17 grudnia 1970

17.12.05, 08:03
to najbardziej krwawy dzień w Gdyni. Zaczęło się rano o 6.00
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3068539.html
    • bdx65 Re: 17 grudnia 1970 17.12.05, 10:17
      a mordercy, nie tylko z 1970, mają się dobrze i śmieją się ze swych ofiar,
      dzięki którym nie muszą trząść gaciami przed sowieckim "ichbratem";
      do tego spadkobiercy pzpr, czyli sld nie chcą przyznać, że to zbrodnia;
      tylko oni byli przeciw wczoraj w Sejmie
      • kryzar Re: 17 grudnia 1970 17.12.05, 14:48
        nie oglądałam posiedzenia sejmu ale wiem, że nasz koleżka wuj sam też ma na
        sumieniu wiele ofiar. Wielki brat był z przymusu, a wuja wybraliśmy sobie sami.
        Każde przestępstwo winno być ukarane , ale jak świat światem nigdy tak nie było
        i nie będzie. Uważam ,że wieciej uwagi należy poświęcić przyszłości a
        • yb Re: 17 grudnia 1970 20.12.05, 16:27
          Czyste ręce to tylko idea. Każdy naród ma na rękach czyjąś krew.
          • jowitta17 Re: 17 grudnia 1970 20.12.05, 16:48
            najgorsi są ci którzy mają na rękach krew swojego narodu
Pełna wersja