Do Grenki!!!!!!

23.04.06, 00:32
Dziękuję Grazynko za zyczenia świateczne,wpadam teraz rzadko i tylko jak
jestem u córki mam dostęp do netu,mam nadzieję,ze jestes już
zdrowa,pozdrawiam Cie cieplutko Grazynko:)))
    • grenka1 Re: Do Grenki!!!!!! 23.04.06, 10:19
      Witaj del.wo!!!
      Dopiero 8 maja idę na ponowne prześwietlenie tych moich nieszczęsnych żeberek.
      Na razie bolą jeszcze, chyba się nie zrosły.
      Ja również pozdrawiam Cię cieplusieńko.
      • pia.ed Re: Do Grenki!!!!!! 23.04.06, 11:13
        Twoje "zeberka" zainteresowaly mnie, bo tydzien temu przewrocil sie znajomy
        emeryt (87 lat) i peklo mu zebro.
        Zrobili mu rentgen w szpitalu i na tym koniec.
        Bylam u niego nastepnego dnia, czlowieknie poznal mnie, caly czas jeczal,
        ze go boli, ale dopiero po paru godzinach namowilam go na wziecie tabletki
        przeciwbolowej, a przy okazji "podrzucono" mu chyba silna tabletke nasenna,
        bo sie uspokoil i zasnal.
        Po naglej smierci zony z ktora spedzil 65 lat, a ktora zaslabla na ulicy i
        zmarla na serce, dostal szoku. Spedzil 2 tygodnie na oddziale
        psychiatrycznym, dostaje rozne lekarstwa na uspokojenie. Problem w tym, ze
        czasem mu "odbije" i nie chce brac!
        Tak sie stalo teraz.
        Mieszka chwilowo w domu dla starszych ludzi, ma opieke.
        Zarzad socjalny szuka dla niego mieszkania gdzie bedzie mial pomoc 3 razy
        dziennie, duza lazienke z prysznicem i gdzie nie ma progow.
        Na parterze takiego domu sa zawsze panie, ktore na nacisnieciem dzwonka moga
        przyjsc z pomoca. Oprocz tego restauracja w ktorej mozna kupic obiad,
        a takze rozne zajecia dla starszych ludzi: pracownia stolarska, sala
        komputerowa i rozrywki.
        Mieszkanie w ktorym mieszkal z zona od 56 lat, trzeba bedzie sprzedac,
        bo wymagaloby za duzo przerobek aby mogl sobie samodzielnie w nim dawac rade.

        Ale sie rozpisalam! A chodzilo mi o ZEBERKA
      • pia.ed Re: Do Grenki Pytanie o zeberka 23.04.06, 11:17
        Twoje "zeberka" zainteresowaly mnie, bo tydzien temu przewrocil sie znajomy
        emeryt (87 lat) i peklo mu zebro.
        Zrobili mu rentgen w szpitalu i na tym koniec.
        Bylam u niego nastepnego dnia, czlowiek nie poznal mnie, caly czas jeczal,
        ze go boli, ale dopiero po paru godzinach namowilam go na wziecie tabletki
        przeciwbolowej, a przy okazji "podrzucono" mu chyba silna tabletke nasenna,
        bo sie uspokoil i zasnal.
        Po niedawnej naglej smierci zony z ktora spedzil 65 lat, a ktora zaslabla na
        ulicy i
        zmarla na serce, dostal szoku.
        Spedzil 2 tygodnie na oddziale
        psychiatrycznym, dostaje dotad rozne lekarstwa na uspokojenie.
        Problem w tym, ze
        czasem mu "odbije" i nie chce brac!
        Tak sie stalo teraz.
        Mieszka chwilowo w domu dla starszych ludzi, ma opieke.
        Zarzad socjalny szuka dla niego mieszkania gdzie bedzie mial pomoc 3 razy
        dziennie, duza lazienke z prysznicem i gdzie nie ma progow.
        Na parterze takiego domu sa zawsze panie, ktore na nacisnieciem dzwonka moga
        przyjsc z pomoca. Oprocz tego restauracja w ktorej mozna kupic obiad,
        a takze rozne zajecia dla starszych ludzi: pracownia stolarska, sala
        komputerowa i rozrywki.
        Mieszkanie w ktorym mieszkal z zona od 56 lat, trzeba bedzie sprzedac,
        bo wymagaloby za duzo przerobek aby mogl sobie samodzielnie w nim dawac rade.

