Wielkie grylowanie kiedy?

31.05.06, 17:20
A przy takiej pogodzie to chyba grzaniec i bigos w kotle kulig i kozuszki.
No ale marzy mi sie grylowanie. Maz juz 5 litrowa beczulke piwa ma w piwnicy,
wino tez lezakuje sobie, ale w tym roku bedzie mniej miesiwa i dietetycznie i
tak bardziej na wegetariansko chyba. Co grylowaliscie juz oprocz miesa i
wedlin? No i zeby z pogoda sie poprawilo.
    • ania1022 Re: Wielkie grylowanie kiedy? 31.05.06, 17:32
      Mieso, zwlaszcza z grila nie tuczy, tluszcz sie wytapia przeciez.
      Oprocz miesa, czesto robie lososia na grilu, samymi warzywkami nie moglabym zyc.

      • terra-magica Re: Wielkie grylowanie kiedy? 31.05.06, 17:42
        A mozesz szczegolowo o tym pysznym lososiu i przygotowaniach? A jesli gryll
        jest na prad, bezweglowy, to tez ten losos da sie przysposobic?
        • ania1022 Re: Wielkie grylowanie kiedy? 31.05.06, 17:51
          Filety z lososia takie juz poporcjowane, sole, pieprze i posypije sola
          czosnkowa, skrapiam sokiem z cytryny. Na to dosc gruby plaster z duzego
          pomidora, plasterek cytryny i troszke masla. Zawijam to w folie aluminiowa i na
          gryl.
          Czesto robie na grylu elektrycznym. Jak mam zrobic tylko dla siebie i syna to
          nie odpalam duzego gryla tylko taki maly elektryczny wlasnie.
    • del.wa.57 Re: Wielkie grylowanie kiedy? 31.05.06, 17:42
      O tak,grylowaliśmy jak byliśmy na urlopie,koniec kwietnia-maj,pogoda była
      wspaniała,zorganizowałam rodzinny zjazd prawie 20 osób,na trzy gryle,ale bez
      mięsa nie da rady,kupiłam karkówkę włożyłam na noc do zalewy,boczek wędzony
      który przed grylowaniem moczony był/2 godz/ w piwie,potem pycha i oczywiście
      kaszanka,którą ja bardzo lubię z gryla a przy tym oczywiście dwie michy
      sałaty,taka mieszanka pomidory,papryka,kukurydza,szczypiorek itd,był i alkohol
      piwo,wino czerwone i białe,napoje,owoce było wspaniale,na powietrzu z tańcami
      to tak na zakończenie urlopu i pogoda nam dopisała.Mamy zaproszenie do
      przyjaciół na działke/pogrylowac/i czekamy na pogodę.
      • terra-magica Re: Wielkie grylowanie kiedy? 31.05.06, 17:47
        Ja polecam grylowanie ananasow. Marynada sojowo-chili i nie pamietam bez
        zagladania do ksiazki, co jeszcze. Pikantno-slodki w smaku.
        • kendo Re: Wielkie grylowanie kiedy? 31.05.06, 19:40
          papryki/pomidory /sklosze juz byly grilowane/kurczak/poledwica(tu sie
          zawiodlam,bo wyszla mi sucha)
          a dzis tylko kielbacha wegireska na kolacje.
    • framberg Re: Wielkie grylowanie kiedy? 01.06.06, 00:59
      Już parę razy. Prócz mięs i warzyw - ryby. Trzeba uważać bo błyskawicznie
      dochodzą. Ja sypię je solą (na mokrą skórkę) tak by były całe białe. Sól się
      stapia i trzyma rybę w całości. Do środka wpycham różne zioła; mam świeże,
      rosną koło grila.
      • ania1022 Re: Wielkie grylowanie kiedy? 01.06.06, 15:00
        A ryby pewnie tez w stawie kolo grila lapiesz co ?? :))
        I te rozne ziola to jakie ?? koperek ? bo chyba nie mieta...
        Przyznaje, ze nie klade ryb bezposrednio na ruszt, musze kiedys tak zrobic ale
        musze kupic rybe ze skora albo wybrac sie na ryby:))
      • tadeuszx Framberg, Ty ekspert jestes. Slyszalem 01.06.06, 16:38
        ze mozna zawijac ryby w folie aluminiowa lub jakies duze liscie? Wiesz cos o
        tym? Ja nie grilluje, bo nie mam warunkow do tego. Ale sie zalapuje czasem do
        znajomych lub rodzinki. Tylko, ze to najczesciej jest kielbasa lub jakies
        szaszalyki:(
        • ania1022 Re: Tadeusz nie czyatsz postow! 01.06.06, 17:26
          Bo gdybys czytal to wiedzialbys ze ja wlasnie robie rybki zawijajac je w folie
          i na grila.
          Oj, dostanie Ci sie pouszach :)))
          • tadeuszx Aha, Aniu, nie czytam? Komu jak komu, ale 01.06.06, 20:29
            Tobie wierze. Jak tak mowisz, to tak jest! Napeeeewno;) A po uszach od Ciebie?
            Bardzo chetnie i z wielka rozkosza wezme:)))))))))))))
          • framberg Re: Tadeusz nie czyatsz postow! 02.06.06, 11:01
            Czasami owijałem ryby w folię, tarz zaprzestałem. Mam wrażenie, że zamiast piec
            się na ruszcie ryby gotują się we własnym sosie w tej folii. Robione bez folii,
            mimo zdjęcia skórki z ryby wraz z solą, reszta przechodzi lekkim aromatem
            pieczystego (w wydaniu rybnym, oczywiście). Teraz zawsze piekę wprost na
            ruszcie.
            Trzeba uważać bo dochodzą błyskawicznie.
            Jak szesnastolatek ;-)
Pełna wersja