grenka1
21.03.06, 09:20
W dzisiejszym wystąpieniu, nie chciałbym poruszać spraw państwowych takich
jak: rozwój rolnictwa i przemysłu w naszym kraju, wzrostu pogłowia bydła,
trzody chlewnej, koni mięsnych i rogacizny na jednego mieszkańca w porównaniu
z analogicznym okresem roku ubiegłego, i tym podobnych, a raczej zająć się
sprawami bieżącymi.
Tak się akurat złożyło, że dzisiejsza uroczystość zbiega się z okresem, kiedy
wkroczyliśmy w nowe tysiąclecie. Dlatego też, zanim przejdę do spraw
bieżących należy się zapytać jak to nasze pierwsze tysiąclecie się zaczęło.
Otóż nasza cała epopeja, że tak powiem, zaczęła się od puczu pułkownika
Piasta Wodzireja, eee, Piasta Kołodzieja i trwała aż do czasów Władysława.
Gdy po latach powstał Kraków, tak pisał do władzy lud tej okolicy,
cytuję: „prosimy o założenie w Krakowie stolicy”, koniec cytatu, to odpowiedź
z Warszawy przywiózł sam królewicz, w której było napisane: „Zgadzam się na
stolicę – Józef”.
Potem byli krzyżacy. I pytam się właściwie, po co ich sprowadzono? Dla draki?
Dla sportu? Nie szanowne zbiegowisko, to był tylko przykład polskiego importu.
Dalej były wojny, zabory i jeszcze raz wojny, aż doszliśmy do
teraźniejszości. I cóż my możemy takiego o tym okresie powiedzieć? Otóż
możemy powiedzieć dużo.
I tak na przykład, liczba traktorów na jeden hektar za cara Wilusia wynosiła
0, natomiast w roku bieżącym 0,003.
Polscy ekonomiści zastanawiali się jak zwiększyć wartość naszej złotówki i po
przeszło trzydziestoletniej pracy doszli do wniosku, że należy w złotówce
wywiercić dwa otwory i sprzedawać jako guziki po złoty pięćdziesiąt za sztukę.
Za czasów sanacji mówiono: „czym chata bogata tym rada”, a obecnie co raz
częściej słyszy się następujące stwierdzenie” „tym chata bogata, co ukradnie
tata”.
Na wsi polskie hoduje się bardzo często trzodę chlewną, krótko mówiąc –
świnie. Dlatego też, w roku 1980 na każdego obywatela będzie przypadało po
pół świni, a komu się to nie będzie podobało, to dostanie także po ryju.
My [kaszle] dajemy masło. A [kaszle] w zamian za to bierze od nas chleb,
cukier, statki i tym podobne.
Dzięki tej korzystnej wymianie, w najbliższym dziesięcioleciu nadgonimy takie
kraje przemysłowo rozwinięte jak Gabon, Honduras, Wybrzeże Kości Słoniowej i
inne. Nie prawdą jest jakoby [kaszle] brał za darmo od nas węgiel. Bowiem w
zamian za to otrzymujemy rocznie sto tysięcy par butów do podzelowania.
Nasz kury polskie, idąc za przykładem bohaterskich kur radzieckich, zniosły o
3,6 jaja więcej od kur zgniłego zachodu.
A co się dzieje w Chinach? W Chinach Ludowych ostatnio zarysował się poważny
wpływ monsunów utrudniający rozwój kolarstwa w tymże kraju. Pojawienie się
zorzy polarnej spowodowało zanik miesiączkowania u pingwinów.
Papież Paweł VI na Drugim Soborze Watykańskim poruszając sprawę Polski
powiedział, cytuję: „Jezus Maria!”, koniec cytatu.
Nawiązując do wizyty generała De Gaulle’a w Polsce, wyłania się następujący
problem: dlaczego De Gaulle będąc z wizytą w Polsce przemawiał bez kartki, w
przeciwieństwie do naszych? Otóż nie będzie niedyskrecją, jeżeli powiem, że
De Gaulle nie tylko, że był generałem, ale także analfabetą.
Nie będziemy sprzedawać rowerów pancernych Bundeswehrze.
Drodzy słuchacze i słuchawki!
Idąc za radą Wolnej Europy, postanowiliśmy, że należy zmienić nazwę Alei
Jerozolimskich, jako nazwy syjonistycznej, na Aleję Kairską.
Należy z całą stanowczością stwierdzić, że sytuacja uległa dalszej, znacznej
poprawie.
I tak, dnia 13 marca 68 roku, wielka orkiestra Komendy, wykonała na pałki,
przed pomnikiem Mickiewicza, pierwszy koncert Moczarta. Entuzjazm i okrzyki
wichrzycieli świadczące o wysokim poziomie wykonawczym zespołu spowodował, że
przy otwartej kurtynie wystąpił zespół mocnego uderzenia w mocach wojsk,
który po trzech bitych godzinach zakończył częściowo swój występ, powtarzając
go w godzinach wieczornych także w innych częściach miasta.
Czyż nie pięknie wyglądali ci młodzieńcy, w tyrolsko-blaszanych kapelusikach,
trzymających w ręce te delikatne instrumenty, które przy uderzeniu wydawały
tony jakże znanej nam melodii.
A towarzysz Mickiewicz, patrząc na to wszystko z wysokości swego cokołu,
powiedziałby zapewne nie inaczej jak tylko: „Ni pies, ni wydra, coś na
kształt świdra”.
Minął marzec, przeszła wiosna i nadeszło bardzo gorące lato 68, rzec by można
lato stulecia. W tych warunkach najlepiej obrodziły grzyby, które pojawiły
się w najmniej oczekiwanym czasie i miejscu. I tak, na ulicach Pragi spotkać
można było ogromne ilości czerwonych kozaków, które zatruwały życie
spokojnych mieszkańców tego dostojnego grodu. Jednak szczytem biurokracji
jest fakt, że Czechosłowacja prosiła o pomoc w roku bodajże 1938, a otrzymała
dopiero po trzydziestu latach. Na dodatek do dziś jeszcze trwają poszukiwania
osobnika, który ośmielił się wysłać to zaproszenie.
Innym bardzo ważnym wydarzeniem roku 68 był piąty zjazd organizacji, która
tak prężnie się nam rozwijała. Otwarcia tego zjazdu dokonała towarzyszka
Kunicka, przepraszam, dokonał towarzysz Połomski wygłaszając referat pod
tytułem „Cała sala śpiewa z nami”, przyjęty owacyjnie przez zebranych. Należy
jeszcze odnotować wystąpienie towarzysza Wyszyńskiego pod tytułem „Jak
pracować za Bóg zapłać?”, które spotkało się ze szczególnym zainteresowanie
szerokich mas. Oraz referat kontrowersyjny obywatela Pendereckiego
zatytułowany „Szewska pasja według Władysława”. Zamknięcia dokonała Kunicka
wygłaszając referat pod tytułem „Marionetki”.
Ale o to nadszedł rok 69, rok wyborów, w którym działy się rzeczy dziwne a
ciekawe. Zanim do urn wyborczych stanęły różnego rodzaju wyznania takie jak:
prowiesławizm, gierko-katowicyzm, moczartyzm oraz pozostałe nacje, to znaczy
protestanci, którzy ciągle protestują, należy podsumować ostatnią kadencję
działalności sejmu.
I tak, przed wojną staliśmy nad przepaścią, a obecnie zrobiliśmy poważny krok
naprzód. Dzięki temu notujemy ogromny postęp w rolnictwie. Dla potwierdzenia
tych fakt, posłużę się rocznikiem statystycznym i podam parę cyfr: 2, 7, 14,
28, 32, 46 oraz liczba dodatkowa 10. Numeru banderoli niestety nie pamiętam.
Jak dotychczas nie zostały zrealizowane trzy plany, dotyczące zrównania
chłopa z ziemią, wprowadzenia strefy bezmięsnej w Polsce i dodania „dlaczego”
do naszego hymnu.
A teraz chciałbym odpowiedzieć na interpelacje szerokich mas dotyczące
zapytania, dlaczego sala sejmowa jest okrągła. Otóż na te pytanie chciałbym
dać dwie odpowiedzi: sala sejmowa jest okrągła dlatego, aby opozycja nie
mogła się chować po kątach oraz druga odpowiedź w formie pytania: czy widział
kto cyrk kwadratowy?
Szanowne zbiegowisko, braci, chłopi!
Na zakończenie mojego, bądź co bądź krótkiego wystąpienia, chciałbym ze swej
strony dodać, że nie po to szczerbiliśmy sobie zęby na zrębach żelaznej
kurtyny, aby je teraz plombować.
Studenci – pamiętajcie o tym, że studiujecie za darmo, a pracować będzie na
darmo.