Wymiany polsko -......

11.10.04, 18:39
Witajcie!
Czy Wasze szkoły biorą udział w wymianach? Nasza szkoła już od kilkunastu
lat "wymienia się" z Niemcami i wszyscy mają tego serdecznie dosyc. Wlasnie
jestesmy w trakcie. Wydaje mi się, ze to w dzisiejszych czasach nie jest juz
taka atrakcja jak przed chociazby 10 laty. Uczniowie nie chca brac udzialu,
pieniedzy na jakis ciekawy program brak, Niemcy wiecznie znudzeni i
niezadowoleni. Jednym słowem - męczarnia dla wszystkich. I tylko lekcje znowu
przepadają...
    • kaz_dra Re: Wymiany polsko -...... 12.10.04, 18:16
      Cześć. Takie kontakty na siłę, to okropna sprawa, a dodatkowo znudzenie
      i wymagania. Bez sensu. U nas istnieją kontakty, ale głównie sportowe, czasem
      nauczycielskie; jest nieźle, jednak tez męczące.A do tego często dochodzi
      bariera językowa i wtedy to klapa.
      • venilia Re: Wymiany polsko -...... 12.10.04, 21:57
        Właśnie wróciłam z jednodniowej wycieczki z Niemcami, polskie dzieci też
        były.Wycieczka niczego sobie, dużo atrakcji, trochę chodzenia, powrót o
        rozsądnej godzinie. Nasze dzieciaki zadowolone, ubawione. Druga strona -
        znudzona, za mało czasu wolnego (czytaj:nie było czasu zapalić i kupić piwka),
        opiekunowie bez poczucia jakiejkolwiek odpowiedzialności (wyruszanie z punktu
        postojowego bez przeliczenia swojej grupy to dla mnie coś niewyobrażalnego). I
        wiele, wiele innych przyczyn (chociażby konflikty między młodzieżą), z których
        wymianom mówię NIE. Jeśli w następnym roku będzie u nas wymiana, to ja
        zachoruję na pewno.;) A teraz idę odespać wycieczkę. Trzymajcie się ciepło!
        • kaz_dra Re: Wymiany polsko -...... 13.10.04, 23:20
          Mam nadzieję, że wypoczęłaś i "odnudziłaś się". Jeżeli chodzi o opiekę nad
          uczniami, to rzeczywiście nacja ta bije rekordy indolencji. Przeżyłam to
          wielokrotnie. Jednak muszę przyznać, ze byliśmi tam (jeszcze w NRD) przyjmowani
          bdb, bez łaski, z atrakcjami , a nawet serdecznie. Może ta wspaniała młoda
          demokracja ich rozpuściła? Pomysł z grypą lub pomieszniem zmysłów za rok -
          dobry. Po kiego diabła się męczyć. Zresztą macie pewnie jeszce kilka osób
          w gronie, więc powinny być na takie okazje robione coroczne "zminy warty".
          U nas poza kontaktami z Niemcami, rozwija się prężnie współpraca z Litwinami.
          No cóż , słowiańska gościnnośś z obu stron, choć u nich biednie, ale
          serdecznie. Starają się zawsze na maksa, nigdy nie jest nudno, no i .. dogadać
          się łatwiej. :)
Pełna wersja