a to co za numer??????

01.01.06, 11:26
Zmienilismy nazwe? Czy tylko0 dzisiaj jestesmy forum noworocznym, a jutro
bedziemy juz drugostyczniowym? Landslajt, co jest grane?
I jeswzcze inny temat: 12-tego lece do Warszawy i nikt sie ze mna jeszcze nie
umowil na kawe? Nie ma chetnych czy nie ma warszawiakow na naszym forum?
    • charyzmatek Re: numer kroliczka rogera 01.01.06, 12:45

      () ()

      (>.<)
      ''
      ('') ('')









      • kryzar Re: numer kroliczka rogera 01.01.06, 12:57
        Brawo!
        Nawet ładnie to wymyśliłaś
        • basia553 Re: numer kroliczka rogera 01.01.06, 13:15
          a dlaczego myslisz, ze to dziewczyna? Ja raczej mysle, ze to jakis nieznosny
          Dyzio, ktory tym razem jednak wykazal sie fantazja:))))
          • kryzar Re: numer kroliczka rogera 01.01.06, 13:34
            bo pod "Odpowiadasz na: " jest napisane charyzmatek napisała
            Zakładając "małpią" pocztę trzeba podać jakieś dane, więc zarejestrowana jest
            dziewczyna.
            Pozdrawiam i życzę udanego pobytu w W-wie
            • landslajt Re: numer kroliczka rogera 01.01.06, 19:10

              Nastepna odslona to frywolne forum-seniorum - od jutra.
              • dziewczynka15 Oj, landslajt 01.01.06, 19:23
                cos mi wyglada, ze tez "ostro" witalas ten nowy rok. Napisz cos o sobie.
                • landslajt Re: Oj, landslajt 01.01.06, 19:50

                  I tu sie mylisz.:-))) Abstynencja. Kieliszek mikstury czosnek plus cytryny.
                  Bardzo zdrowy i nie smierdzi. Moge podac. Trzyma w formie.
                  • dziewczynka15 Re: Oj, landslajt 01.01.06, 20:11
                    Podawaj, podawaj wszystko co poprawia kondycje mile widziane. Ja juz dzisiaj
                    wywleklam z piwnicy moje przyrzady to tortur czyli rowerek, bieznie itd. Przez
                    te swieta moja odziez jakos tak, sie wstapila czy co. Jak ja zazdroszcze
                    wszystkim, ktorzy nie musza sie tak mordowac.
                  • landslajt Re: Mikstrura "adminka" 01.01.06, 20:36

                    Wzmacniajaca kondycje serca i naczyn, od pokolen praktykowana i sprawdzona z
                    roznym skutkiem.
                    5 cytryn ekologicznych, umytych starannie, pokroic drobno,
                    30 zabkow czosnku tez ekologicznych wyluskanych z lupinek i
                    zmiksowac,
                    w naczyniu zalac 1 l wody i zagotowac.
                    Gotowac doslownie chwile. Przecedzic przez drobne sitko, zlac do butelki.
                    Przechowywac w lodowce.

                    Codziennie, przez trzy tygodnie kieliszek przed lub po glownym posilku.
                    Tydzien przerwy i nastepne trzy tygodnie.
                    Powtarzac raz w roku.
                    WAZNE: czosnek nie wydziela nieprzyjemnej woni.
                    • dziewczynka15 Re: Mikstrura "adminka" 01.01.06, 21:10
                      Trzymam Cie za slowo z ta wonia. Moj maz jest pies na czosnek.
    • basia553 Re: a to co za numer?????? 01.01.06, 21:19
      hmm, do czwartku pracuje, wiec zaryzykuje dopiero od piatku, bo brzmi niezle.
      Tylko pytanie: te cytryny to faktycznie posiekac razem ze skorka? A mixera do
      czosnku nie posiadam, wiec pewnie wystarczy jesli wycisne i razem z paprochami
      wrzuce do wody?
      • landslajt Re: a to co za numer?????? 01.01.06, 21:30

        Cytryny ze skorka(dlatego bez chemii). Zmiksowac, to tez wazne. Dla miksera to
        wszystko jedno co mu podrzucisz. Zmiany wszelkie na wlasne ryzyko.-))
        Zapobiega a nawet ponoc usuwa zlogi miazdzycowe, chroni przed parodontoza.
        Urody i zdrowia nigdy niezawiele. A maz dziewczynki niech sam sprobuje. Panom
        szczegolnie dobrze robi.
        • del.wa.57 Mikstura-landslajt.... 01.01.06, 21:40
          A od tego sie chudnie?? czosnek bardzo lubię i /lecze/sie czesto jak mnie tylko
          jakies przeziębienie bierze;)))
    • bryza102 Re: a to co za numer?????? 01.01.06, 21:26
      Chyba dobrze trafiłam?Co jest,przecież nic nie piłam,Sylwka spędziłam z
      kotem,grzeczniutko,bezalkoholowo i czyżbym pomyliła drzwi?....
      Ale chyba nie,bo widzę znajome twarze :)))
      • dama-kanaliowa Re: do Basi 02.01.06, 09:44
        Basiu a jakisz masz program pobytu. Tylko Warszawa? Co chcialabyc zobaczyc,
        przezyc, oprocz znajomych, krewnych? Nie moge z przyczyn technicznych na kawe z
        Toba, bo akurat jestem poza. Ale moge cos moze dorzucic do planow. Czystego
        pasa startowego i wysokiego lotu.
    • jowitta17 Re: do Basi! 02.01.06, 14:14
      Basiu lecisz do stolicy a czy w swoich planach masz też Katowice?
      (chyba stąd pochodzisz tak?) jeśli tak to zapraszam na kawę
      • maria73 Re: do Basi! 02.01.06, 14:48
        a moze bedziesz we Wrocławiu ??
        ja by co to ja tu jestem.....;)
        szczęśliwego lotu !!!
    • bryza102 Re: może ja?/do Basi 02.01.06, 15:20
      no właśnie,całkiem możliwe że w tym czasie będę w W-wie!Jadę do córci po
      wnuka,bo jakoś tak zaczynają ferie zimowe.Jakby co,napisz na maila,to prześlę
      mój nr.tel.Jak długo będziesz w W-wie?
      • del.wa.57 Do Basi.. 02.01.06, 19:53
        Basieńko!!!przyjemnego lotu i miłego pobytu w kraju;))) kiedy wyruszasz???
    • basia553 Re: a to co za numer?????? 02.01.06, 20:44
      lece 12-tego , zostaje do 26-tego. Plany mam ogromne, narazie zarezerwowane
      bilety na cztery sztuki. Bede tam u siostry, za ktora bardzo sie stesknilam.
      W wolnych chwilach bede sie oganiac od ukochanego syna siostrzenicy, ktory ma
      akurat ferie w tym czasie:)))))) Na dwa dni pojade do Katowic, ale niestety
      Jowito nie bede mogla sie spotkac, bo tam czeka rodzina i na chwile mnie nie
      wypusci. Dlatego myslalam tylko o kawie w Warszawie. Ale skoro nie da rady, to
      nie tragedia a to dlatego, ze postanowilam teraz czesciej do Warszawy latac,
      wiec jeszcze bedzie niejedna okazja aby sie poznac.
      Martwie sie, ze mi tych dwu tygodni bedzie za malo. Juz chocby na zjedzenie
      tych wszystkich pierogow, ktore siostra zaczela juz kleic - a jest
      mistrzynia:)))) Wymyslila mi 6 rodzajow pierogow, obiecala ponadto barszczyk
      z uszkami i obawiam sie o stan moich bioder po tych dwu tygodniach.
      • del.wa.57 Re: a to co za numer?????? 02.01.06, 21:56
        Itammmm Basiu!!!wrocisz to bedziesz pracowac nad figura,ale co sobie pojesz????
        to Twoje..takie domowe jedzonko..kto by odmówił???
        • dama-kanaliowa Re: a to co za numer?????? 03.01.06, 09:42
          A na podroz powrotna wez cos z delikatesow Bliklego, z cukierni na Starowce
          (wejscie tak jak kiedys do Krokodyla), koniecznie cos dobrego na Starowce zjedz
          a co tam siedzenie przy garach i pierogi - tyle roznych wspanialosci i nowosci
          wokol. A do ktorych teatrow sie wybieracie i na co?
          • basia553 Re: a to co za numer?????? 03.01.06, 21:05
            o teatrach, widzianych sztukach, no i o aktorach, napisze po powrocie.
            Blikle mi juz niestety nie smakuje:((((( Odzwyczailam sie od tak ciezkiego
            ciasta. Mamy kilka innych cukierenek, do ktorych sie wybieram, tym razem
            zapisze adresy aby Wam tu powiedziec.
            Bedziemy rowniez chodzic po knajpkach, jest taka jedna na Starym Miescie, ktora
            szczegolnie dobrze wspominam. Jak bylam cztery prawie lata temu w Wawie, to u
            siostry nic nie jadlam: dni dlugie, wracalysmy pozno do domu. Ale teraz
            planujemy obiadki w miescie, a pierogi na dlugie, zimowe wieczory:)))))
            w kazdym razie te bezteatralne.
            Tu mi sie przypomina anegdotka sprzed 4 lat. Wracalysmy spod Andrychowa do
            Warszawy, w Krakowie przesiadka. Wiec ja sie rzucilam natychmiast na flaczki,
            bo lubie wlasnie takie polskie dania. Zjadlam, w nocy nie czulam sie
            szczegolnie. Nastepnego dnia do teatru: jak dzis pamietam, ze bylo to Nasze
            Miasto Thorntona Wildera z Kucowna. Pierwszy rzad, a jakze. I nagle mnie
            zaczyna grac w brzuchu. Ledwo doczekalam przerwy, pedem w wiadome miejsce.
            Makabra. Nastepnego dnia odlatywalam do domu, polecialam do lekarza i co sie
            okazalo? Salmonelle..... Pozdrowienia od flaczkow:))))))
            • dama-kanaliowa Re: Czosnkowa nalewka 04.01.06, 19:13
              Spreparowalam dzisiaj wg przepisu. Pachnie cytrynami bardziej niz czosnkiem i
              ma taka konsystencje i barwe jak cienki kleik ryzowy. Od jutra zaczynamy. Jakby
              mnie tutaj kiedys zabraklo, to wiecie, co moze byc przyczyna.:-))))))
              Trzymajcie kciuki.
              • del.wa.57 Re: Czosnkowa nalewka 06.01.06, 23:29
                Przezyjesz Damo!!!tez zrobiłam ta nalewke i pije od trzech dni,nie dam sie
                katarom,kaszelkom i róznym wirusom,mnie smakuje/lubię czosnek/.Trzymam kciuki
                Damo;))))
Pełna wersja