Dodaj do ulubionych

nauczycielskie anioły ;)

28.02.05, 20:03
Bezpłciowośc to chyba jakieś społeczne oczekiwanie? :)))
Zwróćcie uwage, że uznaje się nas za zawód "całodobowy". Nie poszalejesz wieczorem
(nawet w granicach normy społecznej), bo zaraz ci wypomną :(
Chodzimy z żoną często potanczyć. Ja przywykłem, ale żonę szlag trafia na
usmieszki - "ale pan profesor szaleje, dobry wieczór, a jak tam klasówki?"
I komentarze za plecami w autobusie: ten to wczoraj skakał...pewnie pijany...

A wyjście na basen to już dopust Boży :))))
"profesor w gatkach" jest postrzegany prawie jak dewiant, co to zamiast książke
poczytać- goły w wodzie siedzi....

Niby przywykłem, niby mam w nosie, ale ciągle czuję na plecach potępiający wzrok
małomiasteczkowych bab :(
Mamy siedzieć w domu, poprawiać klasówki, ubierac się spokojnie, nie pić, nie
palić, nie tańczyć, nie pływać, nie wadzić nikomu....Bezpłciowe anioły z
dziennikiem ;)
Obserwuj wątek
    • mrrooffka Re: nauczycielskie anioły ;) 28.02.05, 20:35
      Nie poszalejesz wieczorem(nawet w granicach normy społecznej), bo zaraz ci
      wypomną :(
      ==> Kto wypomni??? Dlaczego nie poszalejesz??? To ja jakaś nienormalna jesten,
      bo tańcuję na każdej dyskotece w szkole. I jakoś nic się nie dzieje.

      A wyjście na basen to już dopust Boży :))))
      ==> Noooo, z tym, to faktycznie jest mały problemik, ale nie wydaje Ci się, że
      uczniowie raczej docenią to, że "taplasz się" nie tylko w podręcznikach?

      Niby przywykłem, niby mam w nosie, ale ciągle czuję na plecach potępiający
      wzrok małomiasteczkowych bab :(
      ==> No właśnie, MAŁOMIASTECZKOWYCH bab. A kij im , przepraszam za wyrażenie, w
      oko!
      Dawno, dawno temu (tj koło 15 lat temu)jeździłam sobie do małej wioseczki. A w
      tej wioseczce ksiądz, persona przecież poważna i prawie święta, grał z dziećmi
      (i dorosłymi) w siatkówkę. I nikogo to nie dziwiło. Jeśli ludzie się do takiego
      zachowania przyzwyczaili, zniosą również Twoje gatki na basenie.

      Bezpłciowe anioły z dziennikiem ;)
      ==> a feeee! Ja sobie wypraszam, nie uważam się za bezpłciową!
      Hm... ale może się mylę ;-)

      ucha do góry!
      byle konsekwentnie!

      • myslak Re: nauczycielskie anioły ;) 28.02.05, 20:58
        Na jakiej szkolnej dyskotece? :))))
        Toż zona by mnie zabiła :) Dosyć ma "szkoły w domu" :)

        Piszę o zyciu prywatnym :))))
        Do knajpki klubowej chodzimy :)

        W siatkówkę pograć , na narty- owszem, to znoszą, ale wszystko, co przypomina,
        żeś chłop (tańce, basen, przytulenie żony) - zgroza :(
      • mea7 Re: nauczycielskie anioły ;) 02.03.05, 21:36
        Mhm...czegoś tu nie rozumiem. Moim skromnym- uczniowskim zdaniem, nauczyciel, to
        też człowiek. Nie powinniście, Kochani, przejmowac sie tym,co ktos o Was
        pomysli,a życ normalnie. Ciaglym strofowaniem sie nie doprowadzicie do zmiany
        mentalnosci ludzkiej na Wasza korzysc,a wrecz przeciwnie- zaostrzycie i
        rozognicie pospolite 'gadanie'. W koncu jestescie dorosli. Czas zmądrzec i zyc
        po swojemu.
    • madana Re: nauczycielskie anioły ;) 28.02.05, 22:04
      I to uczniowskie upodobanie do poznania życia osobistego nauczyciela:)))Te
      śledztwa, dedukcje,że pani/ pan to.....Ciągle mnie to rozbraja.Pamietam swoją
      pierwszą studniówkę:prawie nie schodziłam z parkietu,a niektórzy byli
      zszokowani,że tańczę tak dużo, długo i że najwidoczniej sprawia mi to
      przyjemność.Zdaniem wielu uczniów powinnam tonąć w ich wypracowaniach, oddychać
      szkołą (przynajmniej przez 10 miesięcy).Pozdrawiam.
      • mea7 Re: nauczycielskie anioły ;) 02.03.05, 21:38
        madana napisała:

        > I to uczniowskie upodobanie do poznania życia osobistego nauczyciela:)))Te
        > śledztwa, dedukcje,że pani/ pan to.....Ciągle mnie to rozbraja.Pamietam swoją
        > pierwszą studniówkę:prawie nie schodziłam z parkietu,a niektórzy byli
        > zszokowani,że tańczę tak dużo, długo i że najwidoczniej sprawia mi to
        > przyjemność.Zdaniem wielu uczniów powinnam tonąć w ich wypracowaniach, oddychać
        >
        > szkołą (przynajmniej przez 10 miesięcy).Pozdrawiam.

        A może to Ty masz takie wyobrazenie o swojej pracy i zarazasz tym swoich uczniow?
      • bezecnymen Re: nauczycielskie anioły ;) 28.02.05, 22:49
        jakie znów dzinsy??:/ a stary kawalerski garnitur. przyciasny koniecznie i
        zakurzony pyłem kredowym to nie łaska?
        tu trzeba koniecznie rozgraniczyc podejście uczniów i rodziców do niekoniecznie
        wzrocowego nauczyciela/ki, uczniowie po kilku przejawach niestereotypowych
        zachowań. niestereotypowych w rozumieniu rodziców, tzw. opiniotwórczych hyhy!
        daja spokój, przyjmuja do wiadomości i nawet sie cieszą, że mają niezwyczajnego
        nauczyciela, ale rodzice? im bardziej zamknięta, minimalistyczna,
        prowincjonalna i zarazem konserwatywna ekipa tworzy w/w opinie społeczna tym
        bardziej podpadamy pod paragrafy pani Dulskiej
    • kasiap10 Re: nauczycielskie anioły ;) 28.02.05, 22:52
      Ostatnio usłyszałam w TV, że nauczycielce nie wypada po godzinach pracy chodzić
      w mini i z dużym dekoltem. Może ja podpisałam jakiś cyrograf i nie pamiętam.
      Albo zostając nauczycielem zapisujemy się do zakonu:)
      • myslak Re: nauczycielskie anioły ;) 28.02.05, 23:19
        Taaaaa...
        Zakon to jest to :))
        I pasuje do misji i powołania ;)

        Stara marynarka,a panie garsonka ;) , kreda na butach i proste plecki ;)))
        I żadnego życia prywatnego ;)
        Dekolt??? A fuj! :)

        O 15.00 dyrektor wyłącza prąd i zastygamy. O 7 rano woźna odkurza, włącza prąd i
        ruszamy z dziennikami ;)
        A drugorzędne cechy płciowe zanikają po uzyskaniu kontraktowego :)
        • venilia Re: nauczycielskie anioły ;) 01.03.05, 20:55
          Hehe, super wątek!
          Ja w najbliższym czasie zamierzam uwinąć sobie typowy nauczycielski koczek na
          czubku głowy oraz zsunąć z nosa okulary (tak kilka centymetrów). Garsonki ze
          spódniczką do połowy łydki mam już od dawna...;)
    • kasiap10 Re: nauczycielskie anioły ;) 01.03.05, 21:26
      Nie przeklinaj, nie pal, nie cudzołóż-wszystko przekreśla cię jako dobrego
      nauczyciela. Nie ubieraj się zbyt dobrze (rodzice zaczną dociekać czy aby za
      dużo nie zarabiasz), źle też się nie ubieraj (pamiętaj o dobrym imieniu szkoły),
      za wyzywająco (dajesz przykład braku moralności). Może ministerstwo powinno
      wyznaczyć nam jakieś normy dot. stroju i zachowania:)Wiem niech to będzie
      swoisty dekalog. Może macie pomysły na przykazania:)
      • mrrooffka Re: nauczycielskie anioły ;) 01.03.05, 21:49
        Kurczę! To ja się muszę wypisać!!! Jutro lecę do dyrektora i składam
        wypowiedzenie! Nie mogę przecież tak paradować z 3 kolczykami w jednym uchu!
        Nie dbam o dobre imię szkoły :-( Przyjdzie mi zawód zmienić, bo odstaję...
          • auksyna Re: nauczycielskie anioły ;) 01.03.05, 23:29
            Przyznam się,że nigdy nie miałam tego typu dylematów, staram sie ubierac w
            miarę modnie, garsonek nie noszę (nie mam zresztą ani jednej i nie cierpę tego
            słowa!)i nie intresuje mnie co rodzice lub uczniowie sądzą na temat moich
            ubrań. Na studniówkach szaleję z uczniami, nauczycielami i mężem, na
            dyskotekach szkolnych (z racji opieki nad samorządem ale i z przyjemności
            chadzam na każdą) skaczę razem z uczniami i nikt specjalnie sie temu nie dziwi.
            A nie jestem zaraz po studiach - staż nauczycielski mam całkiem spory. Trochę
            sie matrwię, że za parę lat już mi może "nie wypadać" ;) skakać z uczniami w
            kółeczku i że wtedy sama sobie postawię szlaban. Bo myślę, że te szlabany i
            uprzedzenia rodzą się i mieszkają najczęściej tylko w naszych nauczycielskich
            głowach.
        • auksyna Re: nauczycielskie anioły ;) 01.03.05, 23:55
          Przykazanie najwazniejsze: sprawdziany mają być poprawione na następny dzień!
          Do pasji doprowadza mnia pytanie na następnej lekcji: przyniosła pani
          sprawdziany? I pełne wyrzutu miny gdy mówię, że nie. Może nie możemy spać??
          Albo jak kogoś spotkam po wielu latach i nie pamiętam imienia!! Czasem ten ktoś
          ma identyfikator, bo pracuje np. w sklepie albo w urzędzie, to sobie dyskretnie
          zerknę. Ale jak nie daj Boże nie ma - to znów ten wzrok i słowa pełne wyrzutu:
          pani mnie nie pamięta?? Ja się wtedy naprawdę czuję winna!!
            • auksyna Re: nauczycielskie anioły ;) 02.03.05, 00:07
              A dziś młodsza siostra jednej z moich uczennic zrobiła mi awanturę, że jej
              starsza siostra ma u mnie 3 juz trzeci rok i ostatnio znów dostała ze
              sprawdzianu 3 bo ja jej nie lubię (znaczy jej starszej siostry :)a chodzi na
              korepetycje do renomowanego biologa w mieście. Mało tego, ona sie boi (znaczy
              ta młodsza:) że z nią bedzie tak samo, znaczy że ja też jej nie lubię, bo ona
              ma też u mnie od poczatku tróje!!!
    • jx3 Re: nauczycielskie anioły ;) 02.03.05, 01:12
      A ja myślę, że oni (czyt. uczniowie) tę naszą ludzką strone lubią wbrew
      pozorom;)
      Co do stroju - wypowiadała się nie będę, bo powtarzałabym kwestię o braku
      garsonki;)
      Mnie rozbawiają sytuacje gdy np. na kilka tygodni zrobiłam sobie warkoczyki i
      potem w szkole miałam kilka naśladowczyń;) albo biorę do ręki gitarę
      elektryczną ucznia a jemu oczka się jakoś powiększają;) albo zabieram na
      wycieczkę swojego szczura i za 2 dni w towarzystwie wycieczkowym jest kolejny i
      3 chomiki;)
      pozdrawiam!
      PS bardzo spodobało mi się określenie "Bezpłciowe anioły z dziennikiem"!;)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka