gabidd 10.02.06, 21:55 serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3158278.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ewa553 Re: antyodchudzanie 11.02.06, 08:53 a wiec moge w dalszym ciagu, teraz juz z czystym sumieniem jesc moje ukochane sery, ktore maja wysoki procent tluszczu. Te niskotluszczowe nie smakuja po prostu tak dobrze. Wiec zawsze sobie powtarzalam: lepiej zjesc mniej, a dobrze, czyli smacznie. Odpowiedz Link
framberg Re: antyodchudzanie ? - przeczytaj uważnie ! 12.02.06, 00:34 W artykule nie ma mowy o odchudzaniu. Jest mowa o tym, że nie stwierdzono wpływu spożywania tłuszczu na tzw. choroby cywilizacyjne. Jednocześnie zauważono, że ze względu na odległą datę ropoczęcia obserwacji nie uwzględniono różnic i wpływu na zdrowie nienasyconych i nasyconych kwasów tłuszczowych. Ważniejsze, ze zauważono fakt iż zmieniające dietę były tak samo grube na początku jak na końcu obserwacji. Tam nie ma ani słowa o ilości zjadanych pokarmów !!! Jeśli te kobiety jadły tłusto, później zmieniły dietę na opychanie się słodkimi batonami i fury makaronu to nie dziwię się, że nadal były grube a ilość dolegliwości nie spadła. Gdyby się odchudziły (bez względu na rodzaj diety) może zaobserwowano by jakieś efekty. W artykule nie ma o tym mowy - ilość spożywanych kalorii wogóle nie była brana pod uwagę. To kiepski artykuł. Te prawdy są od dawna znane i nie do końca tak się przedstawiają. Metabolizm tłuszczów i cukrów wskazuje, że wszystko jedno które z nich jemy. Liczy się ilość kalorii. Za to organizm różnie reaguje na jedne i drugie (fizjologia). Ale to było w innym wątku. Ciekawie się prezentują na tym tle obserwacje (daleko rozleglejsze) nieżyjącego już prof. Juliana Aleksandrowicza. Zauważył on, że murzyni afrykańscy generalnie nie cierpią na raka przewodu pokarmowego. Murzyni amerykańscy po zmianie diety zaczęli mieć z tym problemy. I nie chodziło o tłuszcz lecz o ilość błonnika. Przy tym prof. Aleksandrowicz sądził, że może tu chodzić nie tylko o balastowe jego oddziaływanie lecz o ilość przyswajalnej, koloidalnej krzemionki. Tego już niestety nie zbadał. Tak że gabidd - tam nic nie napisano o tym, że tusza nie przeszkadza. Takie sugestie padały tylko od redaktora. Obserwacje dotyczyły braku wpływu zmany diety z "tłuszczowej" na "beztłuszczową" na zdrowie. Sugestie co do diet śródziemnomorskich też są dość płytkie. O ile można się zgodzić, że oliwa zawierająca duże ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych jest zdrowa (zresztą NNKT są uważane za witaminę) to zaskakuje brak informacji o tym dlaczego np owoce morza są zdrowe, całkowicie pominięto wpływ soli odparowywanej z wody morskiej (my jemy warzoną, a tak naprawdę to ługowaną; niedawno dopiero wzbogaconą o jod) brak informacji o wpływie wina itd, itd. Za to przygłupio wymieniono jako dobrodziejstwo makarony. Mnie zraziło do artykułu stwierdzenie: "oliwa z oliwek". A z czego ma być oliwa? Z konia? Oliwa jest zawsze z oliwek. Z innych produktów są oleje. Jeśli do oliwy chce sie dodać przymiotnik to powinien dotyczyć właściwości odróżniających: oliwa truflowa, oliwa tłoczona na zimno - "dziewicza" he, he, oliwa pikantna itd. Kiedyś było takie powiedzenie: masło maślane. Czyli powtarzanie tego samego lub tłumaczenie zjawiska nim samym. A w TV durni dziennikarze, teraz redaktorzy w pismach mówią to samo tylko kwasy tłuszczowe nasycone (tłuszcze twarde) zamienili na kwasy tłuszczowe nienasycone (oleje). Było masło maślane, jest oliwa z oliwek. Alem się opisał. Odpowiedz Link
gabidd Re: antyodchudzanie 12.02.06, 11:09 oj framberg , fajnie że napisałeś tyle ja towszystko wiem i że oliwa jest z oliwek ktore zresztą uwielbiam też ale ja dałam Wam ten artykuł dla żartu :)) Odpowiedz Link
ewa553 Re: antyodchudzanie 12.02.06, 13:02 a ja czytajac ciekawe wywody framberga zawstydzilam sie, ze tak powierzchownie znowu przeczytalam ten artykul. Odpowiedz Link
gabidd Re: antyodchudzanie 12.02.06, 20:40 ewa nie wstyduj sie zawsze możesz powiedzieć że po tylu latach zapomniałaś języka polskiego jak to zrobiła jedna z moich znajomych powróciuwszy z Holandii po 4 miesięcznym pobycie, Odpowiedz Link