dama-kanaliowa
02.02.06, 09:46
Jestem pelna niepokoju. No, nie mnie zaproszono na sesje modelek, spokojnie.
Chodzi o moje wnusie. Bardzo madry i zadufany w sobie ziec dal sfotografowac
dziecko jakiejs babie, ktora niby to szukala dzieci fotogienicznych do zdjec
reklamowych. Naturalnie dumny-durny papa na to przyslal. Dzieciak jest
rzeczywiscie fotogieniczny i otrzaskany z kamera i aparatem, bo to hobbi
rowniez rodzinne. Papcio dostal dysk ze zdjeciami i ma z kobieta umowic sie
na podpisanie umowy. Boze!!!!! I nie da sobie przetlumaczyc, zeby wlaczyl
dobre filtry zaufania. Znacie takie foto-akcje? O co tu chodzi? Wietrze cos
nieczystego - ale moze to poczatki paranoi?