do rzepichy

04.03.06, 19:36

Teraz nasze forum w kolorze zielonym, kolorze nadziei. Wygaszony temat z
forum psychologia tutaj nie jest potrzebny. Pozdrowienia
    • rzepicha Re: do rzepichy 04.03.06, 19:43
      Łza mi się w oku zakręcieła.... ktoś mnie w tej otchłani netu zauważył..
      Ktoś zobaczył, że wredna, złosliwa baba też żyje. Też jest... moze i nawet
      człowiekiem.
      • landslajt Re: do rzepichy 04.03.06, 19:49
        "Do serca przytul psa, wez na kolana kota".......przemysl:)))
        • rzepicha Re: do rzepichy 04.03.06, 19:52
          Nie mogę myśleć . Nie myślę. Nie chcę myśleć.

          Chcę tylko płakać.
          • maria73 Re: do rzepichy 04.03.06, 20:10
            to płacz!!
            ale nie rozdawaj ciosów na prawo i lewo
            to oznaka slabości !!
          • landslajt Re: do rzepichy 04.03.06, 20:10

            A co sie stanie jak pomyslis? Nie oczekuje odpowiedzi. Placz jest ok.
            • del.wa.57 Re: do rzepichy 04.03.06, 20:16
              Alfred Aleksander Konar
              Jest znacznie łatwiej burzyć niż budować, szkodzić niż pomagać, nienawidzić
              niż kochać.

              Pomyśl o tym!!
            • rzepicha Re: do rzepichy 04.03.06, 20:18
              Nic się nie stanie gdy pomyslę... gdy cokolwiek pomyślę.
              Jestem nikim. Jestem tylko prostaczką z południwej Polski...........
              jestem nikim, jestem zerem..........


              ...chciałabym być już do śmierci pijana..

              bo myślenie mnie męczy,
              • del.wa.57 Re: do rzepichy 04.03.06, 20:28
                Wiesz co? ja nie wiem czego od nas oczekujesz????????????
                Piszesz,ze nikt Ciebie nie rozumie,chcą Ci pomóc niektórzy,Ty nie chcesz.
                Użalasz sie tylko nad sobą,myśleć nie chcesz,pomóc sobie -nie chcesz,życ -nie
                chcesz,gubisz się w tym wszystkim.....
                • rzepicha Re: do del.wa.57 04.03.06, 20:37
                  Nic od Ciebie nie oczekuję. Ani od Ciebie ani od tych o których mówisz "my".

                  Ot, popisałam sobie i tyle.........

                  Ktoś mnie zauważył gdy pisałam,,,,,,,,,, to cud.
                  To cud gdy ktoś widzi w nas człowieka.............to cud.
                  • del.wa.57 Re: do del.wa.57 04.03.06, 20:43
                    Myślę,ze się naprawdę upiłaś!!!
                    • del.wa.57 Re: Do rzepichy... 04.03.06, 20:45
                      Sorka,zrobiłam byka:))))
                      Poprzedni wpis był do rzepichy.
              • landslajt Re: do rzepichy 04.03.06, 20:36

                Jestes tylko czlowiekiem, kobieta z poludniowego a moze polnocnego zakatka
                ziemi uwiklana w problem. Przypominasz mi pewna znajoma o imieniu Maria.
                • rzepicha Re: do rzepichy 04.03.06, 20:50
                  landslajt napisał:

                  >
                  > Jestes tylko czlowiekiem, kobieta z poludniowego a moze polnocnego zakatka
                  > ziemi uwiklana w problem. Przypominasz mi pewna znajoma o imieniu Maria.


                  To cud , to prawdziwy cud, że w tej inernetowej otchłani, w tej sieczki jaka tu
                  jest zauważyłeś mnie,,,,,,,,,,
                  Ale ja nie jestem Twego zauważenia warta.......
                  Jestem tylko głupią ,starą babą.........
                  jestem zwykłą prostaczką
                  Kiedyś byłam ładna ale teraz mam 57 lat.
                  Jestem starą ,samotną kobietą.
                  Moje dzieci są daleko........



                  jest mi źle...........
                  A ja jestem sama....wciąż sama.
              • jowitta17 Re: do rzepichy 04.03.06, 20:57
                rzepicha napisała: "chciałabym być już do śmierci pijana"
                to bądż ileż to roboty
                • del.wa.57 Re: do rzepichy 04.03.06, 21:07
                  jowitta17 napisała:

                  > rzepicha napisała: "chciałabym być już do śmierci pijana"
                  > to bądż ileż to roboty


                  Własnie bądż!!! na własne życzenie.
                  • charyzmatek Re: do rzepichy 04.03.06, 22:55
                    No to ktos sobie dal z gwinta i spoko.
                    • anka125 Re: do rzepichy 05.03.06, 12:00
                      Ja też jestem stara,gruba,dziecko mam daleko,nie mam pracy,mam uraz kolana-ledwo
                      chodzę - i do jasnej ciasnej nie użalam się nad sobą.A mogłabym! Kłótnie z mężem
                      i takie tam...
                      Rzepicha!Kup sobie psa(najlepiej sunię) - doradzam bokserka( ja mam) i
                      zobaczysz,że jak położy Ci mordkę na kolanach i popatrzy w oczy - to zachce Ci
                      się żyć.A jeszcze jak pomerda ogonkiem!
                      No,chyba,że jesteś Charyzmatkiem,który sprowadzi wszelkie objawy sympatii do
                      podłogi.
Pełna wersja