Czy tez ulegacie reklamom?

24.04.06, 01:04
wiadomosci.onet.pl/1330580,242,kioskart.html
Firmy farmaceutyczne poprzez agresywna reklame stwarzaja zapotrzebowanie na
leki u ludzi zdrowych!

Ciekawy jest fragment dotyczacy lecznictwa w Wielkiej Brytanii.
Ktos slusznie zauwaza, ze jesli pieniadze beda szly na leczenie
czegos co nie wymaga leczenia, to zabraknie srodkow na powazne choroby!
    • bryza102 Re: Czy tez ulegacie reklamom? 24.04.06, 01:15
      Nie dajmy się zwariować!Osobiście nie ulegam reklamom ani "modnym"lekom,
      a jak kupuję produkty żywnościowe to najpierw czytam co zawierają i dopiero się
      decyduję lub nie.Chodzi o różnego rodzaju konserwanty,ulepszacze,barwniki itp.
      Chemię gospodarczą staram się kupować oryginalną/proszki,płyny do
      płuk.,mydła.../,kosmetyki dla alergików i wrażliwych.
      Na szczęście moda w tej dziedzinie nie porywa mnie i nie staram się
      wypróbowywać czy eksperymentować.I tak jeden szajs,taki sam jak zawsze tylko
      reklamy się zmieniają.
      • kryzar Re: Czy tez ulegacie reklamom? 24.04.06, 08:39
        Też czytam, to znaczy staram się czytać. Niestety producenci są cwani i
        wszelkie informacje umieszczone na produkcie są napisane najmniejszą z
        najmniejszych czcionką. Takie towary od razu odkładam. Teraz to we wszystkich
        artykułach żywnościowych o przedłużonym terminie ważności są konserwanty.
        Dochodzę do tego, że wszystko powinno się robić samodzielnie.
        Na mnie również reklama nie działa, pamiętam jak za dawnych czasów reklamowano
        towary"trefne".
        • pia.ed Re: Czy tez ulegacie reklamom? 24.04.06, 10:24
          Znam osoby ktore kupuja stale nowe produkty, typu do szorowania wanien,
          przepraszam, NIE do szorowania, tylko takie ktore SAME szoruja!

          Spryskuje sie tym najnowszym "cudem", siada na kancie wanny, nuci jakas
          piosenke i ...bums ... wanna jest bielsza niz wtedy kiedy ja sie kupowalo!

          Ok, produkt moze i dziala w ten sposob, tylko zeby dal efekt trzeba wypryskac
          pol butelki!

          Natomiast jesli chodzi o produkty do tzw. higieny intymnej, to w Polsce jest
          szalenstwo na tym punkcie! W zadnym innym kraju nie znajdzie sie tylu
          roznych plynow co w Polsce.
          Pokazaly sie nawet plyny do higieny intymnej malych dziewczynek.
          Pewnie, trzeba wczesnie wyrabiac takie potrzeby, to w przyszlosci ma sie
          zapewnione konsumentki.
          • kendo Re: Czy tez ulegacie reklamom? 24.04.06, 10:32
            pia,
            u nas tez jest mase produktow do pielegnacji intymnej,
            wejdz do apteki i zajzyj na regal z artykulami pielegnacyjnymi,a zobczysz sama
            ile jest narozniejszych plynow/olejkow intymnych/serwetek higienicznych/pudrow,
            nie powioem bym ulegala trendom reklamowym,ale juz w wieku jakim sie znajdujemy
            potrzebne sa czasami wspomagacze do higieny intymnej i czlego ciala.
            • pia.ed Re: Czy tez ulegacie reklamom? do kendo 24.04.06, 22:09
              W Polsce cale polki w drogeriach sa zajete "plynami intymnymi" dla kazdego wieku
              i porownywalam to z drogeriami w Szwecji, gdzie tylko w najwiekszych,
              gdzies na dole znajdziesz JEDEN PLYN, ktory do tego nazywa sie "z neutralnym
              PH", a nie do higieny intymnej.
              Moze jestem nienormalna ale jak dotad obchodze sie bez takich plynow,
              a ten ktory przywiozla mi w prezencie kolezanka z Polski zuzylam do mycia
              podlogi w kuchni i lazience.
    • wikul Re: Czy tez ulegacie reklamom? 24.04.06, 21:57
      pia.ed napisała:

      > wiadomosci.onet.pl/1330580,242,kioskart.html
      > Firmy farmaceutyczne poprzez agresywna reklame stwarzaja zapotrzebowanie na
      > leki u ludzi zdrowych!
      >
      > Ciekawy jest fragment dotyczacy lecznictwa w Wielkiej Brytanii.
      > Ktos slusznie zauwaza, ze jesli pieniadze beda szly na leczenie
      > czegos co nie wymaga leczenia, to zabraknie srodkow na powazne choroby!



      Staram sie nie ulegać i chyba mi sie to udaje.
      • anka125 Re: Czy tez ulegacie reklamom? 25.04.06, 22:23
        A ja robię coś wręcz przeciwnego.Po prostu jak to się brzydko mówi "olewam
        rzeczy reklamowane".Właśnie tych rzeczy nie kupuję.Odkąd zauważyłam(a było to
        już dawno),że rzeczy reklamowane są po prostu drogie.A przynajmniej w 99%.I
        większość z nich jest reklamowana dlatego,że są w rzeczywistości guzik warte.A
        poprzez agresywne reklamy wzrasta popyt na różne
        zagraniczne(najczęściej)buble.Nigdy nie kupiłam i nie kupię np,Danonków.Ani
        Ramy-kremfin czy temu podobnych chemicznych świństw.Uważam,że nasze olskie
        wyroby mleczarskie są o niebo smaczniejsze no i oczywiście tańsze.
Pełna wersja