prawa rodzicielskie po rozwodzie

15.09.04, 21:42
Mam prośbę, proszę mnie poprawić jesli się mylę ; w sytuacji rozwodu i
decyzji o pozostaniu dziecka z matką jak podzielone sa prawa do decydowania o
dziecku? Konktretnie o bieżacych sprawach dotyczących dziecka decyduje matka,
ale w sytuacjach powazniejszych musi byc zgoda ojca. Chodzi mi tu o zmiane
szkoły. Może ktos zna link do aktualnego przepisu kodeksu rodzinnego?
    • roman.gawron Re: prawa rodzicielskie po rozwodzie 15.09.04, 22:17
      Art. 97. § 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z
      nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania.
      § 2. Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w
      braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.

      Tyle że to nie jest zmartwienie szkoły. Rodzice to załatwiają między sobą, w
      razie czego sądownie. Chyba nie chcecie dziecka w szkole trzymać na siłę? Nie
      macie takiego prawa.
    • achaa Re: prawa rodzicielskie po rozwodzie 15.09.04, 22:37
      Dziekuję bardzo za szybka odpowiedź
      Nie nie absolutnie nie o to chodzi. Była szkoła ucznia nie chce wydac nam
      papierów dziecka, któe juz jst u nas. Szkoła potrzebuje ojca. I teraz chciałam
      wybadać sytuację w rozmowie z matką, czy jest ograniczona wladza czy pozbycie
      itd . I wynika z tego że matka musi zdobyc zgodę ojca na zmiane szkoły.
      Niestety sczegółów jeszcze nie znam na temat całej sytuacji.
      • roman.gawron Re: prawa rodzicielskie po rozwodzie 15.09.04, 22:56
        achaa napisała:

        > Nie nie absolutnie nie o to chodzi. Była szkoła ucznia nie chce wydac nam
        > papierów dziecka, któe juz jest u nas. Szkoła potrzebuje ojca.

        Uważam że postępują kuriozalnie i bezprawnie. Dyskutowałbym już z twierdzeniem,
        że zmiana szkoły jest na tyle decyzją "istotną", że oboje muszą być - ja nie
        znam żadnej szkoły, która przy odbiorze papierów czy zapisywaniu dziecka wymaga
        obecności obojga rodziców.

        Po drugie szkoła nia ma żadnego umocowania prawnego, aby o tym decydować, nie
        ma na ten temat absolutnie żadnych przepisów wykonawczych w prawie oświatowym.
        Według mnie decyzja należy tu ewentualnie tylko i wyłącznie do sądu. Matka
        bierze papiery, a ojciec jak się z decyzją nie zgadza, oddaje sprawę do sądu i
        ten określa, jak ma być.

        W ten sposób to z kółka zapaśniczego nie można byłoby dziecka wypisać. Sport
        też jest istotny dla całościowego rozwoju i przyszłości dziecka :-)

        Proponuję jednak wziąć komentarz do k.r.o. i poczytać, co uważa się za decyzje
        istotne.
Pełna wersja