jak mogę pomóc?

10.01.06, 19:40
Jestem studentką nauk ekonomicznych, chcę zostać wolontariuszem na
Uniwersytecie III Wieku, powiedzcie w jaki sposób mogłabym zainteresować
uczestników studiów w kontekście mojej wiedzy ekonomicznej? Co mogłabym
zaoferować? (zazwyczaj zajęcia dotyczą języków, komputera, historii, plasyki,
muzyki itp. jak ja ze swoją dziedziną mogę zaistnieć w tymże środowisku?)
Bardzo mi na tym zależy - proszę o sugestie i uczestników UTW i pozostałych -
o czym chcielibyscie posłuchać?, czego się dowiedzieć?, co mogłaby wnieść
taka studentka?
    • evwi Re: jak mogę pomóc? 10.01.06, 23:23
      to chyba nie na tym forum powinnaś zadać to pytanie.Poczytaj trochę to forum, to
      zorientujesz się, że my mimo "seniorskiego" wieku jesteśmy bardzo aktywni.
      Jeśli faktycznie chcesz i masz ochotę zaoferować swoje wiadomości i swój czas,
      to nic prostszego, udaj sie w swoim miejscu zamieszkania tam, gdzie organizowane
      są zajecia na UTW.
      • framberg Re: jak mogę pomóc? 11.01.06, 00:30
        A czego chciałabyś się dowiedzieć z ekonomii?

        Żartuję sobie, nie przejmuj się.
        Fajnie, że chcesz pomagać jadnak trudno mi odpowiadać za innych. Myślę, że
        powinnaś okreslić zakres tematów w których dobrze się czujesz, takich co do
        których domniemujesz, że mogą być interesujące i podać jako propozycje
        organizatorom wykładów.

        Zainteresujesz, jak sądzę, aktualnościami np. mogłabyć odkłamiać "liberalizm",
        z którego durni politycy zrobili straszak. Tytuł wykładu: "czym się różni
        podatek liniowy od innych" (pogłównych, progresywnych, degresywnych) też może
        chwycic bo o rodzaju podatku ciągle mówiono w kampanii wyborczej ale nie
        wyjaśniano tego dokładnie. Tylko pamiętaj, że dziennikarzom i politykom zdarza
        się bredzić - dla nich istnieje np. podatek liniowy z kwotą wolną od podatku
        (to przecież podatek progresywny ze stawką zero i stawką wyższą a więc
        nieliniowy). Widziałem kiedyś jakieś forum dotyczące oszczędzania (bycia
        oszczędnym). Cieszyło się wielkim zainteresowaniem. Przy tym nie chodzi o to by
        żyć jak w biedzie ale by starczyło na więcej - przykład: moja mama nie miała
        pojęcia o energooszczędnych żarówkach, o częściowych rekompensatach w podatku
        przy wymianie kotła grzewczego na znacznie oszczędniejszy, o materiałach
        izolacji cieplnej dla posiadajacych domki. Oczywiście trzeba to wszystko
        przeliczyć. Prosto przeliczyć.

        Może ogólne tematy: inflacja (czym grozi i kiedy grozi), keinsizm a monetaryzm
        (np. von Hayek'a). To wszystko też trzeba odnieść do życia.

        Nie wiem - to takie luźne pomysły, przemyśl sobie.
        Ja nie jestem specjalistą od zainteresowań dojrzalszych ludzi. Interesuje mnie
        sex, sport, przyroda i dobre towarzystwo - takie, w którym można omówić von
        Hayek'a, dobre dupy, coś zjeś, wypić i zakończyć poezjami Ficowskiego albo
        pośpiewać Piotra Frankowicza.

        Jesteś ładna ? ;-)))
        • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 11.01.06, 12:14
          :)
          Liczyłam na Twój odzew framberg choćby z racji tego, iz jestem doktorantką,
          poza tym podzielam Twoje zdanie nt studiów doktoranckich i nauki.

          • framberg Re: jak mogę pomóc? 11.01.06, 14:08
            A jak z pytaniem o fizis ;-)))
            • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 11.01.06, 14:25
              Bez skromności? Nawet bardzo, aczkolwiek udowadniam, iż nie tylko uroda jest
              moim atutem..
              • framberg Re: jak mogę pomóc? 11.01.06, 17:09
                4/5 sukcesu.
                Gdzie, w jakim mieście masz zamiar zademonstrować swoje walory (intelektualne
                oczywiście). Może sobie popatrzę na nie? Chciałbym ;-)))
                • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 11.01.06, 22:28
                  Zawojuję więcej niż tylko jedno miasto :)
                  Altruistyczne mam potrzeby.

                  4/5 sukcesu?! hehh
                  • teresa_55 Re: jak mogę pomóc? 12.01.06, 19:19
                    Aż nie wierzę,że to ten sam framberg który dotychczas wypowiadał się na różne
                    tematy ale bez takiej frywolności. Co będzie dalej poobserwuję z boku.
                    • framberg Re: jak mogę pomóc? 12.01.06, 23:31
                      Sęk w tym, że ładna.kobieta się wycofuje enigmatycznie precyzując
                      występy: "wiele miejsc".
                      Za stary pewnie jestem i tyle.
                      • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 00:23
                        Niekoniecznie. Wizerunek.. w tym kierunku podążałam. Zapomniałam, że w tak
                        magicznym miejscu jakim jest forum (i to towarzyskie :)) jest się anonimowym.

                        Czekałam na ruch z Twojej strony framberg :)
                        • maria73 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 15:51
                          OOO !!!!!
                          I co ty na to framberg ???
                          prowokacja czy propozycja ? ;))
                          • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 16:25
                            Chyba jedna i drugie Mario!!!czyżby się na COŚ zanosiło?????
                            Będziemy podgladać Mario co!??!!???:)))
    • evwi Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 20:07
      NO,NO , może być dalej ciekawie. Pomyliłam się przypuszczając, że aktywnakobieta
      chce trochę rozruszać senioruf i zainteresować nas czymś przyziemnym. I chciałam
      Ją przepłoszyć! Dobrze, że się nie dała "spławić". Chyba przyłączę sie do tego
      podglądania. Młodość czy doświadczenie - co będzie górą?
      • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 20:23
        A ONI milczą???!!!!!!!!
      • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 20:24
        Aktywna spasowała???czy Framberg sie wycofał????Szekpirowskie pytanie??:)))))
        • evwi Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 20:43
          nie przypuszczasz chyba, żeby framberg sie wycofał ! Poczekamy.
          • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 20:46
            Ja czuwam :)
            • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 20:50
              Czuwasz?? nie działasz??:))a my tu czekamy!!!!!
          • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 20:49
            Nie sądzę,ale nigdy nic nie wiadomo,znasz przysłowie o krowie,która duzo ryczy??
            Framberg nie /krowa/myślę,że się nie obrazi??to równy gość;))))
      • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 20:54
        aktywnakobieta jest przede wszystkim kreatywna i posiada umiejętnośc
        dopasowywania się do środowiska, w którym nota bene świtenie się czuje - jak
        tutaj :) podziwia udzielające sie tu osoby, marzy, aby w przyszłości byc równie
        aktywną, jest rasową kobietką-kokietką i.. lubi starszych męzczyzn? :)
        • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 21:02
          Wow!!!ciekawa jestem co na /nasz Framberg/schował głowe w piasek??:)))
          • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 21:11
            Dziewczyny, Framberga średnie dzienne wypowiedzi (analiza miesiąca) = ok. 5
            Jak interpretowac tę ciszę?


            • evwi Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 21:18
              a może framberg siedzi przy kominku i opracowuje plan działania ( ataku )
              • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 21:25
                heehhhheeee :) wyobraziłam sobie :)
        • framberg Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 21:30
          Ja ci dam starszych.
          Wiek, średni - to wszystko co jestem w stanie zaakceptować.
          Zresztą sama spróbuj ;-)))
          Na priv ;-)))
          • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 21:34
            na priv poszło juz koło południa :)
            • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 21:38
              nawet jesli ktoś jest rok wyżej to juz z racji tego jest w kategorii - starszy,
              aczkolwiek musze przyznac, iż mozliwości konstruktywnej dyskusji z osobami w
              przyblizonym mi wieku są znikome..
              • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 22:25
                Framberg!!!a co na druga połowa???śpi? czy wygoniłes małżonkę z piskami na
                spacer??:))
                • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 22:29
                  z pieskami miało być...sorry!!a Pani /aktywna/nie traci czasu!!
                  Ja sie z wami pożegnam,jutro zajrzę,co tez sie wydarzy??Idę przytulić sie do
                  mojego małżona,bo tak mi sie miło zrobiło!!;))Powodzenia!!!
                  • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 22:30
                    Miło było Was podglądać;))
                • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 22:46
                  A to ci niespodzianka, bo to moja druga połowa z pieskami na spacerze :)
                  • framberg Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 23:05
                    Moim psom uchylam drzwi i gdzieś sobie idą. Mają własne sprawy.
                    A ja sobie pracuję (i tak pewnie będzie do 12 - 2) kątem oka zerkając na
                    monitor.
                    Ech te połowy.
                    • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 23:47
                      Lepiej być rybakiem czy rybką :)
                      • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 00:26
                        Połówki - połowy - równe części czegoś.
                        Rybakiem lepiej być. Ryby zjadam a one mnie nie. Na razie.
                        • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 00:42
                          Jakie to sympatycznie dwuznaczne było :)
                          bywam monotematyczna - stąd skojarzenie
                          Pora, aby role się odwróciły - uważaj Rybaku :)
                    • dama-kanaliowa Re: jak mogę pomóc? 13.01.06, 23:48
                      O boziczku uchowaj od podgladacz/y/ek. W lasku Bielanskim zgubilam przez takich
                      slubna obraczke.
                    • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 00:26
                      framberg napisał:

                      > A ja sobie pracuję (i tak pewnie będzie do 12 - 2)

                      Najlepszy czas na twórczą pracę.
                      Gonią mnie terminy, ale boje się że zatracę się w nauce i "wyscigu szczurów"
                      zapominając o własnych potrzebach (patrz post dotyczący wolontariatu)




                      • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 00:33
                        Wszystko goni. Czasami udaje mi się z tego otrząsnąć. I wtedy się zastanawiam
                        po co ta gonitwa.
                        Zwłaszcza, że jak mówisz "praca twórcza" często ma rodowód w jakiś kuluarach.
                        Coś jak kawiarnia "Szkocka" we Lwowie. Niektóre ułożone tam zadania
                        matematyczne rozwiązano dopiero w latach siedemdziesiątych.
                        • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 00:39
                          Wiesz, że obecnie nie ma czasu na zastanawianie się? Chwila przerwy i wypadasz
                          z gry pt."moja przyszłość". Nie idziesz do przodu to nie tyle, że stoisz w
                          miejscu - tzn. cofasz się. Do kitu..
                          • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 00:56
                            To pozory. Nie ma czegoś takiego jak "przyszłość". Żyjesz w przyszłości? Nie.
                            Żyjesz teraz. Jeśli poświęcisz teraz dla enigmatycznej przyszłość to spotka cię
                            rozczarowanie: później będzie nie przyszłość lecz późniejsza teraźniejszość
                            składana znów w ofierze jeszcze późniejszej przyszłości. Taka ciągła pogoń,
                            przyszłość będzie zawsze przed tobą. Jak horyzont.
                            Mam znajomych, którzy wyrwali się pozornie dalej. Męczą się z życiem w ciągłym
                            poczuciu niedosytu. Nie twierdzę, że nieodczuwam jakiś braków ale życie jest
                            fajne. Szkoda go tracić na pogoni za, no właśnie za czym? (toten wyścig
                            szczurów?).
                            Miałem kiedyś pracowników z małych mist i miasteczek (pokrywałem siecią
                            pracowników równomiernie teren). Ci z maleńkich miejscowości chcieli wyjechać
                            do miejscowości kalibru Ostrowiec Świętokrzyski, Kielce. Ci z Ostrowca mażyli o
                            Kielcach, Warszawie. Kielczanie oczywiście do Warszawy albo za granicę.
                            Warszawiacy tylko na zachód.
                            Podobne ?
                            • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:08
                              Nie widzę tego u siebie - wręcz przeciwnie - usilne starania, aby w moim
                              miescie pozostać, odnaleźć sens pozostania - stąd pomysł UTW.
                              Ale poczucie takie mam, iz ciągle za mało zrobiłam, za mało wiem, za mało..
                              • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:11
                                aktywnakobieta napisała:

                                > Ale poczucie takie mam, iz ciągle za mało zrobiłam, za mało wiem, za mało..

                                Nooo, teraz widzę ;-)))
                                Młodziak jesteś ;-))))
                                • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:18
                                  ale z dużym doświadczeniem (interpretacja tego stwierdzenia dowolna :))
                          • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:09
                            Pamiętam taką amerykańską przypowieść:
                            Ojciec z synem zatrzymali się w hotelu gdzie zjechali się na miting
                            przedstawiciele wielkiej firmy. Elegancko ubrani przechodzili przez holl idąc
                            do sali obrad. Młody człowiek zajrzał do sali i zobaczył młodego menedżera
                            przemawiającego z mównicy. Wszyscy go słuchali. Młody człowiek powiedział - w
                            przyszłości będę taki jak on.
                            Ojciec na to: będziesz ciągle się starał czyjąc pogoń podobnych sobie na karku.
                            Będziesz ciągle na cenzurowanym, nie będziesz mógł odpuścić bo cię przegonią.
                            Będziesz sporo zarabiał ale wydatki będziesz miał jeszcze większe bo "coś ci
                            się będzie od życia należało", poza tym będziesz musiał trzymać styl. Potem cię
                            przegonią młodsi, zwolnią cię albo zdegradują i dostaniesz zawału. Nawet jeśli
                            nie to poczujesz, że się wypaliłeś i nic więcej nie zrobisz. Właściwie nie
                            bedziesz wiedział co osiągnąłeś. Skończysz zgorzkniały.
                            To co mam robić - spytał młody człowiek.
                            Widziałeś w holu, przy stoliku, czytającego gazetę kowboja? (opowieść jest
                            amerykańska)
                            On ma swoje ranczo albo jakiś interes. Nie za duży - jest w stanie ogarnąć
                            wszystko. Nie ma poczucia, że mu sie coś wyślizguje z rąk, coś o czym nie wie i
                            na co nie ma wpływu. Może i pracuje dużo ale jak widzisz ma czas wolny. To on
                            zwalnia innych jak źle pracują a nie inni jego. Ma poczucie kontroli nad
                            własnym życiem i nie mniejsze pieniądze niż fascynujący cię człowiek w
                            garniturze. Nie sądź, że kowboj jest głupszy i nie zrobił kariery. Być może ma
                            fascynującą osobowość, ale ważne jest to, że jest o niebo szczęśliwszy od
                            tamtego.
                            • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:13
                              Przypowieśc adekwatna do sytuacji, w jakiej przyszło nam teraz być. Tyle, że
                              jestem juz kowbojem i czuję niedosyt mimo wszystko.
                              • dziewczynka15 Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:21
                                O jak milo sie zrobilo. Ale na boga framberg, jak nie znasz angielskiego pisz
                                spotkanie. Bo co to jest miting? Zrazisz do siebie aktywna.
                                • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:33
                                  Robię błędy również w polskim. W obcych słowach oczywiście znacznie częściej.
                                  Pamiętasz "Yale" - sam się śmieję. Niestety tę walkę często przegrywam. Bardzo
                                  pracowałem nad ortografią i końcówkami (zjadam litery, głównie na końcu
                                  wyrazów) żeby zdać maturę. Poradziłem sobie jakoś i pisząc ręcznie nie robię
                                  błędów ale na forach nie ma autopoprawy i często przepuszczam takie rzeczy.
                                  Teraz nazywa się to dysgrafia, dyslekcja i jeszcze coś tam, kiedyś nie miało
                                  nazwy. To jakiś defekt mózgu. Opłacił mi sie tylko raz: od razu nauczyłem się
                                  czytać sposobem, który teraz nauczają na kursach tzw. "szybkiego czytania".
                                  Kiedy się dowiedziałem o nauczaniu takiego czytania jako szczególnego sposobu
                                  byłem zdziwiony. Myślałem, że wszyscy tak czytają, że to norma.
                              • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:25
                                Kowboja nic nie goni.
                                Goni tą drugą osobę.
                                Mnie się zdarzyło dwa razy pokowboić, chcę do tego wrócić ;-)))
                                Pogoń mam zdecydowanie za sobą. Stąd wahania co do naukowej tytulatury ;-)))
                                Jak pomyślę, że mogę trafić na osobę co to sześciu lat wymaga po 7 dni w
                                tygodniu ble, ble, ble to wydaje mi się, że nauka na mnie nie bardzo zasługuje.
                                • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:33
                                  Ja realizuję się w wielu płaszczyznach. Główne kategorie to dom, praca, nauka.
                                  Jak jednak być idealną matką, żoną, córką, siostrą, koleżanką, przyjaciółką,
                                  uczennicą, pracownicą ect??
                                  • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:36
                                    Nooo, jakby to powiedzieć? Pytasz mężczyznę - masz być kochanką. Dla tego kogo
                                    wybierasz. I fajna dla innych.
                                    A ideały są nudne, nie przjmuj sie nimi. I mają silikonowe... I to widać. to
                                    dla młodszych ;-)))
                                    • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:41
                                      kochanką.. taaak to było to ect. :)
                                      • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:43
                                        ;-)))


                                        Dobranoc ;-)
                                        • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:44
                                          Dobrej nocy życzę
                                          i... kosmatych snów :)
                                          • dziewczynka15 Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 01:55
                                            No i poszli spac.
                                            • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 10:09
                                              Razem czy osobno!!!????;))))
                                              • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 13:22
                                                Dzień Dobry!

                                                del.wa.57 - a co Tobie wyobraźnia podpowiada? :)
                                            • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 13:25
                                              dziewczynka15 napisała:

                                              > No i poszli spac.

                                              Czyżby rozczarowanie?
                                              Hej..

                                              A jak tam sny?
                                              Miał ktos kosmate? :)
                                              • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 14:04
                                                A co już pomarzyć nie można!?!?:))
                                                • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 14:06
                                                  A kosmatych snów nie miałam:( moze dzisiaj??:))
                                                  • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 14:30
                                                    del.wa.57 napisała:

                                                    > A kosmatych snów nie miałam:( moze dzisiaj??:))

                                                    Nieeeee no trzeba nadrobic tę stratę :)
                                                    Czasem bywa tak, iż sni się o tym co robiło się przed snem lub o czym marzyło
                                                    się, że robić się będzie :)
                                                  • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 15:09
                                                    Moje marzenia staram się urzeczywistniać,wcześniej czy pózniej...
                                                    Po to marzymy,czyż nie?? a snów niestety,nie pamietam!!!
                                                  • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 23:23
                                                    A co tu tak cicho???co z NASZĄ parą?:)))
                                                  • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 23:32
                                                    Zatraciłam się dziś w czytaniu. Pochłaniam Szwaję - przyjemna odskocznia od
                                                    tych naukowych publikacji..
                                                  • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 23:41
                                                    Skończyłem Imprimatur Rity Monaldi i Francesco Sorti. Tam też był "kosmaty"
                                                    fragmencik ;-))). Teraz towarzyszy mi przy pisaniu barokowa muzyczka z płyty
                                                    dołączonej do książki. Melancholijne nieco te melodie.

                                                    Tak więc do rzeczy - gdzie ty aktywna kobieto właściwie jeździsz. Podaj może
                                                    średnicę zasięgu w km ;-)))
                                                  • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 23:55
                                                    "Nudziara", którą czytam to książka o niezłym ziółku - burzliwe zycie
                                                    towarzyskie i niebanalna osobowość..

                                                    Na konferencje jeżdzę we wszystkie miejsca w kraju, wazne by tematyka była
                                                    zbieżna z moją dziedziną.
                                                  • framberg Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 00:10
                                                    aktywnakobieta napisała:
                                                    > "Nudziara", którą czytam to książka o niezłym ziółku - burzliwe zycie
                                                    > towarzyskie i niebanalna osobowość..

                                                    To mi się podoba

                                                    aktywnakobieta napisała:
                                                    > Na konferencje jeżdzę we wszystkie miejsca w kraju, wazne by tematyka była
                                                    > zbieżna z moją dziedziną.

                                                    To dopiero może być nudne ;-)))
                                                    - trzeba słuchać

                                                    W dodatku obowiązana jest poprawność polityczna.
                                                    Nie można zwrócić uwagi komentując kapitalizm, że od jego pierwszych faz
                                                    niewolnictwo było wydajniejsze a niewolnicy mieli lepsze warunki utrzymania i
                                                    pracy (to o Stanach Zjednoczonych). Problemem były braki perspektyw tego
                                                    systemu.

                                                    Mnie się podobały miny panów profesorów po stwierdzeniu, że fajna byłaby
                                                    dzisięcina (kto by nie chciał 10% podatku) i szarwark płacony od dymu ;-))). Za
                                                    to wolnizny od 10 do 20 lat (stąd tyle miejscowości o nazwie Wola jakaś tam i
                                                    Ligota na Śląsku) i zachowek na emeryturę ;-)))
                                                  • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 00:40
                                                    Utożsamiam się z "nudziarą" :)

                                                    Konferencje panelowe nie są nudne - zawsze wybieram panel najbardziej mi
                                                    pasujący, a wtedy kwestia zainteresowania i słuchania nie jest problematyczna.



                                                • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 14:27
                                                  Czasem z marzeniami trzeba uważać, bo mogą się spełnić :)
                                                  • framberg Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 23:47
                                                    aktywnakobieta napisała:
                                                    > Czasem z marzeniami trzeba uważać, bo mogą się spełnić :)

                                                    Czasami, tylko czasami.
                                                    To dobrze, bo dzięki temu można mieć myśli, za których realizację fanatycy
                                                    mogli by chciec myślicieli (marzycieli) zamknąć.
                                                  • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 14.01.06, 23:58
                                                    Taaak, a życie stwarza takie sytuacje, które nie sniły się nawet największym
                                                    fantastom :)
                                                  • framberg Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 00:11
                                                    Jakie? ;-)
    • framberg Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 00:41
      Tak myślę, właściwie to wiedziałbym jak ;-)))
      • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 00:48
        oooo a jak? :)
        czy aby na pewno w kontekście wiedzy ekonomicznej??? :)
        • framberg Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 00:51
          Na pewno, na pewno. Na peeewno w kontekście.
          • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 01:28
            Jest taka książka "Seksualność sukcesu i pieniędzy" i własciwie mozna
            tu "podpiąć" kilka dziedzin :)
            • framberg Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 12:22
              W seksie interesuje mnie kobieta. Pieniądze i sukces są aseksualne. Stąd
              zainteresowanie mężczyzn kobietami bez względu na ich status. Jesteśmy
              wzrokowcami, np. zdjęcia pięknych kobiet podobają się nam mimo braku
              jakichkolwiek informacji o statusie modelek. W równym stopiniu interesuje nas
              piękna sąsiadka, znana aktorka, zupełnie nieznana murzynka czy azjatka.

              Podobno sukcesy mężczyzn i ich pozycja społeczna (wiec może i pieniądze) są
              niezły afodyzjakiem dla kobiet.
              Tak wiec to pewnie damska książka (kobiet , i dla kobiet ;-)))
              • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 14:20
                Nie czytałam jej aczkolwiek cos w tym musi być - napisała ją kobieta.
                Niemniej jednak treść dotyczy tego, iż (cytuję tekst)"(...) pieniądz jest żywą
                istotą. Pieniądz nie jest materią, lecz energią, która ma swoją duszę, swoje
                uczucia. Jest wrażliwy, potrafi się obrazić albo poczuć doskonale. Nie wszyscy
                musimy zostać multimilionerami, nie każdy o tym marzy, ale każdy powinien żyć
                godnie i wzrastać w dobrobycie oraz z radością dzielić się nim, doświadczać
                wolności wynikającej z umiejętności kierowania i wykorzystywania pieniędzy na
                najwspanialsze, najbardziej wzniosłe cele"
                • dama-kanaliowa Re: dr Figarska 15.01.06, 14:50
                  Wrzuce do tego milego gruchania moje trzy grosze. Ksiazki nie znam, ale
                  poradnictwo dr Figarskiej uwazam za nieskuteczne (wychodzenie z nalogow np
                  otylosci, palenia). Dalam sie oszolomic i kupilam te ponoc pomocne gadzety
                  kasety,ksiazki). Nic z tego nie wyszlo. Doroslam do problemu i sprawy sie
                  uregulowaly.
                  www.figarska.pl/ns_frame.php?STRONA=OMNIE
                  • aktywnakobieta Re: dr Figarska 15.01.06, 14:57
                    Nawet nie wiedziałam, że jest ze Szczecina i że jest lekarzem.
                    Tytuł kojarzył mi się bardziej z psychologią biznesu.
                    A jesli chodzi o nałogi to chyba żaden specjalista nie pomoże jesli ktoś sam
                    nie dorośnie do problemu.
                    • aktywnakobieta nałogi 15.01.06, 14:58
                      nie palę
                      alkohol - okazjonalnie, najlepiej jakieś dobre winko
                      ale za to hektolitry kawy!!
                  • framberg Re: dr Figarska 15.01.06, 16:11
                    Psychologicznie nałóg to sytuacja, w której brak czegoś nie pozwala normalnie
                    żyć, absorbuje każdą chwilę. Dopiero otrzymanie tego czegoś uspokaja.
                    Z tego wniosek, że prócz farmakologii obniżającej łaknienie i detoksykującej
                    powinniśmy mieć bardzo emocjonujące, absobujące zajęcia. Tak by nie myśleć o
                    nałogu, by blokować bodźce o nim przypominające.
                • framberg Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 16:06
                  No i gdzie tu seks?
                  • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 16:13
                    W moim mniemaniu nałogi to to czego nie pożądam, więc seks nie może być w tej
                    kategorii :)
                    • framberg Re: jak mogę pomóc? 15.01.06, 21:35
                      W pytaniu: gdzie ten seks chodziło mi o >książka "Seksualność sukcesu i
                      pieniędzy"< w odniesieniu do późniejszych postów.
                      • dama-kanaliowa Re: nalog=poszukiwanie? 15.01.06, 21:41
                        W jezyku niemieckim nalog to Sucht. Suchen oznacza - szukac. Czegos szukam,
                        poszukuje, nie znajduje i znajduje ulegajac nalogowi. No wlasnie - czego?
                      • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 16.01.06, 22:43
                        heh to tylko dowodzi mojej monotematyczności :)
                        • maria73 Re: jak mogę pomóc? 16.01.06, 23:31
                          już ponad 7 godzin framberg milczy !
                          hmmm....
    • framberg Re: jak mogę pomóc? 16.01.06, 15:17
      Mrrrrrr
      • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 16.01.06, 17:21
        jejjj totalny brak czasu.. jeszcze dziś nie jadłam
        • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 16.01.06, 18:17
          Aktywna!!!padniesz nam tutaj i kto bedzie pisał?
          • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 16.01.06, 20:48
            Juz po.. śniadanio-obiado-kolacji :)
            • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 16.01.06, 20:52
              Czasem tez tak mam,jak mówie:za jednym zasiadem kolacja z obiadem;))
        • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 18.01.06, 14:57
          Naprawdę cięzko mi się ostatnio zorganizowac, usiłuję wszystko zrobic na czas
          poniewaz w czwartek wieczorkiem wyjeżdzam na kilka dni. Zero netu, zero
          pisania - odpoczynek - dobre jedzenie i sen :) No i pewnie jakaś dobra ksiązka -
          może skorzystam z Waszych podpowiedzi :)
          • aktywnakobieta Re: jak mogę pomóc? 19.01.06, 14:42
            Wybywam na trochę (tak na marginesie to mam tendencje do pojawiania się i
            znikania :)) - odezwę się po powrocie.
            Paaaaaaaa
            • framberg Re: jak mogę pomóc? 19.01.06, 20:11
              Lepiej nigdzie nie wybywaj. U Ciebie w nocy jest zaledwie 0 stopni. U mnie do
              tej pory było w nocy - 17 a w dzień - 10. Teraz zapowiedzieli nadejście mrozów.
              Moja lodówka mrozi do - 5, wejdę, ogrzeję się.
              • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 20.01.06, 17:48
                I nie posłuchała...wybyła...aktywnakobieta,ale niebawem pojawi się znowu.
                Zycze aktywnej milego wypoczynku:)))
              • zyrafa46 Re: jak mogę pomóc? 23.01.06, 17:22
                U mnie w chacie (Ursynów) jest cieplej. Może przyjdziesz? Całe 13 a w porywach
                nawet 14 stopni. Jeeeej. No oczywiście, że +.
                • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 23.01.06, 18:24
                  A kogo zapraszasz Zyrafo!!!!A 14 st.w chacie jak mówisz,to wcale nie za ciepło!!
                  • zyrafa46 Re: jak mogę pomóc? 23.01.06, 18:47
                    Framberg zapraszam. Ona/on ma tylko 5 stopni. To ja mam cieplej. brrrrrrrrr
                    • zyrafa46 Re: jak mogę pomóc? 23.01.06, 18:47
                      Framberga - jego (juz wiem ;-))
                      • del.wa.57 Re: jak mogę pomóc? 23.01.06, 19:52
                        Jednak,chyba wybrał -5st.:))
                        Nie odzywa się!!!
                    • framberg Re: jak mogę pomóc? 23.01.06, 23:04
                      Chyba skorzystam z zaproszenia. Temperatura na zewnątrz spadła do - 30 (a do
                      świtu 7 - 8 godzin więc będzie spadać dalej).

                      W niektórych pomieszczeniach temp. spadła do +7 ;-)))
                      W holu do +2.

                      Za to reszta (sypialnie, salon) zachowuje komfort cieplny +21.

                      Jednak nie mogę wyjechać. Psy by się zapłakały ;-)))
                      Ale dzięki za zaproszenie, bardziej mobilny jestem latem.
Pełna wersja