wigilijna potrawa

21.12.05, 20:05
taka jedna jedyna, ktora powtarzacie dalej i wasze dzieci, albo jesli jeszcze
male sie domagaja i ktora smakuje tylko tego dnia/wieczoru a potem przez caly
rok nie jest wazna, tylko jej wspomnienie i ten wigilijny smaczek.
Zupa grzybowa z kasza drobna perlowa - jest zawsze, nie pamietam jak do nas
trafila.
kapusta z grochem - chociaz nie gotuje ale wspominam i zawsze sobie obiecuje,
ze w tym roku bedzie na stole. W tym roku tez nie bedzie.
A wasze wigilijne specjaly?
    • kryzar Re: wigilijna potrawa 21.12.05, 20:54
      dla mnie taką potrawą są łamańce z makiem. Ja nie robiłam nigdy, natomiast
      robiła moja mama i jej mama. Po śmierci mojej mamy zrobił tato i za pierwszym
      razem się nie udały. Były tak bardzo twarde, że nie tylko złamać nie można było
      ale i tasakiem udziabanie było problematyczne. W następnych latach zawsze robił
      to mój ojciec i zawsze były smakowite. Ostatni raz jadłam w 1983 roku na
      gwiazdkę, w styczniu 84 tato umarł, a z nim skończyły się łamańce. Moją potrawą
      domową bez której nie mogę się obyć to uszka z grzybami. Ja osobiście nigdy ich
      nie robiłam, ale zawsze znajdzie się dobra dusza, która na stół wigilijny
      przyniesie, więc pewnie mam szczęście.
      Pozdrawiam
      • jowitta17 Re: wigilijna potrawa 21.12.05, 21:04
        Moją ulubioną potrawą wigilijną są makówki robi się je z maku,bułkii bakalii
        pozatym na śląsku robi się jeszcze siemieniotkę i moczkę,ja tej siemieniotki
        chyba nigdy nie próbowałam robiła tą potrawę moja babcia,ale nie przypominam
        sobie jej smaku,natomiast moczkę robi się z piernika,bakalii i chyba dodaje się
        masła wychodz bardzo gęsta niby zupa -jest to potrawa bardzo słodka,i ja jej
        nie lubię więc nie robię natomist jedna z moich córek która bardzo lubi
        słodycze wszelkie gotuje ją dla siebie
        • dama-kanaliowa Re: wigilijna potrawa 21.12.05, 21:30
          Makowki, to bylo cos o czym w romarzeniu opowiadala moja mama. Ale dziwnie nie
          przypominam sobie, aby kiedys zrobila. Moze dbala o linie? Jak to sie robi -
          mozesz jowitto odtworzyc ten przepis? Wyglada niezbyt skomplikowanie i wyglada
          troche podobnie jak z kuchni zydowskiej kugiel - tylko tam daje sie jako baze
          chale, bakalie, cynamon i chyba orzechy.
          • grenka1 Re: wigilijna potrawa - karp nadziewany 21.12.05, 23:21

            • grenka1 Re: wigilijna potrawa - karp nadziewany 21.12.05, 23:28
              grenka1 napisała:

              >
              a teraz kończę:
              Po oczyszczeniu karpia nie dzielimy go na dzwonka, lecz nadziewamy farszem.
              Ugotowany ryż i siekane gotowane grzybki(np. z barszczu lub zupy grzybowej), 1-
              2 jaja na twardo, jedno surowe jajko, posolić, popieprzyć i(za okno w.....ć) to
              w nawiasie to oczywiście żart, nadziać tym karpia, zawiązać nitką i usmażyć lub
              upiec na oliwie.
              PYCHOTKA i takie coś nietuzinkowe.
              • dama-kanaliowa Re: wigilijna potrawa - karp nadziewany 22.12.05, 21:13
                Wspanialy karpiowy przepis. Wpisalam w sylwestrowy jadlospis. Masz racje
                pychotka i nietuzinkowa. Nawiasem mowiac, karp sylwestrowy to Austria i czasem
                Niemcy.
                • dankarol Re: wigilijna potrawa - 22.12.05, 21:22
                  Oczywiście kapusta z grochem i zupa z suszonych owoców. U moje babci i mamy z
                  zacierką, u mnie ostatnio w formie musu .
                  • christ60 Re: wigilijna potrawa - 23.12.05, 20:34
                    55 lat mialem kazdego roku barszcz, karpia pieczonego z kartoflami i kapuste z
                    grzybami.
                    Jutro ma moja zona to samo. Ja mam tego dosc i bede jadl na wigilie salate
                    kartoflana z parowkami.
                    Smacznego.
                    Zdrowych Swiat.
                    • basia553 Re: wigilijna potrawa - 23.12.05, 21:44
                      z Twojego menu wnioskuje Christ, ze jestes w Niemczech. Szkoda, ze w te
                      wszystkie lata zamiast cieszyc sie tradycja, zmuszales sie do niej.
                      Nie powiedziales nigdy swojego zdania na ten temat? Ja przez wiele, wiele lat
                      robilam dla siebie ta tradycyjna Wigilie z karpiem, a mezowi robilam elegancka
                      rybe w sosie, po prostu super. Nie lubial karpia. I tak stworzylismy nowa
                      tradycje (niezamierzona aluzja do Misia), ktora oboje bardzo lubielismy.
                      Zawsze warto o problemach rozmawiac.
    • framberg Re: wigilijna potrawa 22.12.05, 11:30
      Barszcz z uszkami. Od dzieciństwa bawiło mnie wycinanie krążków z ciasta na
      uszka.

      Pytanko: ten łamaniec makowy to mak z miodem, orzechami (ewentualnie inne
      dodatki) utwardzany lekko skarmelizowanym cukrem? Jadłem coś takigo ale nie
      wiem czy to właśnie łamaniec, i nigdy tego nie robiłem.

      Kapustę z grochem znam jako potrawę sytą, nie postną. Gotuje się oddzielnie
      kapustę, groch, ziemniaki (mało). Podsmaża boczek w kostkę (jeśli nie jest
      potrawą wigilijną). Plus przyprawy.
      • anka125 Re: wigilijna potrawa 22.12.05, 12:00
        A u mnie odkąd sięgam pamięcią był karp w galarecie.Robiła go moja nieżyjąca już
        niestety Mama,robię teraz ja.Mój syn tą potrawę uwielbia.Wyobrażcie sobie,że na
        moją trzyosobową rodzinę kupowaliśmy 6 karpi.2 były do smażenia(uwielbiam
        ja,nawet w Pierwszy i drugi dzień Świąt),mogę jeść go i na ciepło i na zimno;a z
        4 karpi robiłam galaretę,którą z kolei tak lubią mój Syn i Mąż.Może nie być
        wędliny na stole świątecznym,byle był karp w galarecie.
      • kryzar Re: wigilijna potrawa 22.12.05, 14:47
        Barszcz z uszkami barszcz jak barszcz a uszka z kwadracików
        Łamańce z makiem - to bardzo cienkie kruche ciasto, pieczone na dużej blaszce.
        ciasto przed upieczeniem jest nadcięte radełkiem w romby
        większe lub mniejsze, do tego jest lekko lejąca się masa
        makowa ze śmietanką 36%,miodem i bakaliami. Łamańce jak
        sama nazwa wskazuje łamie się na mniejsze kawałki i zagryza
        makiem z dodatkami.Łamańce są chyba potrawą wschodnią, ale
        to musiałabym sprawdzić w rodzinnej "wywiadowni"
      • dama-kanaliowa Re: groch z kapusta (danie bezmiesne) 22.12.05, 21:19
        Kapusta z grochem ale postne(bezmiesne) wydanie. Kapuste gotuje sie osobno,
        groch rowniez. Na lnianym oleju podduszona cebulka i do tego 1:1 kapusta i
        groch, lekko razem podsmazone. Przyprawy - pieprz, sol, lisc laurowy,
        angielskie ziele. Prostota i pychota.
    • jowitta17 Re: damo-makówki! 22.12.05, 16:04
      na 1/2kg zmielonego maku
      mak gotować ok 20 min na mleku dodać 2łyżki mmasła,szklankę cukru,cukier
      waniliowy,ok 1/2 szklanki miodu często mieszjąć aby mak się nie przypalił
      dodać drobno posiekane orzechy włoskie i laskowe,figi,rodzynki, masę makową
      ostudzić.W szklanej misce układamypokrojaną cieniutko warstwę "francuza"
      (długa bułka) może inaczej nazywacie,następnie kładziemy warstwę maku grubą
      na przemian bułka i mak wierzchnia warstwa powinna być makiem.po wierzchu
      posypuję kokosem i połówkami orzechów włoskich i do lodówki.damo ja dla siebie
      robię oczywiście z mniejszej ilości maku i daję mniej cukru i miodu ponieważ
      nie przepadam za słodkościami ale w święta cóż! gdyby bulka była za sucha w
      środku można skropić mlekiem po wierzchu.Zyczę smacznego!
      • dama-kanaliowa Re: damo-makówki! 22.12.05, 21:26
        Dzieki za przepis - wykorzystam w innym czasie jako slodkie danie. Mak trzeba
        zmielic lub zmiksowac?
    • basia553 karp 22.12.05, 17:58
      taki tradycyjny, panierowany i smazony na masle. pyszny tez na zimno - pamietam
      mine mojego Meza, jak na sniadanie w pierwsze Swieto jadalam zimnego karpia:))))
      Karp jedzony kiedykolwiek indziej nie smakuje mi i basta! Wszystko inne moge
      jesc tez w innym, zimowym terminie.
      • luszu Re: kluski z makiem 22.12.05, 19:02
        Bez klusek z makiem to ja już naprawdę nie wyobrażam sobie Wigilii. Przepis
        podobny jak wyżej, ale chyba troche inny. Mak zaparza sie wrzątkiem i później
        albo przekręca sie przez maszynkę albo uciera się w makutrze (powinien zrobic
        się prawie biały ). Gotujemy kluski - łazanki albo nawet makaron. Do masy
        makowej dodajemy miód, bakalie, cukier waniliowy i wlewamy trochę wody
        (osolonej) od ugotowanych klusek. Wszystko powinno byc dośc gęste i
        baaaaaaardzo smaczne.
        • kryzar ucieranie maku 22.12.05, 21:53
          to musiało być bardzo kłopotliwe zajęcie. Mam przepis, stary, ze pomocnica
          kucharki powinna mak ucierać przez 3 godziny w jedną stronę. Jeżeli zmieni
          kierunek to się już nie uda. Mam makutrę, ale nie mam chęci do takiej pracy
          więc i makowych przysmaków nie robię.
          Pozdrawiam serdecznie wszystkie gospochy ucierające mak
          • framberg Re: ucieranie maku 23.12.05, 00:12
            To ucieranie maku w jedną stronę to jeszcze przedchrześcijańskie.
            Możesz po prostu przepuścić mak przez maszynkę do mięsa, ona też kręci w jedną
            stronę. Moja nawet zgodnie z ruchem słońca - dlatego zawsze się udaje ;-)))
            • kryzar Re zmielenie 23.12.05, 21:14
              to jednak nie jest to samo co ucieranie
              • framberg Re: Re zmielenie 24.12.05, 01:06
                No pewnie, że nie to samo. Dziesięć razy mniej roboty (najlepiej maszynką
                elektryczną ;-)))
    • basia553 karpiowe obzarstwo 23.12.05, 14:29
      czeka mnie w Swieta. Znienacka dostalam dzis wolne w pracy i wybralam sie na
      zakupy. Nabylam filecikow karpiowych...750 gramow! Dla mnie samej....
      Mniam,mniam!
    • mka_4 Re: wigilijna potrawa 23.12.05, 17:25
      Chciałabym umieć upiec pierniki wg. przepisu mojej teściowej.
      To był jej wyjątkowy wypiek, który został w rodzinie symbolem świąt z Jej
      udziałem.
      Odkąd Jej zabrakło, żadna z nas synowych (sztuk 3) nie robi takich pierników,
      mamy przepis, ale chyba brakuje nam niepowtarzalnej magii.
    • framberg Re: Świąteczna potrawa 24.12.05, 01:18
      Piekłem pasztety. I wymyśliłem sobie tak: zrobię pasztet myśliwski. Mięso
      przygotowałem normalnie, trochę gałki muszkatołowej, sporo pieprzu i ...
      1. dużo rozmarynu (ma lekko żywiczną nutę zapachową) - rozmieszałem
      2. utłuczone jagody jałowca - też rozmieszłem w mięsie
      3. układając w brytwance poukładałem w środku (to znaczy na dnie i na kolejnych
      warstwach mięsa) trawki żubrowe (te od wódki Żubrówki, to zdaje się "tomka
      wonna")
      4. wierzch posypałem dokładnie roztartym rozmarynem.
      Plus wiórki masła na wierzch. Ciekawy jestem czy wyjdzie mi to co sobie
      wyobraziłem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja