charyzmatek 10.01.06, 18:26 www.jsbielicki.com/piast/piast-344.htm marzec blisko Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
framberg Re: historia 11.01.06, 00:09 Przeczytałem cały artykuł oraz listy. Zgadzając się z wymową całości odbieram przekazane „prawdy” bardziej jako rachunek sumienia Szczypiorskiego niż rzecz do dyskusji. Mam wrażenie, że Szczypiorski jest tak głuchy obecnie na inne poglądy i wymowę faktów jak był głuchy na oczywiste poparcie udzielone moczarowcom przez dużą część społeczeństwa. Nie przekonuje mnie taka chimeryczność poglądów: najpierw winni są wyłącznie jacyś oni, później wszystkiemu winni jesteśmy enigmatyczni my (niby kto? co to za my?). Półprawdy i przemilczenia Szczypiorskiego nie zmieniają wymowy całości jednak sprawiają że ta publicystyka sprawia wrażenie propagandy nieskutecznej w dobie powszechnej wymiany informacji wieloma nośnikami a skutecznej i charakterystycznej dla lat sześćdziesiątych (tylko na „odwyrtkę”). Przykładowo: cyt. Szczypiorski: Byl to poglad wygodny, wskazywal winnych i rozgrzeszal niewinnych, co zawsze ma wplyw blogoslawiony na nasz spokoj ducha ... okazywalem dwuznaczna tolerancje innym uczestnikom wydarzen... Budowalem misterna konstrukcje usprawiedliwien, powtarzajac sobie jak zaklecie, ze to nie Polska polskich Zydow wtedy wygnala, ale Moczar i jego poplecznicy, gomulkowska dyktatura komunistyczna. Dzisiaj mam troche inny poglad. koniec cyt. Czyli uważał za winnych moczarowców bo tak było mu wygodnie, dziś bije się w piersi – tak jest modnie? Jak w tym kontekście odnieść się do powszechnego poparcia polskich Żydów dla sowieckiego najeźdźcy, a później okupanta. Jak odnieść się do niemal powszechnej współpracy Polaków tej narodowości z radziecką bezpieką, a później z bezpieką polską? Otóż mimo powszechności tych postaw w czasie okupacji należy unikać zbiorowej odpowiedzialności bo rodzi ona czasami agresję skierowaną wobec ludzi nie mających ze zdradą nic wspólnego. Przecież z całą pewnością nie każdy Żyd był komunistą, nie każdy Żyd współpracował z bezpieką. Świadczy o tym choćby skład osobowy (z oficerskim włącznie) armii Andersa. Ale idąc tym tokiem rozumowania należy również unikać zbiorowej odpowiedzialności Polaków. Nie każdy Polak popierał antysemityzm czy zamykał, jak Szczypiorski, na niego oczy; nie każdy Polak brał udział w antysemickiej chucpie, nie każdy musi się czuć odpowiedzialny ponieważ Szczypiorski się czuje. cyt Szczypiorski: Uwazam, ze za rok 1968 nie tylko partia jest odpowiedzialna. Nic nie usprawiedliwia wybuchu antysemickiej fobii, bez ktorej Moczar nie moglby prowadzic gry o wladze. koniec cyt. No pewnie. To bez mała truizm. Jednak poważnego publicystę powinno stać na głębsze zbadanie przyczyn niż podana dalej w artykule powierzchowna analiza zjawiska odreagowania. cyt. Szczypiorski: Ale po roku 1956 sytuacja zmienila sie ogromnie. Nie bylo juz na czele polskiej armii i polskiej bezpieki sowieckich oficerow, nie bylo sowieckich doradcow Czy był tylko polski dyktat? Czy nie pozostali na stanowiskach z sowieckiego nadania byli poplecznicy? Przecież Szczypiorskie sam dalej pisze: cyt. Szczypiorski: To sporo wyjasnia, jesli idzie o rewolte dolow PZPR wobec owczesnej gory partyjnej, obarczonej rzekomym syjonizmem, pozwala takze zrozumiec zacieklosc antysemicka czesci aktywu, bo ona była motywowana apetytem na stanowiska czy mieszkania, ktore odbierano wypedzonym Zydom. koniec cyt. Czyli sam pisze o nadreprezentacji Żydów na wysokich stanowiskach. Pozostaje niewyjaśniona kwestia pochodzenia nadań owych synekur. Nie zmienia to oczywiście bezzasadności całej akcji i bezzasadności oskarżeń o syjonizm. Nota bene dzisiaj dałoby się oskarżyć, z tym że zasadnie, o podobne rzeczy np. premiera Marcinkiewicza. Jest przecież Joannitą – członkiem Zakonu Maltańskiego. To jedyny zakon rycerski suwerenny czyli mający swoje suwerenne terytoria i ambasady – również w Polsce. Czyli jest państwem, graczem w między państwowej polityce. Wobec kogo będzie lojalny premier Marcinkiewicz w przypadku konfliktu interesów? Czyje interesy będzie reprezentował? Czy podwójna przynależność państwowa ma wpływ na politykę wobec drugiej strony? I która strona jest druga a która pierwsza? cyt. Szczypiorski: jestem przekonany, ze nasze spoleczenstwo, inaczej niz inni Europejczycy, w tym takze Niemcy, po dzis dzien nie przezylo do konca tragedii Zydow, a zatem takze do konca nie pojelo Holocaustu i sensu tej zbrodni dla nas samych. koniec cyt. Powodem jest konflikt postaw Polaków różnej narodowości wobec Polski po wybuchu wojny, ale również i wcześniej, od czasów powstań. cyt. Szczypiorski: Przez lata cale gnebilo mnie pytanie, skad sie bierze powierzchownosc, zdawkowosc, plytkosc naszego przezycia w obliczu tamtego dramatu? Dlaczego Holocaust nie stal sie wielkim wstrzasem duchowym dla Polakow, tak jak sie to zdarzylo w calej niemal Europie i Ameryce? koniec cyt. Może dlatego, że Polacy ratowali Żydów pod groźbą utraty życia (prawie połowa drzewek zasadzonych w Yad Vachem upamiętnia Polaków) a np. Francuzi mogli za to samo na przykład dostać się na tydzień do paki. To Karski informował o holokauście władze brytyjskie i brytyjskich żydów, to Polacy domagali się interwencji zachodu w sprawie mordowania obywateli polskich narodowości żydowskiej. To polskie formacje zaopatrywały w broń powstańców warszawskiego getta, to polskie formacje walczyły w getcie (również prawicowe). To za akcję pomocy Żydom w powołanej przez AK Żegocie medal „Sprawiedliwy wśród narodów świata” dostał minister Bartoszewicz. Zachód milczał. Za to po wyzwoleniu Polacy zostali oskarżeni o całe zło wojny. Nasze przeżycia (jako narodu) nie są płytkie. Są głębokie i skomplikowane. Płytki to może był i nadal jest Szczypiorski. Dalej to już kompletne brednie: cyt. Szczypiorski: Antysemityzm w dawnej Polsce oczywiscie byl, tak jak wszedzie w, Europie, za sprawa Kosciolow chrzescijanskich, bo przeciez Luter byl takim samym wrogiem Zydow jak owczesni papieze w Rzymie... Ale antysemityzm w czasach szlacheckiej Rzeczypospolitej byl dosc gnusny i kaprysny, bardziej chyba pyskaty, niz czynnie w Zydow wymierzony. koniec cyt. Liczba nobilitowanych rodów żydowskich (zarówno przez adopcję do herbu jak i nobilitację) świadczy o całkowicie odmiennej sytuacji w Polsce. Nabycie praw obywatelskich równało bez względu na narodowość. Podobna sytuacja dotyczyła muzułmanów, z których nawet prości żołnierze bywali całymi oddziałami nobilitowani. Również praktycznie a nie tylko formalnie o czym świadczą mieszane małżeństwa Polek z nobilitowanymi Tatarami. cyt. Szczypiorski: Nie sadze, aby fakt, ze zylo sie im wtedy lepiej u nas niz we Francji czy Niemczech, mial swiadczyc o szczegolnej lagodnosci i wyrozumialosci polskiego charakteru, bo zadnych dowodow na to nie ma. koniec cyt. No właśnie jest na to mnóstwo dowodów na lepsze życie a przede wszystkim na możliwości awansu. Wynikało to z poczucia równości obywateli i gwarancji prawnych dla owej równości. Warto dodać, że przed zaborami pełne prawa obywatelskie miało w Polsce prawie 20% ludności w stosunku do 0,5 – 0,8 % na zachodzie Europy. cyt. Szczypiorski: interes szlachty polskiej nie byl sprzeczny z interesem Zydow. koniec cyt Brzmi to jak zarzut czy jedyne wyjaśnienie pokoju międzystanowego. Wydaje mi się, że to dobrze jeśli organizacja państwa wygląda tak, że interes obywateli jest zgodny z interesem wspólnym. więc o co chodzi Szczypiorskiemu? cyt. Szczypiorski: To sie zmienilo w polowie XIX wieku i wtedy Polska stala sie mocno antysemicka, moze nawet bardziej niz inne owczesne kraje Europy. No i się wyjaśniło. Wg Szczypiorskiego oczywiście. Bo np. komentarze polityczne z tego okresu wskazują na niezrozumiałe dla Polaków a powszechne poparcie Żydów dla zaborców, zwłaszcza dla Rosjan. Przyczyny dziś są dość oczywiste: zachowując autonomię organizacyjną i częściowo prawną (organi Odpowiedz Link