do ewy553

22.03.06, 23:34
Ewunia czy sie na mnie pogniewałas Kochanie? jak cos nie tak ,to
przepraszam, napisz na atku o odchudzniu jak tam u Ciebie? Bo my juz jakos
nie dajemy rady
    • del.wa.57 Re: do ewy553 24.03.06, 18:34
      A no Ewuniu tak to było,poczatki były straszne,ale z jednego jestem dumna,tak
      dumna,nigdy nie dałam sie poniżyć,bo i takie przypadki bywały.
      • ewa553 Re: do ewy553 24.03.06, 18:46
        a wiesz co ja robillam? Pracowalam jako kelnerka. To byla taka mieszczanska
        Weinstube, gdzie nie tylko duzo wina trzeba bylo nosic, to jeszcze
        specjalnoscia byly Haxy, to sie chyba po polsku nazywa golonka? Ale nie te
        male, tylko takie ponad kilowe, grillowane, na duzych, srebrnych polmiskach.
        To bylo dopiero dzwiganie! Elegancko, e jednej rece, a jak, trzymajac przez
        biala serwetke. jaka szczupla wtedy bylam: pracowalo sie wiele godzin, a jesc
        nie bylo czasu. Mam takie zdjecie, to co spojrze, to mi tej figury szkoda:))))
        A teraz musze sie kurna odchudzac!
        • del.wa.57 Re: do ewy553 24.03.06, 18:51
          Wcale nie musisz sie odchudzać...chcesz tego:)))
          Ja wtedy byłam taka/sucha/ze nie moge na te zdjęcia patrzeć,oczy mi gdzieś w
          cztery litery powchodziły czy co? dobrze się smiać dzisiaj,wtedy...wtedy wcale
          mi do smiechu nie było,oj nie było:))))
          • ewa553 Re: do ewy553 24.03.06, 19:06
            niestety Helenko, musze sie odchudzac! Na wyjazd do Polski kupilam piekne
            czarne spodnie typu eleganckie jeansy. I czy uwierzysz, ze ich ani razu nie
            ubralam jeszcze? Natychmiast w Polsce te pysznosci gotowane przez moja siostre
            i te mysliwskie zjadane miedzy posilkami (siostra tylko glowa kiwala), no i po
            powrocie mialam znowu mase slodyczy z Polski. W tej chwili schudlam ponad 2,5
            kg i spodni jeszcze dopiac nie moge:(((((( Najgorsze ze jak tylko skoncze
            (dieta jest dwutygodniowa), to przyjedzie siostra (4.04), bede wiec normalnie
            jadla, no i potem te Swieta... Co tu duzo mowic: natychmiast po Swietach bede
            musiala znowu na dwa tygodnie zadiecic:))))
            • del.wa.57 Re: do ewy553 24.03.06, 19:17
              No to bedziesz miała wesoło:)))
              Odchudzanie to kazdego/osobista/sprawa,ja sie nie odchudzam,tak szczerze to nie
              mam z czego,ale to wcale nie łatwo w naszym wieku schudnąc i tak /pozostać/
              Miałam siostre u siebie na Boze Narodzenie,było bardzo fajnie,wesoło i te
              cztery dni zleciały/piorunem/my wybieramy sie na urlop od 8-ego,kwietnia na
              prawie cały miesiąc,juz sie cieszę,ze zobacze moich bliskich:))
              • ewa553 Re: do ewy553 24.03.06, 19:47
                tak, ciesze sie na siostry przyjazd bardzo, to beda pierwsze od wielu lat
                prawdziwe Swieta u mnie! Sniadanie Wielkanocne takie prawdziwie polskie, z
                wielka iloscia roznych smakolykow, planujemy jako piknik w moim ogrodzie!
                Chocbysmy mialy ubrac kozuchy i botki, byleby nie padalo!
                • del.wa.57 Re: do ewy553 24.03.06, 19:52
                  Coraz cieplej sie robi i napewno bedą to miłe święta.Gorzej w Polsce z pogodą
                  tam cos wcale sie na wiosnę nie zapowiada,ale nam jest też /wsio rybka/:)))))
                  • ewa553 Re: do ewy553 24.03.06, 19:54
                    Peeeewnie! Jak sie jest tam, gdzuie sie czlowiek dobrze czuje, z milymi ludzmi -
                    to pogoda niewazna. Ja mialam przeciez w Warszawie te straszne mrozy, a mam
                    jak najmilsze wspomnienia stamtad.
                    • gabidd Re: do de.wy 24.03.06, 20:11
                      Kochana jak przyjedziesz to może jakieś spotkanko małe by siedało uskutecznić
                      co?
                      • ewa553 Re: do de.wy 24.03.06, 20:13
                        z cala pewnoscia, Gabi! Ale jak powiedzialam: dopiero w listopadzie!
Pełna wersja