Dodaj do ulubionych

nie mam już siły rano wstawać:((

28.02.05, 17:02
Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że kiedyś do tego dojdzie. Że budzę się marząc o tym, żeby cały środek dnia gdzieś minął i żeby można już było się kłaść spać.

Nie wyrabiam się. Cały tydzień dokładnie zaplanowany. Nawet czas wolny zaplanowany. Życie prywatne też zaplanowane. I tylko nadzieja, ze nie zachoruję, bo wtedy wszystko runie jak domino.

Żeby było zabawniej: nie mam problemów tzw. wychowawczych, wrednego dyrektora, złej atmosfery... tylko ta liczba godzin. Już nawet nie wiem ile - ale dużo za dużo - wiadomo, nauczyciel języka może bez problemu dorobić - więc dorabiam.

Pracy nie zmienię. Łatwiej nie będzie, a zarobki mniejsze.
Mam nadzieję, że dotrwam do wakacji.
Tylko jak?
Obserwuj wątek
        • mamosz Re: nie mam już siły rano wstawać:(( 28.02.05, 22:16
          ale jak tu nie dorabiać? Przeciez z nauczycielskiej pensji nie da sie zyć na
          jakim takim poziomie,a człowiek nie samym chlebem zyje.Głowa do gory,jest nas
          wiecej nie mogacych rano wstać! Do wakacji tylko parę miesięcy.A gdybyśmy nie
          dorabiała nie byłoby wakacji....wiec coś za coś Pozdrawiam
        • wild.coffee A co jest pazernością? 28.02.05, 22:16
          > człowieku, nie byc taki pazerny, po co ci tyle kasy, wyluzuj, nie kazdy belfer dorabia i jakoś żyje...

          a co niby jest pazernością?
          - że człowiek chce mieć własne mieszkanie bez kredytu na 10 lat?
          - że chce przeżyć miesiąc nie zastanawiając się czy starczy od 1 od 1?
          - że nie chce wybierać między kinem, teatrem a koncertem?
          - że chce wyjechać na kurs językowy za granicę?
          czy może coś innego?
        • cutsson Re: nie mam już siły rano wstawać:(( 28.02.05, 22:17
          Zasadniczo masz racje. Ale zazwyczaj ma niezle zarabiajacego partnera/partnerke.
          Ja z moim jestesmy na dorobku. Gdybym zadowolila sie 18 godzinami w jednej
          szkole, laskawie mi przydzielonymi (razem z wychowawcza!), to jedlibysmy tynk ze
          scian. A oboje teoretycznie zarabiamy.
          Pozdrawiam.
            • cutsson Re: nie mam już siły rano wstawać:(( 28.02.05, 23:14
              A najlepsze jest to, ze pracuje w 3 szkolach. Dyra w szkole glownej (18h) za
              kazdym razem robi mi akcje "Pani sie zdecyduje, w ktorej szkole pani chce
              pracowac." Hmmm, mam uprawnienia do uczenia angielskiego. Od wrzesnia juz na
              pewno nie w tej.
              • floton Re: nie mam już siły rano wstawać:(( 01.03.05, 22:07
                ani wakacjami, ani dorobionymi godzinami, ani potrójnymi pensjami dlugo się nie
                nacieszycie - za chwilę kochane JST zabiorą KN, wakacje, bedą rozliczać z 40
                godzin przepracowanych w jednej szkole, no i jeszcze niz demograficzny, za 5
                lat bedzie o połowę mniej klas pierwszych gimnazjalnych....więc nie marudźcie
                tylko dymajcie to tej trzeciej szkoły póki jeszce mozecie..., nie ma co liczyc
                że przerobia nam dzisiejsze zarobki : 1200 zł- 1200EU !

                kredytobiorca na 10 lat
                • ella35 Re: nie mam już siły rano wstawać:(( 02.03.05, 22:30
                  Jakbym czytała o sobie... Ja też dorabiam jak dzika, prawda jest taka, że
                  nieraz na dodatkowych zajęciach jestem w stanie zarobić 2 razy tyle ile wynosi
                  moja nędzna pensja kontraktowego w szkole. I tylko pod tym warunkiem można
                  pracować w szkole, bez dorabiania - zeby w ściane. Jedynym plusem tej pracy są
                  wakacje, ferie itp oraz 18 godzin w szkole, resztę mogę poświęcić na prawdziwie
                  dobrze płatne zajęcia. Tylko, że doby nie starcza! Czekam już na wakacje, tylko
                  to trzyma mnie w postanowieniu, żeby niczego nie odwoływać i harowac jak wół. A
                  wakacje.... dwa miesiace wolnego i...2 tygodnie na Krecie i Santorini. Bez
                  dorabiania zostałaby mi działka pracownicza!!!
                  • rafhak Re: nie mam już siły rano wstawać:(( 02.03.05, 23:17
                    Jedynym plusem tej pracy są wakacje, ferie itp oraz 18 godzin w szkole, resztę
                    mogę poświęcić na prawdziwie dobrze płatne zajęcia.
                    mhm...18 godzin w szkole? mmh...oj chyba troszeczke przesadzasz, zapomnialas
                    jeszce o czasie spedzonym w domu nad sprawdzianami, przygotowani do lekcji,
                    diagnozami, maturami... Ja juz zapomnialem kiedy wyszedlem ze szkoly tuz po
                    zakonczonych zajeciach.
                    • ella35 Re: nie mam już siły rano wstawać:(( 03.03.05, 09:36
                      Zapomniałam dodać, że nie mam wychowawstwa. Jeżeli dojdzie ta przyjemność, to
                      kanał, tym bardziej w gimnazjum... Do tej pory robiłam klasówki kobyły, aby
                      dogłębnie sprawdzić wiadomosci uczniów. Od tego roku stwierdziłam, że znacznie
                      je okroję, sprawdzając esencję tematu, co skróci czas mojej męki z
                      odczytywaniem bazgrołów do minimum. Fakt, o klasówkach zapomniałam, ale gdy
                      połączy się sprawdzanie z oglądaniem fajnego filmu jest to do przeżycia.
                    • auksyna Re: nie mam już siły rano wstawać:(( 03.03.05, 17:33
                      Popieram przedmówcę! Mam wychowawstwo, sporo więcej niz 18 godzin i ucząc w
                      liceum przedmiotu maturalnego klasy sprofilowane mogę zapomnieć o poprawianiu
                      ton sprawdzianów przy oglądaniu telewizji! Po prostu mogłabym sie pomylić i
                      awantura na lekcji gotowa.
    • beata.zet Re: nie mam już siły rano wstawać:(( 13.03.05, 22:48
      Gdy rano najpierw wlącza się radio, potem pika położony poza moim zasięgiem
      budzik przez głowę przelatują mi kretyńskie pomysły z cyklu co-zrobić-żeby-nie-
      iść. Przyznam, że ze dwa razy naprawdę zadzwoniłam do szkoły wymyślając jakieś
      katastrofy.
      Jestem wrakiem. Te nędzne świąteczne ferie nic mi nie dadzą (a w połączeniu ze
      śniegiem po pas to już na pewno..). Jak ja dotrwam do wakacji???? Po drodze
      matury, egzaminy (uczę w gimnazjum i liceum), wywiadówki (bleeee), wycieczka z
      moją klasą goryli (1 gim - przecież oni wszyscy na pewno nie wrócą!), a do tego
      normalny , domowy zasuw: rodzina, koty, rachunki, cieknący dach (forsa???)
      Wakacje? Na co mi dwa miesiące?? W zeszłym roku udało nam się wyjechać na 10
      dni w Góry Świętokrzyskie, na więcej nie było pieniędzy! Matko, a tam było tak
      pięknie! I taka fajna, kameralna szkółka - mój mąż pokazywał ją palcem i
      powtarzał "o, tu byś uczyła, a nie w tym twoim molochu! Forsa taka sama, a może
      nawet i jaki dodatek, a dzieci pewno wdzięczniejsze!" Po przeczytaniu Waszych
      wypowiedzi nie wiem, czy jakakolwiek szkoła może być lepsza od innych...
      Jezusicku, jutro znów do szkoły a ja NIE MAM SIŁY PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO LEKCJI. A
      jak się nie przygotuję,to nie będę mogła iść=mam nerwicę szkolną. No i mam,
      paragraf 22.
      Powiedzcie, że te wakacje już niedługo, błagam..........................
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka