Zaczely sie majowki .................

29.04.06, 12:30
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3315419.html
zpravy.idnes.cz/autobus-s-polskymi-turisty-narazil-do-avie-fkw-/krimi.asp?c=A060429_085836_krimi_maf

Podoba mi sie ten glos w dyskusji:

"ot i naród szaleje. zawsze mówiłem że te długie majówki to bezsens i
rozpijanie
społeczeństwa. na co to i komu skoro naród i tak tych świąt nie traktuje jako
świat państwowych tylko jako okazje do grila i wypadu nad morze. Po cholere
ten 1 maja jeszcze to już zupełnie nie rozumiem.

Jeszcze tylko brakuje św JPII w którym rodacy rozłożą grille i beczki z piwem
aby dopełnić obrazu całości-społeczeństwa hipokrytów i powierzchownej
religijności i powierzchownego patriotymu.
Kocham Polskę ale Polaków naprawdę trudno polubić."


    • kendo Re: Zaczely sie majowki ................. 29.04.06, 13:36
      a mi sie wydaje,ze zasluzony odpoczynek ludziska maja,
      niech odpoczywaja i spotykaja sie z najblizszymi,
      byle rozsadnie i do granic przyzwoitosci na kazdym planie.
      • pia.ed Re: Zaczely sie majowki ................. 29.04.06, 13:47
        No nie wiem, czy mozna nazwac "odpoczynkiem" spedzenie w autobusie
        2 razy po 24 godziny na przestrzeni 5 dni!
        Do tego jazdy zakrapianej alkoholem, bo to jest
        cala przyjemnosc wycieczek - dla wielu.
        • kendo Re: Zaczely sie majowki ................. 29.04.06, 14:22
          ech na taka wycieczke nie decydowala bym sie na tak krutki okres czasu,
          niemniej wszystko ma swe uroki,
          sa ludziska,ktorzy czuja sie dobrze w podrozy,umia czerpac spokoj z takich
          atrakcji.
          • pia.ed Zaczely sie majowki ... 3 wypadki autokarow! 29.04.06, 22:08
            Trzy wypadki polskich autokarów za granicą.

            W Czeskiej Skalicy w pobliżu miejscowości Nahod doszło po południu do wypadku
            polskiego autokaru. 7 osób jest rannych.

            Nad ranem, w innym wypadku w Czechach 6 osób zostało rannych gdy polski autokar
            zderzył się z ciężarówką.

            Jednak do najgroźniejszego dziś wypadku doszło na Węgrzech - 25 osób zostało
            rannych, 9 przebywa w szpitalu, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.



            Jak dotad TYLKO 38 osob rannych ...
        • pia.ed Re: Zaczely sie majowki ................. 29.04.06, 14:26
          Majowy weekend dopiero sie zaczal, a juz zatzrymano ponad 900 nietrzezwych
          kierowcow!
          Czy to mozna nazwać przyjemnym i zdrowym spedzaniem czasu?

          Zobacz, ile osob NIE DOJECHALO do swych rodzin? A pięć z tych osob NIGDY
          nie dojedzie ...
          • charyzmatek Re: protokoly wypadkowe pisza takie..... 29.04.06, 18:35
            protokoly zgloszeniowe PZU
            Autentyczne wyjątki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych przez
            kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU S.A.:

            Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem się z drzewem którego
            nie mam.

            Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich zamiarach.

            Myślałem, że mam opuszczone okno jednak okazało się, że jest podniesione kiedy
            wystawiłem przez nie rękę.

            Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.

            Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony.

            Odholowałem swój samochód z jezdni, spojrzałem na teściową i uderzyłem w nasyp.

            Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.

            Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w
            niego.

            Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać jej z drogi uderzyła
            w mój przód.

            Nie chcąc zabić muchy wjechałem w budkę telefoniczną.

            Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem i miałem
            wypadek.

            Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną uderzyłem
            przechodnia.

            Mój samochód był legalnie zaparkowany kiedy wjechał w inny pojazd.

            Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu.

            Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym
            zniknął.

            Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy go
            stuknąłem.

            Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem.

            Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem kompletnie pijany.
            W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji.

            Kiedy wróciłam do samochodu to okazało się, że on umyślnie albo nieumyślnie
            zniknął.

            Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując
            wypadek.

            Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.

            Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.

            Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą
            buzią.

            Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę.
            Spojrzałem na zegarek - była 7:05.

            W pewnym momencie drzewo dostało się między kabinę ciężarówki i przyczepę.

            Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.

            Cały dzień byłem na zakupach - kupowałem rośliny. Gdy wracałem do domu, to
            żywopłot wyrósł jak grzyb po deszczu, przysłaniając mi pole widzenia w taki
            sposób, że nie zobaczyłem nadjeżdżającego samochodu.

            Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam
            nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.

            Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w miejscu,
            gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować.

            Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną, plastikową mysz.

            Ubezpieczony nie zauważył końca mola i wjechał do morza.

            Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła
            się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz, straciłem kontrolę
            nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą
            drogową, moje radio zniknęło.

            Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak najdelikatniej.

            Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam.

            Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy wykręcać, zanim na
            niego wpadłem.

            Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię.

            Kierowca, który przejechał człowieka: "Podszedłem do leżącego pieszego i
            stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie".

            Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa urazy.
            Powiedział, że mogę korzystać z jego samochodu i wziąć jego żonę aż do czasu,
            kiedy wyjdzie ze szpitala.

            Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak odbił
            się od dachu mojego samochodu.

            Motornicza tramwaju potrącona przez samochód podczas przestawiania
            zwrotnicy: "Zostałam uderzona w tył mojej osoby i wywróciłam się na jezdnię".

            Świadek potrącenia pieszego: "Zobaczyłem, że w powietrzu na wysokości 2 do 3
            metrów leci, znany mi osobiście, mieszkaniec Orzechowa".

            Piesza potrącona przez samochód: "Stwierdziłam, że nie mam butów na nogach.
            Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na dachu kiosku".

            Potrąciłam tego mężczyznę, który przyznał, że to jego wina, ponieważ już
            poprzednio był poszkodowany.

            Świadek potrącenia pieszego: "Usłyszałem jak Przemek krzyknął do głuchoniemego
            Tokarczuka: STÓJ".

            Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego
            wjechałem.

            Pytanie: "Czy próbował pan dać ostrzeżenie?" Odpowiedź ubezpieczonego : "Tak,
            klaksonem" Pytanie: "Czy druga strona próbowała dać ostrzeżenie?" Odpowiedź
            ubezpieczonego: "Tak. Zrobiła muuuuuu"

            Tego byka chyba ugryzła osa, bo rzucił się na moje auto.

            Szczury rozmyślnie pożarły tapicerkę mojego wozu.

            W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony, przez co
            wjechałem w auto przede mną.

            Wyrzuciło mnie z samochodu, kiedy zjechał z szosy. Dopiero potem znalazły mnie
            w rowie dwie zabłąkane krowy.

            Usiłując zabić muchę, wjechałem na słup telegraficzny.

            Na samochód wpadła krowa. Później dowiedziałem się, że była trochę przygłupia.

            Ubezpieczony zostawił auto na polu. Kiedy wrócił, samochód zaatakowały owce.

            Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym myślała, że coś się
            stanie, nie prosiłabym go, żeby prowadził.

            Doberman zjadł wnętrze samochodu, kiedy byłem w sklepie.

            Kiedy jechałem przez park safari, mój samochód otoczyły małe, brązowe, zezowate
            małpy. Gruba małpa zaczęła kręcić się na antenie mojego samochodu zgodnie z
            kierunkiem wskazówek zegara. Pomimo moich usilnych starań nie chciała
            zaprzestać i mniej więcej w trzy minuty później zniknęła w poszyciu leśnym z
            anteną w pysku.

            Sprawca wypadku: "To jest niemożliwe, żebym jechał na piątym biegu. Jechałem na
            pewno na czwartym albo na piątym biegu".

            Ten pan jest bezstronnym świadkiem na moją korzyść.

            Jedynym świadkiem była pewna córa Koryntu, która tam stała w bramie, ale ona
            nie chciała podać swoich personaliów.

            Dziewczyna w samochodzie obok wystawiła na widok swoje piersi i wtedy wjechałem
            w auto przede mną.

            Powiedziałem policjantce, że nic mi nie jest, ale kiedy zdjąłem kapelusz,
            stwierdziła, że mam pękniętą czaszkę.

            Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem?

            wyszukalem dla Was na weekend.
            • pia.ed Re: Drugi dzien weekendu .... 30.04.06, 18:36
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3316700.html
              Szczescie, ze go zatrzymano - zanim na jego drodze pojawil sie autokar
              z mlodzieza jadaca na majowke!
    • bryza102 Re: Zaczely sie majowki ................. 30.04.06, 19:39
      A jakaż to może być majówka przy takiej pogodzie?Miałam plany qrcze blade,i
      wszystko poszło w diabły!Leje i leje,zimno,szaro...brrrr!Włączyłam
      ogrzewanie!!!!Póki co majuję przy kompie z wnuczkiem na zmianę.Mieliśmy
      pojechać nad jezioro....A niech to!Ale następny weeckend zapowiada się
      ładny.Jadę do Gdyni!/mojej ukochanej zresztą :)/
      • jowitta17 Re: Zaczely sie majowki ................. 30.04.06, 19:56
        no ta majówka niestety nie udała się
        u mnie nie lało ,ale jest zimno
        • pia.ed Re: Zaczely sie majowki??? 30.04.06, 21:21
          To u Was TEŻ zimno?
          Dopiero ktos mi pisał, że w Krakowie duchota nie do wytrzymania ...
          A Ewa opalala sie w ogrodku przy temperaturze 24 C.

          Normalnie 30 kwietnia kwitna u mnie magnolie, ale w tym roku z powodu
          braku ciepla są dopiero pączki!
          • kendo Re: Zaczely sie majowki??? 30.04.06, 21:24
            na chwile przestalo padac i dzieciska maja radoche przy
            ognisku/lotkach/karuzeli,
            droa sie ,ze az u mnie na altanie slychac spod szkloly.
            • pia.ed Re: Zaczely sie powroty z majowek ... 02.05.06, 17:19
              wiadomosci.onet.pl/1315715,11,item.html
              • pia.ed Re: Zaczely sie powroty z majowek ... 02.05.06, 17:25
                521 wypadków, 61 osób zabitych, 738 rannych i 2231 zatrzymanych pijanych
                kierowców - to bilans pierwszych czterech dni majowego, długiego weekendu na
                polskich drogach.

                Ale WYPOCZYNEK .......... dla 61 osob to nawet "wieczny odpoczynek"!
                Dla innych wypoczynek w szpitalach czy na wozkach inwalidzkich.

                A niech sie ludziska bawia, raz sie zyje!
                • bryza102 Re: Zaczely sie powroty z majowek ... 02.05.06, 19:57
                  Tragiczny bilans fantazji ułańskiej.A tak już przyostrzyli przepisy i co?
                  Żadnego lęku,ani chwili zastanowienia czy wsiąść za kółko po kielichu,czy nie.A
                  co na to pasażerowie?Dają ciche przyzwolenie,aby ktoś pod wpływem..decydował o
                  ich życiu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja