aprylis

02.04.06, 18:49
Jak sie wam udalo.
    • del.wa.57 Re: aprylis 02.04.06, 19:53
      Mnie sie udało(zmartwić) pare osob na 50-tkach,moja córkę(wkurzyc) i przyjacołkę
      :))))))
      • kendo Re: aprylis 02.04.06, 20:16
        w tym roku zapomnialam ,
        poprzednie zawsze mnie nabrali;))
    • framberg Re: aprylis 04.04.06, 13:53
      Zadałem pisanie sprawdzianu. Kazałem podpisać kartki, odatować, przeprosiłem na
      chwilę i kupiłem w barku kawę (że niby będę siedział nie mając co robić podczas
      pisania). Mimo protestów zacząłem wypisywać temat wiodący sprawdzianu na
      tablicy: "1 kwietnia".

      Część osób dusiła się ze smiechu bo druga część pytała: "co mamy robić, bo nie
      rozumiemy", nieliczni bezmyślnie wzieli się do prób samodzielnego zrozumienia o
      co chodzi. Mała grupa od razu nie wierzyła w ten sprawdzian.

      Prócz tego, podczas wykładu, starałem się wcisnąć im maksymalną ilość
      niestworzonych rzeczy.
      Najpierw notowali, później z niedowierzaniem patrzyli na mnie (niby coś mi się
      stało w głowę). Na koniec błysk zrozumienia i opowiadanie kawałów do końca
      zajęć. (Parę osób, tych najskrzętniej notujących, do końca nie mogło się
      połapać w sytuacji. Poprosiłem ich o zanotowanie daty przy notatkach - na
      wypadek gdyby ktoś to czytał).
Pełna wersja