bambolina1
09.09.05, 01:13
witam,
to co dzis przydarzylo mi sie na lekcji przechodzi ludzkie pojecie,w zyciu
(ucznia i n-la)nie spotkalam sie z taka sytuacja!
oto ona:
ucze w techniku j.ang.!dzis mialam pierwsza lekcje z klasa 1!! podczas
pisania na tablicy uslyszalam szemranie i sie odwrocilam!uczen na 1 lawce
chowal kartke pod stol!ociagajac sie, uczen oddal mi kartke!ja na nia nie
patrzac, wsadzilam ja pod ksiazki lezace na biurku i zabralam sie za lekcje!
pod koniec,gdy dyktowalalm prace dom. zaczelam przegladac ksiazki i patrze,ze
zamiast zapisanej kartki lezy czysta!! uczen ktory siedzial na 1 lawce w
polowie lekcji przesiadl sie na koniec!
powiedzialam ze nikt nie wyjdzie z sali dopoki ta osoba co zamienila kartki
si enei przyzna!oczywiscie wiedzialam ze nikt tego nie zrobi wiec
nakrzyczalam na klase i wygonilam ich z sali!!
nie zamierzam mscic sie na klasie, ani nic podobnego,bo wiem,ktory uczen to
zrobil!!jestem zszokowana,az mnie zatkalo!!
dlatego zwracam sie z prosba do doswiadczonych nauczycieli:co mam zrobic????
nie chce isc do dyrektora ani wychowawcy (w mojej szkole takich rzeczy sie
nie robi)!wole zalatwic to sama,bo nie chce zeby uczen myslal ze ujdzie mu to
plazem!!
prosze,poradzcie mi cos!!
pzdr