Telefon - nagroda

16.12.05, 14:42
Dziś rano zerwał mnie z wersaluni dżwięk telefonu.
Po podniesieniu słuchawki jakiś miły męski głos oznajmił mi, że coś
tam wygrałam, zasłuchana nawet nie zwróciłam uwagę co wygrałam.
Na koniec oznajmił mi, że muszę po dalsze informacje zadzwonić
pod nr 0-300-700-....
Już miałam mu powiedzieć, że akurat ten nr mam zablokowany, ale wziął się i
wyłączył.
Czy Wy też macie tego rodzaju pobudki rano?
    • bdx65 Re: Telefon - nagroda 16.12.05, 15:05
      nigdy, ale może to pretekst, żeby się umówić...
      • anka125 Re: Telefon - nagroda 16.12.05, 16:30
        Tak.Mój mąż dzwonił nawet w tej sprawie na 9393 do TPSa i wyobraż sobie,że to
        oni odsprzedają nasze numery z baz danych.Mają w ten sposób dobry zarobek a my
        takie właśnie pobudki i inne durne telefony.I niestety,oprócz złoszczenia się
        nic nie możemy zrobić.Ja osobiście jeśli zaczną te telefony być bardziej
        uciążliwe - zrezygnuję z płacenia TPSa abonamentu i telefonu.I tak mamy
        komórkowe,więc nie będzie problemu z durnymi reklamami i innymi "konkursami".
    • ania1022 Re: Telefon - nagroda 16.12.05, 17:47
      Boze ile razy juz bylam takim milionerem. Czesto dostaje cos takiego poczta.
      Nawet sie nad tym nigdy nie zastanawiam, wszystko wywalam do smieci.
      • framberg Re: Telefon - nagroda 16.12.05, 18:08
        He, he - do mnie dzwonią z samej Telekomunikacji z pytaniami czy bym czegoś nie
        chciał, npileś tam darmowych minut za zwiększenie ceny abonamentu.
        Rozmowa wygląda tak:
        - czy jest pan zainteresowany...
        > nie, nie jestem
        - a czy pan słyszał , czy pan zna...
        > nie chcę znać, nie jestem zainteresowany.
        Dzwonią coraz rzadziej.
        • grenka1 Re: Telefon - nagroda 16.12.05, 18:22
          Kiedyś po raz n-ty zadzwoniła do mnie przemiła panienka zachwalająca
          usługi Tele-2, na jej nagabywania abym skorzystała z tak atrakcyjnej oferty
          oznajmiłam, że nigdzie nie dzwonię i ten temat mnie nie interesuje ona mi
          odpowiedziała:
          - To co Pani ma telefon zablokowany? Chyba r-ków Pani nie płaciła?
          Wtedy nie wytrzymałam i powiedziałam, że g....o ją to obchodzi dlaczego ja nie
          korzystam z telefonu stacjonarnego i czy mam telefon zablokowany czy nie.
          Od tej pory mam święty spokój.
          Teraz znów coś wymyślili.
          A co do umawiania się, to jak można umówić się z facetem którego tylko głos
          nagrali?
          • ania1022 Re: Telefon - nagroda 16.12.05, 18:34
            Nic nie rozumiem z tym glosem faceta i umawianiem sie z nim ???
            • grenka1 Re: Telefon - nagroda-ania1022 16.12.05, 19:43
              Przeczytaj wpis bdx65, to będziesz wiedziała.
          • framberg Re: Telefon - nagroda 16.12.05, 21:20
            grenka1 napisała:
            > Kiedyś po raz n-ty zadzwoniła do mnie przemiła panienka zachwalająca
            > usługi Tele-2

            Ja zdecydowałem sie na ich usługę, umówiłem, przedstwiciel nie przyjechał, ani
            widu, ani słychu.
        • horpyna4 Re: Telefon - nagroda 18.12.05, 11:27
          Jak dzwonią do mnie, to mówię, że nie jestem zainteresowana i odkładam
          słuchawkę. Ale ci od "tańszych rozmów telefonicznych" zrobili się już tak
          namolni, że co jakiś czas przychodzą i dzwonią do drzwi z tą samą ofertą.
          A jeszcze trafiają się lokatorzy - idioci, którzy wpuszczają ich domofonem na
          klatkę schodową!
    • teresa_55 Re: Telefon - nagroda 16.12.05, 19:54
      Na takie telefony nie należy reagować. To jest sposób na wyciąganie pieniędzy
      od naiwnych. Scenariusz jest następujący: należy zadzwonić na podany numer w
      celu rejestracji co podobno jest konieczne dla odebrania rzekomej nagrody.
      Delikwent dzwoni a tam ciągnące się w nieskończoność instrukcje, a licznik
      bije.Zanim się zorientujesz,że to bezczelne oszustwo już twój rachunek jest
      wyższy o jakąś setkę złotych. A Tele 2... Mam kilku znajomych którzy się na to
      nabrali. Ich rachunki telefoniczne zamiast zmaleć urosły.
      • del.wa.57 Re: Telefon - nagroda 16.12.05, 20:59
        Tutaj u mnie tez robia /takie/numery,ilez to razy powtarzałam tym /betonom/,ze
        nie jestem zainteresowana ich propozycją,groch o scianę,potrafią byc strasznie
        natretni,to plaga!!!
    • framberg Re: Kluczyk - nagroda 16.12.05, 21:24
      A pamiętacie akcję rozsyłania i dołączania do pism kobiecych plastykowych
      kluczyków do samochodu? Razem z informacją, że wygrało sie pierwszy etap i
      zostało "wybranym"? Trzeba było tylko coś tam wypełnić, wpisać swoje dane,
      zgodzić się na wykorzystanie ich w celach marketingowych i wtedy brało się
      udział w losowaniu samochodu ;-))) Ten kluczyk to był bajer - podobno działał
      na wyobraźnię a akcja była wyjątkowo skuteczna.
      • grenka1 Re: Kluczyk - nagroda 16.12.05, 21:35
        Nie tylko dołączanych do pism kobiecych, ja taki kluczyk-metalowy otrzymałam w
        jakiejś kopercie z dołączonym zdjęciem "mojego" samochodu z tablicą
        rejestracyjną aktualną w moim miejscu zamieszkania.
        Warunkiem był zakup jakichś badziewnych artykułów na które nie miałam ochoty.
        I tak samochód rozpłynął się we mgle.
        • framberg Re: Kluczyk - nagroda 17.12.05, 23:15
          No to jeszcze lepszy numer. I przysłali ci to na adres domowy?
          Musieli już cię mieć w jakiejś bazie zdresowej.
          spotkałem się z nachalnością sprzedawców z Citybanku.
          Miałem tam kiedyś lokaty. W czasie ich trwania prawem kaduka wprowadzili opłaty
          za jakąś idiotyczną usługę której nie chciałem. Po skończeniu lokaty zabrałem
          pieniądze i z ulgą się pożegnałem a oni ciągle do mnie dzwonili by zaoferować
          jakieś usługi. Ponieważ uważałem się za oszukanego przez nich, nie chciałem
          rozmawiać aż kiedyś zadzwonili z pretensjami, że się umówiłem z ich
          przedstawicielem i nie przyszłem. Kiedy usiłowałem wytłumaczyć, że nie chcę ich
          znać i z nikim się nie umawiałem to z pretensjami oświadczyli, że musiałem się
          umówić bo w terminarzu jestem zapisany.
          No to kazałem się im odwalić i poszczułem policją.
          W sumie mi się opłacali - przez cztery lata uczyłem na ich przykładzie
          studentów jak nie należy postępować z klientami (to jakieś 5 000 ludzi
          poinformowanych o złodziejstwie i chamstwie tej instytucji).
          • margo.pf to ja tez o durnym banku 18.12.05, 09:02
            Od lat jestesmy klientami banku CA. Jestesmy z niego zadowoleni i przy
            przeprowadzkach zmienialismy tytlko agencje na blizsza i nasze wspolne zycie
            toczylo sie dalej. Przed wyjazdem do Polinezji sprzedalismy dom i wynajelismy
            mieszkanie w dzielnicy w ktorej mieszkalismy przed zakupem domu. Z
            przyjemnoscia powrocilismy do starej agencji i jej pracownikow. Rzecz w tym,
            ze czasy zmienily sie i inne banki tez staraly sie zlowic klientow. Dlatego tez
            pewnego dnia okolo godz.14 odebralam telefon od pewnej pani, ktora przedstawila
            sie jako pracowniczka banku PB i koniecznie chciala rozmawiac z moim mezem. Na
            pytanie czy nie wystarcze jej jako rozmowczyni energicznie zaprzeczyla, ze nie
            i ze tylko z mezem chce rozmawiac. Meza nie ma, rozmowy nie bedzie.
            Nastepny telefon mial miejsce w kilka dni pozniej gdzies tak okolo godz.16 z
            dokladnie takim samym dialogiem. Trzecim razem zadzwonila po 18 i zastala tego
            mojego "wymarzonego meza" w domu i ... wylala na niego potok elokwencji
            zapewniajacy, ze tylko jej bank jest wart takiego klienta, ze tylko ona moze
            zajac sie naszym kontem itd itp. Sluchajac tego moj maz probowal od czasu do
            czasu wcisnac jedno slowo. Dopiero po 10 minutach udalo mu sie wybakac, ze to
            nie on sie zajmuje domowymi finansami ale zona i proponuje rozmowe ze mna
            poczym podaje mi sluchawke :)) Poinformowalam pania po drugiej stronie,ze teraz
            to ja nie mam o czm z nia rozmawiac i tak to sie skonczylo.
            • del.wa.57 Zamówienia z katalogu.... 18.12.05, 11:46
              Własnie ,kiedys zamówiłam stojak na kwiaty(na balkon)nie pamietam juz z jakiego
              katalogu,do dzisiaj przychodza do mnie rózne oferty i to nie tylko z tej firmy
              u której zamawialam ten nieszczęsny stojak,juz pani wygrała piekny serwis
              porcelanowy i jakąs tam sume pieniedzy okło 10-tys.euro,tylko musze cos u nich
              zamówić,albo przysyłają jakies tam duperele z numerkami,które muszę sprawdzić
              tzn.odkleić-przykleić i odeslac im,oni musza to znowu sprawdzić czy numery sie
              zgadzają,no a przy okazji trzeba coś znow zamówić i....nie ma końca tym
              bzdurom.Ogladałam w telewizji reportaż o starszej pani,która dala sie nabrać
              tym firmom,ciagle cos zamawiała,czekajac na tą wielką nagrode pieniezną,miala
              tego/mystu/pół pokoju w końcu wyladowala w domu starcow,bo nie miala pieniędzy
              na opłacenie mieszkania,zamawiała bidula rzeczy,których wogule nie
              potrzebowała,mając nadzieję,ze tym razem to już napewno dostanie tą wielką
              wygraną.Nigdy sie nie doczekała....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja