przerwany staż

03.10.04, 23:13
Mam 15 lat stażu, mimo to nadal jestem kontraktowym. Rozpoczęłam staż na
mianowanego w 2001 r. Mam skończone 3 fakultety i nikt nie chciał być moim
opiekunem (to była maleńka wiejska szkółka). Tak minął rok. W 2002 znowu
napisałam podanie z prośbą o rozpoczęcie stażu, w tym roku powinnam
przystąpić do egzaminu, ale w czerwcu zostałam zwolniona z pracy (brak
pierwszej klasy, pozostałe łączone, nie było dla mnie godzin). W tej chwili
pracuję w szkole językowej oraz 3 godziny w szkole prywatnej. Czy za rok mogę
wznowić staż czy zacznę wszystko od początku? Czy można zwolnić nauczyciela
na stażu?
    • kaz_dra Re: przerwany staż 04.10.04, 15:16
      > Mam skończone 3 fakultety i nikt nie chciał być moim
      > opiekunem
      *** nie rozumiem, co tu do rzeczy ma chcenie, nawet w szkółce. Jest tam jakiś
      dyrktor?
      Awans zawodowy reguluje KN i ostatni przepisy (znajdziesz na str. MENiS).
      Z tego co wiem (a nie jestem pewna swoich wiadomości) to możesz ubiegać się o
      staż skrócony (9 mieś.). O takich osobach jak Ty reformatorzy *chyba* nie
      pomyśleli. I pocoś się tyle uczyłą?? :))
    • jczar Re: przerwany staż 04.10.04, 19:10
      Spróbuj opisac swoja sytuację w piśmie do MENiSu - podpowiadają rozwiązania.
      Można zwrócić sie do nich na piśmie lub elektronicznie. Staż mozna kontynuować,
      jeżeli pracujesz przynajmniej na pól etatu. niestety, rozpoczęcie lub
      kontynuowanie stażu nie chroni przed rozwiązaniem umowy.
      • setif Re: przerwany staż 04.10.04, 19:37
        Pisałam i do kuratorium i do MENiS, nie tylko ja. Inne moje koleżanki były w
        podobnej sytuacji. Po wizytacji (przymusowej) tamta osoba nie jest już
        dyrektorem. Tyle, że moja teczka awansu była pusta. Co z tego, że pokazałam
        swoje papiery, trzeba było zacząć od nowa. Poza tym dzisiaj dowiedziałam się,
        że od piątku będę pracować w zastępstwie za nauczycielkę, która wyjeżdża za
        granicę. Mam nadzieję, że jednak zrobię ten staż i to w normalnych warunkach.
Pełna wersja