzie do Polski na sylwestra/juz kupilam jej bilet/a zaraz po nowym roku musi wracac do pracy spowrotem,tak bardzo sie ciesze ,ze bedzie z nami.Basienko czas czas pedzi bardzo szybko,za rok Ty bedziesz sie cieszyć,ze nie bedziesz sama.Pozdrawiam Cie Basiu;)) Odpowiedz Link
ania1022 Re: Do Basi553 12.12.05, 20:23 Wigilie robie ja i bede miala 5 gosci plus nas dwoje to razem siedem. A potem mam jeszcze 3 dni wolne i mam zamiar sie wyspac, wypoczac i wynudzic ile wlezie :)) Odpowiedz Link
ania1022 Re: Do Basi553 12.12.05, 20:25 to mialo byc pod haslem "jak spedzacie swita" sorrki cos mi sie pokickalo :)) Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: inne kraje inne obyczeje 12.12.05, 21:03 A wczoraj dowiedzialam sie, ze we Francji tylko jeden dzien swiateczny. W poniedzialek koniec swiat - do pracy. Ale nam dobrze! Ja wprawdzie tym razem nie w Polsce, ale w Niemczech i tez dwa dni swiateczne. Wgilia to taki normalny dzien - najczesciej salatka kartoflana z kielbaska lub sledzikiem, cos slodkiego, cos mocniejszego - piwo lub wino na kolacje. Pierwszy dzien bardzo uroczysty z wysmienitym jedzeniem a drugiego dnia albo odwiedziny, albo spotkanie rodzinne w restauracji, gdzie zamawia sie stolik wczesniej i gdzie sale sa bardzo odswietnie udekorowane na ten dzien. Raz trafilam na bardzo przepelniony lokal, duzo duzych rodzin, kilku pokoleniowych, dzieciarnia w roznym wieku, znudzona i bardzo halasliwa. Nie bylo fajnie a innym razem bylo cudownie. Wazne, ze wszystko na luzie. Odpowiedz Link
framberg Re: inne kraje inne obyczeje 12.12.05, 21:27 Wigilia to przeddzień, wigilia świąt to przeddzień świąt. To właściwie nasza specjalność - zrobić z wieczornego oczekiwania na święto - święto ;-) Pamiętam, że kiedyś wigilia była normalnym dniem pracy choć niektórzy pracodawcy zwalniali wcześniej kobiety (tak koło 12). Damo - Francuzi lubią świętować. Wydaje mi się, że maja olbrzymią liczbę świąt (nie wiem czy nie przodują pod tym względem w Europie). Ale szkoda, że te "nasze" święta tak skrócili. Odpowiedz Link
ania1022 Re: inne kraje inne obyczeje 12.12.05, 21:49 W Kanadzie w wigilie swiat tez sie pracuje ale w tym roku wigilia w sobote wiec wolne. Potem sa swita w niedziele w poniedzialek boxing day. Za obydwa swieta nam placa, czy pracujemy czy nie. Zeby nam zawiele nie zaplacic to robia nam wtorek wolny i nieplatny. Odpowiedz Link
landal16 Re: inne kraje inne obyczeje 13.12.05, 00:10 No koniecznie musze sie dolaczyc, skoro opisujemy Swieta w Polsce, Niemczech, Francji i Kanadzie, jeszcze brakuje Margo.....pamietam dobrze szok, jak w roku 1961, na moich pierwszych swietach w USA, slyszalo sie, ze na wigilie (nawet w polskich domach) miala byc kielbasa.....nie mowie juz, ze drzewka byly przystrojone dwa tygodnie wczesniej. Przez wiele lat utrzymywalam tradycje polska z wylacznie ryba na wigilie. Udalo mi sie to do czasu, jak stracilam ochote sie tak wysilac na rodzine, ktora sie powiekszala.....przez ostatnie 10 lat moj brat objal ta role. Moj brat mial 9 lat jak wyjechal z Polski i nie pamieta polskich tradycji. U niego teraz zjezdza sie cala rodzina, jest nas moze 30 osob, siedzimy przy krytym basenie w jego domu.....dzieki mnie jest panierowana ryba, salatka z ziemniakow i jarzyn, barszcz....atmosfera jest na luzie i jak cos sie omija, to wazniejsze jest to, ze jestesmy razem. Wymieniamy prezenty, ale losujemy najpierw i kazdy ma tylko jedna osobe do obdazenia prezentem do $30. Zyjac w USA trzeba zrozumiec, ze to kraj wielu religii i obrzedow. Trzeba respektowac innych i nie narzucac sie swoimi pomyslami. Ale jak pomysly sa dobre, to tak czy tak jest sie zauwazonym i moze nawet skopiowanym..... U nas nie ma drugiego swieta. W tym roku bedzie tylko normalny weekend. Mnie to odpowiada, bo nie lubie swiat, wole normalne dni....za duzo niespelnionych oczekiwan w wielu rodzinach i stresu przed swiatecznego, czemu sie nie dam za Boga.... Odpowiedz Link
margo.pf Re: inne kraje inne obyczeje 13.12.05, 00:47 We Francji wigilia jest obchodzona nie tyle uroczyscie, co to z wielkim zapalem wynikajacym mniej z naboznosci a bardziej z zamilowania do wspolnego spedzenia czasu przy stole z rodzina i przyjaciolmi. Postaram sie ja opisac na przykladzie mojej francuskiej rodziny. Wspolnie uzgodniony system polega na tym, ze co drugi rok wigilia odbywa sie u jednego z rodzenstwa (a bylo ich siedmioro). Przyjecie jest skladkowe bo... policzmy: 7 x 2 = 14 plus tesciowa czyli 15 doroslych osob. Plus siedemnascioro wnuczat i troje prawnuczat co daje 35 osob do czego nalezy doliczyc narzeczone najstarszych wnuczat i wszelkie zblakane dusze nie majce gdzie sie wtulic w wigilijny wieczor i wychodzi nam calkiem przyzwoite wesele. Wszyscy dostaja prezenty wg nastepujacej zasady: rodzice dzieciom i chrzesniakom, dzieci rodzicom i chrzestnym, malzenstwa miedzy soba, kazde malzenstwo robi anonimowy prezent "kobieta" i "mezczyzna". Prezenty te sa rozdawane losowo. Mikolaj stoi z paczka a reszta wrzeszczy komu ja dac. Cale to towarzystwo zjezdza sie tak mniej wiecej o 20 godzinie 24 grudnia. Normalnie podaje sie lososia, st, jacques lub ostrygi na wstep, pieczyste jako glowne danie potem sery, salaty, slodkosci i na sam koniec na odjezdne podaje sie zupe cebulowa,bo tradycja kaze wypuszczac gosci z pelnym brzuchem. Ja zawsze robilam zacierki (wiecie, takie z lanymi kluseczkami , kartoflami w kostke i wysmazonym boczku ze zwyczajna od Siemibidy z Roubaix. Ten to byl poeta a nie masaz. Szkoda ze poszedl na emeryture.) Problem z zacierkami byl taki, ze siedzieli tak dlugo az nie pozarli wszystkiego. Acha, podaje do nich utarte ogorki kiszone albo kapuste kiszona. Ale wracajac do wigili, to najwazniejszym jej punktem sa prezenty. Trwa to godzinami zwazywszy na fakt, ze czasami bylo nas okolo 50 osob. Zabawy wiele. papieru, kokard, zlotych sznureczkow po kolana no i rozmowy, rozmowy, rozmowy.....:))) hm.....jesli o czyms zapomnialam to dorzuce pozniej :)) Odpowiedz Link
dama-kanaliowa Re: inne kraje inne obyczeje 13.12.05, 10:11 Aha i w wigilijny wieczor w pieknie udekorowanym domu z choinka beda muzykowaly dzieci a wlasciwie juz mlodziez. Bardzo starannie sie do tego przygotowuja. A dla mnie zawsze graja cos z polskich koled. Odpowiedz Link
dankarol Re: inne kraje inne obyczeje 13.12.05, 12:21 U mnie w domu zawsze jest uroczysta kolacja z 12 daniami, prezenty, a potem długie śpiewanie kolęd i pastorałek. Święta zaś są dniami telefoniczno internetowymi, bo trzeba porozmawiać z dalszą rodziną i złożyć życzenia, a większość jest za daleko, żeby ich odwiedzić. Odpowiedz Link
ania1022 Re: inne kraje inne obyczeje 13.12.05, 14:36 Kanadyjczycy tez wigilie obowiazkowo z miesem, indyk pieczony, tarty z miesem i czort wie co jeszcze. Ryb to ani w wigilie ani w ogole nie jadaja bo im smierdza. Jedynie co to lososia wedzenego albo paste z tunczyka z puszki. U mnie wigilia tradycyjnie jak w rodzinnym domu. Kiedys na wigili u mojego brata, ktory mieszka w Stanach znalazlo sie paru Amerykanow. Stol zastawiony ze lokci nie bylo gdzie oprzec, a oni nie mieli co jesc. Kapusty nie jedza, pierogi moze z miesem by zjedli ale nie z grzybami czy serem, ryba smazona czy jakakolwiek smierdzi. Nie wspomne juz o sledziach na widok ktorych robi im sie odrazu niedobrze. Odpowiedz Link
landal16 Re: inne kraje inne obyczeje 13.12.05, 17:44 ania1022 napisała: > Kanadyjczycy tez wigilie obowiazkowo z miesem, indyk pieczony, tarty z miesem i > > czort wie co jeszcze. Ryb to ani w wigilie ani w ogole nie jadaja bo im > smierdza. Jedynie co to lososia wedzenego albo paste z tunczyka z puszki. > U mnie wigilia tradycyjnie jak w rodzinnym domu. > > Kiedys na wigili u mojego brata, ktory mieszka w Stanach znalazlo sie paru > Amerykanow. Stol zastawiony ze lokci nie bylo gdzie oprzec, a oni nie mieli co > jesc. Kapusty nie jedza, pierogi moze z miesem by zjedli ale nie z grzybami czy > > serem, ryba smazona czy jakakolwiek smierdzi. Nie wspomne juz o sledziach na > widok ktorych robi im sie odrazu niedobrze. ------------------------------------------------------------------------ wlasciwie Aniu, to co napisze nie dotyczy wigilii, ale musze koniecznie powiedziec, ze Amerykanie uwielbiaja rybe. Jedza duzo ryby, dorsze roznego rodzaju, lososie, swieze, wiecej to lubia od wedzonego. Jeszcze naprawde mi sie nie zdarzylo, ze robiac rybe w moim domu, ktos z moich amerykanskich przyjaciol jej nie zjadl. Sa oczywiscie bardzo osobiste smaki, czy nawet kompletna awersja do ryby, ale ogolnie to sie chyba pomyslilas z opinia. Sledz to ryba b. ostra, nie kazdy ja moze lubiec. Znam Polakow, ktorzy by nie zjedli lobstera, clams, wiec nie mozna sie dziwic, ze Amerykanin nie mialby ochote na "kiszke" czy kaszanke....... Odpowiedz Link
ania1022 Re: landal 13.12.05, 18:33 To dobrze dla Ciebie ze masz takich przyjaciol. I zgadzam sie z Toba ze nie wszyscy gardza ryba ale wiekszac ich nie lubi. Pamietam jak kiedys w szkole jedna z moich kolezanek (Kanadyjka zreszta) przyniosla rybe na lunch i sobie ja odgrzla w mikrofali. Polowa od razu wyszla ze stolowki a inni podchodzili i dziwili sie jak ona moze to jesc. Uwierz mi, bylo nas naprawde duzo na stolowce i wszyscy oprocz mnie i mojej kupeli twierdzili ze nigdy nie zjedliby ryby. A ta moja kolezanka chyba tylko dlatego lubila ryby bo kiedys jej ojciec mial restauracje i tam nauczyla sie jesc wszystko. Zaznaczam ze, mowie o szkole dla doroslych oczywiscie. Ja moich kanadyjskich znajomych nie zapraszam na wigilie bo mialabym klopot czym ich nakarmic, kazda inna okazja prosze bardzo ale nie wigilia.. Odpowiedz Link
grenka1 Re: inne kraje inne obyczaje - ania 13.12.05, 17:47 Bo tłumoki nie wiedzą co dobre, kiedy codziennie napychają się hamburgerami i hot-dogami, brzuszyska im rosną. I dobrze !!! Odpowiedz Link
ania1022 Re: inne kraje inne obyczaje - grenka 13.12.05, 18:35 No wlasnie od czego sa tacy grubi, przeciez nie od ryb :)) Odpowiedz Link
landal16 Re: inne kraje inne obyczaje - grenka 13.12.05, 21:52 chyba zamilkne na ten temat.....ale, ale......dobra, swieza ryba nie smierdzi, jak to mowisz. To ze ludzie grubi, zgadzam sie, strasznie grubi.Ale zrobienie takiego ogolnego powiedzenia, ze Amerykanie nie jedza ryby, jest niewlasciwe i malo znaczace. Mamy wspaniale restauracje szczycace sie wspanialymi menu rybnymi, w sklepach mozna kupic wszelkiego rodzaju ryby. Nie wiem, z jakim elementem Amerykanow czy tez Kanadyjczykow, sie obracasz, ale w kazdym panstwie znajdziesz takich co tylko jedza z jednego talerza.....Bylam wiele razy w Montrealu i Quebecu i jedlam b. dobre ryby w restauracjach, przeciez jakis segment ludnosci musi to jesc, bo inaczej by tego nie podawali.....zycze Ci nie smierdzacego karpia.......ha, ha Odpowiedz Link
grenka1 Re: inne kraje inne obyczaje - landal 14.12.05, 00:11 Serdeczne dzięki za życzenia, ale ja mieszkam w Polsce i przyrządzę karpia nadziewanego ryżem, grzybkami, jajeczkiem, którego upiekę. PYCHOTA. Odpowiedz Link
landal16 Re: inne kraje inne obyczaje - landal 14.12.05, 01:58 grenka1 napisała: > Serdeczne dzięki za życzenia, ale ja mieszkam w Polsce i przyrządzę karpia > nadziewanego ryżem, grzybkami, jajeczkiem, którego upiekę. > PYCHOTA. --------------------------------------------------- grenka....przepraszam, odpowiedz byla do Anii w Kanadzie.....a Tobie zycze smacznego, rowniez Anii > > > Odpowiedz Link
ania1022 Re: inne kraje inne obyczaje - landal 14.12.05, 14:41 Dziekuje. Karpia u mnie niestety nie bedzie. Zastapie go pstragiem i lososiem, mam nadziej ze beda rownie dobrze smakowaly. Odpowiedz Link