Odchudzanie Gabi, Ewy i......

15.03.06, 22:38

No to ja od jutra Ewusia od poniedziałku może ktoś do nas dołaczy,
Moze ktoś zacznie z nami, hej, bądżcie odważni!
Jeśli chodzi o mnie to nie mogę stosować jakieś określonej diety jak
dziewczyny , ktore kopenhaską stosuja . Moja dieta będzie ułozona przeze mnie
dla mnie pod katem moich schorzeń. Jak komus sie spodoba to niech zastosuje.
Codziennie będę pisała co jadłam i jakie ilości. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Dzisiaj w specjalnym naczyniu do produkcji kiełków rozpoczęłam ich
produkcję . Ach jak to mądrze zabrzmiało. Mianowicie wysiałam sobie kiełki
rzodkiewki i brokułow. powinnam to zrobić kilka dni temu żeby mieć na jutro
ale nie miałam siły pojechać po nasiona. To do jutra Kochani.
    • ewa553 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 08:40
      wlasnie chcialam zapytac, jaka diete zastosujesz. Bedziesz sie odzywiala
      kielkami???? No to nie najesz sie zbytnio. Ja nie moge znalezc mojej diety,
      gdzies w bezpieczne miejsce schowalam. Na szczescie wsrod sobotnich gosci
      bedzie dziewczyna, ktora tez ja czesciej stosowala, wiec kaze sobie przyniesc.
      • anka125 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 09:10
        Ja się chętnie dołączę od poniedziałku.Ale nie każcie mi jeść
        kiełków.Bleeee.Tego nie lubię tak jak niegazowanej wody.
        Nie mam pomysłu na składniki dietowe.Proszę i proszę a nikt nie przedstawi
        konkretnego menu.Jak pisałam,jestem leń i nie chce mi się samej przeliczać
        tabeli i układać diety z kaloriami.Pytałam więc czy nie macie gotowca?
        • kendo Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 10:32
          nigdy nie stosowalam diet,ale slyszalam od kolegownow,ze stosowaly diete
          Kopenhacka i byly zadowolone z rezultatow,choc mowily ,ze niekiedy musialy
          walczyc z silna wola,ale warto bylo poswiecic sie.
    • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 14:20
      Ja nie mam diety specjalnej ja sama sobie muszę cos opracować bo nie wszystko
      mi wolno jeśc tak wiec dzisiaj na śniadanko zjadfłam 4 kawałki chrupkiego
      chlebka ryzowego tylko z tych malutkich porostokacików pomnazane masełkiem.
      Na obiadek niecała szklankę zupki grzybowej bez śmietany bez grzybów tylko sam
      płyn i kilka kluseczek. Jeśc mi się chce jak cholera ale zaraz napiję się
      herbatki i wychodzę . Muszę kupic soboie jakis dresik bo mam od poniedziałku
      rehabilitacje , gimnastyka i basenik, bedzie fajnie, na kolacje to jeszcze nie
      wiem co bedzie Dieta moja to warzywa gotowane i surowe, owoce, soki, najgorsze
      ti będą chyba noce, no zobaczymy.
      • ewa553 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 14:38
        Nie zapomnij Gabi o tym, zeby pic jak najwiecej! Nawet jak Ci juz plyny uszami
        beda wychodzic:))))
      • kendo Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 15:01
        przeczytalam dzis taki artukul o" pomocnym odchudzaniu",
        pisza,ze odpowiednie dobranie skladnikow jedzeniowych pomaga w spalaniu
        tluszczy,
        podali ze jedzac rybe/faslole sojowa/owoce/ostre przyprawy.
    • kalesonyzony Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 15:29
      Jak to moze sie stac,ze kobiety tak utyja. Moze to brakuje milych zajec i nie
      chce byc dosadny moze meskiej pieszczoty. A ja myslalem ze to tylko mlode tak
      wage gubic pragna, bo im sie aktorstwo albo inny podobny zawod wymarzyl.
      • ewa553 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 15:40
        Tak mysle Kaleson: nawet jesli jestes zartownisiem, to skad bierzesz takie
        prostackie pomysly?
    • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 21:11
      bo te kalesony to sama gruba kobietka ktora nie ma silnej woli do odchudzania.
      a co do pieszczot to nie martw się przynajmniej ja nie narzekam mam męża. A
      jak świat światem tak kobiety nawet chude lubia sie odchudzać.
      Twraz kolacja, 4 chlebki chrupkie kukurydziane maźnięte masłem roślinnym, i
      prawie przeźroczyste 4 plasterki kiełbasy tatrzańskiej suszonej, ogorek kiszony
      z cebulką mandarynka. boje się nocy ze bedzie mi się chciało jesć, zobaczymy
      • kendo Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 21:42
        gabi
        naszykoj sobie w miseczce ogorka slupki i marchewki,nakryj wilgotna serwetka by
        niezwiedly i masz fajna zakaszarke do poduszki:)

        a jajeczko mozesz jesc?pasuje do chrupiacych kanapek .

        zycze powodzenia.
    • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 16.03.06, 23:02
      zjadłam teraz 2 chrupkie paseczki chlebka razowego finskiego sprzedawali w
      Auchanie o smaku przesmażonej cebulki
    • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 17.03.06, 08:09
      Ja pitolę takie odchudzanie, Musiałam w nocy wziąć silne śrdki przeciwbólowe i
      diabli wzięli odchudzanie bo musiałam o 2 w nocy najęść się i to solidnie bo te
      prochy biorę w czasie jedzenia, Ale dzisiaj znow dalej ciągne odchudzanko.
      • kalesonyzony Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 17.03.06, 09:13
        Bylem w szpitalu jako salowy i zadnych solidnych menu przy dawaniu lekow nie
        roznosilem. Duby smalone i g-no prawda. To zle ze w nocy zresz.
        • anka125 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 17.03.06, 10:45
          Droga Gabi,a co się stało,że musisz brać takie silne środki i to w nocy?
          • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 17.03.06, 15:19
            Napiszę Ci na meila aniu
            • anka125 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 17.03.06, 19:23
              Dzięki Gabuniu za maila.Życzę Ci duuuuuuużo zdrowia i w dalszym ciągu takiego
              fajnego samopoczucia.Głowa do góry i pierś do przodu(tak powiedziałby mój znajomy).
              Siedzę i wymyślam sobie dietkę na poniedziałek.Wiecie co?To już mi weszło w
              krew.To przeliczanie kalori.Żałuję tylko,iż nie zrobiłam tego wcześniej.Już
              dawno byłaby ze mnie laska.
              • ewa553 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 17.03.06, 19:59
                buuuuuu! kolezanka zadzwonila, bo tez mojej diety znalezc nie moze:((((
                Pan malarz dopiero co wyszedl, dopiero rano "odgruzuje" pokoj io zabiore sie do
                szukania. Bo jakos nie mam konceptu na inne odchudzanie.
                • pia.ed Srodki przeciwbolowe.....gabbi 17.03.06, 20:31
                  Szczerze mowiac to nigdy nie slyszalam, żeby przy srodkach przeciwbolowych
                  trzeba bylo "solidnie sie najesc"!
                  Silne srodki przeciwbolowe daje sie ofiarom wypadkow, ale nikt przy okazji
                  nie wmusza w nich jedzenia ...

                  Rozumiem, ze te srodki wplywaja ujemnie na Twoj żoładek, ale chyba
                  wystarczyloby coś lekkego przegryżć ...


                  gabbi napisala:
                  "...Musiałam w nocy wziąć silne śrdki przeciwbólowe i
                  diabli wzięli odchudzanie bo musiałam o 2 w nocy najęść się i to solidnie bo te
                  prochy biorę w czasie jedzenia ..."
                  • gabidd Re: Srodki przeciwbolowe.....gabbi 17.03.06, 20:35
                    niestety lekkie przegryzki powoduję wiele ujemnych skutków w żołądeczku przy
                    braniu proszeczków silnych . mam nadzieje że dzisiejsza noc bedzie wspaniała.
                • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 17.03.06, 20:33
                  obiadek. pół szklanki ugotowanego ryżu, na to gotowane jarzyny.
                  kolacja surówka z kiszonej kapusty-ogorka kiszonego-cebulki-posypane kostką
                  paprykopwą knorra. około 5 g ryby maślanej wędzonej niedobra była bo cholernie
                  słona i 4 chlebki ryżowe maźnięte masłem roślinnym. herbata niesłodzona nigdy
                  nie słodzę. i na razie wszystko.
                  • 52ania Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 17.03.06, 21:13
                    O której godzinie jesz kolację?Powinno sie zjeśc ostatni posiłek tak 18-
                    19.Trzymam kciuki.Uda Ci się.Mnie zostało jeszcze 2 dni sobota i niedziela.Od
                    poniedziałku nowa dieta.Muszę utrwalic to co zgubilam.Będę Wam kibicowac i
                    podtrzymywac na duchu.Najgorsze 2 pierwsze dni.Ssanie w żołądku i taka chec na
                    małe co nieco. Rozumię Gabi, że pierwszy dzien masz już za soba.Powodzenia.
                    • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 18.03.06, 13:12
                      dzień trzeci wariuje śniadanie 3 chlebki ryżowe 2 łyżeczki serka bieluch, 2
                      śniadanie mandarynka i plasterek schabu pieczonego, kawałek ogorka zielonego z
                      cebulką . acha w nocy tak mnie ssało ze zjadłam 2 łyżki ugotowanej kapusty
                      kiszonej w samej wodzie ktorą przygotowałam na dzisiejszy obiad,. Co na obiad
                      jeszcze nie wiem zobaczę,
                      • pia.ed Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 18.03.06, 13:29
                        Jestem ciekawa czym sie kierujesz przy wiebieraniu takiego menu.
                        Liczysz kalorie?
        • grenka1 Odchudzanie Gabi, Ewy i.....gaciowego 18.03.06, 13:41
          kalesonyzony napisał:

          > Bylem w szpitalu jako salowy i zadnych solidnych menu przy dawaniu lekow nie
          > roznosilem. Duby smalone i g-no prawda. To zle ze w nocy zresz.

          No to w końcu jak to jest z tym gaciowym - salowy, pisuardes, myśliwy, gajowy,
          kucharz, leśnik, cieć - jednym słowem: siedem fachów ósma bida.
          • anka125 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i.....gaciowego 18.03.06, 14:46
            Oj chyba te rroczki od kaleson się zawiązały,bo coś go nie widać i nie słychać.
            Dziewczyny,ważę się jutro(ale już dziś ze słonia zrobił się żrebak) i od
            poniedziałku odchudzam się z Wami!
            Ach,jak przyjemnie nie mieć pękatego brzucha tra la la
          • kalesonyzony Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i.....gaciowego 18.03.06, 14:48
            W zawodzie lesnika mila pani, do hospicjum na poslugi, pichciarzenie bo
            sprawa przyjemnosci i dobrego smaku i samotnosci, ciec jak pieniedzy emerytury
            niezbyt wiele i nic do ironi droga pani. Maly palacyk porodzinny ale
            zrujnowany. Na poprawe elektryki w ubieglym miesiacu cztery tysiace pozyczalem.
            Bida troche czasem dociska to jedyna prawda. Odchudzania nie uznaje bo chudy
            jestem od urodzenia i przybrac na wadze zalecaja. Ale taka konstytucja u mnie.
            Duzo na nogach bo auto bylo sluzbowe a teraz nie posiadam.
    • ewa553 niezle w tej Polsce: 18.03.06, 15:20
      salowi maja sluzbowe auta!!!
    • ewa553 Yeah! Znalazlam moja diete!!! 18.03.06, 15:28
      No wiec moja dieta jest z polecenia znajomej pani dr, a opracowana jest przez
      Instytut Odzywiania przy May-Planc-Institut.
      Pozwole sobie podac dzuien pierwszy, jesli kogos zainteresuje, bede codziennie
      tlumaczyc.
      Zaczynam w poniedzialek:
      Sniadanie: Kawa bez cukru w dowolnej ilosci
      Poludnie: Szpinak z niewieka iloscia soli - ilosc ograniczona (?), 2 ugotowane
      jajka
      Wieczor: duzy grillowany stek, albo 3 Beefsteaks smazony z zielona salata
      troche owocow - obojetnie jakich

      Wtorek

      sniadanie: czarna kawa i bulka
      poludnie: duzy stek i zielona slata
      niewielka ilosc owocow
      wieczor: dowolna ilosc szynko gotowanej bez tluszczu

      Mam dalej tlumaczyc? Sa zainteresowani?
      • del.wa.57 Re: Yeah! Znalazlam moja diete!!! 18.03.06, 16:13
        Nie mozesz tego Ewa zamienić? szpinak z jajkami na kolację,a stek na obiad?:)))
        Przy tej diecie napewno nie bedziesz czuła głodu,tak myslę.
        Życze powodzenia:)))
      • 52ania Re: Yeah! Znalazlam moja diete!!! 18.03.06, 16:20
        Pisz Ewo ja jestem zainteresowana.Widze, że to tez taka restrykcyjna dieta. 3
        posilki dziennie.Interesuja mnie te owoce, bo bez owocow trudno mi zyc.Dobrze,
        ze jest pieczywo.Te 2 rzeczy bardzo mi odpowiadaja.W mojej poprzedniej diecie
        brakowalo mi pieczywa i owoców prawie nie było.Czy Ty Ewo juz wystartowałas?
        • 52ania Re:Do Gabi 18.03.06, 16:28
          Czy Ty liczysz kalorie? Rozumie, że w menu uwzglednilas to co lubisz
          najbardziej.Mnie brakowało w mojej diecie chlebka.
          • anka125 Re:Do Gabi 18.03.06, 16:36
            Ale przecież ta dieta Ewy to inna odmiana kopenhaskiej! Znalazłam swoje zapiski
            sprzed 20 lat i miałam tak samo skonstruowaną dietę.
            W obecnej kopenhaskiej którą już kończę miałam np.8 dużych owoców przez okres
            diety.Miałam również czarną kawę z grzanką.I szynkę bez ograniczeń.A tzw.lunch
            i obiad można było zamieniać.Często tak robiłam aby nie jeść befsztyku zaraz po
            południu.A co z liczeniem kalorii?
            • gabidd Re:Do Gabi 18.03.06, 17:58
              Ja kalorii nie liczę ale tak na oko jest ich niewiele, same zliczcie co dzsiaj
              zjadlam na obiad zupkę z kapusty kwaszonej a kilkoma kawałkami kartofelka
              chyba nie bylo całego średniego bo dałam swoim chłopom gęste a sama wypiłam
              więcej wody, na drugie zjadłam macvę pomazaną masłem roślinnym i na to połozone
              kiełki rzodkiewki. ponieważ łyknęłam proszeczek na odwodnienie to piję sobie
              soczek pomidorowy, kolacja jeszce nie wiem
              • 52ania Re:Do Gabi 18.03.06, 19:17
                To faktycznie mało. Zupa kapuśniak z kapusty kiszonej, 1 talerz 57 cal.Sok
                pomidorowy 100 ml 24 cal. Maca 100 g 384 cal, trochę masła 78 cal. Zakładam ,
                że tej macy było 20g = 77 cal, a soku 250 ml=60. Liczymy 57+78+77+60=272
                cal.Noooo, Gaba tak trzymaj;-)))))))))))
                • ewa553 Re:Do Gabi 18.03.06, 19:22
                  wybacz Gabi, ale nie jest to najlepsza dieta. Jedzac tak malo przyzwyczajasz
                  swoj organizm do tak niewielkiej ilosci kalorii. Jak tylko zaczniesz jesc
                  normalnie, utyjesz. Jedz wiec troche wiecej, licz kalorie, jak sie zmiescisz w
                  1000 (tysiac) kalorii to i tak schudniesz, a nie bedzie to tak drastyczne, a
                  wiec oszczedzisz sobie efektu yoyo.
                • gabidd Re:Do Gabi 18.03.06, 19:24
                  Zobaczymy jak długo wqytrzymam teraz na kolacje Pomodor, cebulka mała, kawałek
                  ogorka zielonego 2 jaka na twardo i 4 chlebki ryżowe(13kalorii kazda)
                  • 52ania Re:Do Gabi 18.03.06, 19:45
                    Wyczytałam, że jak dostarczamy mało kalorii swojemu organizmowi to on zmniejsza
                    zapotrzebowanie. Dlatego odchudzanie nalezy wesprzec wysiłkiem fizycznym. No
                    własnie, w jednym watku było o trzepaniu dywanów.Zatem trzepac dziewczyny
                    wszystko co sie da. 1 sztuka jajka 90 cal, ogórek 10 cal.Kolacja Gabi = ok 252
                    cal.Bardzo dobrze.Trzymaj się!!!!
      • pia.ed Re: Yeah! Znalazlam moja diete!!! PYTANIE 18.03.06, 20:04
        Co to sa befsztyki? Czy to kotlety mielone wolowe?

        No i jak duzy jest ten stek? Wieprzowy czy wolowy?
        • ewa553 Re: Yeah! Znalazlam moja diete!!! PYTANIE 18.03.06, 22:19
          Beefsteck to mielony z poledwicy wolowej. Stek ma miec ok. 200 gramow.
          • gabidd Re: Yeah! Znalazlam moja diete!!! PYTANIE 19.03.06, 08:47
            befsztyk to kawał wołowego mięsa, moze byc poledwica bo najsmaczniejsze,
            usmażony szybko aż wyjdzie krew z miesa i podany na talerzu pobity tłuczkiem,
            może bysć oprószony mąką ale nie musi i to jest befsztyk po angielsku czyli
            taki jaki powinien byc, moze równiez byc po polsku w tej samej formie tylko
            bardziej wysmażony. rzadko stosuje sie z mielonego mięsa. stek to oczywiście
            również kawał mięsa cielęcego, wieprzowego baraniego oproszonego tylko mąką i
            usmażonego albo bez mąki
            • anka125 Re: Yeah! Znalazlam moja diete!!! PYTANIE 19.03.06, 10:32
              A ja mówiłam befsztyki na plastry surowej szynki.I takie właśnie mięsko(jako
              steko-befsztyki)jadłam w trakcie swojej diety.
              • pia.ed No to teraz sprawabiffa sie wyjasnila ... 19.03.06, 11:10
                Mam jednak malutkie pytanko.

                Od dwoch lat zaczelam praktycznie biorac kazde mieso GOTOWAC.
                Zaczelo sie od kurczaka od ktorego mozna sie zarazic salomonella jesli
                niedopieczony ...
                a takie czesto kupuje sie w "Grillu".
                Mnie nie przeszkadza jesli mieso czy ryba sa gotowane, a zdrowsze i szybciej
                sie je robi.

                Czy te befsztyki czy inne sztuki miesa mozna gotowac w malej ilosci wody,
                z jarzynami, a potem te "wode" wypic od razu, czy tez jako osobne danie
                z ugorowanymi jarzynami"?
                • gabidd gotowane mięso w małej ilości wody 19.03.06, 19:05
                  kochana nigdy nie pij wody po ugotowanym mięsie zawsze je wylewaj a jarzyny
                  gotuj oddzielnie ; w mięsie są tzw puryny, ktore odkładając się w kościach
                  powodują dnę moczanową, Mięso należy gotować w dużej ilości wody ktorą trzeba
                  wylac, Rosołow, wywarówna mięsie i kościach nie powinno sie jeśc, znajdz sobie
                  w internecie "dna moczanowa"
                  • pia.ed Re: gotowane mięso w małej ilości wody 19.03.06, 19:14
                    Przeciez w wodzie zostaje duzo skladnikow, takze tych dobrych, z miesa czy
                    drobiu, i mam te skladniku wylewac?

                    Jak sie je "sztuke miesa wolowego" z chrzanem, to wywaru sie nie wylewa,
                    tylko na pierwsze danie robi rosol wolowy ...
                    • gabidd Re: gotowane mięso w małej ilości wody 19.03.06, 22:36
                      i to jest właśnie błąd Polaków ktorzy się bardzo niezdrowo odżywiają przeczytaj
                      sobie właśnie o dnie moczanowej jak przeczytasz , jak sie zapoznasz z dietą to
                      porozmawiamy ok kochana?
                      • gabidd Re: menu 19.03.06, 22:48
                        dzisiaj troche przecholowałam
                        śniadanie. 4 chlebki ryżowe, na tym po maleńkim kawałeczku pstrąga wędzonego
                        obiad:krupniczek bardzo wodnisty, na drugie 4 kartofelki ogórek kiszony
                        kolacja: usmażony kawałek dorsza. 1/4 kromki chleba.
                        teraz: banan
                        jutro rano jakieś śniadanko później basenik i gimnastyka co na obiad nie wiem.
                        • anka125 Nowa uczestniczka 20.03.06, 09:29
                          Witam.Z przyjemnością znalazłam się na Waszym forum dziewczyny.Jestem schudnięta
                          tra la la.
                          Ale dalej trzymam fason.Dziś na śniadanie szklanka mleka 1,5% z łyżeczką kawy
                          rozpuszczalnej,dwa tosty z otrębami posmarowane białym serkiem 3% tłuszczu,liść
                          sałaty,1/4 pomidora i plasterek polędwicy.To chyba z kaloriami w sam raz.Teraz
                          wybieram się na zabiegi rehabilitacyjne na to moje nieszczęsne kolano.Jak wrócę
                          to podejrzę co 52ania proponowała na obiad(na starym forum).Mam rozmrożony filet
                          z indyka.Muszę coś z tego zrobić.I dla siebie i dla mojego miesożernego i nie
                          odchudzającego się męża.
                        • ewa553 zaczelam! 20.03.06, 13:40
                          zobaczymy co z tego wyniknie. Pierwszy dzien mi sie nie podoba, bo na sniadanie
                          2 czarne kawy:((((( ale jakos idzie. Czuje sie nienajlepiej, bo mi postrzal
                          dokucza, ale dostalam juz zastrzyk i tabletki, wiec moze byc tylko lepiej.
                          Slonce dalej swieci jak oszalale, ale od jutra ma sie pogorszyc. Nie zgadzam
                          sie!! Kupilam dwa krzaczki bzu, zaraz ide wysadzic do ogrodu. Pa narazie!
                          • gabidd Re: zaczelam! 20.03.06, 14:06
                            ja dzisiaj mam kryzys w zwiazku z tym przecholowałam bo zjadłam kawałek
                            kiełbasy i mały kotlecik rybny, ale teraz znow chce mi siejesć to jem ogorka
                            zielonego z przyprawami będę dzisiaj do końca dnia starała się jesc tylko takie
                            rzeczy nie poszłam na basen bo moja lekarka jak sie dowiedziała to kazała mi
                            to przełożyc jak będzie cieplej po tym zapaleniu oskrzeli i dalej anginie
                            szkoda znow się przeziębic, pozdrawiam wszystkie odchudzajace sie,
                            "odchudzajace łączmy się" :))
                            • 52ania Re: zaczelam! 20.03.06, 14:49
                              Kryzys trzeba przetrzymac.Ja wczoraj po południu najadlam sie:2 kromki suchego
                              chleba i duzy kawałek mojej ulubionej drożdżówki.W diecie miałam: na co ma się
                              ochotę byle z umiarem.Umiaru nie zachowałam.Od dzisiaj nowa dieta.Mam małe
                              utrudnienie.Przez cały tydzien pracyje.Taka rola mamy - emerytki: trzeba bawic
                              wnuczke, bawie,trzeba pomoc w pracy, pomagam.Z diety nie rezygnuję.Nie bedzie
                              piersi z kurczaka w warzywach.Będzie piers gotowana z pomidorem.Na jutro musze
                              przygotowac cos na obiad i zabrac ze soba.Morele beda.Bardzo je lubie.Nie bylo
                              pieczonego jablka ( w domu na pewno bym zrobila)Bylo surowe.Jutro maja byc 3
                              ziemniaki.Musze wymyslec cos innego.Gabi ten kotlecik, to pestka ale kiełbaska
                              to już rozpusta.Trzymajcie się :-))))))
                            • anka125 Re: zaczelam! 20.03.06, 14:58
                              Już wróciłam z zabiegów fizykoterapeutycznych.Miałam bioprądy,ultradżwięki i
                              pole magnetyczne.Jeszcze będę tak jeżdziła przez kolejne 9 dni.Ale mam
                              nadzieję,że niedługo będę mogła sama chodzić.Gdy na chodniku było trochę
                              zmarzniętego brudnego śniego-lodu i ja musiałam po tym przejść,spociłam się i
                              zdenerwowałam ze strachu.Mam chyba śliskofobię!Kurcze,czy to już mi tak
                              zostanie?Ten paniczny strach przez śliskimi nawierzchniami?
                              Na dzisiejszy obiad usmażyłam sobie filet z indyka saute tylko troszkę
                              przyprószony solą i czosnkiem granulowanym.Do tego parę liści sałaty pokropionej
                              śmietaną 12% i jabłko.A teraz zaparzyłam zieloną herbatę(oczywiście bez
                              cukru).Myślę,że do końca dnia zmieszczę się w tych 1200 kcal.Na kolację będzie
                              jogurt naturalny z otrębami pszenno-jabłkowymi.
                              • ania1022 Re: Do anka125 20.03.06, 15:15
                                Aniu, pochwal sie ile schudlas.
                                Ja zaczelam wczoraj odchudzanie. Narazie jest OK, nie czuje glodu, wystarcza mi
                                to co podaje dieta.
    • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 20.03.06, 16:31
      ciekawe co powiesz jak przyjdzie na Ciebie kryzys tak jak na mnie jutro bedzie
      lepiej bo ide na tkactwo nie byłam przeszło miesiąc
      • 52ania Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i 3 Ani.... 20.03.06, 17:44
        Jak przyjdzie kryzys to będę zajadac kiszoną kapustę.100g=16 cal.Sórówka z
        kiszonej kapusty to juz 77 cal.Ania pytała ile schudłam, ja 3kg,a anka125 aż
        5kg.Ta dieta kopenhaska jest bardzo restrykcyjna ale skuteczna.Wszędzie piszą,
        że dieta powinna byc podzielona na 5 posiłków.Kolezanka odchudzajaca sie onegdaj
        pod kontrola lekarza musiała prowadzic dzienniczek.Jak przekroczyła 1000cal to
        na ostatni posiłek musiała miec chociaz herbatę.Zalecaja duzo pic, a ja z tych
        co to wody nie lubia.Po 3 dniach diety zaczynamy spalac tłuszcz i wydzielaja sie
        szkodliwe substancje, ktore nalezy z organizmu wydalic.Anka125 nie przejmuj się
        za kilka dni ma przyjsc wiosna.Zazdroszcze Ewie, że juz moze cos robic w
        ogrodku.U mnie zima trzyma i bielusienko.Troche na trawniku od strony
        poludniowej zrobilo sie szaro ale nie ma mowy o wyjsciu do ogrodu.Wesołego
        odchudzania;-))))))
        • ania1022 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i 3 Ani.... 20.03.06, 18:35
          Ania52, dzieki. 3kg to ponad 6 funtow, to niezle w dwa tygodnie.
          Dobrze byloby tez cwiczyc, szybciej sie chudnie i nic nie "wisi" potem.
          Wode zawsze lubilam i nie mam problemu z jej piciem, mysle ze przetrzymam.
          Dopingujcie mnie kobitki.
          Czy macie moze link do strony z kaloriami?
          U mnie tez zimno i pelno starego sniegu lezy.
          • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i 3 Ani.... 20.03.06, 19:03
            www.female.pl/tabela.php3
    • ewa553 a u mnie obled. 20.03.06, 19:07
      wreszcie dzis poszlam po zastrzyk na moj postrzal. i dostalam silne tabletki.
      dalej boli. a tymczasem odbywa sie pakowanie mojej staruszki, bo przeprowadzka
      w srode rano. jest jeszcze tyle urzedowych spraw do zalatwienia, w dwoch
      secondach zamowilam jej mebelki, trzeba skoordynowac transporty, przemeldowac
      natychmiast telefon, zawiadomic kogo trzeba, ze obiady maja przychodzic na inny
      adres, no i rozne inne. A tymczasem bedac dzis w sklepie wypatrzylam dwa
      krzaczki bzu. i jutro je sadze, dzis nie dalam jednak rady. a tymczasem
      listonosz oddal u sasiadow wielka pake: moje zamowione trzy clematis i dwa
      krzaki porzeczek. Tak wiec jutro lazenie dla podopiecznej, napasc na lekarke z
      prosba o kolejny zastrzyk, no i pare godzin pracy w ogrodku. Zamienie w diecie
      obiad z kolacja, bo bede wtedy mogla jesc szynke na obiad, a to moze sie odbyc
      w ogrodzie. grilla jeszcze nie mam:)))) ale jak mi dzis moj filet smakowal!!!!
      Byl najlepszy na swiecie. Ide zjesc drugie jablko.
      • anka125 wiosna? 21.03.06, 12:41
        A miało być słoneczko...
        A są chmury i wiatr.Wróciłam z zabiegów i zjadłam jabłko na II śniadanie.Na
        pierwsze były dwa tosty z serkiem Figura,posypane szczypiorkiem i po pół
        plasterka polędwicy na każdym.Do tego szklanka mleka z łyżeczką kawy Tschibo.
        Na obiad mam filet z indyka z ogórkiem konserwowym.Bez ziemniaków oczywiście.A
        na kolację ,jeszcze nie wiem.Pewnie jodurt naturalny i jabłko lub otręby.
        To też chyba mało kalorii?
        • 52ania Re: wiosna? 21.03.06, 14:14
          U mnie słoneczko i zaraz lepiej sie czuje.Siedze w pracy i mysle, ze nic nie
          przygotowałam sobie na obiad.Bedzie kanapka i kupię kapusty kiszonej, bo nie
          wytrzymam.Taka kanapka to prawie 300 cal.Na wieczor pewnie bede głodna.Jednak w
          domu jest lepiej, mozna przygotowac wg przepisu.Siedzenie w domu ma tez swoje
          minusy, bo jest kuchnia, a wniej rozności.Wiosennie pozdrawiam wszystkie
          odchudzajace się.Anka125, policze Ci kalorie trochę poźniej.Nie moge blokowac
          komputera.
          • gabidd Re: wiosna? 21.03.06, 17:35
            przesłałasm Wam link do kalorii
            • ewa553 dziwna sprawa... 21.03.06, 18:01
              nie powinno sie w czasie diety wazyc zbyt czesto, ale pokusilam sie dzis i
              wlazlam. Schudlam od wczoraj lekko ponad kilo. Ja normalnie chudne bardzo zle,
              najwyzej 1,5 kg przez tydzien. Nie wiem co sie stalo, ale czulam sie przez pol
              dnia niedobrze, tzn. drzaly mi rece i mialam jakies problemy z cisnieniem.
              Ale najlepsza na wszystko jest praca, a tej mialam dzis po uszy. Dwa razy u
              mojej podopiecznej, potem z jej synem do nowego mieszkania, potem do czerwonego
              krzyza gdzie kupilam jej szafe, no i dwa razy bylam w ogrodzie: raz tylko
              zawiezc roslinki, a po poludniu pokopalam sporo, bo zasadzilam dwa krzaki
              porzeczek, dwa bzy, dwa malin i trzy clematis. Kopalabym dalej, ale zaczelo
              padac. Obiad byl ohydny: sama szynka. Wolno zjesc ile sie chce, ale nie zjadlam
              wiele. Okropnie mi nie smakowalo. Ach, gdyby tak majoneziku mozna.....
              Na kolacje zaraz zrobie znowu filet, a potem obiore swiezego ananasa. Zjem
              chyba pol. Pozdrawiam w drodze do kuchni:))))
              • pia.ed TABELA kalorii ... 21.03.06, 23:13
                www.female.pl/tabela.php3
                Po spojrzeniu w tabele doszlam do wniosku, ze nie bede sie odchudzac,
                bo wtedy nie moglabym NIC jesc ... a chodzic glodna nie lubie!
                • gabidd Re: TABELA kalorii ... 21.03.06, 23:33
                  cvośty ja nie chodzę głodna ajem naprawdę mało kalorii
              • gabidd Re: Ewuniu 21.03.06, 23:34
                a moze po prostu wykasztaniłas duzo z siebie stąd to zmniejszenie wagi?
                • anka125 Gdzie dziś jesteście? 22.03.06, 21:52
                  Żadna się nie odchudza?Cały dzień zaglądam i nikogo nie ma.Co z Wami?Strajk?
                  • ania1022 Re: Gdzie dziś jesteście? 22.03.06, 21:55
                    Dzis jest moj 4 dzien diety kopenhaskiej. Po wczorajszym szpinaku i pomidorku i
                    dzisiejszej marchewce jestem taka slaba ze szkoda mowic :))) Glodu nie czule,
                    jestem poprostu slaba. Sidze wiec cicho zeby nie tracic energii :))
                    • grenka1 Odchudzanie ... ???? 22.03.06, 22:45
                      Ja pitolę takie odchudzanie!!!
                      Jedna z zawodniczek (gabiddka) na tej diecie przytyła 2 kg, a druga (ania1022)
                      ledwie dycha, nawet nie ma siły się odezwać.
                      Aniu Ty się nie wygłupiaj, poczekaj jeszcze trochę, bo teraz kwiatki jeszcze
                      drogie, a musiałybyśmy Ci jakiegoś wiechcia kupić.
                      • ania1022 Re: Odchudzanie ... ???? 22.03.06, 22:54
                        To jest glodowka, trzeba przyznac ale jak inni prztrwali to i ja moze przetrwam.
                        grenko, poczekaj z tym wiechciem, jeszcze sie nigdzie nie wybieram. Jak bede
                        widziala ze koniec juz blisko to zaczne jesc ;)))
    • gabidd Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 22.03.06, 23:29
      ja też wczoraj troche zjadłam wiecej bo o mało co to bym chyba zemdlała , a nie
      ma nie bo mam zaległe sprawy do pozałatwianoia, przeciez przez tę chorobe nie
      wychodziłam z domu prawie miesiac , troche sie nazbierało

      Ale gdzie jest Ewunia co się z nia dzieje
    • ewa553 jestescie frajerki, 23.03.06, 08:24
      zeby sie glodzic:)))) ja chodze tylko minimalnie glodna, jem dobre rzeczy
      i bylam dzis na wadze: od poniedzialku minus 2 kg 300 gramow.... Gratulacje
      przyjmuje od natychmiast. I zastanowcie sie czy nie zastosowac mojej diety.
      Opowiem wczorajszy dzien: na sniadanie czarna kawa i pyszna, sucha buleczka.
      W poludnie 2 jajka na twardo, do tego salata z pomidora i - jak sie nazywa
      Eisbergsalat po polsku? Mrozona? No w kazdym razie poniewaz salata musiala
      byc bez dresingu, wiec drobniutko pokroilam troche tej salaty, drobniutko
      pokroilam pomidora, ktory byl soczysty i jeszcze dalam pare kropki octu
      balsamico. Wierzcie mi, ze bylo pyszne!!! Na kolacje mialam znowu jesc sporo
      szynki bez niczego, ale mnie mysl o tym zemdlila. Wiec sama sobie zmienilam:
      poniewaz na 6 szlam do kina, byl problem kiedy zjesc. Przed kinem bylam
      umowiona z kolezanka z urzedu ktorej mialam zrelacjonowac przebieg
      przeprowadzki i problemy mojej podopiecznej. Spotkalysmy sie we wloskiej
      lodziarni kolo kina:(((( Myslalam ze bede cierpiec, bo uwielbiam lody. Ale
      tam maja rozne soczki naturalne, bez dodatku cukru czy tepe. Wypilam pucharek
      soku z: pomaranczy,jablka i marchewki. Pycha i na dodatek syci. Do domu
      wrocilam po 20-tej i zjadlam jeszcze pol ananasa. No przeciez tylko
      pozazdroscic takiej diety! Dzisiaj sniadanie jak zwykle, w poludnie jedno
      jajko, marchewka i ser szwajcarski. Wieczorem jogurt naturalny i owoce. Caly
      czas staram sie pic duzo wody, ale przyznaje ze dwoch litrow nie daje rady:((((
      Gabi, wybacz ze mniej sie odzywam, ale ta przeprowadzka ciagnie sie, jest
      mnostwo do zalatwiania, a jeszcze w miedzyczasie i kino i ogrod i strajk
      smieciarzy (7 tydzien), wiec dzis trzeba w poludnie oddac smieci u umyslnego
      niedaleko domu. I dostalam dla mojej podopiecznej uzebrane 200 Euro i musze jej
      szybko kupic telewizor, bo narazie patrzy w sciane:)))) Mam nadzieje, ze do
      weekendu sie troche wyrobie i bede tu znowu aktywniejsza.
      • anka125 Re: jestescie frajerki, 23.03.06, 08:42
        Ewo,a co na obiady? Czyżby Twoja dieta nie uwzględniała obiadów?
        Aniu1022 - dziwię się jak piszesz,że na kopenhaskiej jesteś słaba.Chyba że
        ważysz 50 kg?Ja piłam dużo herbaty zielonej,kawy bez cukru i herbaty czerwonej a
        gdy mnie bardzo zassał głód to jadłam 2-3 łyżeczki granulowanych otrąb z
        jabłkami.I wszystko było o key.
        • gabidd Re: jestescie frajerki, 23.03.06, 09:31
          ja sie nie głodze po prostu moze moja waga do kitu a nie mam mozliwosci gdzieś
          sie zważyć. to co jem to są mniejsze ilości nie ma pieczywa, tylko chrupki
          dzisiaj zjadłam na śniadanie 2 jakjka na twardo i ogorek kiszony, herbata
          niesłodzona zaraz wychodxze , może gdzieś po drodze się zwaze zobaczę .
          Ewunia właśnie co z obiadami ja jem na obiad zupki jarzynowe takie lurki. jem
          też miesko gotowane albo na parze tak samo rybki tylko nie obiadam sie juz 2- 3
          kajzerkami na jedno p[osiedzenie. nie pije duzo moze to bład ale u mnie to
          koło zamknięte jak be3de piła to będę musiała częściej brac na odwodnienie
          prochy a chce tego uniknąć.
        • pia.ed Re: jestescie frajerki - do anki 23.03.06, 11:50
          Jesli NIE CZUJESZ SIE SLABA, to znaczy ze nie stosujesz autentycznej diety
          kopenhaskiej!

          Widzialam w telewizji reportaz, w ktorym mloda dziennikarka poddala sie tej
          diecie.
          Bardzo nieprzyjemnie ja przezywala i po tygodniu zmuszona byla ja przerwac,
          bo fizycznie i psychicznie nie wytrzymala!

          Dieta ta jest specjalnie opracowana przez lekarzy z Rikshospital w Kopenhadze,
          dla pacjentow wazacych 150 - 250 kg, i ktorzy podczas tej diety znajduja sie
          w szpitalu!
          Trenuja w basenie z woda, wykonuja cwiczenia silowe, i to nawet duzo -caly
          czas pod opieka specjalistow, w tym takze psychologow i kuratorow.

          A my "na wolnosci" mamy zupelnie inna sytuacje ... poza tym nie zagraza nam
          smierc z powodu otluszczonego serca czy watroby - jak tym pacjentom!


          anka125 napisała:

          > Aniu1022 - dziwię się jak piszesz,że na kopenhaskiej jesteś słaba.Chyba że
          > ważysz 50 kg?Ja piłam dużo herbaty zielonej,kawy bez cukru i herbaty
          czerwonej
          > a
          > gdy mnie bardzo zassał głód to jadłam 2-3 łyżeczki granulowanych otrąb z
          > jabłkami.I wszystko było o key.
        • ania1022 Re: jestescie frajerki, 23.03.06, 15:37
          anka125.
          No widzisz, ja nie czuje glodu i nie podjadam miedzy posilkami i pije tylko
          jedna kawe dziennie i wode. Ja po kawie tez nie ejstem glodna i pelna energi
          ale jej nie pije wiecej niz potrzeba. Dzis nie mam nawet kawy w mojej diecie
          bede pila tylko wode. Starm sie scisle trzymac tej diety ale z tego co teraz
          widze niby ta sama dieta ale rozne zrodla podaja roznie. Raz jest 2-3 szklanki
          jogurtu a innym razem 2/3 szklanki. Ile ma byc naprawde ?
          A tak poza tym co to sa otreby ?
          • pia.ed Re: jestescie frajerki ... 23.03.06, 16:02
            Otręby robi się - przypuszczam - z tej części prosa w ktorej siedzą ziarna,
            czyli ze zmielonej sypko części kłosa.

            Co do jogurtu, to jesli jest to JEDNORAZOWA dawka to musi byc 3&4



            ania1022 napisala:

            Raz jest 2-3 szklanki jogurtu a innym razem 2/3 szklanki.
            Ile ma byc naprawde ?
            A tak poza tym co to sa otreby ?
            • pia.ed Re: oj wyslalo sie... JOGURT 23.03.06, 16:13


              Co do jogurtu, to jesli jest to JEDNORAZOWA porcja to musi byc 3/4 szklanki.
              Jedna szklanka to 3 dl, tyle co duzy kubek.Trzy szklanki jogurtu dalyby 9 dl
              (10 dl = 1 litr)

              No chyba ze jest to dieta JOGURTOWA, to mozliwe ze bedzie 2-3 szklanki ...


              • anka125 Do pia.ed 23.03.06, 16:50
                Sama piszesz"jedna młoda dziewczyna",widocznie ja,stara baba nie czuję osłabienia.
                I nie czułam a stosowałam kopenhaską dokładnie.
              • ania1022 Re: oj wyslalo sie... JOGURT 23.03.06, 16:56
                Ok dzieki!
                • 52ania Re: Melduję się 23.03.06, 20:51
                  Trzymam dietę.Dzisiaj wyliczylam sobie 1100 cal.Przed chwilą się zwazylam i od
                  niedzieli niestety nic nie ubyło.Co jest, waga stoi?Tamta dieta była bez chleba
                  i może to jest przyczyną.Tak się wkurzylam, że chciałam zjesc michałka.Zamiast
                  tego przyszłam pisac.Czy ktos z odchudzajacych ma w swoim manu chleb? Ewa,
                  stracilaś na wadze, bo masz restrykcyjną dietę i duzo ruchu.Anka125 jak Twoja
                  waga?Ania1022 i Gabi trzymajcie się.Jest dobrze, bedzie lepiej.Idę zmierzyc
                  cisnienie i poczytam "Starą Baśń", zawsze lubiłam wracac do Kraszewskiego.
                  • ewa553 Re: Melduję się 23.03.06, 21:11
                    Pytanie 1: dlaczego uwazasz moja diete za restrykcyjna? Co chcesz przez to
                    powiedziec?
                    Pytanie 2: dlaczego wazysz sie wieczorem? W sanatoriach zawsze waza na czczo,
                    rankiem i tego sie trzymam. Przed laty juz sprawduilam, ze wieczorem waze
                    zawsze o 1 kg wiecej jak rano nastepnego dnia.
                    • gabidd Re: Melduję się 23.03.06, 21:28
                      dzisiaj byłam w przychodni i sie zważyłam , za dwa tygodnie pojde znow,
                      zobaczymy co bedzie jak nic to pitole dietę
                      • gabidd Re: Melduję się 24.03.06, 20:22
                        już mam dosyc tego odchudzania, spotkałam znajomą lekarke i powiedziała że to
                        iż nic nie schudłam może byc powodem ze jestem nawodniona, a samo ciałko
                        schudło. sprawdzę wezme procha na odwodnienie i sie zważę w poniedziałek
                        zobaczymy.
                        • 52ania Re: Melduję się 24.03.06, 20:44
                          Ewa, Twoja dieta jest bez chleba i 3 posiłki dziennie.Jest podobna do
                          kopenhaskiej.Ja na niej schudłam 3 kg, a Anka125 5kg. Masz rację, że powinnam
                          wazyc sie rono. Dzisiaj zgrzeszyłam. Zjadłam prawie 2000 cal.Do południa
                          poscilam, na wieczór nie wytrzymałam. Wrabałam 2 kromki chleba wiejskiego z
                          miodem i sałatkę warzywna z sosem. Oj, co ja zrobiłam. Jutro musze się
                          opamietac.Napęczniałam jak bania.
                          • ewa553 Re: Melduję się 24.03.06, 22:26
                            hehe Aniu, gdybys wiedziala jak mnie stale nachodzi chec na jedzenie! Prawie
                            nie jestem glodna, ale stale mysle o tym co by tu mozna dobrego zjesc:)))
                            W niedziele wieczorem moge zjesc co chce i juz sie ciesze na jajecznice!

                            Gabi, nie wiem dokladnie co jesz, piszesz jakies takie cieniutkie zupki itd, ale
                            tak dokladnie przeciez nie omawiamy tutaj niczego. Ja pamietam z czasow kiedy
                            robilam FDH=Friss die Hälfte=Zryj polowe:))), ze zapisywalam wtedy kalorie.
                            Nie uwierzysz jak szybko sie sumuja. Na poczatku ochoczo jadlam na sniadanie to
                            i owo i juz przy poludniowym posilku mialam wyczerpany limit. Takie zapisywanie
                            jest bardzo wazne, bo uswiadamia ile sie naprawde tych kalorii zjadlo. I szybko
                            sie uczysz wybierac co warto zjesc, a czym sie tylko narabie kalorii.
                            Z tamtej diety pamietam cos, co mi szczegolnie smakowalo: swiezy ananas i do
                            tego niskotluszczowy ser camembert. Pycha!!
                            • gabidd Re: Melduję się 24.03.06, 22:43
                              Wlaśnie od jutra zaczne zapisywać ale tak na oko to nieprzekraczam chyba 1000
                              kalorii tak mi się wydaje, jeżeli to 1300 sie mieszczę, juz nie mam kryzysu
                              takiego strasznego jak na początku, juz jest coraz lepiej ale jednak czuje ze
                              nie jem tyle co kiedys
                          • gabidd Re: Melduję się 24.03.06, 22:44
                            ania uważaj z tym przejedzeniem no wiecej sobie szkody narobisz jak ja kiedyś
                            miałam dietę jak sie najadłam to pogotowie w nocy przyjechało i teraz wiem ze
                            nie wolno
      • ciociusia Eisbergsalat to salata lodowa 02.10.06, 23:05
        -
    • ewa553 nie chce ale musze 25.03.06, 09:14
      Wam powiedziec: wlasnie zeszlam z wagi: od poniedzialku 3 kg. Nigdy jeszcze w
      takim tempie nie chudlam. To chyba dlatego, ze mam duzo ruchu, a to sie stale
      powtarza. Dawniej robilam diety siedzac za biurkiem, a po pracy w domu lezac
      przed TV. No wiec wypije teraz moje dwie kawy, zjem do tego sucha bulke i
      zapycham do ogrodu: kupilam wczoraj za nieziemskie pieniadze wspaniala jablon.
      A i Hibiscusa trzeba wreszcie zasadzic, nie moze wiecznie stac na balkonie.
      Namacham sie lopata, nadzwigam i bede mogla ze spokojnym sumieniem zjesc w
      poludnie grilowanego kurczaka.
      • gabidd Re: nie chce ale musze 25.03.06, 09:18
        jak Ci ewuniu zazdroszczę ja nie wiem co się dzieje niby jem mniej iliściowo i
        kalorycznie, ale może ta moja waga jest zła . Ważyłam sie w przychopdni za 2
        tygodnie pojdę znow i sprawdzę, wtedy cos bedę mogła powiedzieć,
        • gabidd Małe zwycięstwo 25.03.06, 09:45
          Jest dobrze dziewczyny Kochane, przymierzyłam spodnie ktor w lutym były na mnie
          za ciasne , opięte na tyłku dzisaj mogę w nich juz chodzić czyli schudłam nie
          wazne ile przez tę wagę ale schudłam hurrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!
          • pia.ed Duzo ruchu to lekarstwo na wszystko! 25.03.06, 10:07
            • pia.ed Re: Duzo ruchu - to lekarstwo na wszystko! 25.03.06, 10:14
              Nie moge sie zdobyc na diete i nic na to nie poradze!

              Ale czytam stronki dotyczace zdrowia i tam przeczytalam np.
              ze chodzenie po swiezym powietrzu obniza poziom zlego choresterolu,
              w zwiazku z tym zapobiega miazdzycy.

              Kiedy ktos sie pytal o diete na zly choresterol to odpowiedziano,
              ze dieta niektorym ludziom nie zawsze pomaga, ale RUCH tak
              lekarstw!

              Juz nie mowiac o tym, ze dotlenia sie mozg, co w starszym wieku moze byc
              problemem.

              No i oczywiscie pomaga spalac kalorie...
              • gabidd Re: Duzo ruchu - to lekarstwo na wszystko! 25.03.06, 13:27
                zebym to ja mogła tak dużo chodzic ojojoj
                • gabidd Re: Duzo ruchu - to lekarstwo na wszystko! 25.03.06, 21:45
                  dzisiaj miałam duzo ruchu byliśmy ze staruszkiem na dwoch długich spacerach
                  ale za to dzisiaj ciut ciut za duzo zjadłam, Ewa co ja mam robic ja juz nie
                  wytrzymam chyba a tu konca nie widac u mnie muszę do maja troche zwalic,
                • 52ania Re: Duzo ruchu - to lekarstwo na wszystko! 25.03.06, 21:51
                  Dzisiaj jest lepiej.Policzylam kalorie 1100.Udało się.Wiecej ruchu było, bo
                  sprzątałam.Nie mialam pokus.Ewa, czy Twój ogrod jest juz zagospodarowany i
                  tylko dosadzasz roślinki, czy tez tworzysz od podstaw?Pytam, bo ja tez mam
                  ogrod.Moj ma 4 lata.
                  • gabidd Re: Duzo ruchu - to lekarstwo na wszystko! 25.03.06, 22:09
                    zazdroszczę Wam tych ogrodów,
                    • 52ania Re: Duzo ruchu - to lekarstwo na wszystko! 26.03.06, 11:40
                      Do maja jeszcze duzo czasu .Tylko bez paniki.Ja tez wpadłam
                      w "głodową"pułapkę.Najwazniejsze żeby sobie nie odpuscic.Jezeli wiecej zjem to
                      mowie trudno.Staram się jednak kontrolowac i licze kalorie.Mnie pomaga to
                      forum.Czytam i jak ktos się pochwali sukcesem, to zaraz się
                      mobilizuję.Najbardziej mobilizujace było odchudzanie z Anka125.Teraz juz nie ma
                      takich sukcesów.Waga stoi w miejscu.Gabidd trzymaj się.
    • ewa553 Aniu, 26.03.06, 11:32
      ja ten ogrod nabylam we wrzesniu, ale poprzednie 3 lata nikt tam juz nic nie
      robil. Tak ze z roslinnosci byly tylko zapuszczone drzewa: jablon, grusza,
      wisnia i sliwa. No i zywoplot. Nawet grzadek nie bylo, bo poprzednik wszystkie
      plytki chodnikowe usunal i przeoral polko jak leci. Tak wiec jest duzo pracy,
      no i dobrze. Lezec to ja moglam na balkonie, w ogrodku praca sprawia mi radosc.
      Tyle ze jestem miastowa, wiec wiele jeszcze musze sie uczyc. Ale juz wiele
      nowych roslinek posadzilam, mam po dwa krzaczki agrestu i porzeczek, dosadzilam
      jablon, dwa bzy, trzy clematis, trzy krzaczki roz, lawendy no i jesienia
      powsadzalam niezliczona ilosc cebulek, dzieki czemu coraz to kolorowiej u mnie.
      Sama radosc! A co Ty masz w ogrodku?
      • 52ania Re: Ewy 26.03.06, 13:37
        Ja mam czesc warzywną na ktorej robie grzadki, sieje marchew,
        pietruszkę,fasolę,buraki,kabaczkiitp.Na tej częsci mam tez truskawki i troche
        malin.Pozostala częsc, to trawnik, kwiaty i krzewy.Mam roznego rodzaju wrzoscce
        i kwiaty zywcem z wiejskiego ogródka ( Pan Tadeusz).Wiecej napisze nastepnym
        razem.
    • ewa553 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 26.03.06, 13:56
      I mnie to forum zmobilizowalo do odchudzania. Jak pisalyscie o tej kopenhaskiej
      diecie, to jeszcze nie bylo zle, bo mnie nie ciekawila. Ale potem stale ktos
      wyskakiwal z odchdzaniem, potem Gabi zaczela mnie pytac kiedy, kiedy, to juz
      czulam sie zmuszona do odchudzania:))))) I u mnie waga sie zatrzymala teraz,
      zobaczymy kiedy ruszy. Mam jeszcze caly tydzien przed soba. Dzis leniuchuje
      troche, jutro bede duzo w ogrodzie - to zawsze pomaga.
      Niniejszym zamykam ten watek i pozwole sobie Gabi zalozyc czesc druga, bo nie
      lubie watkow ponadstuwpisowych:))))
      • 52ania Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 04.10.06, 19:36
        Czy ktoś tu jeszcze się odchudza?
        • anka125 Re: Odchudzanie Gabi, Ewy i...... 05.10.06, 09:41
          Oj 52aniu,wydaje mi się że całe to forum tak bardzo się odchudziło że...zniknęło!
          A szkoda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja