Sylwester przy winku Luszu

15.12.05, 21:27
Proponuję wszystkim niezorganizowanym spędzenie Nocy Sylwestrowej przy winku
Luszu.Wszelkie propozycje dotyczące dodatkowych atrakcji mile widziane.Może
to być np szalony bal przebierańców.Myślę,że taka grupowa degustacja naszego
wspólnego dzieła nam się należy wszak wino powstawało dzięki różnym radom
udzielonym w naszym forum.
    • dankarol Re: Sylwester przy winku Luszu 15.12.05, 22:55
      to jest dobry pomysł
      • ania1022 Re: Sylwester przy winku Luszu 15.12.05, 23:27
        he, he o ktorym Luszu sie dowie ostatnia :))
        • anka125 Re: Sylwester przy winku Luszu 16.12.05, 16:37
          Powiedzcie ci to jest to winko Luszu,bo ja nie załapuję.
          • ania1022 Re: Sylwester przy winku Luszu 16.12.05, 17:45
            Tutaj masz link do watku o winku ktore robila Luszu, jak przeczytasz bedziesz
            wszystko wiedziala ..
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22243&w=30623834
            • luszu Re: Sylwester przy winku Luszu 16.12.05, 20:21
              Ha ha !!! Podsłuchałam Was Spiskowcy !!! Wcale nie dowiem się ostatnia !!!
              Pomysł sam w sobie nie jest wcale głupi. Narazie mam dwie chetne osoby do
              spędzenia ze mną Sylwestra. Mozecie do nas dołączyc. Jest tylko jeden jedyny
              problem. U mnie jest cholernie ciasno.W naszym "ogromnym" miescie z tego co
              wiem, nie ma juz zadnej wolnej sali. Co by tu wymyślec? Żeby to przypadało
              latem nie ma sprawy, ogród duzy, grill, wineczko i super impreza. Musicie cos
              wykombinowac. Od dzis czekam na propozycje.
              • dankarol Re: Sylwester przy winku Luszu 17.12.05, 00:04
                Przenieśmysylwestra na lato
                • luszu Re: Sylwester przy winku Luszu 18.12.05, 11:31
                  Ja wciąż czekam na ciekawe propozycje, a tu cisza jakaś się zrobiła...
                  • maria73 Re: Sylwester przy winku Luszu 18.12.05, 16:15
                    nieśmiałe jakieś jesteśmy .....
                    • jowitta17 Re: Sylwester przy winku Luszu 18.12.05, 18:37
                      luszu wszyskie chętne spotkają się w sylwestra
                      z Tabą i Twoim winku ,każda przy swoim komp.o północy wzniesiemy toast ja też
                      się przyłączę,ponieważ narazie nic mi nie wiadomo o opiece nad dzieciarnią
                      • teresa_55 Re: Sylwester przy winku Luszu 31.12.05, 18:52
                        Moi drodzy i mamy Sylwestra. Myślę,że Luszu przygotowała już winko. Dziewczyny
                        są w trakcie strojenia się i przygotowywania przekąsek.Panowie przywdziewają
                        fraki. Za pięć godzin Nowy Rok.
                        • dankarol Re: Sylwester przy winku Luszu 31.12.05, 21:11
                          ja właśnie kończę fruzurę, bo jak panowie we frakach, to trzeba mieć na głowie
                          coś super
                          • charyzmatek Re: Sylwester przy winku Luszu 31.12.05, 21:42
                            a w glowie olej chocby rzepakowy
                            • luszu Re: Sylwester przy winku Luszu 01.01.06, 11:20
                              Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !!! Winko nasze stoi jak stało !!! Skoro
                              przeżyło Sylwestra to umawiamy sie jednak na lato na party w ogrodzie.
                              Heeeeeeeej !
                              • dama-kanaliowa Re: Sylwester przy winku Luszu 04.01.06, 19:29
                                A kiedy bedzie rozlewanie do butelek? I co dalej. A moze trzeba z tego gasiora
                                czy jak to zwal do kieliszkow lub do karafki bezposrednio? To moze tak na
                                swieto winobrania zaczekac? Tylko kiedy to? W Zielonej Gorze chyba taka
                                tradycja to i termin bedzie znany.
                                • luszu Re: Sylwester przy winku Luszu 04.01.06, 19:57
                                  Wiem, wiem winko powinno byc juz odlane (czy jak to sie tam fachowo nazywa),
                                  ale jakos nie mamy kiedy sie za to zabrac. Narazie zbieramy butelki.... (dzis
                                  znowu jakas dojdzie, bo najmłodsza latorosl skończyła 24 lata)
Pełna wersja