        Ale sie rozpisalam! A chodzilo mi o ZEBERKA, JAKIE ON MA SZANSE ABY Z TEGO
        WYJSC? JAK WYGLADA LECZENIE?
        • grenka1 Re: Do Grenki Pytanie o zeberka 23.04.06, 15:18
          Witaj pia.edko, ja jechałam MZT-ką i na skutek gwałtownego
          hamowania "przeleciałam się" przez autobus i bokiem uderzyłam o barierkę.
          Złamało się mi się żeberko do wewnątrz i uciska na dolną część płuca.
          Leczenie polega na oszczędzaniu się i zażywaniu środków przeciwbólowych:
          Febrofen lub Tramal. (UWAGA !!! Febrofen (silnie działający) rozwala żołądek.)
          Po 6 tygodniach od chwili wypadku należy ponownie żeberka zrentgenować.
          No, ale w wieku w jakim jest Twój znajomy to wynik leczenia zależy od stanu
          jego kości (osteoporoza). Ale bądź dobrej myśli, gorzej gdyby złamał szyjkę
          kości udowej.
          • pia.ed Re: Do Grenki Pytanie o zeberka 23.04.06, 16:47
            To tylko maz sasiadki ktorej smierc bardzo przezylam, bo spadla (jej smierc)
            jak grom z jasnego nieba!

            Kobieta zdrowa jak ryba, nigdy w zyciu nie lezala w szpitalu,
            nigdy sie nie badala.
            Kiedy zmarla na ulicy, okazalo sie ze miala daleko posunieta miazdzyce ...
            chyba dlatego stanelo jej serce
            .
            A przeciez na nic sie nie skarzyla, na rowerze potrafila przejechac 15 km
            dziennie.
            Szczupla, ze swietna pamiecia, miala wszystkie wlasne zeby!
            Wiem, bo bylam razem z nia na kontroli.

            Maz natomiast zachorowal na serce kiedy mial 39 lat, przeszedl kilka operacji
            i byl na rencie. Ona sie nim opiekowala i teraz on nie potrafi nawet zaplacic
            rachunkow, bo wszystko robila jego zmarla zona!

            W zeszlym roku mialam wywrotke na rowerze i wlasciwie nic sie nie stalo,
            oprocz tego ze kierownica wbila mi sie w zebra ...
            Ja tez jestem taki "kozak" jak moja zmarla sasiadka i do lekarza rodzinnego
            poszlam dopiero po 3 tygodniach, kiedy mnie co raz bardziej bolalo,
            szczegolnie przy kaszlu!
            Osluchala mnie sluchawkami i powiedziala, ze nic zlamanego nie mam!
            Bez rentgenu!
            Dowiedzialam sie, ze pekniecie zebra zalezy do RZADKOSCI, bo zebra sa
            dostatecznie mocne zeby oslaniac narzady znajdujace sie w srodku.
            No i na tym skonczyla sie wizyta ...
            Do dzis mam w miejscu gdzie sie uderzylam, wyczuwalne zgrubienie.

            Wiem, ze zlamanie szyjki udowej jest duzo gorsze, wolno sie goi,
            ludzie dotad aktywni sa skazani na wozek lub "balkonik", wiec zalamuja sie
            psychicznie ...
            Z drugiej strony dotyka to najczesciej ludzi grubo po 80-ce
            ktorzy swoje przezyli.
            • grenka1 Re: Do Grenki Pytanie o zeberka 23.04.06, 20:02
              Pia.edko co to za lekarka co bez rentgenu stwierdza, że nic nie jest pęknięte
              czy też złamane. A żeberka wieprzowe dadzą się złamać?
              Ja mam złamane ostatnie, to najniższe, co potwierdza zdjęcie moich żeberek i
              niech ona (ta lekarka) nie pitoli, że nie mogą się złamać. Z tym, że ja miałam
              po tym "przelocie" wysoką temperaturę 39 - 40 stopni, a po zażywaniu leków
              przeciwbólowych odczuwałam bardzo silne pieczenie przy oddawaniu moczu. Po
              zakończeniu brania leków przeciwbólowych wszystko minęło, ale żeberka bolą
              szczególnie przy usiłowaniu zakasłania lub kichnięcia - wściec się można.
              A co do tej sąsiadki, to się zgadzam, dobrze się czuła, a choroba się rozwijała.
              Miała bardzo wysoki cholesterol i nie zbijała go, co doprowadziło do powstania
              zakrzepu i zatrzymania akcji serca.
              Po 50 powinno się przynajmniej raz do roku zrobić podstawowe badania lekarskie:
              OB, morfologię, cukier, cholesterol, EKG no i oczywiście zaliczyć ginekologa.
              Pozwoli to uniknąć niespodzianek.
Pełna wersja