smiech na sali

25.12.05, 00:04
Posty post nowe idzie. Nie da sie do kraju z marnym groszem i marnym slowem
to i zlosc. Heheheheheheheheheheh. Wywialiscie to wara od ojczyzny staruszki.
Poprawiajcie tam gdzie jestescie, jesli wam pozwola. Odbudowac samoswiadomosc
zniszczona, to nasz cel.
    • framberg Re: ??? 25.12.05, 00:44
      Pijany?
      Nie bardzo rozumiem co autor miał na myśli.
      • kryzar Re: ??? 25.12.05, 01:08
        autor nic nie miał na myśli, autorowi myślenie jest obce
    • margo.pf Re: smiech na sali 25.12.05, 00:50
      Jak sie zwiesz? chary....co? chary ...szmatek? bo argumenty takie wyswiechtane.
      Zal tobie cos sciska? Z pewnoscia nie glowe, bo pustki uciskac nie mozna. Serca
      tez nie bo nie masz wiec tylko 4 litery zostaly.

      No i nie pasujesz mi do sygnaturki.
    • cogito-44 Re: smiech na sali 25.12.05, 19:24
      charyzmatek napisała:

      > Posty post nowe idzie. Nie da sie do kraju z marnym groszem i marnym slowem
      > to i zlosc. Heheheheheheheheheheh. Wywialiscie to wara od ojczyzny staruszki.
      > Poprawiajcie tam gdzie jestescie, jesli wam pozwola. Odbudowac samoswiadomosc
      > zniszczona, to nasz cel.

      Jeżeli jesteś tym/tą za kogo się podajesz, to z całą Twoją charyzmą za 4 lata
      będziesz miał/miała tylko..... no nie ważne, bo palnąłbym jakiś niecenzuralny
      wyraz na "ch".
      A odbudowa zniszczonej świadomości jest tylko wówczas możliwa, jeżeli się tę
      świadomość już kiedyś miało.
      Nie wiem czy Twoj intelekt właściwie odczyta to, co za chwile napiszę, ale spróbuję.
      Nie wyjeżdża się z kraju ojczystego tylko dla pieniędzy. Niekiedy powody są o
      wiele bardziej skomplikowane.
      Podobnie z rodzinnego domu ucieka się wówczas, gdy dom ten przyponima dom
      wariatów lub traktują nas jak śmiecia. Jest to wyraz buntu, szacunku dla samego
      siebie i potrzeby ułożenia sobie życia w warunkach normalnych.
      Mam jeszcze jeszcze jeden przykład, abyś zrozumiał/a dlaczego na temat naszej
      obecnej rzeczywistości mam inne zdanie.
      Gdybym stwierdził, że mechanik, któremu oddałem swój samochód do naprawy, nie
      zna się na swoim fachu i nie potrafi usunąc usterki, już nigdy do tego warsztatu
      nie oddałbym auta do naprawy. Fachowcem się jest, albo się nie jest. Jeżeli nie,
      to nie można z czystym sumieniem udawać szpeca, a już napewno brać za to
      pieniądze. Zawsze uważałem, że zapłatę pobiera się za dobrze wykonaną pracę.
      A dlaczego o tym piszę?
      Od 1989 roku Polska traci kolejną szansę. Podobnie jak w okresie minionym, nadal
      istnieje karuzela stanowisk. Ci sami i "sprawdzeni" ludzie nadal ubiegają się o
      władzę i stanowiska. I chyba tylko o to, gdyż tak naprawdę nie zrobiono nic, aby
      nam się żyło lepiej. W mojej ocenie i nie tylko w mojej, są to pozorowane
      działania i pod publikę, które nie przyniosły i nie przyniosą żadnych efektów.
      Może tylko tym na świeczniku.
      Jaką świadomość chcecie odbudować i czego świadomość?
      Chyba tylko świadomość, że nie mamy świadomości własnych błędów i zacofania w
      stosunku do reszty świata.


      • maria73 Re: smiech na sali 27.12.05, 22:27
        ludzie - toto nie ma nic do powiedzenia i stara sie prowokować.....
        szkoda zachodu!!!
Pełna wersja