czach1
05.04.06, 13:23
Tak, przyznaję się ze wstydem, że jestem podglądaczem a właściwie -
podglądaczką. A zaczęło się to rok temu, kiedy to zaczęłam podglądać pewną
sympatyczną rodzinę bocianów. Było to możliwe dzięki naukowcom z Akademii
Rolniczej w Poznaniu, którzy zainstalowali kamerę nad bocianim gniazdem i
zadbali, żeby obraz z tej kamery poszedł w świat. Wciągnęło mnie to do tego
stopnia, że liczyłam dni do wyklucia sie piskląt, ogladałam jak rosły i było
mi smutno, gdy opuściły gniazdo. Teraz ponownie zaczynam przygodę z
bocianami. Bociek - dla którego w ubiegłym roku wybramo imię Klekotek - już
przyleciał, jego partnerka - Żabcia - wczoraj jeszcze była nieobecna. Dziś
rano widziałam na gnieździe już dwa ptaki. Czyżby para? Może kogoś z
forumowiczów zainteresują długonogie i długodziobe ptaszyska. Zapraszam zatem
do podgladania. Zainteresowanym podaję adres: www.bociany.kalinski.pl