objawy starosci?

08.02.06, 18:47
Z czym Wam sie starosc kojarzy? Czy jest cos co Wam uswiadamia, ze jestescie
starsi? Dla mnie jest to odchodzenie, czy choroby osob bliskich. Jest mi
wlasnie smutno, bo zadzwonila przyjaciolka z Berlina. Otoz ma brata w
Hamburgu i brat ten, odzyskany singel, postanowil sie przeniesc spowrotem do
ich rodzinnego miasta Berlina. Wlasnie dostal od 1. lutego mieszkanie w domu,
w ktorym i ona mieszka. Przyjechal w zeszly piatek do Berlina, mial silne
bole glowy, nagle zaczal powloczyc noga. Wiec moja Karin wezwala pogotowie.
Jej brat ma 58 lat. W szpitalu po wielu badaniach okazalo sie, ze ma guza na
mozgu. Tak bardzo mi ich obojga zal. Caly zeszly urlop opowiadala mi o tym,
jak to bedzie fajnie znowu razem mieszkac, jak za dawnych czasow, kiedy
musiala zastepowac wczesnie zmarla matke. tyle mieli planow. byc moze okaze
sie, ze to nie zlosliwy rak. oby. ale pomyslalam o tym, jak to po kolei
dowiaduje sie o smierci mniej lub bardziej bliskich osob. pietrzy sie to w
ostatnich latach.
przepraszam, ze Wam tym glowe zawracam, ale jakos czulam potrzebe podzielenia
sie z kims ta wiadomoscia.
    • grenka1 Re: objawy starosci? 08.02.06, 19:55
      Ewuniu, ja też przyłapałam się na tym, że cześciej czytam nekrologi, oraz wiek
      osób zmarłych i porównuję ze swoim wiekiem.
      To objawy starości, czy coś innego?????

      Bo ja się czuję wewnetrznie młoda.
      • 52ania Re: objawy starosci? 08.02.06, 20:26
        Byłam dzisiaj u lekarza. Boli mnie bark.Bardzo nie lubię chodzic do lekarza.Mam
        syndrom białego fartucha i moje cisnienie jest zawsze bardzo wysokie.Czasami
        mysle, ze grozi mi tam wylew. Po powrocie przeczytalam wszystkie ulotki z
        zakupionych leków i jestem przerazona.Do tej pory słyszałam, ze ktos, cos, a
        teraz ja.Starosc????Maja Mama zawsze powtarza: starośc nie radośc, młodośc nie
        wiecznośc.
    • gabidd Re: objawy starosci? 08.02.06, 21:19
      Nie ma słowa starośc jest tylkowcześniejszy rocznik ja gazetę zaczynam od
      nekrologów juz duzo tam znalażlam znajomych, Ale wiem jedno kiedys i na mnie
      przyjdzie kolej, więć nie myślmy o śmierci. Przyjmujmy nasze choroby takimi
      jakie sa , oczywiście jeślki to jest nowotwór nie wolno się poddawac już
      sprawdzone w momencie kiedy sie poddajemy kostucha przychodzi szybciej wiem to
      po najbliższych
    • motorzysta Re: objawy starosci? 08.02.06, 21:23
      Objawy starzenia sie to nie tylko fizyczne dolegliwosci. Gorsze sa chyba te
      psychiczne.Ja takze mialem guza muzgu/18cm/ gdyby nie fakt ze nagle stracilem
      swiadomosc, to bym pewnie o tym nie wiedzial az do smierci. Jestem po
      operacjach, w sumie trzy, mam problemy neurologiczne, co chyba zrozumiale,
      myslalem ze po tym swiat mi sie skonczyl, ale nie, jak tylko odzyskalem troche
      sil, wrocilem do moje pasji, roweru. Kiedy jest sezon i moge jezdzic, jestem
      normalnym facetem, nie maproblemu... Gorzej zima, dopadaja mnie doly, ogolnie
      kiepsko sie czuje i robie sie marudny i czepliwy. Uswiadamiam sobie, ze zycia
      zostaje coraz mnej, mysle o moim wieku, i wtedy wlasnie mysle ze sie starzeje.
      Ale,oby do wiosny. Niech no tylko dosiade roweru, to tylko lustr bedzie mi
      przypominalo o moim wieku. Pozdrawiam.
      • gabidd Re: objawy starosci? 08.02.06, 21:27
        żżycze Ci duzo zdrowia i wiatru w plecy
    • framberg Re: objawy starosci? 08.02.06, 23:16
      Myślę o śmierci. Staje się coraz realniejsza. Nie dlatego, że coś się dzieje ze
      mną lecz dlatego, że kilku z kolegów, kilka koleżanek odeszło.

      Uważam, że jeszcze nie muszę tego tak dokładnie rozpracowywać, tak myśleć, ale
      na pewno nie chciałbym umrzeć w szpitalu. Byłem przy śmierci bliskiej osoby w
      szpitalu - to nie są ludzkie warunki. Wolałbym nawet wcześniej ale w domu.
      Wśród swoich, między moimi ulubionymi szablami, kobiercami, dywanami... Tak jak
      żyję.

      Sądzę, że te myśli to pierwsze oznaki starości.
      • gabidd Re: objawy starosci? 08.02.06, 23:37
        Oj framberg dzisiaj to Ty idz już spac i nie rozmyślaj więcej o śmierci
      • jednapani Re: objawy starosci? 09.02.06, 01:49
        Framberg, nikt nie kaze Ci umierac w szpitalu ...
        O tym moze chyba zadecydowac Twoja rodzina, a nie personal szpitala.
        • anka125 Re: objawy starosci? 09.02.06, 11:04
          Ja też coraz częściej czytam nekrologi i stwierdzam fakt,że"biorą z mojej półki".
          Najgorzej jest,gdy pomyślę,że np.już w 2050 roku mnie najprawdopodobniej już nie
          będzie wśród żywych.Wiecie co?Budzi się we mnie jakiś niewyobrażalny strach,żal
          ale i bunt.Dlaczego?Coraz częściej wracam myślami wstecz,do młodości.I wtedy coś
          ściska w gardle.Niewyobrażalny żal,że już chyba wszystko poza mną.
        • framberg Re: objawy starosci? 09.02.06, 11:46
          Masz rację. Jednak w praktyce gdy jest źle wzywa się pogotowie, przyjeżdża
          jakiś młodziutki lekarz i w panice ordynuje natychmiastowy wyjazd do szpitala.
          Do rodziny nie dociera, że to koniec i usiłuje ratować czyli zgoda na szpital.
          A umierający często nie może przekazać swej woli.
          Byłem świadkiem takiej sceny i to doświadczenie zapadło w mą pamięć.

          Nie jest to coś co mnie szczególnie gnębi. Na razie ;-) Jednak pojawienie się
          takiej myśli w odniesieniu do własnej osoby chyba oznacza, że czuję jak latka
          lecą.
          Takie jest moje spostrzeżenie dotyczące objawów starości. Nic z tego nie wynika
          szczególnego bo puki co mam to w nosie, ot spostrzeżenie.
          • del.wa.57 Re: objawy starosci? 09.02.06, 14:49
            Myślę,ze kazdego z nas,nachodzą takie myśli,szczególnie wtedy,gdy musimy
            pochować kogoś bliskiego,przyjaciela,kolezanke itd,to jest normalne,wszystko z
            nami jest okey.Osobiście nie myślę o śmierci,cóz starość...jak patrze na moją
            mamę,która ma 84 lata,jest samodzielna,pamięc ma znakomitą,to chciałabym się
            tak zestarzeć z kolei,załamałam sie trochę jak mój starzy brat wylądował w
            szpitalu i lezy tam do tej pory,a było to we wrześniu 2005,miał zawał,drugi
            zawał,ma bardzo słabe serce,ma 59 lat,zgroza!!! było z nim bardzo żle,ale to
            nie wina/zawału/tam był błąd lekarza,i dzisiaj mój brat jest chory(umysłowo)
            dochodzi do siebie bardzo powoli(rechabilitacja itd)wyjdzie z tego napewno,ale
            nigdy juz nie będzie takim człowiekiem jak przed zawałem.Własnie tego chyba sie
            boję najbardziej,starośc mnie nie przeraża,ale choroba,niemoc,bezradnośc itd.
            Nie myślę /usilnie/o starości,zawsze mówię :będzie co ma być.
            • ania1022 Re: objawy starosci? 09.02.06, 15:31
              Mam to samo, przeraza mnie mysle, ze moge byc sparalizowana, niesprawna,
              potrzebujaca pomocy. Natomiast pogodzilam sie z faktem, ze kiedys umre i nawet
              z tym ze nikogo nie bedzie przy mnie bo tak w gruncie rzeczy to czlowiek zawsze
              jst sam. Niechialabym tylko cierpic w oczekiwaniu na smierc, chcialbym zeby to
              byla szybka smierc...
    • ewa553 Re: objawy starosci? 09.02.06, 15:56
      ba, szybko umrzec; wybrac sobie odpowiedni moment smierci itd.
      Rozmawialysmy ostatnio na taki temat: moja siostra jako wolontariuszka
      opiekowala sie ostatnio panem lat 56 umierajacym na raka. Pan ten, aktywny
      niegdys sportowiec, caly czas marzyl, aby choc jeszcze raz wsiasc na rower...
      ten temat stale sie powtarzal. Pan zreszta w styczniu zmarl.
      Z drugiej strony opowiadal znajomy chlopak o swoim dziadku, ktory
      umarl "strasznie" (jego zdaniem), bo byl czynnym sportowcem i wieku lat 64
      nagle spadl z roweru i dostal zawalu, albo dostal zawalu i spadl z roweru
      (niewyjasnione). I teraz pytanie: czy ten dziadek nie umarl szczesliwszy, jak
      wolno umierajacy pan, marzacy o jeszcze jednej, jedynej przejazdzce na rowerze?
      Dziadek sobie nie wybral, dziadek mial szczescie.
      • ania1022 Re: objawy starosci? 09.02.06, 16:06
        No i o to chodzi, zeby byc tym szczesciarzem w nieszczesciu :))
        • del.wa.57 Re: objawy starosci? 09.02.06, 19:57
          Otoż to!!! Nie kazdemu dana jest/taka śmierć/to tez wielka niewiadoma,Teścowa
          moja zmarła w cierpieniach,mając 76 lat,była bardzo pobożna,myślalam,ze nad
          takimi Pan nasz czuwa szczególnie? nieprawda,ale tescowa umierała świadomie,nie
          żałowala niczego,pokorna.Zkolei Ojciec mój był ateistą,umarł nagle,zaraz po
          obudzeniu się,wstal podszedł do okna i osunął się na podłogę,nie cierpiał.Tak
          szczerze to chciałabym tak umrzeć.
          • ewa553 Re: objawy starosci? 09.02.06, 21:05
            "Nie kazdemu dana jest/taka śmierć/to tez wielka niewiadoma,Teścowa
            moja zmarła w cierpieniach,mając 76 lat,była bardzo pobożna,myślalam,ze nad
            takimi Pan nasz czuwa szczególnie? nieprawda,"

            Nad tym co napisalas delwo, moznaby ciekawie porozmawiac. Jestem wierzaca i
            wcale nie jestem zdania, ze dla wierzacych Pan Bog ma jakies szczegolne
            wzgledy. Co my wiemy w koncu o Jego decyzjach? Uwazam, ze cierpienie
            uszlachetnia, pozwala nam na wiele rzeczy spojrzec inaczej, zrozumiec je.
            Ale jak powiedzialam - to wieksza dyskusja, raczej nie tutaj na forum. Moze jak
            sie kiedys spotkamy, bedzie to temat do dyskusji.
            byle do wiosny.....
      • pia.ed Re: objawy starosci? 09.02.06, 23:45
        Jestem pod wrazeniem smierci mojej sasiadki, 85-letniej emerytki, z ktora
        mialam od momentu wprowadzenia sie do mego mieszkania bardzo dobry kontakt.
        Kobieta byla szczupla, niesamowicie zdrowa i zywotna.

        Miala wszystkie wlasne zeby, nigdy nie lezala w szpitalu,
        miala swietna pamiec.
        Kondycja jak u mlodej kobiety.

        W listopadzie zemdlala na ulicy. Okazalo sie, ze miala zapchana zyle idaca
        do serca, dostala wiec lek na rozrzedzenie krwi.
        Brala go, dobrze sie czula i czekala na operacje wprowadzenia balonu
        aby rozszerzyc te zapachana zyle.

        Kiedy nie przyszla do mnie jak zwykle, a w jej oknach bylo ciemno,
        zaczelam dzwonic do sasiadow i pytac sie czy nie wiedza co z nia jest.

        Dowiedzialam sie, ze przed paroma dniami wyszla na zakupy
        i na ulicy stanelo jej serce!

        Nie moge sobie po prostu wyobrazic ze jej nie ma, bo stale widze ja
        stojaca w moich drzwiach - czesto dzwonila do drzwi
        by zamienic pare slow, nie chciala wchodzic, bo szla gdzies dalej.

        Jej smierc dala mi duzo do myslenia / jak nagle moze kogos zabraknac,
        a tym kims moge byc tez i ja ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja