bryza102 Re: Wracam jak bumerang... 03.04.06, 22:54 O rany,uciekł mi post,sorry! Chciałam tylko powiedzieć że jestem,wróciłam jak syn marnotrawny,chociaż nie mogę powiedzieć abym zmarnotrawiła czas w sanatorium,o nie!Ale bolą mnie wszystkie gnaty,czy tak ma być?Może i tak więc mam nadzieję że minie. Ale,ale,a co z tym horoskopem?Niby jestem Jadeit wg daty lecz cosik mi się tu nie zgadza,a raczej bardzo dużo się nie zgadza.Przyznaję sie do podróży,to fakt że trudno mi na tyłku usiedzieć i ciągle mnie nosi,a reszta? W jakimś innym horoskopie jestem innym kamieniem...a w horoskopie "drzewianym" - sosną,zwierzęcym - chyba koniem.No to w końcu jaka ja jestem???? A komu się zgadza co do joty? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wracam jak bumerang... 04.04.06, 08:27 witaj! Na bol miesni polecam wiele ruchu. najgorsze to odpoczywac, wtedy jest fatalnie. tak mi doradzil trener, jak po pierwszych cwiczeniach w studio nie moglam sie ruszac. i faktycznie: przelamalam sie, cwiczylam mimo bolu i po pol godzinie bylo wszystko OK. Ide czytac horoskop, a w poludnie jade po siostre na lotnisko!!!!! Odpowiedz Link
framberg Re: Wracam jak bumerang... 04.04.06, 13:44 bryza102 napisała: > Niby jestem Jadeit wg daty lecz cosik mi się tu nie zgadza, > W jakimś innym horoskopie jestem innym kamieniem... > a w horoskopie "drzewianym" sosną, > zwierzęcym - chyba koniem. Lusterko prawdę Ci powie ;-))) > A komu się zgadza co do joty? Mnie. Co do joty. Jabłoń z horoskopu celtyckiego. Rownież w kwestiach mniej chlubnych, jak np. pewne olewactwo spraw uważanych za społecznie ważne i podniosłe - cyt. z pamięci "lubi zarówno/ w równym stopniu filozoficzne dysputy jak i dobre jadło". Ciężko rodzinie zrozumieć, że nic nie narusza mego spokoju podczas degustacji. No chyba, że zobaczę coś obrzydliwego, odbierającego apetyt (Kaczyński?). Albo "nie myśli zanadto o jutrze, cieszy się życiem, każdym dnim, tym co ma". Jeśli chodzi o myślenie o jutrze to jakieś plany oczywiściem mam, i je realizuję. Jednak stopień przejmowania się takimi problemami, planami, wpływa czasami na otoczenie raz kojąco, czasami wywołuje zdenerwowanie, jak mówią >niefrasobliwością<. Otoczenie stwierdziło, że "jabłoń" pasuje jak ulał, z czasem i ja się do tej charakterystyki przekonałem (po wielu serwowanych przykładach i wytykach). Odpowiedz Link
ewa553 horoskop jest do de:((((( 04.04.06, 08:29 gdyby napisac dokladna odwrotnosc tego co ma rubin, bylby to naprawde moj horoskop. no, ale moze jestem wyjatkiem ktory potwierdza regule? Odpowiedz Link
pia.ed Re:Bryza102 04.04.06, 23:48 Lubisz podroze, ruch, czy jestes wiec strzelcem? A moze baranem jak ja, tez kiedys kochalam podroze... Odpowiedz Link
bryza102 Re:Bryza102 06.04.06, 09:25 Nie,jestem Panienką i sosną- wg tego horoskopu - jestem właśnie jak ta sosna,często samotnie osadzona na piaskach,trochę powyginana,wsłuchana w szum fal,lub odgłosy natury.Podróże uwielbiam i trudno wysiedzieć mi w domu dłużej jak miesiąc/uffff!/,i już mnie nosi,już gdzieś bym ruszyła tyłek,posiedziała na jakimś wierchu,powędrowała leśnymi ścieżkami...W domu się duszę :))) Kiedyś myślałam że jak latem nie zmarnuję ani chwili/czytaj-przesiedzę w mieście/,to wystarczy mi na zimowe wieczory wrażeń,ale tak wcale nie jest!Nie da się na zapas "pożerać naturę i przygody z nią",niestety.Dotychczas jakoś udawało mi się zawsze gdzieś znależć opiekę dla mojego kota,ale teraz jestem przerażona,ponieważ pewne żródła-że tak powiem- wyschły i szukam panicznie kogoś do opieki.A kotka dostałam na przechowanie dwa lata temu i jest do dzisiaj ze mną...Piękny persik biało-beżowy o bursztynowych mądrych oczkach. Ojoj,co robić?Macie jakieś pomysły? Ratuuuuuuunku! Odpowiedz Link
pia.ed Re:Bryza102 06.04.06, 12:23 Zacznij sie natychmiast udzielac na forum miasta z ktorego pochodzisz! Tam mozesz zamiescic swoje pytanie o pomoc z kotem. Jesli ktos Ci zaproponje wziecie kota, to bedziesz maiala czas zapoznac sie a ta rodzina i sprawdzic ze kot bedzie mial dobre warunki! Odpowiedz Link